-
Posts
13361 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Vectra
-
to kup [B]reaking / parting stick.[/B] Nie jest to temat zbyt przyjemny dla właścicieli psów, należy jednak zdawać sobie sprawę o pierwotnym zastosowaniu AST & APBT. Nie jest prawdą, że psy te mają szczękościsk, że tak jest skonstruowana ich szczęka. Cały problem tkwi w psychice. Breaking stick może się przydać w przypadku, gdy doszło do walki pomiędzy psami i jeden z nich nie ma ochoty puścić przeciwnika. Zawsze należy zachować spokój i opanowanie. Niepotrzebne krzyki, bicie tylko spotęgują chęć do walki. W tej sytuacji należy złapać psa za obrożę i objąć jego zag swoimi nogami, tak by go unieruchomić. Następnie należy podnieść fafle i wcisnąć breaking stick za zęby trzonowe psa, a następnie nacisnąć do dołu, niezbyt mocno, aby nie poranić podniebienia. Najczęściej używa się tego wobec psa, który jest bardziej agresywny. W momencie otwarcia pyska druga osoba powinna być gotowa do odciągnięcia uwolnionego psa. [IMG]http://www.fitnessdog.pl/img/art_329086ae.jpg[/IMG] cytat z tej strony , [url]http://www.fitnessdog.pl/?strona=artykuly&art=2911[/url] przeraża mnie troszkę , że nie do końca zdajecie sobie sprawę , jakiej rasy psy macie w domu :)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
otwarte :diabloti: nie wiem czemu , czasem się samo zamyka , ale Asiaczku - dziękuje !! -
[quote name='FredziaFredzia']Czyżby yafud? ;)[/QUOTE] hahaha , weszłam tam , niektóre zupełnie bezsensu , ale sporo bardzo zabawnych :evil_lol:
-
[quote name='Doginka'] A Twojego foxika zakagańcowałabym i mnie nie trzeba by było zszywać:roflt: [/QUOTE] noo , a mordki to w kagańcu się nie da ładnie zrobić :diabloti: eee on był i w kagańcu i przywiązywany do stołu operacyjnego i trzymało go dwóch chłopów , kobitka go upiększała - zawsze i ktoś oberwał i jechał sie szyć :evil_lol: dlatego teraz , jak słysze niekiedy , o moich psach , że to bestie , rządne krwi , dzieci i dziewic :mdleje: nigdy nikogo nie ugryzły .. tak sobie w głowie przewijam film z Foksikiem - ciekawe jak by na niego mówili :evil_lol: standardowo zapewne , że śliczny biały piesek w łatki :evilbat: nerwowy tylko taki był dzieciak , trochę nadużywał zębów .. mój ojciec w żartach , klepnął mnie w plecy ... to miał ok 30 szwów na ręku :evil_lol: Foksik na żartach się nie znał ... noo cacy było , jak mieli mnie rodzice budzić do szkoły :cooldevi: nie było śmiałka by wejść do mojego pokoju ... mamusia wpadła raz z hukiem ... no bo mi się zaspało .. to żeby nie jej refleks i w porę by nie zamknęła drzwi , to by jej łeb urwał piesek w białe łatki ... Nie wiem do końca czy on był chory psychicznie , czy miał jakiegoś guza na mózgu , gdzie i ile popełniłam błędów wychowawczych ... ale jak mówią w TV czy radio - wściekła bestia - to mówią o moim Foksiku.... mnie nigdy nie ugryzł , mogłam z nim robić co chciałam - ja wiem że to nie jest coś do chwalenia sie :evil_lol: tylko w sumie , po tylu latach ... wspominając pieska w łatki ... patrząc na te moje niby mordercze potwory ... mam ubaw
- 21590 replies
-
Myślę też , że warto spróbować podać coś na wyciszenie .... głownie dlatego , że za kilka chwil , pojawi się dla Marusi , NOWY bardzo różowy bodziec który ją pobudzi :) I już teraz bym wypróbowała , jak działa na Marusię .... bo trzeba brać pod uwagę ,że Marusia jest pitbullkiem o różowym nosku , a ich system nerwowy , jest taki trochę inny niż większości piesków :) Marusia zapewne pokocha dzidzię , tylko że przy jej eskalacji szczęścia , będzie to kłopotliwa miłość Ja zawsze , obstawiam na czarne scenariusze , bo lepiej być miło zaskoczonym , niż przeżyć zawód i wielkie rozczarowanie. A teraz w waszym życiu , czym mniej stresu , tym lepiej
-
dochodzę do wniosku ,że Lalka to był złoty pies !!!! :evil_lol:bo ona mi szkodnikowała tylko jakieś 8 miesięcy intensywnie , potem sporadycznie , od kilku lat - wyrosła z głupot Kra przebija wsio :mdleje:
-
