Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. Raz , dwa , trzy - próba uploadu fotek :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/157/136c4ba77330d79d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/166/66d223eea5d938ec.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/166/661b9bb01e656c51.jpg[/IMG][/URL]
  2. Ja ci dam inną radę :) sprzątaj kupy na bieżąco , czyli powiedzmy raz dziennie i problem zniknie. Mam 5 psów , dużych psów ... i w związku z tym kup też dużo :diabloti:
  3. Malduje , że Klementyna jeszcze nie została przerobiona na pasztet :diabloti: głownie dlatego , że nadal jest chuda i nie da się jej utuczyć .. czym więcej ją karmie tym ona ma więcej energii .. Jest , żyje , ma sie dobrze , jest kochanym pieskiem , jej temperament i moc energii cały czas mnie zadziwia , ogólnie wesoły wariat z tysiącem pomysłów w parze z Franiem są mieszanką wybuchową .. w sensie zabaw .... bo żyja super zgodnie :) aż dziw mnie bierze , że psy potrafią się tak kochać.Śpia , jedzą , żebrają , rozrabiają zawsze razem. Dzien zaczyna się tak Otwieramy powieki , lot na spacer , w locie siku i reszta , lot po podwórku , lotem do domu , lotem po domu .... i przerwa na żarcie .. stawiam miske , jedną bo i tak nie jedzą każde osobno , bo po co ? jak można żreć z jednej .... psy jedzą :diabloti: ja w tym czasie wypijam dwie kawy , wypalam 10 papierosów , wstawiam pranie , pogadam przez telefon ... po 40 minutach 200 gram karmy na dwóch zostaje prawie zjedzone ..lotem na podwórko , lotem po podwórku i lotem na długi spacer , dwie godziny morderczych biegów , skoków , troche bijatyki , kopanie dołów .... wracamy do domu , też lotem , lotem wypijają wiadro wody i chętnie by po domu polatały jeszcze ,ale ciocia Vectra grozi paluchem i każe iść spać !!!! potem wciskam im żarcie (dramat mieć w domu dwóch niejadków) i jeszcze tempo w jakim jedzą , krew mnie zalewa , szzczególnie jak się spiesze .. każdy kęs malutki , perfekcyjnie jest gryziony ... a podobno konkurencja pomaga i pies po schroniskowy .... i jeszcze jedzą bardzo zgodnie raz jedno potem drugie i tak na zmianę każdy kawałek żarcia .... Oczywiście Klementyna śpi w łóżku i koniecznie musi spać na kimś .... nieraz się budze , TZ już nie ma bo w pracy .. ja zwinięta w kłębuszek na mnie Lalka z rugiej strony Franek i na mnie Klementyna 80% powierzchni łóżka puste. A co do tej agresji :evilbat: no to nie wiem co sie w krótkim życiu Klementynim wydarzyło , ale ona nie kocha mężczyzn , boi się , jeży i warczy chowając odwłok w moje nogi .. dopiero rodzaj ludzki męski musi do niej przemówić , pocmokać , zachęcić i wtedy radości nie ma końca ..... Niestety obcy faceci w moim domu sa niemile widziani , bo zarówno Lalka jak i Klementyna nie witają ich z owacjami , a że Lalka po latach pracy zrobiła sie figo fago więc staje w obronie swojej córki Klamki :diabloti: i straszy ..Klamka chowa dupsko i warczy więc jak ktoś się boi psów , to ma portki pełne :diabloti: Może tego nie pisałam ,ale Klemcia dość długo przekonywała się do mojego TZ i w sumie do tej pory bywa nieśmiała , aczkolwiek coraz chętniej z nim się bawi i sama zaczepia i obgryza ;) Bo oczywiście mój TZ jedyną zabawę jaką uprawia z psami to sa łóżkowe nawalanki , Franek to kocha , Lalka też ,a Klemcia długo stała obok ,ale coraz chętniej się przyłącza i TZ ma przerąbane jak go napada 24 tony paszcz :diabloti: A czy pisałam ze