Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. [quote name='Okamia']Ludzie są wzrokowcami i to o to chodzi :)[/QUOTE] tak i tylko hipokryci twierdzą że jest inaczej , że charakter najważniejszy. Bzdura , bo najpierw widzimy , potem poznajemy. I te dwa czynniki równają się temu , czy zaiskrzy z sympatią.
  2. Do Jariego to jak już , to amstaff :) na pewno nie staffik ... bo byś miała nie życie , tylko wieczną wojnę. Do jamnic spoko staffik ... to by były fajne koleżanki przytulanki ... Jari stanowił by wyzwanie i na odwrót. Przynajmniej wnioskuje z opisów Jariego i jego usposobienia ;) Socjal duży czy mały nie ma nic do rzeczy - z każdym psem , to inny socjal ;) dużo zależy od doznań. Na ten temat pisałam elaborat u Gops. I podkreślam tyczy się to akurat konkretnie staffika. Dobór przyjaciół psich jest mega istotny - odgryzające się psy , które lubią tłamsić inne i reagują impulsywnie kiedy przegrywają. Absolutnie się nie nadają do zabaw ze staffikiem. Bo staffik miesiąc będzie grzecznie obrywał , a po tym czasie też się zabawi w ALFĘ :diabloti: i słowo ZABAWI jest tu w pełni tego znaczące. I potem już wie , że taki rodzaj zabawy = się temu , że nie będzie traktowany jak szmata do podłogi. No chyba że zabawa polega na tym , że każdy jest w pewnym momencie szmatą do wycierania , wycieramy po kolei i zgodnie ;) Sam Brutus , to pewno i by zniósł takiego klauna , bo inaczej jest nieco w domu między psami. I chyba Brutus nie jest mocno pobudliwy i odgryzający się. Niemniej w spotkaniach z dużą ilością psów , różnych charakterem .. to mogło by nie być fajnie. Sytuacja może być taka i bywa niestety ... że Brutus upomni jakiegoś psa , a staffik w tym czasie już powali tego psa na ziemię. I będzie czekał na pochwałę od starszego kumpla ... Staffika się nie ustawia , staffika się uczy kultury osobistej i obycia , zachowań wobec innych. Ale to ma działać w dwie strony :)
  3. W większej części da się .... i wcale ten najbardziej ruchliwy , musi być nie spokojny i niedobry .... a ten z pozoru leniwy , może być utrapieniem w życiu niektórych. Takie rzeczy widać w kojcu , jak się obserwuje szczyle razem w zabawie , podczas snu , jedzenie .... wykonywania przy nich jakiś tam czynności. Biorąc np dwa szczeniaki , które dany dystans pokonują w takich samych podskokach i z taką samą prędkością i zaciętością ... jeden będzie spokojny , a drugi nie :diabloti: i dwa szczeniaki z pozoru spokojne , ciapkowate ... jeden będzie spokojny , a drugi nie ;) Spokojność stopniuje się nie szybkością pobudzenia i aktywnością , a szybkością wyciszenia :) i to jeszcze można rozwinąć na wiele innych czynników , ale to już trzeba indywidualnie i pod kątem nowego opiekuna i konkretnych szczeniaków. a czemu Ty tak akurat masz parcie , że 6 miesięcy ? to już myślisz że po ząbkowaniu i fajnie ? :diabloti: szczęka trochę dłużej się rozrasta , mimo iż zęby stałe zazwyczaj w tym wieku są zmienione ;) zachowywanie czystości ? a to już też dużo zależy od egzemplarza ;) Lola i Ula nie leją i nie srają już w domu. 4 miesiące będą miały za kilka dni ;) Najlepiej i najfajniej wychowuje się psa pod siebie , biorąc go ok 8 tygodnia