-
Posts
3935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fela
-
Maleństwo z łańcucha-łańcuchem przywiązało się do kanapy. Ma dom.
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
O! Nikogo Maleństwo nie obchodzi. :-( Tym niemniej ponawiam prośbę o pomoc w zawiezieniu jej na badanie. -
Maleńka sunia,bez oczka,bez szansy(Ostrów Maz.).Aniołek ma swój dom :-)))
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
esperanza, może i fotki są nieatrakcyjne, ale przynajmniej chwytają za serce. Zrób ogłoszenia z tymi, które są, a jak uda się zrobić nowe, można zrobić nowe ogłoszenia. Nie ma co czekać, bo tygodnie płyną (a może byś jej machnęła zdjęcia? jesteś przecież dyplomowanym fotografem;), nawet kiedyś, dawno temu pisałaś, że chcesz wydać album ze zdjęciami kalekich psów) -
Dwa razy dostaliśmy wspomożenie - właściciel schroniska obiecał, że dorzuci się do hotelu najpierw dla Kropki, potem dla Tośki (no i dotrzymał obietnicy). Z burmistrzem w końcu nic nie zostało ustalone, bo nie było komu się tym zająć (ostatnia rozmowa była raczej zbywająca). Dziś pan Stanisław zaczął znów wydeptywać tam ścieżki.
-
przygotowałam na spotkanie takie rozliczenie, prześlę mailem wieczorem osobom zainteresowanym stare kontakty to znaczy osoby, którte koło danego psa „chodziły” długo, albo chciały adoptować ale nie bardzo wiedziały, co i były urabiane. Ze strony schroniskowej mamy o wiele więcej zgłoszeń niż ze strony strowarzyszeniowej. Poza tym dłużej działa i to procentuje. Oczywiście staramy się „wypychać” tymczasy, ale nie zawsze jest to możliwe. Kto może pomóc w transporcie Maleństwa z Otrębusów na Białobrzeską w piątek na 16.20 lub przyszły wtorek na 19? Musimy zrobić biopsję, jest podejrzenie nowotworu ostatnio schronisko znów zasiliło nasze konto mimo to sięgnęliśmy dna
-
Maleństwo z łańcucha-łańcuchem przywiązało się do kanapy. Ma dom.
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Dwie wiadomości: 1. najpierw ta dobra (chyba) - Maleństwo ma dom zapewniony, ale pod waruniem, że nie okaże się... No właśnie, patrz pkt. 2 2. jest podejrzenie, że Maleństwo ma zmianę nowotworową (guzek na grzbiecie, na kręgosłupie). I jedna prośba: Czy ktoś może pomóc i przywieźć Maleństwo na badanie (biopsję) z Otrębusów na Białobrzeską? Jeśli byłoby to wieczorem, mogłabym sunię zawieść do hotelu spowrotem -
Niestety, dobranie kolegi dla Collina odpada... Poza owczarkiem, który poszedł do znajomych Krysi (to w stu procentach jej adopcja), reszta to stare kontakty ze strony schroniska. [B]Pieniądze stowarzyszeniowe już się skończyły - zapowiadałam, że zbliżamy się do dna już jakiś czas temu. [/B]Zakładałam ze swoich, ale dłużej już zakładać nie mogę. Pilnie potrzebny jest pomysł na wygenerowanie przychodu plus jego realizacja.
-
Mantra miała dwie poważne operacje, nie udało się jej uratować, odeszła dobę po drugiej z nich. Z lepszych wiadomości: w ostatnim czasie były 4 fajne adopcje (w każdym razie takie, o których wiem). Do domu pojechał ten piękny owczarek [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/2873/dsc0119oi0.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] (jest najkochańszym psiakiem swojej pańci, mieszka w Ostrołęce) Colin bez jednego oczka, przerażony w schronisku, u pani w Ostrowi rozbraja drzwi, gdy zostaje sam w domu. Ale został już kanapowcem [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1690/dsc0005yl4.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] Ta mała suczka, która do schroniska trafiła wprost z kanapy, z mieszkania w bloku. Zamieszkała u pewnej pani w Warszawie, obydwie sa megaszczęśliwe, w tygodniu je odwiedzę [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img176.imageshack.us/img176/9844/dsc0127yo9.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] I stary pies, który wedle wszelkiego prawdopodobieństwa miał spędzic resztę życia w schronisku, Gordon, mieszka teraz ze swoim panem i panią w mieszkaniu, zapewne ma miejscówkę na tapczanie [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/3003/2011ok5.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
-
Niewidomy pies z Ostrowi ... Daktyl znalazł swoich ludzi :)
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
no to serią pojechałaś.... A pewnie, że noszę. Wprawdzie chyba wkrótce zmienię go na beret moherowy. O matko, wygadałam się 8-) -
Maleńka sunia,bez oczka,bez szansy(Ostrów Maz.).Aniołek ma swój dom :-)))
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Tośka grzeje dupke w łóżku, jeszcze korzonki zapuści i co? Będzie bolało wyrywanie... Ciotka paskudna Fela znów nie dojechała z aparatem, choć modelka czekała :-( -
Niewidomy pies z Ostrowi ... Daktyl znalazł swoich ludzi :)
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
chapeau bas hop!, jesteś jak karabin maszynowy ;) , dzięki -
Domek znalazł maleńką Mirulkę :-)) Kto jest bardziej szczęśliwy?
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Bosz.... jakie cuuuuudo! -
Kiedy go odprowadzałam do jego pani.... Co ja piszę: odprowadzałam. To on mnie odprowadzał, a właściwie ciągnął, wlókł po chodniku, a potem schodach. Ciągnął tak niemiłosiernie, że poczułam się jak latawiec - prawie frunęłam, choć on waży pewnie niecałe 8 kilo, a ja prawie 10 razy tyle :oops: (no co, duża jestem - na wysokość też ;)). Nie musiałam patrzeć na adres, na tabliczkę na budynku ani numer mieszkania. Nie miałam wątpliwości, kiedy zziajana dotarłam pod drzwi. Psiak w domu jest królem, panem i władcą, oczkiem w głowie pańci - to widać. Na pamiątkę dostał ode mnie adrasatkę. A ja dostałam od pani kawę - na którą serdecznie zapraszam wszystkie ciotki. PS przez myśl mi przeszedł pewien przewrotny pomysł, jak zarabiać na nasze schroniskowe biedy - porywając psy dla okupu/nagrody za znalezienie. Ale już wiem, że to nie był dobry pomysł. Ok, no dobra, żartowałam.
-
Witaj Odiland :-) Bernardynka ma ok. 4 lat, nie wiemy nic o jej rodzicach, nie jest to rodowodowy pies, nie możemy nawet zakładać, że jest rasowym bernardynem, raczej po prostu bardzo w typie. Bardzo łagodna w stosunku do ludzi, domaga się pieszczot i kontaktu. Nieco dominująca jeśli chodzi o inne suki. Jak najbardziej może mieszkać na zewnątrz domu, ale to ten typ psa, który potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem, bez tego popadnie w psią deprechę. Do schroniska trafiła razem ze swoim synem (ok. 2 letnim), wprost z domu. Zdaje się, że jej właściciel skręcił na manowce z dobrej drogi i teraz pokutuje za kratkami,musiał zrzec się psów.