Klementyna urosła ? :hmmmm: no to piszę ... Klementyna była trochę wyższa od Franka ,a teraz jest prawie taka jak Lalka , a Franek ma niecałe 40 cm , Lalka ok 55cm .. Klamkę oceniam na jakieś 50 cm , bo zmierzyć się nie da , bo się za dużo przy tym rusza .. przecież tak fajnie jest zjadać centymetr ,a jak ciocia jest na kolanach to przecież jest okazja by wyślinić ją swoim ogromnym jęzorem i przeskoczyć nad głową .. no i dzielny Franio też ratuje siostre .. mierzenie Franka i Klemci skończyło się na pocentymetrowaniu centymetra i wyprowadzeniu mnie z równowagi .. miałam ochote przerobić oba na pasztet :evilbat: szczególnie jak patrzyłam na te zadowolone z siebie minki i ten złośliwy uśmieszek na obu paszczach . O tym że Klementyna kocha adrenaline pisać nie musze ? największy jej cel w życiu , który coraz częściej jej się udaje osiągnąć , to spanie w jednym posłaniu z Kano , dodam , że Kano nienawidzi spac z psem wtedy kiedy to on tego nie chce.Ale Klemcia z wielkim zaangażowaniem jak tylko Kano śpi na chama próbuje mu się wbić na posłanie .. używa wszelkich sposobów , czołga się lub wpada z impetem ... nie ważne że już pare razy ja przeżegnał zębami , ona się nie poddaje ... Kano czasem luzuje i udaje jej się z nim poleżeć .. jaka wtedy jest szcześliwa i zadowolona z siebie :diabloti: Na szczęście już nie próbuje z nim jeść z jednej miski , bo skończyło sie to dość poważnie i Klemka oberwała do krwi od Kano ... mimo że ich izoluje , to udało jej się wyskoczyć do kuchni i pogalopować wprost do Kano michy , gdy tylko sie zbliżyła to wymierzył jej cios ... Mój głupi kot próbował ją zagryźć ,ale na szczęście Lalka ją uratowała z moją pomocą . To by było co ? agresywny amstaffo nietoperz zagryziony przez kota dachowca :evilbat: O i raz się zawieruszyła przez swoje gapiostwo na spacerze ..... Blisko domu to było więc obstawiałam że po prostu poszła do domu ;) Ale widok bezcenny śmieszny i wzruszajacy zarazem jak ją zobaczyłam całym ciałem wtuloną w naszą furtkę , mine miała strasznie nieszczęśliwą , cieszyć się zaczęła dopiero jak przekręciłam w furtce klucz i ją otworzyłam , wpadła z furtką do środka .. myślę , że jak ktoś obcy chciał by ją od tej furtki odkleić to pewnie by postraszyła zębami ... ale nie ma tego złego , od tamtej pory pilnuje się za dwóch :) No to tak w skrócie było :D
  4. No to jestem na sekundkę ;) U nas nic nowego :) Znaczy jest kilka nowości ,ale to tam nieistotne :diabloti: znaczy ani dzieci ani nowych psów nie będzie :mad: Internet mi się znowu totalnie zwalił i działa mi znowu jedynie gg , jutro po raz ostatni dzwonie by coś z tym zrobili , jeśli nadal będzie lipa , to za możliwość posiadania gg nie będę płacić 100zł i zrezygnuje ,a że to jedyny dostawca netu dochodzący do mojej wsi , oznacza , że będę pozbawiona tego dobrodziejstwa. Z moim tatą tak sobie , ale na jego życzenie ,ale myślę , że wiadomości jakie dostał w ostatnim tygodniu trochę dadzą mu do myślenia .. (zmarło nagle jego dwóch kolegów ... w poniedziałek jeden , wczoraj drugi) Zdjęcia mam ,ale nie da się tego wysłac na żaden serwer .... wejście na dogo graniczy z cudem .. tak wiem znowu to samo !!! wieś , jak ja ją kocham za to. Psy dzikie zniknęły ... czyli być może moje modlitwy się ziściły .. lata tylko ruda cholera .. jej kompan którego szczególnie nienawidzę .. zniknął Aśka , ja też patrze tylko na dobro moich psów , mam w d*** inne ... gdyby mojemu psu