-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Greven
-
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Jakaś pani faktycznie dzwoniła po południu, ale poprosiłam o telefon za dwie godziny, bo akurat przyjechała telewizja. Komórkę miałam jakiś czas wyłączoną, żeby mi nie dryndała w czasie nagrania, ale od czasu, jak ją włączyłam - nikt ponownie nie próbował się ze mną w sprawie kontaktować. Proszę o telefon jutro koło południa. Od siebie mogę zaoferować dowiezienie i odbiór suńki po sterylizacji w Szczecinie na Szopena, jeśli w najbliższym czasie nie znajdzie nowego domu. Koszt to będzie przy jej malutkiej wadze ok 200 zł. Wg mnie można już ją wyciąć, jeśli nie miała pierwszej cieczki, to nawet lepiej. Ja jej wiek szacuję na 6-7 miesięcy. W ogóle to Justy... eee Raja :diabloti: jest cudnym miniaturowym pieskiem. Wesoła, przyjazna, usłuchana, koty próbuje zaczepiać do zabawy, ale nie przesadza, a na mojego pitbulla nawarczała tak, że wszystkich wryło - z pitbullem włącznie. Później sama prowokowała do zabawy, gremlin jeden :lol: Poza tym jest niezwykle cicha, prawie nie szczeka - odzywa się tylko, gdy chce zasygnalizować niebezpieczeństwo, lub jakiś kot zbytnio zbliży się do jej miski. O jedzenie zaborcza, a jednocześnie wybredna - na suche ma długie zęby, mokre wciąga nosem. Została dzisiaj wyczesana przez Anię. Szczotkowanie po uszach i tłowiu toleruje, za uszami uwielbia, a próba wyczesania ogona zakończyła się atakiem paszczy pełnej białych zębisk. Widok nieziemski, wygląda wtedy jak pomieszanie gremlina, krytersa i Mistrza Yody. Natomiast gdy jest grzeczna i wyluzowana, to niezła z niej laseczka :evil_lol: ...... nie powiem do kogo podobna, bo mnie Cudak skrzyczy. -
Śliczna 6-miesięczna suczka pekińczyka JUŻ W NOWYM DOMKU :)
Greven replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Natus007 1. czy jesteś pełnoletnia? 2. jeśli nie, to proszę o kontakt w sprawie psa kogoś dorosłego 3. co się stało z Twoim poprzednim psem? -
Łysa ONka...potrzebuje pomocy w postaci karmy i leków, DT już jest.
Greven replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
Gdyby "normalne" leczenie nie skutkowało, to polecam boraks z perhydrolem. -
[quote name='yuki']pomyślalas , ze matka Twojego ukochanego pieska, pod koniec życia miala najprawdopodobniej wiszace do samej ziemi, rozciagniete na całej prawie dlugosci brzucha sutki? poczytaj tez wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/suka-czy-maciora-pitbullowa-ofiara-rozmnazacza-po-sterylce-blaga-o-dom-121971/[/url] [/quote] Ta suka z interwencji trafiła do mnie. Listwa mlekowa ciągnąła się po ziemi, tak naprawdę - ciągnęła się po ziemi. Była guzowata, a więc do natychmiastowego usunięcia. Z MamąPe, bo tak suka się nazywa, wzięłam dwa umierające szczeniaki. Oba przeżyły, chociaż nie obyło się bez kosztownych dojazdów do weterynarza, leków i kroplówek przez kilka dni z rzędu. Słabszego trzymałam na kolanach przez całą noc i patrzyłam, czy jeszcze oddycha. To był szkielet, nie szczeniak. Ktoś radośnie sobie rozmnaża, a ktoś inny pakuje [B]tysiące złotych[/B] w ratowanie i lecznie jego przychówku. No ale w sumie co za problem, kilka szczeniaków się sprzeda i rachunek na zero :roll:
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Tu jest więcej zdjęć syna MamyPe, zajrzyjcie - - nie będę zaśmiecać wątku: [URL="http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=3228&p=3"]www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=3228&p=3[/URL] -
Nastolatek z pinczeropodobnym małym pieskiem na flexi i pudlem bez niczego w sporym dystansie. Ja wiem, to nie wina dziecka, rodzice go tak wypuścili :roll: Wychodziłam akurat zza rogu z amstaffem mojej Mamy i z moją pitbullką. Psy pierwsze wyczuły, że "coś" się zbliża, stanęły i patrzyły w tamtym kierunku. Pierwszy pojawił się pudel - zaczął jazgotać, podbiegać i odskakiwać. Ustawiłam psy do nogi, uspokoiłam, zachowywały się super (no prawie :evil_lol: ), zero prowokacji. Niestety do pudla dołączył się ten niby-pinczer, małe to ale darło się strasznie głośno. Ok, darło się, ale chłopiec trzymał na flexi. Niestety pudel coraz bardziej skracał dystans, plując się i prowokując. Mówię więc do chłopca spokojnie "Zabież psa". Podbiegł, taszcząc jazgota na flexi, ale cofnął się, bo wyraźnie miał opory przed moimi psami. Pudel nie miał, jazgotał i prowokował na całego, zaczął doskakiwać. Chłopiec znów mężnie rzucił się po pudla, ten unik i jazgocze. Miałam ochotę na komentarz, no ale co - to wina dzieciaka? Za co mam go rugać, bez sensu...
