Jump to content
Dogomania

tomcug

Members
  • Posts

    15537
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tomcug

  1. Nikodem jest chyba bardzo zdezorientowany, nie wie, czy Spinka należy do Waszego "stada", czy nie. Sunia przychodzi, odchodzi, znowu się pojawia... Zaczęło go to przerastać, biedak :shake:. Anielico, sytuacja rzeczywiście nieciekawa, nigdy nie przypuszczałabym, że takie cudowne maleństwo będzie mieć problemy ze znalezieniem domku. Naprawdę, nie wiem co powiedzieć :-(
  2. Serwuś ['] Irmo :calus:
  3. A ja wierzę,że jak malutka znajdzie już ten domek, to będzie najlepszy na świecie. Że warto będzie czekać...
  4. Ale doskonale wie, że w kuchni najlepiej :cool3:. Zawsze coś "skapnąć" może :evil_lol: :evil_lol:
  5. :-( :-( :-( Czytam i myślę o naszej cierpiącej suńce, która odeszła w wielkim bólu i cierpieniu. Ale to tak trudno powiedzieć, że dzisiaj, już, teraz. Bo zawsze przecież może być lepiej. Ale nie było, a ja do dziś mam straszne wyrzuty sumienia....To okropnie trudna decyzja. Rozumiem Twoje rozdarciei ból :-( :-( .
  6. [quote name='anielica']Mam wieści od p. Teresy :loveu: [I]więc leoś to straszny "jamochłon" na dzień dobry dostał troszkę jedzonka, żeby się przyzwyczaił gdzie będzie jego miseczka, byliśmy też na krótkim spacerku wykupkał się ładnie i wysiusiał, o ile w domu jest jeszcze taki troszkę skołowany to na spacerze szalał troszkę na tyle na ile mu pozwalała smycz[/I] [COLOR=#000000][I]trzeba na niego uważać bo zbiera co mu się na ząb nawinie[/I][/COLOR] [COLOR=#000000][I]oczywiście już został zaważony przez znajomych psiarzy i pomimo że wierzór i ciemno i niewiele widać wzbudził ogromny zachwyt. teraz po spacerku zmęczony przeżyciami i wrażeniami śpi. Jutro pójdziemy w pola ale na krótki spacer a potem do lekarza.[/I][/COLOR] :loveu: :loveu: :loveu: W tym szczęśliwym dla Leosia dniu, kiedy rozpoczął życie w Swoim Domku, chcę podziękować wszystkim, którzy mu pomogli. Tym, którzy wsparli mnie, duchowo, fizycznie, finansowo, kiedy którejś soboty założyłam jego wątek i prosiłam o pomoc. Tym, którzy wspierali Rybkę w walce z chorobą Leonka. Dzięki!!! Dziękuję ślicznie: [B]Rybce[/B] - za to, że na te trudne dni stała się Leosiną mamusią :buzi: [B]Niufie[/B] - za pomoc wszelką - poradę, witaminki, leki, pieniążki, kontakt z lekarzem - otoczyła Leosia opieką :buzi: [B]Mariee [/B]- za pomoc w szybkim dotarciu do specjalisty :buzi: [B]Eli i Krzysiowi[/B] - za transport i opiekę w drodze Leoncja do domku :buzi: [B]Tomcug:[/B] :buzi: [B]Noemik:[/B] :buzi: [B]Agat21:[/B] :buzi: [B]Monikk:[/B] :buzi: [B]Krysiam:[/B] :buzi: [B]Dąbrówka[/B] :buzi: [B]Pitty [/B]:buzi: Za baaaardzo ważne wsparcie finansowe! Oraz wszystkim, którzy wspierali duchowo Leonka w walce z chorobą i nas w walce o jego życie i zdrowie. A na koniec, chociaż powinno być na początek - [B]cioci Tiger[/B] - za wszystko, co zrobiła dla Leonka i innych biedaków, a przede wszystkim za to, że ZAWSZE można na nią liczyć. [B] Dzięki! Mam nadzieję, że nie ominęłam nikogo. Chciałam napisać do Was imiennie, kończąc pewien etap Leosiowej drogi...[/B] PS. Rozliczenie bawem :cool3:[/quote] Anielico - ominęłaś, ominęłaś. Więc teraz my podziękujemy pewnej wspaniałej cioteczce, co to naszego Leosia wypatrzyła w schronisku, walczyła jak lwica o wyciągnięcie go ze schronu, o leczenie, domek itd... Dziękujemy Anielico :loveu: :loveu: :loveu:
  7. Malutka piękna, ale Chiara i Nikodem też prześliczni :loveu:. Doborowe towarzystwo :p
  8. Czekamy na relacje z nowego domku..........