jakiś kundel chciał zrobić krzywdę , zabiła bym gołymi rękami ... I myślę , że każdy tak robi tylko nie każdy ma odwagę na dogo się przyznać ... pusty śmiech mnie nieraz ogarnia jak czytam na wątkach lincz na kogoś kto użył gazu lub buta gdy ratował swojego psa ... Gdy ta ruda gruba suka chciała mi się wbić na podwórko i zeżreć małego Frania , prawie byłam gotowa puścić Kano by ją rozszarpał :evilbat: a kamieni ile użyłam to nie będę wyliczać , tak czy inaczej na mój widok ten stwór ucieka szybciej niż widzi. Dobro moich pupilków ponad wszystko :diabloti: Ja już za wiele lat ratowałam luźno latającym psom życie ... żeby ich Kano nie pożarł ... a te głupie same się pchały w objęcia śmierci. Niestety u mnie SM ma zakaz wjazdu , bo oni tylko w mieście mogą działać.Ale podobno za rok też będę już w warszawie mieszkać .. nie cieszę się , wole by moja wieś była wsią poza warszawą ... Na fundację Sandry już za głosowane :) Tej kobiecie należy się szczególna pomoc , za to co robi !!!! a robi dużo :) Kasiu było przyjechać :D Ja jestem w dzień w domu .... od 16 trudniej mnie złapać ;) a z opowieści z dreszczykiem :hmmmm: no w sumie jakoś spokojnie ostatnio u mnie :) jedynie kilka dni temu , jak nie było mnie w domu , Kano użył swoich 42 ostrych zębów i sprawdził jak mocnym facetem jest Rafał :diabloti: trochę mu rękę poszarpał ;) na prośbę by Kano poszedł na miejsce , Kano powiedział stanowcze NIE , ale Rafałek potrafi sobie poradzić z niegrzecznym pieskiem :diabloti: Pozostałe zwierzątka mają się doskonale .. terierrki roznosi energia , wiosne chyba czują >klementyna odkryła nowe powołanie , zapragnęła przekopać się do chin .. ale przynajmniej jak tak z godzinę dziennie pokopie jame to śpi jak zabita .. Franio powrócił do nałogu piłkowego , a w Lalke wszedł nowy bóg i z leniwca pospolitego zrobił się mega aktywny pitbull .. Wykończą mnie one ... No dobra , przeczytałam sobie o aktywnych ... by je psychicznie męczyć hahahaha nie da się !!!! robiłam im ponad godzinne treningi posłuszeństwa .. ja miałam dosyć ,a one jeszcze dwie godziny musiały to odbiegać :diabloti: teraz koniec z naukami ... jednemu daje coś w ryj ,a reszta go goni , po ponad godzinie pościgu i ucieczki robią postuj na łyk wody ... potem jeszcze kolejka godzinna i dopiero można iść do domu ... oczywiście po godzinie odpoczynku są gotowe od nowa !!!! Klementyna jest niezniszczalna i chuda.Ostatnio sąsiad się mnie pytał czy reszta psów jej jeść nie pozwala bo one takie pełniejsze ,a ona taka koścista. Odrobaczyłam , wciskam żarcie jak w indora , trzy razy dziennie , zupy , kluchy , mięso , karme ... nawet pół kilo nie przytyła !!!! jedynie czym wiecej żarcia , to ona ma więcej energii.Czasem mam ochotę ją związać i powiesić na żyrandolu ,a co najgorsze Franio jej wtóruje ,a do tego one Lalke ze sobą wszędzie .... Kano nie daje rady .. on to ze 20 minut i pada na ryj :( Ajdulinda , no kolejne kamikadze , niezniszczalny potwór .... ale w końcu mój TZ dojrzał do decyzji , że trzeba jej kolege sprawić , więc czekamy na małe CAO :) ale to pod koniec roku lub na początku przyszłego ... mama jest tylko teraz tatuś odpowiedni poszukiwany. Kot , żyje ...... i znowu zaczął intensywnie polować ... co dnia mam przed domem stos piór po jakimś ptaszku .... nie musze wam mówić że go nie cierpię :mad: Ja też żyję , mam znowu grype , przez tą bandę debili , bo muszę marznąć codziennie na spacerach .....