[quote name='Tekla64']oj dziewczyny ale jakbyscie sobie poobserwowoaly tak to krycie tymi najsilniejszymi to chyba byscie troche zrewidowaly poglady hihihi [/QUOTE] no no , do tego ten brak pokrewieństwa - na wsiach , gdzie nie kupuje się psów , tylko mnoży suczkę , rodzą się pieski i suczki , rozdaje się to sąsiadom i potem są znowu szczeniaczki - cud miód i orzeszki :) tylko o ile w przypadku , psów rasowych , ma się papier z przodkami .... to z kundelkami możemy się oszukiwać , że są dla dobra psów i na pewno genów wadliwych niet .... to że psy na wsi nie chorują , oczywiście że nie ... baaa, psy na wsi żyją po 100 lat .. pula genowa jest tak mala , że tworzy się "rasa danej wsi" każdy jakoś do siebie podobny - więc jak jeden zdechnie , bo coś tam , biorą zza płota kolejnego i żyjemy w świecie baśni , jak to gospodarz psa kocha , a kundelki żyją wiecznie w zdrowiu i szczęściu to takie dywagacje , jak nad tym co było pierwsze - jajo czy kura :) gdyby kundelki nie chorowały , to by na dogo kasy na ich leczenie nikt nie zbierał :) - to takie podsumowanie żyjemy mitami , żyjemy stereotypami .. kundelek to i może suchy chleb i będzie happy , może byle gdzie i będzie cool jakoś miałam kundelki , nie zauważyłam by różniły się w czymś od psów rasowych - nie były ani lepsze , ani gorsze , ani głupsze , ani mądrzejsze - ot co , pies jak pies - trochę może mniej podobny do czegoś , ale ma łapy , nos , ogon , 42 zęby , oczy , uszy .. śpi , je , merda ogonem , biega , skacze , kocha człowieka swego. Paradoksalnie , psy rasowe , które królują raczej w moim życiu , z wyboru .. dokładnie tak samo się zachowywały jak w/w kundelki :) Tylko biorąc szczeniaczka kundelka i szczeniaczka rasowego ... przy tym pierwszym - mamy taki dreszczyk emocji , cóż z tego cukiereczka wyrośnie .. i jakie geny w nim drzemią i cóż nas zadziwi , a cóż zaskoczy a do czego zmierzam , tak jak nastąpiła degeneracja wielu ras , poprzez nieudolne , bądź może celowe mnożenie ... taki sam los spotkał kundelki ... to nie są te psy co lat temu 20 :) również za sprawą cywilizacji ... my też z pokolenia na pokolenie , jesteśmy mniej odporni ...... porozmawiajcie z osobami , które mają po 60-80 lat , zapytajcie , czy ich w wieku 10 lat , bolała głowa , czy mieli alergię , czy problemy jakieś zdrowotne - które teraz mają dzieci :) Oczywiście medycyna lat temu X , też nie była tak zaawansowana jak obecnie .... niemniej i ludzi , jak i kundelki oraz rasowe pieski - były lepszego gatunku w związku z tym , że nie lubię , nie kręci mnie , nie mam zapału - by psa czesać , golić , trymować , babrać się z tym - wybrałam rasy , których nie trzeba w taki sposób pielęgnować .... ale jeśli już się ma psa rasy X , to trzeba że tak powiem , żyć zgodnie z jego wzorcem. Posiadałam foksika , moim obowiązkiem było utrzymać go w formie , bo to był mój picuś . bydle było agresywne , więc każda jednostka prócz mnie , która próbowała go dotknąć , jechała na szycie - taki miły terrierek biały w łatki z niego byl .... chodził dumny , chodził śliczny , wytrymowany - to tak zamiennie - raz trymowany , raz ciety był ... nie zawsze znalazł się śmiałek , co by go trymować chciał , maszynką władałam sama :evil_lol: Dlatego , nie oceniam źle , pracy związanej z rwaniem ... podziwiam .... bo pielęgnacja moich psów , w tym wystawowych , polega na przeleceniu ich wilgotną szmatą :evil_lol: ew mokrą chusteczką do pupy niemowlaków .... ale to im wystarcza , a mimo iż bluzgałam 4 razy w roku , co by te owce foksową doprowadzić do stanu używalności , by był zdrowy , wyglądał przyzwoicie , by skóra była najs , by pies czuł sie dobrze ... no to osoba trymująca , wychodziła po akcji "upiększamy Foksia" przeważnie z kilkoma szwami ... dodam , bo to ważne .... Foksio odszedł odemnie w wieku 11 lat , w roku 1997 :) czasy inne ... więc jego niechęć do innych , nie była piętnowana , ja jako nieletnia jeszcze , nie odpowiadała bym ... tylko moi rodzice .. z takim miłym pieskiem , ślicznym , słodkim i uroczym , w obecnym czasie , to bym w pierdlu kiblowała .... moje pity i staffiki , przy foksiku , to czułałki do tego pozbawione zębów i zapędu agresora Ale mimo utrudnień , nie wyobrażam sobie , by nie pielęgnować szaty psa szorstkowłosego ... mój był do tego z linii użytkowych , więc ta szata jest taka uboższa .. niemniej trzeba dla zdrowia i estetyki działać ... U moich ras które kocham , obcina się raz w życiu uszy - to cała pielęgnacja :diabloti: staffik jest zupełnie bezobsługowy a ja sobie tu elaborat stworzyłam , ale pragnę Ci Sylwia pogratulować sukcesów na wystawie ostatniej , bo co ci posta wywaliłam to w chwili wysyłania , albo mi prąd zdechł , albo internet ... :mad: ale dziś już jest cacy więc pamiętam , widziałam , cieszę się razem z Tobą ... Gordona lubię od zawsze , mimo iż taka mała wsza jego rasy .. oszpeciła mnie w wieku 8 lat ... :cooldevi:
- 21590 replies
-
eee , myślałam że wygląda to gorzej , czyli nie poszarpały się tak na maksa i chwała im za to .. większość ran , to mniemam , powstała przy rozdzielaniu ... no ucho to taki delikatny organ ... dlatego się to kopiuje ;) w zabawie też można je stracić ..tak pozbawił mój dobek , lata temu , ucha amstaffce ... wyciągnął ją z dołka za uszko :diabloti: mogła się nie opierać - krwi było masa , bo rozerwał jej ... z Twojego opisu , myślałam że Figa jest bardziej zmasakrowana ... bardzo dobrze reagujesz ;) każdy akt próby przemocy , musi być tłumiony w zalążku .. A dzidzia niech jeszcze sobie siedzi , w swoim raju .... bo tu na ziemi , to już tak miło i ciepło nie jest ;) od urodzenia tylko praca i nauka ;)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja']aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ja chce czereśnie ...ja scem schudnąć ..... a plotkarzom ...widły w siedzenie :)[/QUOTE] nie nie , teraz będę im dostarczać rozrywek ... a to już że tak powiem nie plotki , tylko poruszyłam wrażliwy temat tabu :evil_lol: no ale dodam , wszystko zgodnie z planem , bo reakcja jest taka jakiej oczekiwałam :) a rzecz tyczy się łokci , genów , limfatyczności , długości - na wykresach i tabelkach - za zaskakujący jest donos , nie zgodny z tematem .. tym się ubawiłam no niestety , nie będę pisać że coś jest NAJS , jak wiem że do dupy , do tego wiem skąd ... bo ja sobie wmówić nie dam , ani się przekonać , ani zastraszyć :evil_lol: oczywiście to będzie wsio przeciw mnie , ale właśnie to mnie kręci - taloch buu , w moją osobę to bylo już setki ... tylko że i tak wyszło na moja :diabloti: wpadaj na te czereśnie , bo zapowiadają opady i może wymazać owoce z drzew .... więc ew wykłady na temat wad , proszę czytać ze zrozumieniem mnie :diabloti: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Doginka']O matko, ale elaborat napisałaś w nocy:crazyeye: [/QUOTE] no muszę dostarczać znudzonym rozrywek , co by mieli inspiracje do fantazji , od jakiegoś czasu dłuższego , to ja bardzo sumiennie , dobieram tu przepływ informacji .... to tak przelatuje , jak głuchy telefon i wychodzą z tego jaja Naturalnie , tu nie pije do nikogo z dogo :) to takie tam , strachy na lachy , różne fanaberie i ekscesy .... ale w sumie , to bardzo polubiłam to , bo dostarcza mi mnóstwa rozrywek ... no wczoraj po smsowym NEWSIE , to prawie spadłam z fotela w samochodzie , dobrze że byłam przypięta pasami - to tak wychodzi , jak się czyta ze zrozumieniem ... No i dla tych uśmiechniętych i radosnych , jestem zobowiązana , nadal pracować nad ich dobrym humorem :) Internet i fora - to jest doskonały wynalazek .... Muszę pisać pół słówkami , bo dopiero to daje niektórym inspiracje. na serio , to nie tyczy tu obecnych , zarejestrowanych użytkowników no jeszcze , mogę dodać w teorii , że być może , przez ten mój nawiedzony las - wstawiałam reportaż :diabloti: ja piszę coś , a duchy zmieniają :hmmmm: no w końcu mieszkam w przeklętych rewirach :evil_lol: dodam , że mój doskonały humor , optymizm , diabelskie poczucie humoru , chęć do życia i bycia - wróciło na dobre okiełznałam , pokonałam , większość takich tam problemów - a że są wakacje , czas urlopów , robię sobie przerwę w życiu realnym ;) i będę chłonąć newsy z wsi i okolic - uwierzcie , że czerpię z tego ogromną ilość śmiechu ja sobie dość długo nie zdawałam sprawy , że są tacy tumani na tym świecie , że żyją tym co ja piszę na forach ... a że czasem dużo piszę , różnych rzeczy - wesołych i mniej i dziwnych i głupich tutaj się wysypie , ten mój post o Rekinie i jego dzieciach - też na pewno znajdzie ujście ... tylko to tak idzie że mam dla Rekina pomysł na męża ... a wróci że Rekina chcę uśpić , zabić , sprzedać tralalalala - to tak podaje dla przykładu no cóż , mamusia i tatuś :diabloti: zawsze pragnęli bym była tylko miła i prawiła miłe słówka , a to co myślę zostawiała dla siebie. Pech chciał , że nie potrafię :cooldevi: ale to takie geny :cooldevi: jednak teoria dziedziczenia charakterów , jest bardzo interesująca PS dzięki czereśnią , schudłam 6kg :grins: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Asiaczek']Ale tu nie chodzi, aby czeresienki były u ciebie lub w źródełku, ale żebym ja je kupiła 2 dni przed wizytą. Bo co, deser będę robiła u Ciebie? A kiedy degustacja...? pzdr.[/QUOTE] dostarczę w stosownym czasie :diabloti: -