życia ;) Wrzuca się takiego zasrańca w wir normalnego życia i on chłonie jak gąbka nowe zasady egzystencji. Bez cackania że sceniacek i ze taki mały i nie da rady ;) I że pracujesz. Nikt nie wychowa psa pod Ciebie ... to że u mnie będzie chodził jak w zegarku , nie oznacza że u Ciebie też tak będzie. Chyba że skrupulatnie będziesz powielać to , w jaki sposób pies był prowadzony. Ty jeszcze musisz jedną rzecz przespać ;) Terrier Typu Bull , to nie labrador którego puścisz wolno z innymi pieskami zawsze i wszędzie. Duża ilość psów nie lubi staffików , za sposób zabawy i poczucie humoru. Tu gdzie staffik świetnie się bawi z drugim staffikiem ... z inną rasą może być wielka burda. Ja to tak zawsze obrazowo porównuje , do takiej szajki szkolnej .. która słabszych topi w kiblu i ma z tego świetny ubaw. W tej szajce to właśnie staffiki są - wszystko jest zabawne , wszystko jest śmieszne ... a czym więcej huku tym śmieszniej. Nawet jak inny pies burczy przy patyku , to też świetnie i trzeba go bardziej podkurtego denerwować i burczy śmieszniej o hahahaha jak fajnie się wścieka ;) I wizja że jakiś tam piesek ustawi staffika , jest bardzo złudna. Staffik nie da się ustawić .... staffik lubi żyć w państwie demokratycznym , gdzie każdy ma prawo i nikt nikim nie rządzi.
  4. i serio argumenty , że nie każdy jest super fotografem i nie ma czasu - są żałosne :) bo kalkulatorem też się da zrobić dość dobre zdjęcie .... a co do czasu , mniej śledzenia fotoblożanek i czas się znajdzie :grins: Dwa to uważam , że jeśli ktoś bierze się za pomoc , to nie na "ura bura hip hip hura" powinien warsztat pracy mieć przygotowany. A jednak wizerunek psa jest kluczowy jeśli idzie o adopcję na odległość ;) Ludzie lubią ładne zdjęcia :) wiem coś na ten temat ;)
  5. Zresztą co do spokojności ;) to po Marysi i Misiu ... jest samczyk w wersji czarna Emilka :evil_lol: ale nabywcy byli świadomi co biorą i mają doświadczenie ;) niemniej trochę ich przeraził jego temperament i fale spustoszeń które sieje. A sieje , ale ja im mówiłam że tak będzie i trochę nie wierzyli ... ale już wierzą :diabloti: Ale ten piesek był taki od powiedzmy urodzenia ;) i kojec ze szczeniakami fruwał każdego dnia dzięki niemu. Ciekawe czemu jako pierwszy mnie opuścił :diabloti: Tylko on ma do towarzystwa równie spokojną staffice , której nie daje sekundy spokoju. Bo on się ciągle rusza , ciągle biega , ciągle ją zaczepia , ciągle podgryza i tylko jak siedzi w klatce to jest chwila spokoju. Z klatki zniknęła już taca i farba z drucików .. była czarna , już nie jest ;) nie mają już kilkunastu metrów listew przypodłogowych , kawałka drzwi , ich dzieciak nie ma wielu zabawek. Staffica wygląda jak sito , on nikogo i niczego się nie boi. Ma 4 miesiące i ciągle się rozkręca. I to jest szczeniątko po spokojnych rodzicach .. ten piesek największy , który na fotach wychodził jak miś pluszowy - pulchniutki i spokojniutki. Wcale za nim nie tęsknie :evil_lol: Urszula póki co jest bardzo fajnym szczeniakiem , bo funkcja ON/OFF działa super. Jak trzeba to się bawi , gryzie , podskakuje i się cieszy. Ale jak trzeba to jest grzeczna i stoi w miejscu. Coś takiego jak