  9. No jak tu się nie zakochać :oops:. Ludziska otwórzcie oczyska i bierzcie Spineczkę, ona potrzebuje swojego domku i swojego Pana na zawsze.
  10. Anielico, dokładnie to samo sobie pomyślałam...przecież psa trzeba regularnie odrobaczać, szczepić, kontrolować no i leczyć, bo choroby były, są i będą. Więc to nie był dobry domek. Tylko gdzie ten prawdziwy, wymarzony dla Spineczki?
  11. Jejku, a wydawało się, że takie urocze maleństwo to będzie przebierać w domkach jak w ulęgałkach :-(. A na sterylkę to przecież moglibyśmy się złożyć, zawsze znajdzie się parę osób, które dadzą troszkę kasy i byłoby jakoś. Tylko jak sterylka droga to może potem utrzymanie maluszka też okazałoby się za drogie :shake:
  12. Nie dziwię się.... Gdyby jeszcze jakieś fotecki Leosia...:cool3:
  13. Byłoby super, gdyby sunia domek znalazła :p. Ale będzie ciężko rozstać się z taką śliczną panienką...
  14. :loveu: Leoś :loveu: :loveu: :loveu:
  15. Jaka wspaniała wiadomość :multi: :multi: :multi:
  16. Jak upłynęła noc? Czy Leoś dochodzi do siebie? Sama przeżyłam to w dzieciństwie (byłam uczulona na penicylinę) i niestety mam świadomość, jak ciężkie to powikłanie i jak niewiele brakowało, by ....:shake:
  17. Wiesz, Tiger, jeśli to po antybiotyku to z tym bywa dziwna sprawa. Czasem wstrząs następuje dopiero po podaniu którejś z kolei dawki. I to jest najgorsze, że niczego nie można przewidzieć :shake: Leoś jest już taki doświadczony przez los... Ale ma szczęście, że trafił w dobre ręce :lol:
  18. Wstrząs? To chyba od antybiotyku. Biedny kofffany Leoś :-(
  19. Nie martw się Rybko, musi być dobrze. O nosówce trochę wiem, bo kiedy byłam dzieckiem to mój pies zachorował na nią. Codziennie było inaczej - raz psina czuła się dobrze, na drugi dzień straszny kryzys. Niczego nie mogliśmy przewidzieć. Najgorsze były właśnie te nerwowe objawy :shake:. Ale wyszedł z tego bez szwanku :lol:. A pomyśl, ile to lat minęło. Teraz lekarze o wiele więcej wiedzą i potrafią pomóc choremu zwierzakowi. No i Leoś ma świetną opiekę, więc musi być dobrze :p. Bardzo mocno trzymam :thumbs: za naszego bohatera.
  20. Rybko, przelałam 50 zł na leczenie Leonka, jesli będzie trzeba to jeszcze dołożę. Najważniejsze, żeby psiak wyzdrowiał, a wiem, że nosówka to bardzo podstępna choroba, ma również różny przebieg. Trzeba uważać na Leosia.
  21. No tak, nie chciałam nikogo urazić, przepraszam :oops:. Nie mogę go zabrać, więc chyba nie powinnam się wypowiadać :shake:. Rybko, masz rację - mam colaczka - sierściaczka i wielkie szczęście, że nie mieszkam w bloku. Jest okropnie rozpieszczony, ale najchętniej przebywa na podwórku, szczególnie, gdy w domu jest gorąco. Oczywiście co jakiś czas mocno przypomina o sobie - musimy wyjść do niego, pobawić się na podwórku i wyprzytulać za wszystkie czasy. No i spacerki są najważniejsze - może być kilka godzin dziennie, on to uwielbia. I tak naprawdę o to mi chodziło, żeby Leoś nie był ciągle na łańcuchu, żeby miał możliwość się wyhasać..... A czy potrzebne jeszcze wsparcie finansowe, ja chętnie się dołożę, jeśli potrzeba na leczenie :p.
  22. Leonek do budki :cool1:. Piesek przyzwyczajony do pieszczot, mieszka w domu - no nie wiem, nie wiem :shake:. Uważam, że to ostateczność, gdy nie będzie innego wyjścia...
  23. A ja ciągle sią zastanawiam, kto i dlaczego porzucił takiego psa :-(. No bo chyba nie z powodu agresywnego charakteru :cool1:. Cora to chodząca słodycz i mam nadzieję, że dawny właściciel chociaż czasem ma wyrzuty sumienia z powodu krzywdy, jaką wyrządził temu psu :angryy:.
×
×
  • Create New...