Arielko , olej to :) to nie dotyczy Ciebie absolutnie ... :) zaufaj mi ;)
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
czereśni u siebie nie mam , ale mam ekstra źródełko :)jeszcze ze 2-3 tygodnie będą , więc zdążycie :diabloti: -
moja wypowiedź , nie dotyczyła Ciebie , ani Adiego , ani Natalii ... tylko podglądaczy tego wątku , co sieją ferment poza forum , wobec mojej osoby :) to ich tyczyło , więc luuuzzziiiiikk
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Vectra replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja']posprzątałam :grins:[/QUOTE] teraz się pakuj, czereśnie czekają :diabloti: [quote name='Doginka']Widzę, że mamy podobne poglądy w kwestii wychowania i wspólnego pomieszkiwania psów:lol: U mnie też ja i tylko ja rządzę:lol: Ale zawsze moim pierwszym i najukochańszym jest Gordon, to on pokazuje młodzieży jak mają się zachowywać, żeby mi nie podpaść;-) Nie uznaję nieposłuszeństwa, rozkaz wydaję krótki i psy natychmiast go wykonują, a jednocześnie kochają to robić, bo zawsze jest nagroda:lol: nawet jak tylko jeden coś robi, to nagrodę dostają wszystkie i następnym razem prześcigają się, który szybciej, który lepiej itp. :lol: Chociaż Rapcio najczęściej wszystko ma w dupencji:roflt: Lotos bardzo papuguje Gordona - to jego nieodłączny cień:lol::loveu:[/QUOTE] Ja mam swoją filozofię wychowawczą , a serio to mam psy rozpuszczone do granic ... tylko są zasady .. i przywileje ... każdego psa staram się poznać i traktować indywidualnie .... no właśnie to mnie kręci , poznawanie ich :) rozkładanie ich na czynniki .... to mój jobel :evil_lol: są pewne stałe reguły gry , ale tak serio , to trzeba sporo dyplomacji , jak już idzie o stadko psów .... Moim pupilem jest Franio i tego nikt nie zmieni .. a zrozumie jak pozna Frania ... zarzuca mi się wiele rzeczy , to że nie kocham moich wszystkich psów , tylko Frania .... Ty Doginko i właściciele samców , mnie zrozumieją .. ja już tu pisałam , pies to jest pies . to są zupełnie inne relacje ... temat suki i jej oddania i pierdoł mitologicznych , z pod bloków ... to bajki :) tylko samiec potrafi tak mocno , związać się emocjonalnie z człowiekiem ...... a jak ktoś się nie związał , to popełnił gdzieś błąd .... suka , każda jedna - tego nie umie , nie w taki sposób .... samiec jest samiec i trzeba przeżyć przygodę życia z samcem , by to odkryć. Suczki owszem są urocze , kochane , słodkie , miłe , chcą być samcami w emocjach , ale nie te hormony :cooldevi: Już pisałam i napiszę nie raz , każdego mojego psa kocham , kocham je wszystkie razem , każdy z nich jest inny ... a dużo dało mi , odchowanie maluszków i też utwierdziło mnie w przekonaniu , że samiec jest samiec :diabloti: zupełnie inne relacje ... doświadczenie ze szczylami , dało mi dużo nauki , na temat charakteru , zachowań , indywidualności - w domu miałam 5 szczeniaków - kurcze , każde było inne z charakterem , u Rafała 7 , ta sama historia .... z R to właśnie mamy teraz taki topowy temat .... te charaktery , dziwactwa , inności ... przy tak małych psach , jak strasznie różne były ... Tu też bardzo mocno , można obserwować dziedziczenie charakteru .... u Krasnali Marysiowych , jest łatwiej to określić , kto ile od kogo i co , bo znam zarówno Frania rodziców jak i Marysi .. z Emilii rodziny nie znam nikogo osobiście ... zostają domniemania ;) i tu powiem , że największy procent zachowań , dał tata Frania .... mimo iż ten pies , owiany jest legendami ;) ale ja znam go osobiście , miałam z nim ogromną ilość kontaktu ..... z relacji właścicieli szczeniaków , też mam dużo info i przemyśleń i wniosków głupio zabrzmi , ale potomstwo mnie strasznie kręci i rajcuje i mnóstwo czasu poświęcam na rozważaniach w tym temacie. No na efekt końcowy krasnali i grupy terror , trzeba czekać ... teraz mam na tapecie Rekina , bo ona już dojrzalsza ... bardzo się zmieniła zarówno wyglądem jak i charakterem .... tu powiem nieskromnie , że akurat cechy charakteru i Frania i Szymi , bardzo się zrównoważyły ... Rekin jest dla mnie , osobnikiem pod względem charakteru idealny .. jest bardzo zrównoważonym ADHD , Szymi też poznałam na ile mi się udało , do tego z relacjo Michała znam dużo ... Hania Terminator , jest też ciekawym miksem , pewne cechy są mi obce , czyli poszły z puli genów Emilii przodków - pewno można uznać że jestem mało obiektywna , ale Hanka ma świetny charakter .... rzekła bym , że nawet ma coś z Klementyny :evil_lol: Jest wariatem , ale z dużym wyczuciem , wszędzie wlezie , ale robi to z pomysłem , jest bardzo uległa , nie zaczepna , wesoły czubek , z dużymi pokładami inteligencji , nie jest uparta - tu plus , bo Franek bardzo , Rekin tak sobie .... Po Egonie ma lekkoduszność , po Lalce ma rozwagę , po Francy ma wszędobylstwo , po Emilii ADHA , po Rekinie urok osobisty ... dużo pewnie zależy od warunków w jakich zyje , ale patrzac na Bajkę , czyli jej siostrę , która prócz urody po babci Murzynie ( Frania mamie) odziedziczyła też jej charakter ... kretyna :diabloti: Mogę pisać na podstawie , psów które znam w tych skojarzeniach ..... np Terrierek jest 100% Franiem , Miecio jest 100% Pennem - mówię o charakterze .... Biały piesek po Emilii , jest dość podobny do Penna , ale i do Emilii taty ... tu muszę wywiad z właścicielem tego psa zrobić ..... jest dostojny , zabawny , lekko szalony Lori , biała suczka po Emilii , to w większej części tatuś .... tak Ewusia Vectrusia , wkłada sobie do głowy problemy ;) psie , by zabić prawdziwe .... mnie eksterier przestał kręcić , bo to nie jest wielka i ogromna sztuka , płodzić niezłe psy .... fajnie jest , słyszeć od nowych właścicieli , że psy są fajne , mądre , inteligentne , bystre .... kocham czytać , słuchać relacje z ich życia - widzę wtedy moje małe Franie , Marysie , dorastającą Emile , Murzyna , Penna czy też psy które znam mniej , z opowieści ich właścicieli Nie będę ukrywać , bo jak ktoś durny to i tak nie zakuma i sobie ideologie dołoży i mnie nazwie po swojemu ... następny do rodzenia , idzie Rekin :diabloti: kandydatów na mężów mam ... tylko muszę jeszcze casting osobiście przeprowadzić .... oczywiście kandydat będzie z genami kolorowymi , ale i przebojowymi ... Rekin jest jednostką bardzo ciekawą , w jej ciele , jest kilka mankamentów , które trzeba eliminować ... jest poprawną suczką z kilkoma zaletami , ma bajeczny charakter , trzeba go jeszcze podrasować .. wyelimonować , sztywne łokcie , lekko zapadnięty grzbiet , tendencje do limfatyczności .. wzmocnić kufę , wyeksponować przedpiersie .... oczywiście , sprawdzić pule kolorystyki genowej i nie spierdzielić charakteru ... żeby Franek nie był jej ojcem , to by było prościej :diabloti: ale spoko , on już podrasował Szymi a Szymi Frania ... efekt to Rekin , teraz trzeba podrasować geny Frania i Szymi farmy obrobione , szczeniaczki wybiegane , mogę iść z czystym sumieniem spać -
znaczy z wagą to jest tak , że jak się ją osiągnie , to ważne by tak lawirować , by ją utrzymać ... zresztą waga , nie jest odnośnikiem do wyglądu psa ... każdy jest inny , ma inną kość , inną masę - tu trzeba , że tak powiem - na oko , masa mięśniowa , jest cięższa niż tkanka tłuszczowa .... staffik ma mieć budowę - atletyczną , czyli sportową ... pięknie wyrzeźbione mięśnie ..nie zawsze się daje , nie u każdego psa tak samo .. bo na to ma wpływ wiele czynników - również genetyka (zaraz znów będzie "uprzejmie donoszę" ) :evil_lol: Adi jest młody , więc on nadal będzie mężniał - tak mniej więcej do 2-3 roku życia ... jego budowa też będzie się zmieniała ... ale ważne jest by go nie otłuszczać , bo ani urody ani zdrowia mu to nie doda . Odchudzać też trzeba z głową , po mału i systematycznie , by pies nie tracił tego czego nie powinien .. czyli mięśni i organów wewnętrznych , bo tłuszczu to organizm bez walki nie oddaje. Wiesz , ja myślę , z własnego doświadczenia , że Adiego waga , sylwetka , to tak za kilka miesięcy systematyki będzie super :) w miesiąc się nie da ;) szczególnie jeśli pies długi czas , był nadto pulchny ...