brak chęci do zabawy , szaleństw , idioctwa .. to nie mam w rodowodach. Występuje czynnik powiedzmy - debilizmu , który w połączeniu z powyższym - daje kłopotliwego psa , dla którego trzeba stworzyć odpowiedni program życia. By żyło się z nim miło ;) A nie każdy ma czas i warunki , by dzień dnia można było spuszczać z niego życie do zera. Już pisałam i pewno napiszę wiele razy , że niestety mylone są pojęcia co oznacza spokojny staffik. Franio też jest spokojny :diabloti: pod warunkiem że ze 4 godziny dziennie leci z boomerem przez las , dobije się na rampie , bacie i piłce. Jest wtedy idealnym cukiereczkiem :loveu: podpowiem że w tym roku skończy 7 lat i ani mniej nie zmienia mu się zapotrzebowanie na zabawę ;)
  6. foty :crazyeye::crazyeye: Medorowa, dobrze się czujesz ?:evil_lol:
  7. Dlatego Ci bystrzejsi , robią piękne zdjęcia psów. By potencjalny chętny mógł psa dobrze obejrzeć ;) Wyadoptowanie psa , nie powinno polegać na spłodzeniu ckliwego tekstu. Tylko na rzetelnej informacji na temat psa. Oczywiście na tyle ile jesteśmy w stanie poznać psa przez ten czas. A nie te płaczliwe story , jaki to biedny , kochany , smutny , załamany etc .. plus do tego fota z kalkulatora , gdzie nie widać psa. Albo pies skulony na zdjęciu i dopisek jaki przerażony. No ile ludzi chce przerażonego psa ? Wiele było dyskusji , że ludzie kupują psa lekkomyślnie , bo kierują się sercem i uczuciowością - bo taki biedny , zziębnięty , chudy. I jest to potępiane i w sumie słusznie ... bo potem rozczarowanie i pies ląduje na ulicy. Nie zawsze , ale często. Po co grać na ludzkich uczuciach ? skoro można okazać zwierzaka w miłym , wesołym świetle , gdy jest wyluzowany , zadowolony. Opisać wszystkie jego plusy i minusy .. można wtrącić jego przeszłość o ile jest znana ,a nie wysysana z palca by podkręcić atmosferę.
  8. [quote name='Okamia'] Ja lubię często w domu po spacerku zimowym włączyć sobie serialik siedząc z ciepłą herbatką gdy suka wtrynia mi się pod kocyk :loveu:[/QUOTE] o to to to dokładnie :grins:
  9. [quote name='BBeta']Ja chciałam :eviltong:[/QUOTE] Nic mi na ten temat nie wiadomo .... Ty nie lubisz wnętrów , trzymaj się jajecznych niekelpików. Dwa to taki rudy bezsensowny .... dla Ciebie to taka nasycona kaszaneczka by była idealna :loveu: Pasowała by Ci do wystroju wnętrz. Aczkolwiek , rudy pięknie łapie obiektyw ;) i na tym białym tle mmmmmmmmmmm :loveu:
  10. Dlatego wiele razy pisałam , co znaczy SPOKOJNY w przypadku staffika. Ja nie piszę flegmatyczne gówno , leniwie spoczywające na kanapie .... tylko spokojny staffik. A to nic wspólnego z flegmatycznością i lenistwem nie ma :) Spokojny czyli zrównoważony ... znaczy że włączony piesek szaleje pod sufitem , a jak się mówi śpimy , to piesek śpi. I tak zawsze jest staffik w stanie czuwania czy już się może włączyć. Ale tego też należy psa nauczyć. Tylko spokojnego prościej. Natomiast niektóre linie , są tak ciągnięte , że wyłączanie jest ciężkie i niemal niemożliwe. Dodam że Gops pies , to mega spokojne stworzenie :grins: dla mnie :evil_lol:
  11. [quote name='BBeta'] Jak chciałaś podrośniętego szczeniaka to trzeba było brać Andzie od Vectry :cool3:[/QUOTE] Nikt nie chciał , bo pisałam że spokojna :evil_lol: jej właściciele nas tu podglądają bardzo często i bawią się razem z nami ;) Szczególnie z tej spokojności odbieranej na forum ;) W tym roku będę kryć jeszcze Rekina :grins: synem Bucka :) ale już po Rekinie to mam wsio zarezerowane ile by się nie urodziło. I tu plus dla tych ludzi za rozsądek , bo poznali i Rekina i jego dzieci i nie chcą mniej spokojnych - ciekawe czemu :diabloti:
  12. [quote name='Rinuś']no wiesz, jesteś jedynym zaufanym hodowcą tutaj, więc jak będę w końcu mogła kupić psa to od Ciebie :diabloti: no chyba, że nie przejdę selekcji :evil_lol:[/QUOTE] a Ty myślisz że ja będę Ci trzymać psa 6 miesięcy ? :) :evil_lol: Ja nie prowadzę żadnej selekcji , kieruje się intuicją , na podstawie rozmowy. I w sumie nieźle na tym wychodzę ;) a że czasem piszę , co jest co i nie dla kogo , to też nie nikomu na złość , tylko w dobrej wierze. Bo nie każdy bierze siły na zamiary. Kieruje się tym co widzi , a nie stanem faktycznym. Więc moja rada dla Ciebie ... nie szalej z szalonym egzemplarzem , tylko bij w normalnego staffika. A i tak będziesz miała mega wesołe życie. Bo najbardziej pierdzielnięty labrador , nie ma takiej ikry jak najspokojniejszy staffik. Bo pracujesz , masz psa , nie miałaś terriera i by Twoja przygoda ze staffikiem była udana - posłuchaj rady ;) A wygląd psa , jego rzeźba , to kto jak kto , to Ty powinnaś wiedzieć. Bo sama dmuchasz na siłownie ;) wiesz że płaski , twardy brzuszek , od leżenia na kanapie się nie wybuduje.
  13. [quote name='Rinuś']b Vectra czytałaś, że ja chcę pieseczka 6 miesięcznego ? :evil_lol:[/QUOTE] No czytałam , a co ja mam z tym wspólnego ? :niewiem:
  14. A ja mam teraz właśnie parcie na jabłka i marchewkę :cool3: i żrę kilogramami. Nic innego tam dobrze mi nie wchodzi ;) jeszcze kalarepka może być ewentualnie .... to tak na zmianę z jabcami żrem. Katerinas , dr jest od kości i wszystkiego co związane z psim szkieletem. Czym przypadek trudniejszy tym jest bardziej w transie. Więc zwyrodnienia jak najbardziej i owszem to on. On nie leczy pieskom katarków i biegunek ;)
  15. Na szczęście ja lubię ogryzek , a Terrierek ogonek :diabloti:
  16. [quote name='BBeta']"PSA ,KOTA USYPIA SIĘ W WYJĄTKOWYCH SYTUACJACH" Ciekawe co jeszcze musiałoby spotkać tego psa, żeby sytuacja stała się wyjątkowa :niewiem:[/QUOTE] brak darczyńców ;)
  17. Reszta tam też zje jabłko od wielkiego dzwona. Ale ten potwór , nie da mi przełknąć :angryy: Z najgłębszego snu się zrywa i drze ryja , jak tylko mam w ustach pierwszy kęs jabłka. Ja też lubie jabłuszka :( ale spoko , dzielą się ze mną. Dla mnie jest ogryzek :diabloti:
  18. My też powracamy na porodówkę , mamy jakis 35 dzień ciąży :grins: a to szczęśliwa para, rodem z Holandii oba dwa ;) [url]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/563389_616017718424610_1439009108_n.jpg[/url]
