Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Dziękuję za radę :) Już mam przygotowany mały karabińczyk z cienką tasiemką. Najpierw z tym pochodzi po domu.
  2. KRONIKA Dzień dziesiąty https://images91.fotosik.pl/348/2b3d7a887fde6fa9gen.jpg https://images89.fotosik.pl/349/142761b1433b2cbfgen.jpg
  3. Tak zrobię, dzięki :) Znalazłam karabińczyk i tasiemkę.
  4. Chciałabym szybciej, ale z drugiej strony ona mi zaufała i nie chcę zawieść jej gwałtownym ruchem typu złapanie za obrożę czy wzięcie na ręce.
  5. KRONIKA Dzień dziewiąty (14 kwietnia) Idziemy do przodu małymi kroczkami. Karmię ją chrupkami "z uda" i drapię gołą ręką po brzuszku. Delikatnie dotykam obroży, aby móc przypiąć smycz i wyprowadzić na zewnątrz. Nadal nie jest zainteresowana wyjściem dalej niż sąsiedni pokój. Mamy czas, bo pogoda paskudna.
  6. A tu filmik z bratem. Zachowują się podobnie. video-1586791754.mp4
  7. A tu brat Lilki. Takie ma ogłoszenie na fb: Mały, przerażony #STICH szuka odpowiedzialnego domu. Psiak mieszka u nas w azylu już rok. Wraz z siostrą został wyrzucony w worku na przypadkową posesję. Psiak od początku był bardzo wycofany, niemalże zupełnie dziki. Ostatnio przeszedł zabieg kastracji i mieszka od tego czasu w indywidualnym boksie. Próbujemy pracować, przekonywać go do siebie, ale wciąż jest ciężko w miejscu, gdzie wokół niego szczeka prawie 100 innych psów. Potrzebujemy dla Stich'a indywidualnego domu, chętnie z bezpiecznym ogrodem i drugim psem oraz osoby, która podejmie się pracy z małym dzikuskiem. Stich ma około 7 lat, waży 9 kg. Obecnie mieszka w azylu w Sekłaku, gm. Korytnica - 70 km od Warszawy. https://images91.fotosik.pl/348/44aa3ac439b5059bgen.jpg
  8. Zdjęcia na razie nie mam, ale są wiadomości. W zeszłym tygodniu Państwo byli z Luną u weterynarza. Postrzępione uszy to podobno grzybica, smarują je maścią. Dostała też suplementy diety na odbudowę masy mięśniowej oraz obrożę Foresto. W mieście radzi sobie bez problemu, powoli uczy sie chodzić na smyczy. A jedynym zwierzęciem na które reaguje instynktem łowczym jest każdy napotkany kot. Poza codziennymi trzema spacerami ( w tym jednym co najmniej dwugodzinnym), co kilka dni Państwo jeżdzą na rodzinną działkę na wieś, gdzie w towarzystwie innego wyżła może się wyszaleć do woli. Żyć nie umierać.
  9. KRONIKA Dzień ósmy Na mój widok wyskakuje ochoczo z posłanka. Wyraźnie potrzebuje bliższego kontaktu, ale wciąż boi się. Na razie daje się głaskać pod brodą i po podgardlu czy jak to się nazywa (gołą ręką !).
  10. A tu Luka przygotowana do świątecznego śniadania (żebractwo) https://images92.fotosik.pl/347/6b0bdc07949c4e68gen.jpg
  11. Nie sika już pod siebie, więc w nagrodę dostała mięciuśki kocyk. Spadek po tymczasowiczce Kulce (?). https://images89.fotosik.pl/347/3b9ba23970a3eb42gen.jpg
  12. KRONIKA Dzień siódmy Dała się pogłaskać pod brodą. Chrupki zjada z mojego uda (siedzę na podłodze). Początkowo bała się podejść. Oswajam ją z moimi psami, którym też daję chrupki w jej pokoju. Gdy Mała chciała zjeść chrupka w pobliżu jej posłanka, Lilka ją pogoniła (wyszczerzyła zęby) i Mała uciekła. Wyrażnie się nudzi. Po południu leżała na środku swojego pokoju, wieczorem już leży u nas w pokoju na ręczniku sikawiku (suchym). Obok położyłam kolejne posłanko, ale na razie nie jest nim zainteresowana. W planie jest przeniesienie posłanka (z Lilką w środku) do kuchni, gdzie spędzamy teraz najwięcej czasu , bo jest ciepło. Chyba, że sama stopniowo przejdzie. A stąd blisko na werandę i na dwór, gdzie czeka masa atrakcji.
  13. Też tak myślę i to napawa mnie radością.
  14. KRONIKA Dzień szósty Dziś rano wyskoczyła na mój widok z posłanka. Posłanko pozostało suche przez cały dzień. To dobrze, bo już myślałam, że popuszcza. Na nasz widok merda ogonkiem jak wiatrakiem. Bierze jedzenie z ręki jak leży na posłanku, ale już w pokoju trzyma dystans. Dawałam jej po trochu chrupki, każdy kolejny był coraz bliżej mnie. Ostatni tuż przy mojej nodze. Za każdym razem zastanawiała się czy podejść bliżej, ale w końcu zjadła wszystkie. Nie można przy niej robić gwałtownych ruchów. Nasłuchuje z zaciekawieniem odgłosów z mieszkania.
  15. Dziękujemy Nesiowata :) Jesteś jak zwykle niezawodna !
  16. Nie wiem. Czekam na wiadomości. Smycz pojechała. Mam sporo w zapasie, chętnie się podzielę.
  17. KRONIKA Dzień piąty. Hitem dnia jest dobrowolne wyjście (wyskok) z klatki i przeniesienie się na posłanko :) Jak przestanie posikiwać to dostanie bardziej eleganckie łoże. Siku i kupa na ręczniku w pokoju obok. https://youtu.be/sY4QbLpciSU https://images89.fotosik.pl/346/02afe4f47de7c40bgen.jpg
  18. Dziękuję Wam: Tyś(ka), Marysia R. i Sowa za rady:) Zajrzę do podanych wątków. Gdy to pisałyście coś się wydarzyło. Lilka podjęła za mnie decyzję. W naszej obecności wyskoczyła z klatki jednym susem (dotychczas wychodziła kroczek po kroczku). W tym czasie klatkę zamknęłam i wyniosłam czym ona zupełnie się nie przejęła.. Wstawiłam jej posłanko pod biurko z "pachnącym" ręcznikiem. Teraz zwiedza nasz pokój. Było zapoznanie z małą Łezką. Obie na sztywnych nogach i ostrożnie. W końcu Łezka się wycofała. Mam filmik z merdającym ogonkiem. https://youtu.be/sY4QbLpciSU
  19. Tadam. To nie moja zasługa, to inicjatywa Lilki:) https://images92.fotosik.pl/346/3d1b36563640f7c5gen.jpg
  20. Dzisiaj jakaś cofka z wychodzeniem do rosołku. Robi to mniej ochoczo niż wczoraj. Ćwiczę głaski z kocykiem (cieplutkim misiem). Odnoszę wrażenie, że jej się to podoba. Poker, nie upieram się przy szelkach. Obroża powinna wytrzymać.
×
×
  • Create New...