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
eee , ja nie hoduje pitbulli , nie mam telewizora .. bo nie lubię TV , to co potrzeba , oglądam w necie - niekiedy wszelkich behawiorystów doglądam , czy innych specjalistów ... ale noo , czasem się z nimi mocno nie zgadzam , czasem mnie inspirują o Klementynie i jej dziwactwach , to można godzinami pisać ... to jest taki pies , którego trzeba kochać i rozumieć ... wystaje poza wszelkie nawiasy. To wynika z kilku czynników , specyfiki rasy , do jakiej jest podobna , do błędów wychowawczych poprzednich opiekunów. To jest wspaniały dzieciak i nie wyobrażam sobie już domu bez niej ... aczkolwiek , stymuluje każdego dnia , bardzo mocno mój mózg .. Na pewno , nie jest to piesek , o którym marzy miliony ludzi ... bo któż by chciał , skrzyżowanie diabła tasmańskiego ze strusiem pędziwiatrem ? :diabloti: Jeszcze , Klementyna nie jest agresywna , ona tego używa w bardzo określonych okolicznościach - mniemam , że zakodowanych w poprzednim domu , miało to też odzew w schronisku , gdzie była jako pies do uśpienia / agresywny ona raczej tak działa , jak my za widok komara ... odganiamy się i chcemy dziadostwo zabić , by nam nic nie zrobiło .... ale bez emocji .. na mnie burknęła dwa razy - pierwszy i ostatni :cooldevi: z tymże , na mnie to burknięcie nie zrobiło wrażenia , dostała z liścia w mordę i lotem Ikara , pofrunęła na posłanie. Klementyna , jej zachowania , nawyki , odchyłki ;) stanowiła by serio - potencjalne zagrożenie , w nieopowiedzianych rękach. U mnie jest aniołem , który daje sobie każdemu psu wsio zabrać , jest rozrywkowa , nie reaguje agresywnie - ona nie ma nawyku pilnowania ani zabawek , ani domu - to co jest za płotem , zupełnie ją nie interesuje , chyba że jest to wiewiórka lub piłka wyleci , no to przerzucam ją przez płot , łapie piłkę i wraca przez furtkę - tak wywalam ją przez płot w miejscu gdzie widzi piłkę ... gdyby poszła na około , przez furtkę .. to by mi i tak kopała dołek w miejscu gdzie ta piłka wypadła by ją znaleźć .. nie ważne że tą piłke ma w pysku .. ona nie koduje takich rzeczy :diabloti: Nie miała bym odwagi , oddać jej nikomu , to że u mnie działa jak w zegarku - bo ona nauczyła się mnie słuchać ...nie słucha nikogo ... i nowy dom , skasował by jej pamięć i nauka poszła sobie w las .. Co do gryzienia się , raz jeden , miałam bardzo niefajną przygodę , z psem kolegi , też TTB , spory silny samiec , bardzo ostry i że tak powiem z doświadczeniem ... bo gryzł się kilka razy z psami - Klementyna unika gryzienia się z psami , tu coś puściło , pies ją zaatakował ... mówię z ręką na sercu - ja byłam w szoku , jak ta skóra i gnaty , robiła tatar z dwa razy większego od siebie psa .. udało się je rozdzielić . bezkrwawo dla ludzi ;) pies się miotał jeszcze ... Klementyna dostała w łeb i poszła bez cienia emocji polować na żaby :evilbat: nawet serce jej mocniej nie biło .... dlatego mocno dbam , by jej ta rozrywka w krew nie weszła .... żaby gnębić pozwalam , no nie można zabraniać wszystkiego :evilbat:
-
uwaga nie dotyczy Ciebie :) a każdemu psu , zawsze życzę jak najlepiej , bo ja bardzo lubię szczęśliwe psy :) mam takiego bzika ;) że walę jak widzę uchybienia :diabloti: widzisz , mówiłam Ci , że to takie psy , co się szybko aklimatyzują :) jeśli mają fajne warunki i kochających ludzi koło siebie. Jak coś, niech nowi opiekunowie piszą , pytają , zawsze coś zaradzimy , poradzimy ... Mam nadzieje , że dieta odchudzająca nadal trwa ? to długotrwały proces , jeśli ma być trwały i efektywny ... fajnie że ma więcej ruchu i spacery - tutaj to dbam o jego zdrowie :D Mój Rekin , też się odchudza , bo lekko po cieczce się zaokrągliła ... żeby tak Franek chciał się zaokrąglać , to by było bajkowo :evil_lol: Rekin i Adi , są bardzo spokrewnieni :) :cooldevi:
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Ja jeszcze napiszę , że cieszę się że Adi znalazł swoje miejsce na ziemi , Ty Arielko , odzyskasz spokój korzystając z okazji , pozdrawiam wojsko donosicieli :evil_lol: mała uwaga , czytać ze zrozumieniem i podawać właściwe info. buziaki dla Was
- 410 replies
-
- adi adonis ostentator
- hod.ostentator
- (and 3 more)
-
