Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. ja muszę wymyślić jakiś nowy turniej .... który ma na celu upadlanie tych potworów ... rozmawiałam na temat tych sportów stafficzych i szczerze to mnie powaliło ... bo u mnie jest to nierealne ... jedną dyscyplinę powinno się robić dziennie max do 8 minut ... czyli albo bat , albo rampa , albo ten rowerek na drzewku ... i tak to ćwiczą kurna tylko te moje potwory , po 8 minutach , to pazury dopiero zaczynają rozgrzewać .. oczywiście każda z tych "dyscyplin" ma swoją sportową nazwę by grzmiało zachwytami na dzielni :diabloti: ten rower na drzewie u mnie nie zda egzaminu , bo to takie latanie w koło za kawałkiem gałganka ... nie zainteresuje
  2. leszy gruby ciężki łańcuch niż opona ;)
  3. jak ja kocham swoją wyobraźnię hahahhahah , bo już to widzę hahahaha :evil_lol:
  4. Lalki i Klamki uwierz też nie mam odwagi zostawić z NIKIM , tym bardziej z obcym panem ... żeby nawet był hiper super i oh ah .... Lalka nie da sobą rządzić i nie słucha nikogo , a Klementyna mimo iż dekiel , zębów umie używać i to w bardzo niefajnych sytuacjach. Hanka za to , jak się jej pofolguje , to zaczyna rządzić psami :diabloti: a Rafała nie słucha zupełnie ... ona to jest kawał skunksa :mad: imię rodowodowe odzwierciedla jej charakter .. jedynie respekt ma do ojca ... bo matką to rządzi jak chce ..
  5. [quote name='Unbelievable']przerzucam się na agility :diabloti:[/QUOTE] podobno przewracasz się na równym :diabloti: frisbee ma być , jest ciekawsze !!!! mnie bardziej fascynuje , bo sama nie potrafię tego cholerstwa rzucać :evil_lol:
  6. ale to może być bardzo ciekawe jeśli idzie o widowiskowość ... :diabloti: myślę nawet , że Miotły może nikt w tych występach nie zauważyć :siara:
  7. a mi strasznie brakuje Rekina , bo nie ma mi kto sprawdzać nosem czy mam oczy :-(
  8. Dlatego R nie dostanie Hanki , bo ona podatna na popsucie .. reszta jest jak kamień zakodowana. I nie są smutne , nauczyły się tego i już :) ten który ma na sobie obrożę to jedzie i nie ma protestów i inne wiedzą że nie jadą i nikt nie płacze. Mieczysław nie zna życia samotnego , temu daje zawsze któregoś mu do towarzystwa. Trzeba psy tego nauczyć :) że nie tylko boomer i las :diabloti:
  9. nie wiem o jakich cukierkach piszecie , ja jestem na diecie ... Z Klementyną jest ten problem , że ona się nie stresuje tylko idzie jak czołg po gruzie :diabloti:
  10. Był taki czas , że dało się by był z Rafałem. Przecież nie idą w obce miejsce i do obcego człowieka ... Chronologia związków , może pomoże ... najpierw był Kano , potem Rafał , potem Lalka i reszta ;) tylko Hanka i Bogusław narodzone w tym domu w którym mieszkam ... reszta odchowywała się tam gdzie mieszka R.
