Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. [quote name='a_niusia']ale przeciez to jest szczeniak, wiec o jakich problemach na tym etapie zycia moze byc mowa...[/QUOTE] wtrącasz słowo , ale nie znasz zagadnienia :) rozumiem że przyjęłaś za punkt honoru , dyskredytować moje wypowiedzi ... tylko niestety z marnym skutkiem ci idzie :diabloti: Masz takie pojęcie o psach jak ja o futbolu ;) dlatego kibicem nie jestem. No ale praw swoje wywody , są jak już ci wspominałam - urocze i bardzo sympatycznie się ciebie wypuszcza. Czasem czytaj swoje posty , bo sama sobie zaprzeczasz ... chociażby w ostatnim poście
  2. w życiu domowym psów , to socjalizacja poza domem jest na plaster miodu ;) tu już wyłazi bardziej , pierwsze 8 tygodni życia z mamą i rodzeństwem ... oczywiście że jedynaka troszkę trzeba przystosować i warto brać szczenię takie zaraz po przeglądzie ;) dom to jest dom , podwórko to inna bajka. Znam sporo psów , w tym swoje ;) które do nie swoich towarzyszy psich , są siekiery i nie ma mowy o kontaktach ... ze swoim współlokatorem żyją wybornie. Naturalnie zdarzają się maksymalnie aspołeczne osobniki , które mają paskudne nawyki .. ale wtedy też się da ... młodego trzeba ułożyć pod starszego. Kano nie dało się ustawić by nie był zaborczy o miski , zabawki etc .. ale pozostałe psy dało się nauczyć że jemu się nie zabiera i po kłopocie.
  3. żaden Krasnal mimo nauk u "mamy" Rafała :diabloti: nie był upierdliwy przy stole w nowych domach ;) nie miały też lęków separacyjnych , jedynie został nawyk spania w pościeli :evil_lol: Ale każdy nowy opiekun , dobrze o tym wiedział .. co bierze ;) Inne argumenty , odkładające szczylka rozumiem :) ale nie sugeruj się tym jak Zu odnosi się do obcych psów , szczeniaków ;) bo to nie jest wyznacznik ... jak zachowa się z własnym towarzyszem ... Idąc takim tokiem ... nigdy nie miała bym więcej niż jednego psa ;)
  4. [quote name='a_niusia']taaa...a potem kupujesz psa w hodowli, a on nauczony "zarcia przy stole" i zamiast sie dobrze bawic, to oduczasz gnoja zebrania.[/QUOTE] o widzę że masz w tej kwestii doświadczenie , więc opisz jak oduczałaś :)
  5. Po porodzie jeszcze bywa temp podwyższona , macica się obkurcza , oczywiście temp w kojcu też swoje robi.
  6. [quote name='FredziaFredzia']A nie doczytałam - chciałaś mi Miykę wysłać - pakuj w paczkę, kuriera wysyłaj. :loveu: Vectra - Ty wyślij tylko jaja i boomery. :diabloti: No, możesz dorzucić plaskatego.[/QUOTE] bez operatorów , nie da rady :diabloti: szafę też dorzucić ? :evil_lol:
  7. Ale przecież fajniej jest , trafić na trudnego osobnika i coś z nim osiągnąć , mimo iż nie jest to perfekcja. Ale tak się zbiera doświadczenie. Przynajmniej zdajesz sobie sprawę , że pewne zachowania mimo pracy,łez i wysiłku i tak nie są do wyplewienia. Przykre jest dla mnie jedno , że są jednostki ludzkie , które traktują psa jak automat do spełniania życzeń , zapominając że każdy pies to osobowość , charakter , mózg ... jak również bagaż doświadczeń i wiele zachowań wkodowanych nieświadomie. Dzięki Gramowi , nie masz problemów z Miotłą .. bo on Cię nauczył pracy z psem. Wyczulił na wiele rzeczy. Dlatego uwielbiam mój wakacyjny żywot ze staffikami i nawet ich wandalistyczne zamiłowanie mnie bawi :) Temu też , wybaczam Lalce że głuchnie czasem ;) i nie uważam tego jako klęski wychowawczej. Przeciwnie , ja się cieszę że z zastraszonego , wycofanego psa ... udało mi się stworzyć pewnego siebie diabła :) Który na widok swojego odbicia w lustrze lał pod siebie i uciekał pod szafę , teraz nie cofnie się przed miotaczem ognia ;)