Klementyna jak do mnie trafiła , to był pies idiota , jej nadpobudliwość przekraczała wszelkie normy , wyciszenie nie istniało. Dlatego Cię rozumiem i Twoje dylematy ... same komendy , zabawy , wymęczanie - nic nie da ... bo pies który jest nadpobudliwy , każdym ruchem gestem się nakręca ... To że nie ma zapędów do agresywnych zachowań , powiedzmy ostro stłumiłam w zalążku .. ale gwarantuje , że Klementyna prowadzona lżej ... była by kilerem .. bo to pies bez emocji z ogromnym powerem .. jej życie składa się z zabawy . Klementyna nie ma wyczucia w niczym , znaczy ja trzeba przystosowywać do każdego psa , człowieka , bo to ma ograniczone myślenie ... Już byli w jej życiu śmiałkowie , co jej pragnęli wynagradzać schroniskową niedolę ... skończyło się na dzień dzisiejszy 4 atakami na ludzi ... właśnie na tych co nad nią rozpaczali , i mnie ganili że ona ma najmniej przywilejów w domu - ale dzięki temu , jest psem aniołem , na dzień dzisiejszy ... no chyba ze ktoś znowu , będzie mi udowadniał , że wie lepiej , bo biedny piesek i zobaczy 22kg kości lecących z zębami na wysokości 2 metrów. W ataku jest nie do okiełznania , nie do uniku - no też PITBULL :diabloti: Klementyna ma program dnia i życia , ma dużo mniej przywilejów niż reszta psów , ma najbardziej rygorystycznie , jeśli idzie o wykonywalność poleceń ... do niej się nie jojczy , do niej się nie ćwierka , do niej trzeba mówić jak urzędnik .. każdy nadmiar szczęścia i radości skierowany w stronę Klementyny , włącza guziczek idioty :diabloti: wiem że na dogo , mam grono antyfanów , co myślą że się nad Klementynką znęcam , bo pisze o niej , że jest debilem , kretynem , niereformowalnym darmozjadem , ułomkiem , czubem - wszystko co o niej piszę , może czytelnik nie zrozumie - no rozświetla się w mózgu , jak przychodzi moment - gdy taki antyfan , poznaje Klementynę osobiście :diabloti: i ją poobserwuje Emocje Klementyny , przemierzają różne bieguny ... raz cieszy się jak wariat , skacze na głowę , innym razem nie widzi zupełnie że ktoś do domu przybył - nie słucha zupełnie obcych i np jak proszę przy wejściu do domu , bez ciumkania w stronę Klamki ... i już zaraz jak psy wybiegają się witać i słyszę ćwir ćwir Klementynka , jakaś ty śliczna , a jaka mądra - to mam zasadę , skoro zacząłeś gościu z Klementynką to sobie radź sam ... zaraz potem słyszę , spokój , przestań , nie skacz , nie liż mnie , zejdź z żyrandola , z mojej głowy etc ... a czym Klementyna więcej słyszy emocji z ludzkiego głosu , tym jest żywsza i zuchwalsza :diabloti: raz gość bardzo nakręcił Klementynę , zupełnie straciła kontrolę , gość był wylizany , obskakany , podrapany ... i skarcił ją ręką .. wtedy ja już interweniowałam , bo ona warknęła ostro , kolejny klaps , spowodował kolejny warkot i skok opisałam Ci pewno i Marusię , prawda ? myślę że mają sporo wspólnego do tych zasad co Ci opisałam , wprowadź zimny ton głosu w stosunku do Marusi ... uwierz , ona nie będzie się czuła mniej kochana :) staraj się nie używac tonu , który ja też nakręca .. krótkie zdania , krótkie komendy , mniej pieszczot , krótkie głaskanie po łbie ... no chyba że leży i jest wyluzowana , można głaskać do woli , przerywasz , jak naciśniesz POWER :diabloti: ucz ją wyciszania , za każdą chwile grzecznego leżenia , ale musi być serio wyluzowana , delikatna nagroda , ale nie pobudzająca , to samo w zabawie , mimo iż jest to strasznie trudne i długo mi zajęło , żeby np przy aportowaniu , Klementyna nauczyła się chwile stać spokojnie i np dać się pogłaskać
-
serio , tu nie ma nic do podziwiania - z psami trzeba główkować , myśleć i kombinować , do tego używać swojej dwunożnej władzy. Wykorzystać fakt , że pies jest zwierzęciem , który lubi wygodę ... z nieprzyjemnych rzeczy rezygnuje szybko - wszystko wymaga pracy i systematyczności .... z psa na psa , jest mi może prościej , bo zasiedziałe psy , wiedzą co można , a czego nie , nowe się edukują w mig ... nie uczłowieczać , nie użalać się , nie jojczyć bo gdybym myślała kategoriami , biedna Klementynka była w schronisku i była zagłodzona , biedna Lala była katowana , głodzona , trzymana w ciemnościach .... to gwarantuje , że im przez myśl by nie przeszło - nie będziemy cioci robić numerów , bo ona nas wybawiła od złego :diabloti: traktuje je równo , opierdzielam równo , kocham równo , jak idę ze szmatą , obrywają równo :cooldevi: głaszcze , kocham i przytulam też równo ... i nie ważne czy był biedny , czy jest championem ... jak zasłuży , to dym jest na całą gminę ... łamiącemu zasady , odbieram przywileje .. każdy pies wie co mu wolno , kiedy i dlaczego , a jak zapomni to raczę szybko przypomnieć .... za dobre zachowanie , a takie mają zazwyczaj , obowiązuje luz i swoboda , zabawa , tańce i hulanki. Agresji nie toleruje i ją karam mocno ... przez 8 lat , jak mam więcej niż 1 psa , w tym TTB .. nigdy nie było krwawo , a ilość zwarć mogę liczyć w dzieciątkach ... przy czym w 99% nie musiałam używać rąk , by psy rozdzielać ...wystarczał mój czarujący głos :diabloti: ale dodam , że mimo iż są wyedukowane , nie zaprzestałam na edukacji i wierze , że się kochają na zabój , to tylko psy i trzeba obserwować czasem , ew wnieść poprawkę do głowy , razie chwilowej amnezji ... pies który przekracza próg mego domu , natychmiast musi przestrzegać regulaminu ... mnie to nie interesuje , jego przeszłość , przeżycia ... pies mimo wszystko żyje tu i teraz .. nie tym co było , gdyby tak było , okazał by wdzięczność i nie robił głupot :diabloti: dlatego nie radzę uczłowieczać uczuć psich .. bo one nie żyją takimi kategoriami ....przeciwnie , wykorzystują w perfidny sposób , naszą słabość i uczuciowość