  11. ee to muszą być dwie sety , na dwie nóżki , co by nam się Tinka na glebę nie obaliła :loveu:
  12. ja teraz jak Rekin dostanie cieczki , to nie wiem co do Mieczysława oddeleguje .... Przecież swojego paniczyka nie oddam , Terrierka tym bardziej , Hankę mi Rafał znów rozreguluje .. Mieczysław nie bardzo rozumie po holendersku .... Wyleci Lalka :diabloti: bo Klamki to Rafał nie rozumie :grins:
  13. ja mam dobrą kondycję , lubię jeździć na kłeło , ale w mordę obawiam się , że mogę wyzionąć ducha przy takiej kompanii :diabloti: oglądam te filmiki i powiem tak , tylko raz w życiu Klementyna wskoczyła mi na plecy za frisbee i zapamiętam to do końca życia :evil_lol: myślałam że mam kręgosłup na 600 części przedziurawiony drapcami :evilbat: a plecy wyglądały , jakbym miała chłostę :diabloti: to taki mój mały , subtelny piesek :loveu: walisz setę i po tremie :cool3:
  14. Ja chcę Cię tak oglądać :cooldevi: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=08emk80m8Os&feature=related[/URL] a bieżnia nie jest do cwałowania ino do równego truchtania .... najlepiej pod górkę ;)
  15. [url]http://www.textspace.net/img/1349903062_f9b3d490_1349903093.gif[/url] boszzzzzzzz , normalnie cacuszko :loveu: ja tam oddaje regularnie psy , wracają i inne wylatują .. ale jakoś nie czuje kaca :diabloti:
  16. [quote name='evel']Bo coś nam nie wychodzi, musimy się spotkać kiedyś na jakiś napój alkoholowy i pogadać normalnie, bo tak to se można :evil_lol:[/QUOTE] dogomania oleeeeeee :evil_lol:
  17. [quote name='Amber']Loffciam cięm :loveu: Buhhaha :evil_lol:[/QUOTE] a zrobisz mi bannerek :loveu:
  18. [quote name='Amber']Szansa jest zatem całkiem spora ;)[/QUOTE] Pewno że jest :) zawsze jest i trzeba wykorzystywać każdą :)
  19. [quote name='Amber']Do tego fragmentu się odniosłam "Ja nie traktuje moich psów , jak przedmiotów do spełniania moich życzeń ... dlatego pewno innymi kategoriami określamy tą więź ..." tak jakby kupno psa z jakiegoś konkretnego powodu miało zły wpływ na więź, a dostanie go na hurra było OK :eviltong:[/QUOTE] tylko odnieś się do postów do których była moja wypowiedź , wtedy jest nikła szansa , że się zrozumiemy i zakończy się ta słowna licytacja :)
  20. Amber , uśmiałam się bo zrozumiałaś zupełnie nie tak jak pisałam ... rozmowa była o tym , że JA wolę 8 tygodniowe szczylki i szkoda że Emila trafiła do mnie później , dużo później ... o złych rzeczach i zakupach psich Twoich słowa nie wspominałam ... nie wiem skąd to wyczytałaś i gdzie zatem ;)
  21. [quote name='Amber']Dla mnie to po prostu nieco dziwnie zabrzmiało, jakby kupowanie psa jako spełnienie długo wyczekiwanego marzenia było czymś złym, a "przypadek" taki jak Emilka był OK. .[/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol:
  22. [quote name='Amber']Bo ty chyba inaczej traktujesz słowo przypadek. Dla mnie to np. jak pies ci wpada pod koła samochodu i się decydujesz go przygarnąć, nie mając wcześniej ŻADNYCH myśli o psie. A czasem i warunków, więc całe życie ci się przewraca do góry nogami. Albo nagle dostajesz hodowlę w spadku po zmarłej ciotce z Ameryki ;). Nie nazywałabym natomiast przypadkiem kupno importu jakim jest Emilka, zapłacenie za nią pełnej sumki i ściągnięcie do PL do stada innych staffików ;). Myśl mogła się pojawić impulsywnie, ale już samo kupno przypadkiem nie było. Jak dla mnie życie jak najbardziej da się zaplanować, najwyżej nie jest później tak jak byśmy sobie tego życzyli i zazwyczaj wychodzi zupełnie inaczej. Chodzi raczej o samą myśl przewodnią. Chciałam dobka to go mam. Spełnił moje marzenie. Mimo, że jest zupełnie inny niż myślałam, że będzie. Czasami :lol:[/QUOTE] widzisz i tu kolejny przykład , że na pisane się nie dogadamy :) Planuje to sobie właśnie zapalić papierosa , zaraz wyciągnę z paczki , przypalę i się zaciągnę. A reszta tego co będę dziś robić , bo tego nie planuje , to będą przypadki których nie planuje z góry. Emila to był przypadek .... a sprowadzenie jej do polski to już wypadek przy pracy ... przypadek trzeba rozwiązać każdy indywidualnie ...
