Jump to content
Dogomania

zasadzkas

Members
  • Posts

    2371
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zasadzkas

  1. W Korabiewicach "nowiutki nabytek": Agrafka - młodziutka, radosna, żywiołowa i przyjazna sunia, ignoruje psy /w schornisku. [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/1072/mini.jpg[/IMG] Więcej fotek: [url]http://dajmudom.pl/futro.php?id=1072[/url] Został jeszcze do adopcji któryś z tych 3, nie rozróżniam ich, niestety: Axel: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/939/mini.jpg[/IMG] Ado: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/940/mini.jpg[/IMG] Redds: [IMG]http://dajmudom.pl/adopcje_zdj/946/mini.jpg[/IMG] Więcej fotek i info: [url]http://www.dajmudom.pl/str.php?dz=29[/url] One mogą nie przeżyć zimy w schronisku. Korabieiwce są pod Warszawą ;)
  2. Szczerze, to nie wiem. Byłam w szoku, jak przeżyła ostatnią zimę i mrozy. Teraz jest jeszcze całkiem ciepło, ale nawet wytrzymałośc psa ze schroniska ma swoje granice, ciało się zużywa, spala na walkę o przetrwanie. Trzyma kciuki i załatwiam powoli tą akcję adopcyjną dla dobciów. Mam nadizeję, że się uda.
  3. No, póki jeszcze z tej strony tęczy, nacieszmy się nim. Nie ma co tkwić w przyszłości, ważne jest tu i teraz. Trzymam kciuki i cieszę się każdego dnia, że jest jeszcze :loveu: Serdecznie pozdrawiam.
  4. No, nie mogę, jaki Rudolfino z niego :loveu: Wesołych Świąt, kochani dwu- i czteronożni :lol:
  5. Wspólną decyją obecnych i byłych wolontariuszy korabiewickich: Wilma zostanie wyadoptowana na prywatną osobę, a potem przekazana. Powodem jest ostatnia historia zaginięcia suszki z naszego schorniska w Warszawie i duży opór p.Magdy. Nie chcemy ryzykować, że się nie zgodzi, a suka zostanie na zimę w schronie. Myślę nad tymczasem dla niej. Mamy paszport, trochę zmniejsza to koszta.
  6. Może Twój Tz ma rację, że się do smrdoku przyzwyczaiłaś? :evil_lol:
  7. Ulka, tak sobie myślę, że pewnie finanse na 3 duże psy to może być kłopot. Jeśli Wasza rodzina będzie miała gorszy moment finansowy, zrobimy zrzutkę jakąś na Kajtkę i smoki. Gratuluję i bardzo się cieszę. Sunia może wracać do siebie w spokoju i miłości. Bardzo, bardzo się cieszę. Trudno, że tymczas zamarł.
  8. Dobrze, to "po sylwestrze" mnie uspokaja bo w tak gorącym przedświątecznym okresie nie miałabym szans nic zdziałać.
  9. Mam jedno pytanie: kiedy planowany jest wyjazd psów? Wie,m, że to trudno przewidzieć, ale jakiś wstępny termin bardzo by się przydał.
  10. Acana chyba ciut droższa tylko od ProPaca jest. No, dobrze, że myśli o kasie na szkolenie, bardzo dobrze. Żeby jeszcze ta Acana była na miejscu, sama bym ją zamawiała. Ja używam Propaca właśnie dlatego, że idę do sklepu i mam a jak pracujemy to zamawianie na konkretny czas to 20 zeta więcej, bez sensu. Milwiczce służy Propac, to używamy. Pisz Iza, jak tam akcja się rozwija. Pozdrawiam.
  11. Z tym szkoleniem i karmami to ostrożnie, oni mogą nie dysponować kasą. Niech Cię nie zmyli auto z lakierem kameleon ;) Serio, to małe dziecko, malutkie mieszkanko i psior, który potrafi zjeść. Naprawdę, dużo wyczucie, żebyśmy nie zrazili ludzi do siebie, bo stracimy psa z oczu. Tak tylko podpowiadam. Karmę zaproponować jakąś średnią, może ProPac, albo nawet i to może być za dużo /136 za 15kg. Co polecacie, co można jeszcze w sklepie zoo kupić w miarę okey?