  19. [quote name='Asiaczek']A wiecie, że ja jeszcze nigdy nie robiłam RTG moim ciężarnym sukom? tylko USG a i to nie zawsze... pzdr.[/QUOTE] Ja myślę że praktyka czyni mistrza i pewno za jakiś czas też pewno nie będę robić ;) Bo USG nie robię , po prostu wiem jak mniej więcej wyglądać u suki ciąży :evil_lol: Jeśli nic się nie wydarzy (oby) to pewno będę sama bohatersko odbierać poród ;) A ja jeszcze nie mam wyczucia w badaniu suki , czy wyszczeniła się do końca .... chociaż w przypadku Marysi , to moje macanie jej , gdzie wydawało mi się że ULA jest w środku :evil_lol: RTG pokazywało 6 szczeniaków ;) pokazało że dobrze macam i czuje i była ULA jako siódma. Tak czy siak , trzeba do doktora będzie podjechać po zestaw wspomagaczy ;) to wezmę Emilę. Ją obejrzy to mi da odpowiednie dawki oxytycyny i innych badziewi. Marysia rodziła bez oxytycyny ... ale warto zawsze mieć i wiedzieć ile i kiedy podać. Wg naszego kalendarza pomocnika ciążowego , mamy dziś 35 dzień ciąży ... więc pojedziemy na RTG 19 marca ;)taki dostanie prezent na 4 urodziny :diabloti: w mordę misia , ona będzie rodzić na same święta :shake: między 24 a 29 marca. Jak Ulka kocha jabłka :mdleje: normalnie potwór na jabłka ... nie da mi zjeść... właśnie zeżarła całe jabłko :shake: żeby tak karmę żarła jak te jabłka , to by ważyła ze 30 kg :evil_lol: a nie 6 :evilbat:
  20. Ty Evilu , zamiast serwować psu witaminę M , to uruchamiaj te konta w Szwajcarii z doljarami i im prędko ślij ...
  21. Ja tak przy okazji robienia jakiś zdjęć moim psom , pytałam weta , co tak kręci w tej maszynie co i raz. Czy szuka skarbów i kasy :diabloti: Więc mi wyjaśnił - bardzo lubi opowiadać o szczegółach , bardzo go to kręci ... i potrafi godzinę nawijać.Oczy wtedy ma jak w transie , wyciąga swoje kościotrupy i pokazuje paluchami ... rysuje , opowiada. Wet fanatyk swojej pracy :evil_lol: Katerinas powinnaś znać szanowną personę dr Małkowskiego :grins: ale on się tylko na gnatach zna , interny te tyka ;) serio koleś jest bombowy. Ja jak wleze do jego gabinetu , to pół dnia mam niewyjęte .... no taka krajowa wersja dr grzesia serialowego :evil_lol: bardzo uprzejmy dla swojego personelu , chodzą jak w szwajcarskim zegarku
  22. [quote name='omry'] Idę kurunię pouczyć czegoś, będzie jeszcze mundrzejsza :loveu:[/QUOTE] Naucz ją by pilnowała Iwana :diabloti:
  23. [quote name='ania z poznania'][URL]http://www.sangoma.pl/miotW/rtg3.jpg[/URL] ILE tu jest szczeniąt???[/QUOTE] ja widzę 9 :)
  24. [quote name='Korenia']Poczytam sobie w wolnej chwili z ciekawości ;) Zdecydowanie dobrze wiedzieć ile bąbli siedzi w brzuchu, ale myślałam, że robią zawsze USG, a nie RTG ;)[/QUOTE] USG nie jest miarodajne , u Rekina było widać 2-3 szczeniaki na USG , w tym samym dniu na RTG było widać właściwą ilość :) o tak widać [URL]http://www.sangoma.pl/miotW/rtg3.jpg[/URL] robi się takie foty delikatniejszym promieniowaniem ;) Zresztą ciekawa jestem czy jak robicie RTG psom lekarz wie jakiego natężenia promieniowanie używa się na dane partie gnatów przy danej wielkości psie ;) Bo mnie mój wet od gnatów uświadamiał No i USG przy zaawansowanej ciąży , gdzie maluchów jest tłoczno NIC nie pokaże :diabloti: bo one się ruszają , a główka od ultrasonografu jest mała :grins: i pokazuje fragment macicy.
  25. Nowych piesków póki co nie chcę :diabloti: ale może te co mam przestanę karmić przez 4 miesiące i będzie na nowy obiektyw :razz:
×
×
  • Create New...