  5. Dzień dobry :diabloti: 1.Żyjemy 2.Dzieci nie będzie , mimo że nadal kocham ogórki kiszone z majonezem :evilbat: 3.Dogomania mi nie działa , a jak już działa , to tak że mi się wchodzić odechciewa 4.Mam mega mało czasu ostatnio W piątek odwiedziła nas zima [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/147/75edc2c04ceeab01.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/147/d1f23a06a334ad6d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/147/896f762c54f6fd54.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/147/1da3feb7c60ad6fc.jpg[/IMG][/URL] ale pamiętamy o was , myślimy i czasem odwiedzimy :D paaaaaaa
  6. Zastanawiam się nad środkami antykoncepcyjnymi dla tej rudej maupy ... niecierpie jej bo jest zdziczała i potrafi zęby pokazać .... dwa jak Franio i Ajda były małe to chciała bardzo je zagryźć ..... to TA suka co kiedyś mi rozwaliła ogrodzenie i Lalka za nią poleciała :angryy: tak raz na miesiąc jej zasadzić tabletkę w jakimś żarciu ? co prawda , raczej obstawiałam za jakimś arszenikiem ;) ale poświęce się i podam coś aby już nie rodziła ... jej właściciel nie oddaje szczeniaków tylko je sobie zatrzymuje i jest selekcja naturalna - zagryziony / przejechany / chory - silniejsze rozmnażają się dalej ..... znaczy dziwnym trafem jest jedna suka , bo wiewiórki to psy ... czyli byc może pan suczki killim. Urzędy mają w dupie to fakt , ja mam takie wewnętrzne dylematy , bo mogę te pisma pisać i składać i w końcu hycel zamieszka na mojej wsi i je powyłapuje , tylko moja gmina ma umowę z KRZYCZKAMI !!!!! dlatego jak domniemam po rozmowie z urzędem (odniosłam takie wrażenie) wolą by te psy nadal łaziły i drogą selekcji naturalnej ich liczebność spadała niż za kase podatników gniły w Krzyczkach ..... i jeszcze mam czarne wizje że miłosierdzie je wyłowią ze schroniska i one tu wrócą :diabloti: Te psy mają jedyny cel w życiu , rozmnażać się !!!! nijak to wyłapać , bo dzikie i boją sie ludzi ... Serio , niech sobie łażą , niech srają mi pod furtką , tylko niech się nie żrą mi pod oknami i nie biegają po tej wariackiej ulicy ...... na prawdę żadna frajda widzieć zagryzionego lub przejechanego psa :( teraz niby chwilowy spokój .. do następnej cieczki .... i znowu będę marzyć by miec karabin :evilbat: ciekawe jak by to było jak bym w domu miała pachnącą suke :diabloti: już widzę jak stado wiewiórek za wszelką cenę chce popróbować jej wianka :evil_lol: wtedy zapewne nie miała bym żadnych wątpliwości .. mam niestety znajomego czynnie zajmującego się polowaniami ...... co prawda ni jak nie mogę pojąć jak można strzelać dla sportu do sarenek , dzików i zajączków ... ale za bezpieczeństwo swoich "dzieci" jestem gotowa na wsio ;) Myszy z domu się pozbyłam :diabloti: HA i jestem z siebie dumna :evil_lol: Rany jaki to jest luksus usypiac nie słysząc obgryzania i piszczenia , skakania i plądrowania kuchni .. Moge sobie nawet bez specjalistycznych pojemników zostawiać żarcie na wierzchu HA i nic nie jest nadgryzione :diabloti: Co ta wieś z człowieka robi :evil_lol: Miałam iść spać ,ale Rafał chrapie , Franek jeszcze głośniej , Kano chrapie i warczy na zmianę , Lalka chrapie ,a Klamka ma koszmara :mdleje: biega i piszczy przez sen ..... Położę się to stado sępów mnie oblegnie i dalej będzie chrapać , warczeć , piszczeć i biegać - przez sen ma się rozumieć ..... Franio śpi koło mnie , na posłanku , jedzie jak stara ciężarówka i chyba trawi ogóreczka kiszonego .. bo jakiś dziwny zapach , zupełnie mało przyjemny zaczyna drażnić moje nozdrza .... idę więc do łazienki spa ... sprzątać ... tam przynajmniej cicho i zapachy ładniejsze Dobranoc !!!!!!