  8. Evel nie cykaj się , tylko bierz drugiego psa ... z dalszą pracą nad ZU , może Ci dużo pomóc. Przy odrobinie fantazji , da się to ogarnąć ... tylko szczeniaka :) Przy szczeniaczkach , takich po 5-6 tygodniu życia , najgorsze są musowe wyjścia z domu i powroty ... zaczyna się odgównianie kojca , co bywa skomplikowane ... bo prócz już zdeptanych kup , są kupy jeszcze bardziej zdeptane .. bo lokatorzy kojca są happy że jesteś. Szczeniaczki są kochane , cudne i pachnące , człowiek je uwielbia , kocha , przytula i całuje , wyje po nocach jak musi oddać .. ale uwierzcie , są takie chwile , że o niczym innym się nie marzy jak pourywać te małe łebki i się krzyczy "na diabła mi to było" . Takie merdające i szczęśliwe tornado , potrafi zaleźć za skórę ... fakt że człowiek się długo nie gniewa ;) bo te słodkie oczka i minki rozwalają na łopatki .. Te dwa mioty które miała do tej pory w domu .... różniły się diametralnie ... Terrory jak sama nazwa wskazuje .. dały mi popalić :evil_lol: COSIE były milsze ... różnica taka , że przy Terrorach musiałam jeździć do pracy ... dlatego przy COSIACH zrobiłam sobie urlop od życia i pracy też. I nawet jak jechałam do sklepu czy szłam z psami na spacer .. to najpierw było do 5 kup odlicz :diabloti: kupy działają na szczeniaki jak magnez ... może leżeć jedna w kąciku najciemniejszym i to jest gwarancja że w tym kąciku będzie najlepsza zabawa. u Rafała były bardziej hardcorowo ;) bo on pracował , a krasnale od 4 tygodnia życia latały sobie luzem po domu , spały z nim w łóżku i jadły każdy posiłek przy stole ... a mając w domu Terrora , Krasnala i Cosia ... widzę różnicę i to że człowiek uczy się na błędach.
  9. [quote name='motyleqq'] opisałam jednak psa, który ma zakładane coraz to inne urządzenia, a rezultatów nie ma, bo baba nie umie ich używać. [/QUOTE] to jest właśnie problem , są urządzenia , a brak operatorów ;) i temu nie działają.
  10. [quote name='dog193']Wyluzuj :) )[/QUOTE] już bardziej się nie da :)
  11. [quote name='evel']A ja się zastanawiam... Jak będzie źle to najpierw może wypróbuję tego magicznego implancika co się go wszczepia w dupkę i zobaczymy, co dalej... A jak nie to jaja polecą :diabloti: [/QUOTE] nie w dupkę , nie w dupkę , dupki się nie tyka świetna sprawa , tylko na napalone na sex psy nie zawsze działa ;) dobrze że mi przypomniałaś .... kwiecień miesiącem implantu dla francy
  12. [quote name='a_niusia']o jakiej racji w tym przypadku mowisz? o takiej jak polemice?:)))))))))))[/QUOTE] o twojej jednej słusznej i właściwej
  13. [quote name='dog193']A sporo - m.in. w psiej szkole, do której chodzimy z małym ;)[/QUOTE] litości ... mówimy o ulicach naszych miast ale cudne są szkoły , które uczą korzystania z kolczatki ... bo ja ostatnimi czasy kilka razy widziałam we warszawie ... kolczatkę ciasno za uszami , a to serio rzadki widok
  14. [quote name='a_niusia']czytanie ze zrozumieniem??? a czy ty naprawde sadzisz, ze kazdy na tym forum wie, ile tam psow masz w kolekcji i ktorego kiedy wyprodukowalas? mi np. to wisi, nie sledze tego, ile czego kiedy rozmnazasz. a polemizowac to trzeba na jakis temat, bo inaczej to jest pieprzenie, a nie polemizowanie.[/QUOTE] rozmowy z tobą są rozkoszne :) szkoda że rozumiesz tylko to co chcesz rozumieć i szkoda że uważasz tylko swoją rację za rację ... tu akurat fakt rozmowa jest trudna i mało przyjemna.
  15. [quote name='dog193']Przy poprawnie założonej nie widziałam ;)[/QUOTE] a ile widziałaś założonych poprawnie ? ja pisałam o koliach ..... wisiorach do kolan ..
  16. [quote name='a_niusia']taaa, jasne. szczeniaka oddajesz jak ma 8 tygodni, czasem troche wiecej. i juz od tego momentu nie masz nic do powiedzenia-sprzedalas swoj "wytwor".[/QUOTE] kłania się czytanie ze zrozumieniem :) te wytwory mieszkają u mnie i one mnie zachwycają czy nie mam nic do powiedzenia ..... no tu możemy polemizować :)
  17. [quote name='dog193']Chodzi o bodziec (w tym wypadku impuls elektryczny), który "wybudzi" psa z amoku, w którym jest głuchy na to, co mówi właściciel, np podczas pogoni za zwierzyną w przypadku psów myśliwskich. Pies musi jednak znać komendę przywołującą.[/QUOTE] a do tego co służy ? lina tylko taktyka nauki też jest istotna .. OE można przyrównać do klikera :diabloti: ;) tylko klikerem zaznacza się oczekiwane zachowania , to OE się obrzydza niepożądane OE trzeba umieć użyć by działało .. bo do prądu pies jest w stanie się przyzwyczaić ;) kto nie widział psa wleczącego właściciela na kolczatce ? :grins: a podobno tak boli kolczatka.