-
[quote name='ageralion']Vectra wielki szacun za panowanie nad tak duzym stadem bulli, musisz miec niezly charakterek :evil_lol:;) i chyba oczy do okola glowy poprostu :roll:[/QUOTE] dookoła głowy ? no co Ty :) za leniwa jestem , by je pilnować :evil_lol: mają wstukane w mózgi , pewne żelazne zasady ... ja teraz sobie siedzę przy komputerku , pije kawkę , przeglądam dogo .. a pieski sobie jeżdżą na boomer ballach - jeszcze między tymi 5 , są dwa 4 miesięczne szczeniaki ;) więc jest ich 7 , mają 3 zabawki i wyprane mózgi , że każdy zespół ma swoją zabawkę - nie wolno zabierać innym , ani się kłócić .... bo wtedy wkracza zła ciocia , robi aferę i koniec zabawy ja nie wierzę , w zasadę - że pieski się dotrą , poustawiają :diabloti: ja je ustawiam po swojemu , wg mózgu , umysły , charakteru , zapędów - mają się kochać i już ;)
-
Moja rada , jeśli karcisz którąś sukę - karć je obie ;) wtedy one nie będą miały możliwości , by karcić się na wzajem .... i nie przekładaj proszę tego , na fakt , że jedna nic nie zrobiła .. to nie idzie o to , idzie o pewne zasady w stadzie .. jeden za wszystkich ;) u mnie się to sprawdza , a psów mam dorosłych 5 :) musisz wprowadzić , ja to nazywam KOMUNIZM .. czyli Ty i tylko Ty ... wydajesz polecenia , chwalisz , karcisz .... o je traktuj , jak dwa psy w jednym ciele ... Ty masz prawa , one mają obowiązek te prawa przestrzegać ... kolejna zasada , to pies który wyłamuje się z zasad , dostaje w prezencie , ograniczenie w przywilejach .. no i proszę postaraj się o dwa porządne kagańce , takie które w chwili , nie daj boziu zwarcia , nie spadną ... przypomnij sobie , tak fakt po fakcie , w jakich sytuacjach , dochodziło do zwarcia .. to możne być błahostka .... w kagańcach , ze wsparciem ... ale na luzie ... bez paniki i stresu , to jest ważne , by emocje nie tańczyły nad psami , Wasze ludzkie emocje. sprowokujcie kilka tych błahostek , musisz mieć wsparcie ... psy porządne kagańce , smycze i obroże - w razie zwarcia ... i tu moja cenna rada ... staraj się wychwycić , moment zanim dojdzie do zwarcia i wtedy już opierdzielaj obie równo , łącznie może być szmatą przez łeb ... im obu trzeba wbić do mózgów , że walki są surowo karane ... i proszę , każde najmniejsze złe spojrzenie , każde mruknięcie ... obie suki na miejsce z hukiem , obie - nie warcząca - bo tym sobie właśnie ludzie szkodzą - karcąc tylko jednego psa
-
w naturze , zwierząt nikt nie oszczędza ;) nikt nie zabrania skakać , bawić się , biegać , szaleć ... uważam , że należy po prostu , dany egzemplarz obserwować , jego wrodzone cechy sportowe i nie robić nic na siłę , za wszelką cenę ... np dużo się klepie w klawisze , o biegu przy rowerze ... a czym się różni równomierny kłus .... po prostej .. od szaleńczego biegu z kumplami , gdzie się skacze , robi zwroty , upada ? co jest bardziej niebezpieczne , np właśnie dla kości/stawów ? pewne zakazy/nakazy , wymyślali ludzi , którzy chyba nie mieli nigdy psa , albo go nie obserwowali sprawność fizyczną , wyrobienie kondycji , wytrzymałości - pies nabiera od szczeniaka .... to tak analogicznie , jeśli zakażemy psu do roku , biegów , skoków i takich tam .... z zasadą że może dopiero to robić jak ukończy 12/18 miesięcy ... to co weźmiemy takiego psa na rower , na wycieczkę 30km ? nie bo się pies osra :diabloti: więc jaka różnica , zrobić na początek małą rundkę przy rowerze ze szczylkiem ? tylko trzeba w każdym przypadku , czy pies ma kilka miesięcy czy kilkanaście - obserwować psa , czy nie sprawia mu to trudności , czy nie robi tego za wszelką cenę .. jeśli biegnie sprawny i wesoły - ja nie widzę przeciwwskazań i z każdym ćwiczeniem tak samo , to co psu sprawia frajdę , nie jest ponad jego siły , spokojnie możemy trenować kwestie roweru , dlatego podałam , bo ostatnio rozmawiałam na ten temat , z właścicielami Lori , białej córeczki Emilii - i ona sobie bryka za rowerem , lubi to , kocha biegać (takie geny :diabloti:) ma 4 miesiące :)