  7. [quote name='malawaszka']ja im mówiłam ścierą - inaczej nie chciały zrozumieć :shake:[/QUOTE] Jednego czego się boi Ivan jest Kano :diabloti: Poza tym kot jest pozbawiony instynktów samozachowawczych ... ale ku mojej uciesze , ruda suka zakończyła chyba cieczkę i amanci sobie poszli szukać innych atrakcji ... albo hycel w końcu się wziął do roboty .... Może mam i egoistyczne podejście ,ale doprowadzały mnie do pasji te wałęsające się psy ..... pół biedy żeby sobie łaziły ,ale one się non stop żarły , moje psy dostawały szału , do tego musiałam ograniczyć moim dziadom spacery , bo te najarane psy zapachem cieczkowym uważały że wszystko co ma cztery łapy można gwałcić i wszystko co wyglada jak pies na pewno jest suką z cieczką i Kano wywalający prawie brame , wściekle warczący tez był dla jednego psa bardzo atrakcyjny .... Miałam wiele psich samców ,ale nigdy z takim "libido" jak te wsiowe boorki ..... a będzie ich więcej , bo ruda na bank jest zapłodniona ..... tatusiów też wielu ... te wiewiórki to jej zeszłoroczne dzieci .... a reszta tych pieseczków , to nie wiem skąd przybyła ... dookoła mnie nie ma takich psów .... wszystko duże i ogrodzenia zabezpieczone . no poza rudą parą i ich potomstwem ... w liczbie już nie wiem jakiej .....
  8. Faktycznie , przypomniałaś mi , na mnie zapolował , oberwałam porządnie ... Kano w przeciwieństwie do Ivanka jest odwoływalny ... jak powiedzieć kotu ? nie poluj na pieski bo się spocisz ? :evil_lol:
  9. Ajda to jest grzeczny piesek , byle czego nie jada :diabloti: Ona lubi psy .... no jedynie jak widzi wielkiego rudego kundla , to wychodzi z bramą .. kiedys go trafi ... znaczy ostatnio go nie widać Teraz dla tych z wyobraźnią :diabloti: Ajda ponad 50kg misia , ze trzy pso wiewiórki takie ze 2 kilo każdy , wszystkie rządne sexu , znaczy pso wiewiórki , bo Ajda jak przystało na dame tym się nie interesuje :D i kotek kochający pieski , szczególnie małe , obce i łażące po jego terenie :evil_lol: I jak któryś kopuluje na Ajdowej łapie to Ivanek go zdejmuje i próbuje pozbawic życia , Ajda wtedy próbuje bronić psiego pieska , nadeptując na kolegę ..... Powiem tak , póki wiewiórki wchodzą do Ajdy są bezpieczne :diabloti: kot chyba nie jest w stanie ubic psa ? :hmmmm: :niewiem: Gorzej będzie jak wejdą wtedy kiedy będzie Kano :evilbat: Franio też nie jest koleżeński .. Bo Lalka i Klamka to za niuńkowate są ..... Wiewiórki po drugiej stronie ulicy [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/153/13fd4429f5cfdf27.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='Bila']No i dobrze.:evil_lol::diabloti:Bo czytanie o klikaniu i cięciu już mnie dobiło. Dobrze, że zrobiłaś kam bek:cool3::lol::evil_lol::multi:[/QUOTE] I jeden i drugi wątek ostatnio omijam szerokim łukiem , bo jak czytałam to mi wszystko opadało .. znaczy o klikaniu to nie kumam o co chodzi :diabloti: a o cięciu to już sami nie wiedzą co piszą .. czuję się jak bym czytając oglądała TVN24 wywiad z politykami ... Bardzo merytoryczna :evilbat: i konstruktywna :diabloti: dyskusja ......