  18. [quote name='ladySwallow']Wszystko jest kwestią podejścia, a wyjątki potwierdzają regułę ;)[/QUOTE] wiesz czemu ja jestem ogromnym fanem moich psów urodzonych u mnie ? bo mam wpływ na ich wychowanie , od ich poczęcia :diabloti: czyli uczą się żyć wg zasad mojego życia i istnienia i nie wymaga to żadnego wysiłku ..... mój ostatni wytwór jesień/zima - zadziwia mnie każdego dnia - psi geniusz :diabloti: można powiedzieć , że wyssała nauki z mlekiem matki. Popsutego psa , szczególnie przez neudacznika ... ciężko się nawraca i nie zawsze można nawrócić całkowicie ... I jak pies nie zna innych zachowań niż lizanie lemoniady , szarpania do psów ... to coraz ciężej mu pokazać inne formy rozrywki
  19. [quote name='motyleqq']co do OE i przywołania, to w sumie chyba jestem zbyt głupia, by zrozumieć, z jakiego powodu pies ma wrócić, gdy poczuje prąd. chyba, że tak jak napisała a_nusia-pies biegnie do właściciela gdy czuje dyskomfort/ból/strach, ale do tego trzeba dobrej więzi. znam jedną panią, która ma bardzo żywiołowego, średniego wielkością psa i sobie z nim nie radzi. ani na smyczy, ani bez niej. najpierw prowadziła go na smyczy i waliła swoją laską mówiąc 'nie ciągnij', co oczywiście nic nie dawało. potem puszczała go w OE, twierdząc, że to niewidzialna smycz. chyba jej pies tego nie wie, bo i tak po lesie chodzi za nami i jej się gubi. ostatnio był już i w OE i w kolczatce. w zachowaniu bez zmian.[/QUOTE] ale nie puka się OE jak pies wraca , OE to nie nagroda ... OE to kara dwa to naj trzeba nauczyć psa zasady działania OE ... bo pies sam z siebie nie zakuma .. co tam na szyi pyka i razi ;) Wołam psa ... ma w dupie idzie dalej ... dostaje pik pik ... ewentualnie prąd ... wycieczka przestaje być rozkoszna , staje się nieprzyjemna .... pora wracać do właściciela bo tam bezpieczniej ;) to tak działa .. w skrócie
  20. [quote name='ladySwallow']E, nie tylko Twój - pamiętasz mojego? Był podobny na dworze, nos w śnieg i tyle z psa, a teraz zupełnie inna bajka ;)[/QUOTE] ale pamiętaj , są psy "ten typ tak ma" więc potem mitologia , że po kastracji pies tyje i jest leniwy.
  21. [quote name='anetta']Psa do lasu, kupmy sobie merca :diabloti: http://biznes.onet.pl/pies-pozbawia-cie-mercedesa,18572,5049082,1,news-detal pfiii mercedesa klasy A ... rozumiem klasy S .. ale plastikowe A , a na diabła mi to.
  22. [quote name='ania z poznania']Dzięki! Pytam pod kątem tego masakrycznie skatowanego bullka z Krakowa, bulki jakoś są mniej popularne w pseudo, mam ciągle nadzieję, że jest z hodowli i uda się ustalić właściciela, możliwego sprawcę.....[/QUOTE] widziałam :( masakra trzeba sprawdzić chip ... lewa strona szyi , wg ZK no i dzwonić do ZG , bo w przypadku chipu , ciężko ustalić z którego pies jest oddziału.
  23. [quote name='sacred PIRANHA']Ajuś przykładem, jak zobaczyłam co sie z nim dzieje jak suka dostała cieczki to mi szczeny opadły...a ilu wetów miało ubaw, ze taki malutki a taaaakii samiec z niego ze ho ho :-) klejnoty obcięte i wrócił do rzeczywistości piesek:-)[/QUOTE] wiesz , ja byłam przerażona widząc psy , które wychodząc na spacer ... mają jeden cel .. niuchy lemoniady w trawie i to cały temperament tego psa. Więc po wycięciu jajek .... taki pies tyje i śpi
  24. [quote name='ania z poznania']Dziewczyny, wybaczycie pytanie laika poza tematem? Ale jesteście ekspertami od psów z [B]H[/B]odowli: czy wszystkie psy, które są z hodowli mają tatuaże?[/QUOTE] nie , bo od marca 2011 roku , ZK dało możliwość albo chipa albo tatoo moje wszystkie młode , mają chip i są bez tatoo
×
×
  • Create New...