Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. To wziął go w końcu do siebie Pan Krzysztof ? Wiem, że to temat podnoszący ciśnienie: ale jak załatwiono sprawę szczeniorek ?
  2. Fajna terierka:) Łysawe uszy mogą być z niedożywienia. Mój Dyzio tak miał. A co z siostrą i szczeniakami ? Oj, nie nudzi Wam się.
  3. Podałam dzisiaj Czetce (z poślizgiem) preparat na pchły i kleszcze Simparica 40 mg dla psów 10-20 kg. Czetka waży 14,8 kg. Powinna trochę przytyć, bo ma małą masę mięśniową.
  4. Kot Gromek "spsiał" w towarzystwie trzech psów. Najlepiej dogaduje się z Małą. Są podobnych gabarytów i świetnie się bawią (gonitwy i przewalanki). Tu Gromek na spacerze z psami. https://youtu.be/_w2eRDljN8s https://youtu.be/_w2eRDljN8s
  5. 20 października 2021 przyjechała z zamojskiego schronu Czetka. Czeka na dom. https://www.dogomania.com/forum/topic/354300-szorstka-vel-czetka-zapras
  6. Z Warszawy miałam zawsze najwięcej sensownych telefonów. Oby i tym razem tak było.
  7. Czas nadrobić zaległości, bo dużo się wydarzyło. Złego i dobrego. Odeszli od nas Dyzio (9 stycznia 2020) oraz Luka (2 lipca 2021). 15 lipca 2021 przybył kilkumiesięczny kot Gromek (nowość w naszej rodzinie) i tak zostałam kociarą. https://images89.fotosik.pl/554/acd49a3329d12942gen.jpg Lilek jest cały czas u nas i pewnie zostanie, bo bardzo wolno cywilizuje się. Tak wygląda teraz.
  8. Zaczeliśmy ćwiczenia z kontenerem. Lilek był wyraźnie speszony moją obecnością i aparatem. Rano, gdy nie miałam telefonu i leżałam dalej od niego to wlazł cały . Z brzegu leżą chrupki, w głębi kocia mokra karma. https://www.youtube.com/watch?v=Njv3Pxq6_Gs https://studio.youtube.com/video/6yXxZD7ERGU/edit
  9. Dałam Czetce kurzą łapkę. Na razie jedną, bo muszę sprawdzić czy nie ma po niej rozwolnienia. Ona ma wrażliwy żołądek i czasami ma mniej zwarte stolce. Muszę uważać z nowościami. A nóżki od razu wyczuła po wyjęciu torebki z koszyka i nieodstępowała mnie na krok.
  10. Przyszedł dzisiaj lek na stawy. W opakowaniu 90 tabletek. Dawkowanie: przez 4 do 6 tygodni po 2 tabletki, potem po jednej dziennie. Dziś zaczynamy. https://images91.fotosik.pl/553/65c5aee2ebc82c4fgen.jpg https://images92.fotosik.pl/554/10a10e51434e30c6gen.jpg
  11. Przyszedł dziś transporter nr 5 wielki jak wagon kolejowy. Ma kółka z hamulcami, poidełko i zdejmowany dach. Jak raz do samolotu, gdyby Lilka chciał ktoś z zagranicy (ha,ha !) Zdjęłam dach, do środka włożyłam szmatkę z posłanka i wsypuję chrupki. Chrupki znikają, ale nie wiem kto je wyjada, bo przy mnie nie ma odważnych. Jutro włożę coś pachnącego. Najlepszy byłby (zepsuty) śledź. Ponieważ to nasza sypialnia, to poprzestanę na kocim jadle.
  12. Miałam takie psy, o które był tylko jeden telefon, ten właściwy. Najgorzej jak trzeba wybierać. Decydować, który dom lepszy dla tego właśnie psa.
  13. Dziś pierwszy mały sukcesik. Założyłam mu obróżkę. Próbował pozbyć się jej tylną łapą, na szczęście nie udało się. Kolejny krok to "przedłużka". Patent Pani Idy czyli przycięta smycz sięgająca ziemi. Kot będzie miał zabawę !
  14. Oby nie było to nic poważnego. Posyłam pozytywną energie dla Was i dla Dianki:) Trzymajcie się Kochani
  15. Pomyślałam sobie, że w związku z niepewną łapką może warto by skorygować treści ogłoszeń. Pierwotnie widziałam dla niej dom młodych, energicznych i usportowionych ludzi. Ponieważ nie wiadomo do końca co z tą kulawizną, dlatego może nie pisać o długich spacerach do lasu i charcich biegach. Za to zasugerować krótsze spacery za to częstsze. Tym samym poszerzymy krąg zainteresowanych, bo nie każdy lubi długie wycieczki z psem.
  16. Zamówiłam ten wypasiony kontener. Będzie też dla kota w podróżach do weta.
  17. Zadziwiają mnie te koty coraz bardziej:)
  18. Pani filmy dostała i to z przygodami, bo wylądowały w spamie. Na szczęście byłam czujna. O przyjeździe na razie nie było mowy za to dostałam wskazówki. 1) Po pierwsze mam założyć Lilkowi obrożę (nie szelki) i przypiąć do niej krótką smycz, aby z nią chodził. Już to przerabialiśmy (co prawda do szelek), ale kot traktował ją jako świetną zabawkę, więc odpięłam. 2) Po drugie mam przyzwyczajać Lilka do kontenera. Tak, aby móc wsadzić go do samochodu i zawieść np. do weta. Mam link do kontenera, który się sprawdza. Ma zdejmowany dach i drzwiczki. Mam wrzucać do niego przysmaki (początkowo bez dachu) tak, aby wszystkie psy (i kot ) mogły do niego wchodzić i się częstować. Stopniowo dodać dach, drzwiczki, a na końcu je zamknąć. Mam już taki kontener: nazywa się kuweta ! To wszystko do sfilmowania i podesłania. No i dostałam komplement. Spacer Lilka bez smyczy to duży sukces. Szkoda, że Pani nie widziała spaceru kota bez smyczy Przeszedł z nami całą trasę, a potem grzecznie zawrócił.
×
×
  • Create New...