  11. A ja nie szczególnie :evilbat: w poniedziałek taka prosto z błota postanowiła wskoczyć mi na rączki , pełen rozbieg , chlapała czarną mazią .. byłam w jasnej kurtce i spodniach ... Dodam , że cholernie się spieszyłam , bo ja zwykle mi się lekko zaspało :D To nie jest pies , to jest diabeł :diabloti: Kilka dni temu , wzięła sobie bańkę 5 litrów ze zużytym olejem silnikowym i się zabawiła na swoim NOWYM posłaniu :mad: wszystko wylała , bo rozwaliła tą bańkę , nie dość że sama była czarna i obślizgła to wszystko dookoła też tak wygladało ... olej oczywiście wybrała taki z diesla :evilbat: Stało 5 baniek z benzyniaków i jedna od diesla ..... kto zna różnicę , to wie co jest grane ;) No i Ajda jak przystało na psa warsztatowego nie bawi się zabawkami psimi tylko -zegarami -kluczami -bańkami z olejem -młotek gumowy najlepsza zabawka -kable , kabelki ostatnio machnęła Rafałowi jakiś strasznie drogocenny gadzet do blacharki , który dopiero co kupił (do prostowania blachy) i ślad po nim zaginął :diabloti: Z Ajdą będę gadać jak skończy 5 lat i zmądrzeje :diabloti: bo teraz jest na etapie mega idioctwa No i jeszcze ma atrakcje w postaci psów wielkości wiewiórek które wchodzą do Ajdu pod bramą ... bawi się z nimi .. znaczy one chcą ją zgwałcić ona się z nimi bawi ... mój kot morderca dziś zabił ptaszka ... pod furtką odkryłam miliony piór i szczątków , chyba gołąb to był ... świniakom natomiast coś się pod sufitem poprzestawiało i dziś zrobiły strajk i nie chciały psiej paszy ... żarły za to z wielkim apetytem ogórka kiszonego , dodam że ogórek był jeden w całości ,a one trzy i sobie z ryjów wydłubywały .. nigdy dotąd nie wzięły żadnej zieleniny po paszcz .... po ogóru poprawiły zupą pomidorową z makaronem , po wybekaniu , śpią jak zarżnięte Kano nie uczestniczył w uczcie ogórowej , bo nie dość żeby zeżarł świniaki , potem ogóra to jeszcze potem by miał mega biegunkę .... Zupę ogórową też ostatnio zeżarły prawie z garem ... coś im brakuje czy co ? Swoją drogą to ja też ostatnio kocham kiszone ogórki zwłaszcza z majonezem :D Ogóro pożeracze [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/153/72fab9495f830784.jpg[/IMG][/URL]
  12. ej no , tak łatwo się nas nie pozbędziecie :diabloti:
  13. [quote name='an1a']Czyli widzę że słabo... Nie mam pomysłu na karmę, a zależy mi na opartej na rybie[/QUOTE] Bosch , chicopee :)