  23. [quote name='LadyS']A jak się ma różna miłość do psów do tego, że stary pies pójdzie w kąt, gdy będzie nowy? To jest przedmiotowe traktowanie - mam nowego szczeniaczka, wiec będę się nim zajmować, przytulać, bawić się, a stary to niech sobie znajdzie zajęcie, albo może go oddam, albo niech sobie organizuje czas, tylko ma być grzeczny! Przeciez powinien być wdzięczny, bo ma co jeść i wychodzi 3x na spacer :roll: Nie da się takimi samymi uczuciami darzyć niczego i nikogo - ani psów, ani ludzi, ani nawet samochodów czy biżuterii ;) Co nie zmienia faktu, ze o ile stary samochodów może postać w garażu, bo to rzecz, o tyle starego psa nie powinno się odstawiać w kąt. Myślę, Amber, że tutaj trochę pokutuje patrzenie na innych przez pryzmat samego siebie.[/QUOTE] Odpowiem Ci , od siebie , bo od innych nie umiem :) Wszystkie psy kocha się razem , a każdego z osobna inaczej. Trzeba brać siły na zamiary i ocenić swoje możliwości miejsca w sercu. Niestety szczenięta są bardziej absorbujące , ale też dorastają ... dlatego jak pisałam , bardzo fajnie jest mieć dorosłego psa wychowanego , by nie przeszkadzał nam w wychowywaniu malca ... wtedy nie ma problemu z odstawianiem ... Gorzej jak nabywa się nowego psa , bo stary nie spełnia oczekiwań .. tu może być konflikt uczuciowy. I szczerze wtedy lepiej jest oddać to niechciane emocjami , bo mniej zaboli rozstanie , niż walka o miejsce w ludzkim sercu. Każdy pies musi czuć się ważny , każdy musi mieć swoje prawa ... wtedy nie ma problemów , w chwilach kiedy jest mały srajdek który wymaga więcej czasu. Ja bardzo dlatego doceniam swoje dorosłe psy , bo pomagają mi w tym wychowaniu i czasie niesamowicie ... Jak ktoś tu ma rodzeństwo , to powinien tak logicznie sobie popatrzeć jak to jest u niego w rodzinie .. czy mama kocha jedno dziecko czy wszystkie i czy wywaliła starsze bo młodsze jest mądrzejsze ... tylko trzeba mieć też mądrych rodziców .... którzy kochają dzieci za to że są , a nie za to jakie są ;) i tak samo jest z psami.
  24. Wiesz Amber , z hodowlą psów , to nie jest tak że .. siedzisz rano na kibli i doznajesz olśnienia , o będę sobie hodować ... ale są i tacy , że kupią psy i założą hodowlę ... Emilii nie planowałam , dostałam info że jest do sprzedania .... decyzja w 10 sekund ... Boguś , luźna rozmowa że kiedyś sobie może kupię .. i okazało się że już kupiłam ... to co się urodziło u mnie w domu , to już jest inna bajka ;) ale dobrze wiesz , że Hania jest nieplanowanym miotem na tamtą chwilę ... Teraz Marysia będzie miała , skrupulatnie zaplanowane dzieci ... Franio też był decyzją chwili ... najbardziej chytry plan , to był Rekin ... dlatego zaczęłam wystawy , repy , championy i pozyskiwanie wiedzy .. co to jest i co znaczy i jak sie to robi .. z tym hodowaniem .... Życia nie da się zaplanować , wszystko to są przypadki i zbiegi okoliczności
  25. Szarusia , Ty się tej grafiki rękoma i nogami trzymaj ... serio CUDA ... ołówek już mi się tak nie podoba
×
×
  • Create New...