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69'] Grev - a on jest u ciebie?[/quote] U mojej Mamy ;) -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Mamciu Pe, pozdrowienia od Twojego syna :loveu: [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/IMG_5210kopia.jpg[/IMG] -
[quote name='WŁADCZYNI']Machania widłami nie zaliczam do dotykania konia - to oczywiście w rękawiczkach. Jak większość takich prac fizycznych.[/quote] Nie czytasz uważnie. Dotykanie konia, obcowanie z nim, czyszczenie i pieszczenie, to zupełnie inna bajka, niż branie go np. na uwiąz, czy na lonżę (nie piszę o spokojnych, doświadczonych koniach, tylko o młodych i zrywnych). Machanie widłami jest tak na marginesie, a ubieranie rękawiczek do pracy to już wybór każdego z nas. Na pewno bardziej higienicznie, na pewno dłonie mniej ucierpią, ale jak się nie założy, to dramatu też nie będzie.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Nie lubię przy koniach w rękawiczkach - dotyk konika jest zbyt miły, aby się oddzielać rękawiczką. [/quote] Przy koniach mizianko, czyszczenie itd. ok, ale lonżowanie, prowadzenie, machanie widłami z gnojem, to tylko w rękawiczkach. Luźna jazda - bez, jazda na trudnym koniu, albo trening - w. Szkoda mi rąk.
-
[quote name='groosia']o co wam chdozi? w czym sie plącze??? nie rozumiem was troche! bunia wciaz w szpitalu,nie pozwolili mi sie z nia zobaczyc. a ty karjen,czy jak ci tam nie osadzaj mnie,czy powinnam byc w wolontariacie czy nie, i nie mow do mnie dziewczynko,nie wiedzac ile mam lat....dorosly sie znalazl[/quote] [B]Słuchajcie, czy ktoś na miejscu może to sprawdzić?[/B] Czy pies tam jest, w jakim stanie, pogryziony czy pobity itd. Bo od groosi to już chyba nie usłyszymy tu spójnych i rzeczowych odpowiedzi, a tylko takie dają suce jakąkolwiek szansę na pomoc.
-
Taśmą można "poparzyć" sobie ręce równie łatwo, jak linką. Ja polecam najprostsze, roboczo-ogrodnicze rękawice, do dostania w każdym składzie budowlanym i sklepie ogrodniczym. Są tanie, ręce mocno się w nich nie pocą, a przyczepność zostaje zachowana. Ja ich używam przy psa i koniach. to są ogrodnicze [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/rekawice-ogrodnicze-nakr_988.jpg[/IMG] a to są robocze, tzw. wampirki [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/rekawiczki-robocze-wampi_993.jpg[/IMG]
-
[quote name='filodendron']Czy komuś pies przyniósł zużytą prezerwatywę na wymianę za smakola, czy tylko ja miałam takiego pecha?[/quote] Pecha miałaś zdecydowanie, ochyda :evil_lol:
-
Skoro wątek zszedł na fekalia :evil_lol: to ja zrobię małego oftopa. Dużo jeżdżę samochodem i notorycznie natykam się na taki obrazek - pan leje koło swojego auta na poboczu, albo na parkingu leśnym. [B]Tuż obok.[/B] Czasem to niemal na oponę - oni te samochody chcą oznakować moczem, czy tak bardzo ich pilnują :diabloti: że kawałek między drzewa nie mogą odejść?! Ruchliwa droga, a jeden z drugim stoi trzy metry od szosy i sika... Czasem stoją parami, albo w kilku. Kobieta to przynajmniej pójdzie "na stronę"....
-
groosia... plączesz się...
-
[quote name='groosia']co do zagryzien, osobiscie nie sprawdzalam, ale tamten dzownil i mowil ze zaplacil za weta ktory ratowal psy,oba niezyja [/quote] Poproś, żeby dostarczył faktury za leczenie i eutanazję, a jeśli nie było eutanazji, to chociaż za utylizację.
-
[quote name='groosia']bo sie nikt nia nie zainetresuje a jak zoabczy jej papiery i to,ze zagryzla psy i ze ucieka[/quote] [B]czy to jest potwierdzone?[/B]
-
[quote name='groosia']niestety takie rasy nie toleruja wszystkich zwierzat, i niestety tamte psy natrafily na bunie ktora miala silnie rozwiniety instynkt obronny...ponoc tak jest gdy sunia urodzi kilka razy, [/quote] Moja nie urodziła ani razu (sterylizowana aborcyjnie po pierwszej cieczce), a mimo to gdyby mogła, to by chętnie zabijała inne psy. Ciąże nie mają tu nic do rzeczy, włóż to między bajki. Czy zagryzienia Buni zostały potwierdzone?