  12. Dobrze, to ja dopytam w sprawie Wilmy, kontaktu ze schroniskiem nie ma, bo p.Magdy nie stać na telefon. Spróbuję załatwić co się da. Koniecznie muszę najpierw wiedzieć te koszta.
  13. Jeszcze napiszę o warunkach Wilmy: mieszka w betonowym boksie, ma budę, jest bez łąńcucha, ma kilka suk w boksie. Przeżyła tą zimę w tym mrozie, choć za każdym razem bałam się, że już jej tam nie zastanę... Dobra, będę kombinować pieniądzę, nie chcę, żeby zdechła w samotności. Przez całe tygodnie ogłoszeń miałam jeden telefon :shake: A napisałam o warunkach, bo ważne, żeby tu ustalić priorytety, żeby nie zdechła nie tylko ona, ale biedak z Węgrowa np., który ma gorzej i tego typu sytuacje.
  14. Ja mam pare zastanowień: 1. czy dobermanopodone też wchodzą w grę i czy mają szanse na dom? jeśli taka ładna Santa jeszcze nie znalazła... 2. nawet gdybym chciała wysłać grubcię Wilmę to zwyczajnie mnie na to nie stać, mam paszport, koszta chipu, szczepień i transportu byłyby wyłącznie na mojej głowie, mam wiele adopcji i zwyczajnie finansowo nie wyrabiam. 3. grubcia nie jest agresywna ale nie była w domu tymczasowym i nie znam jej do końca
  15. Nie, pani powiedziała już wtedy, że wolałaby psa zobaczyć przed adopcją a na to już nie jesteśmy w stanie nic poradzić. Poopowiadałam jej o suni, potwierdziłam pomoc w transporcie, ale to za mało. Mam zapisany jej numer telefonu. Ona chce sunię spokojną, bodajże są z Brzegu, myślę, komu podrzucić ich, żeby dom się nie zmarnował.
  16. Jeśli chodzi o sterylkę /bez kamieni usuwania, to Milwa pierwsze 2 doby tragedia. Dla niej i dla mnie. Milwucha chyba jets panikarą, czy co, ale dramat przeżyłam. Potem wróciła do siebie i zapomniała, choć była bardziej przytulaśna jeszcze długo, długo.... Jak tam negocjacje rodzinne w sprawie suni? ;)
  17. Iza, świetnie! Podpytaj o szczepienia, bo nie miała :razz: No, i oni ją karmili Chapi, trochę gadaliśmy o tym, ale byli w emocjach, może im wyleciało z głowy. Cieszę się, że masz nad nimi pieczę, bo szkoda psa i ludzi. Jakbyśmy w innym miejscach tak miały, to bardzo zmniejszyłaby się skala porzucania tych psów i koszty, główinie psychiczne i to dla psa, ale też te finansowe, a nie są małe. Bravo, gratuluję i trzymam kciuki za dalej.
  18. Gratuluję, bardzo się cieszę, że mały ma dom i do tego zaufany.
  19. Nie wiem, czy znacie to schronisko: KAJA [IMG]http://www.pomoczwierzakom.pl/res/dajmudom/20/main.jpg[/IMG] Suczka przebywa w przytulisku p.Stanisławy Olszewskiej w Rachowie Starym k/Annopola. Tel. 0 505 932 581 Suczkę podrzucono z ciężkimi ranami głowy i szyi, konieczne było usunięcie oka. Mogła być wykorzystywana do walk lub hodowlanego rozrodu. Teraz wyleczona odpoczywa w przytulisku. Ok. 5 lat. [url]http://www.pomoczwierzakom.pl/?mod=dajmudom&nr=20[/url]
  20. A którego bierzesz i skąd jesteś? Nie pamiętam :oops: Zwłaszcza, gdzie mieszkasz?
  21. Ojej, Santa tyle przeszła i nadal nie znalazła swojej przystani... Kurczę, trzymam za nią kciuki z całego serca.
  22. Ta brązowa chudzina jak moja, co ją Beata wyciągała ze schronu. I nawet pysk ma podobny i patrzałki też :loveu:
×
×
  • Create New...