W sobotę może uda się trochę ponaświetlać Romka, tylko jest problem,bo moja lampa nie jest niestety całkiem sprawna, więc naświetlanie nie będzie mogło trwać długo, tylko kilka razy po parę minut. :-( Mam jednak nadzieję, że uda się chociaż trochę pobudzić organizm Romka do walki w chorobą.