-
Tych złych :evil_lol: nie można uczyć, że my (ci dobrzy :evil_lol: ) ustępujemy dla świętego spokoju. Oczywiście efektów spektakularnych nie będzie, ale ja np. w ciągu ostatniego miesiąca dzwoniąc kilkakrotnie po straż miejską, wyćwiczyłam pewnego pana w niepuszczaniu luzem spasionego, agresywnego, namolnego labradora. Okazało się, że pan ma smycz, wie do czego służy smycz i umie używać smyczy na codzień. Brawo!
-
[quote name='groosia'] do tego kumpel chce niby zaskarzyc schronisko i mnie ze go z wiekiem psa oszukalismy.[/quote] A on wie, jakie są konsekwencje za niedopilnowanie psa?! I co ma potencjalny wiek do zagryzania innych psów :crazyeye: Bunię trzeba na cito wyrwać ze schronu, oddać pod opiekę odpowiedzialnego szkoleniowca... inaczej będzie kolejny wątek pt. Ast za TM.
-
Saint, teraz to już chyba na Ciebie lecę :evil_lol: Jak dostanę zdjęcia Buni i dokładny opis charakteru, to wstawię u siebie na forum i na głównej [URL="http://www.proequo.pl"]www.proequo.pl[/URL]
-
Chyba pierwszy raz w życiu Saint wzbudza we mnie pozytywne emocje, aczkolwiek wywalenie mojego postu dotyczącego kolejności działań w szukaniu suce domu jest kolejnym moderatorskim nadużyciem. Jest szansa na więcej zdjęć i zapanowanie nad sytuacją prawną Buni? Na tej fotce, to ona na 12 lat na pewno nie wygląda ;)
-
Dorian w typie bull - pojechał do swego domku do Rzeszowa!
Greven replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
To ja trzymam kciuki, żeby dom dla PIC BULLA - ALSTAFA Doriana okazał się idealny i absolutnie docelowy :loveu: -
[quote name='filodendron']Przecież wiadomo, że dzieciom poddawanym terapii wykształcają się silne skojarzenia - terapia z goldenem = wszystkie goldeny są super, terapia niufem = wszystkie niufy są super. I co potem na podwórku blokowiska, gdzie amstafy ze swoimi szemranej prowieniencji właścicielami występują w takiej roli, jaką wszyscy znamy aż za dobrze?[/quote] No właśnie, ale w tym problem, że nie wszystkie goldeny są super. I nie wszystkie niufy, labki etc. Powiem więcej - z roku na rok obserwuję coraz więcej agresywnych goldenów, agresywnych zarówno w stosunku do ludzi, jak i psów. Prysnął mit psa idealnego, mit który sprowadził nieszczęście na tę rasę i prowadzi do dalszej jej degeneracji - goldeny rozmnażane są na potęgę, bo są modne, a przyszłych nabywców media karmią radośnie powielanymi przez otoczenie (i oczywiście samych hodowców) bajkami o "psie rodzinnym", "psie, który kocha dzieci", "psie, który jest tak mądry, że nie trzeba go niczego uczyć", "psie, który sam się wyszkoli". Jakoś trudno mi uwierzyć, że takie upośledzone, bądź niepełnosprawne dziecko na dogoterapi wdrukuje sobie dokładnie rasę psa, który jest jego terapeutą (a nie tylko charakterystyczne cechy, np. że pies jest duży i żółty, ma długą sierść) i potem na dodatek zostanie puszczone na dwór bez dozoru dorosłych i będzie próbowało konfrontować się z każdym psem tej właśnie konkretnej rasy :roll: Wg mnie nie rasa jest ważna, a osobnicze predyspozycje psa do wykonywania danej pracy. Nie bałabym się oddać dziecka "w ręce" odpowiednio przygotowanego i odpowiedzialnie prowadzonego amstaffa. [quote name='filodendron']I co potem na podwórku blokowiska, gdzie [B]amstafy ze swoimi szemranej prowieniencji właścicielami[/B] występują w takiej roli, jaką wszyscy znamy aż za dobrze? [/quote] Bez przesady. Ja w Szczecinie dawno już nie widziałam dresa z astem. Fakt, pewien typ ludzi potrzebuje takiego psa dla uzupełnienia swojego image, ale moda chyba na szczęście zaczyna przemijać. Fajnie lansować się psem, ale jeszcze fajniej tuningowanym szrotem, albo markowymi ciuchami - po nich nie trzeba sprzątać kup, ani zniszczeń w domu. Zazwyczaj trafiam na amstaffy, pitbulle (i wszystko, co w typie) z ludźmi dorosłymi, w średnim wieku, często wręcz starszymi. Najbardziej cieszy widok amstaffa idącego spokojnie koło wózeczka ;)