  14. No jestem kochane :diabloti: mam zajebistego niechcieja od wszelkich for ... tak sobie tylko przeglądam od czas do czasu ... głownie PWP Powiem Wam tak , odkąd Kano oberwał INNY pies :diabloti: Normalnie jak 5 razy dziennie nie wpierniczył szczeniakom ,dzień stracony .. a teraz przyłóż do rany .. minął tydzień i może ze trzy razy postraszył !!! nie pogryzł tylko postraszył :evilbat: Nie ukrywam , że mam stalowe nerwy :diabloti: przy Kano myślę , że każdy by musiał w takie się uzbroić - przy Kano plus psach w domu ... bo on sam z siebie jest niezwykle uroczym stworzeniem DLA MNIE :D do psów zawsze był faszysta , bo to taki pieseczek uroczy ..... ale jak go kiedyś zabraknie , to w moim domu będzie mega chaos :( Dziś jest paskudna pogoda i jego samopoczucie też nie jest najlepsze .... straszne to jest , że czas tak szybko leci ..... Poza tym :hmmmm: ano przechodzę przez jakże uproszczoną procedurę rejestracji pojazdu sprowadzonego ze wspólnoty :evilbat: teraz tkwię na etapie akcyzy , bo samochód jest niby dostawczy znaczy homologacja na ciężarowe co za tym idzie jest zwolniony z akcyzy ,ale żeby nie było tak prosto , musze zrobić dodatkowy przegląd by tam NAPISANO wyraźnie że jest ciężarowy ... bo jakoś tak niefortunnie się składa że w Holandii nie ma określenia ciężarowy tylko gospodarczy i jest problem czy mam płacić akcyze czy nie NIKT NIC NIE WIE polska nasza kochana ... dalej nie pisze bo szkoda słów...takie wymyślają bzdety ... myślałam że rozniosę dziś ta agencje celną :mad: Jeszcze mnie czeka miła wizyta w skarbówce i wydziale komunikacji ... i potem abarot drugi samochód :diabloti: ino musi przejść fejslifting ;) bo lekko przód mu zniszczono .... mamy w PL bardz agresywne sejczenta ;) Mój tato tak sobie , nadal uparty .... nie mam zdrowia .... Moja noga jeszcze działa ... nie dam się zagipsować :evilbat: zamówiłam sobie nowy stabilizator .. tak by "rodzina" nie zmuszała mnie do gipsu ..... Psy szaleją , pourywam łby ... nie da się spać , bo ciasnota :mad: czuje się jak sardynka ..... co z tego że mam ogromne wyro jak one i tak śpią na mnie , teraz jeszcze wymyśliły że śpią wszystkie wtulone w siebie ,a ja robie za materac :mdleje: Walka o kołdrę nie ma najmniejszego sensu .. z góry jestem na przegranej pozycji .... trzy śpiące jak susły świniaki są nie do ruszenia .Kupie jeszcze dwie klatki i będę je tam zamykać :evilbat: komu słodkie pieski komu ? :D
  15. Brakuje tu czegoś czarnego :diabloti: [url]http://i211.photobucket.com/albums/bb186/szatangrafenwalder/DSC07688.jpg[/url]
  16. [quote name='Martens']U mnie w każdym zoologu wciskają kolczatki. I kasa leci... A od sąsiada można jeszcze usłyszeć, że jak nie pomaga, [COLOR=Red][B]to trzeba naostrzyć :mdleje: [/B][/COLOR] [/quote] posiadam taką kolczatkę naostrzoną :cool3: kiedyś znalazłam boksera , miał na sobie taką kolczatkę , ogromna , ciężka , naostrzona .. nie miałam odwagi jej wywalić , by ktoś sobie jej nie użył :shake: leży w szufladzie :p Mimo że używam kolczatek , to akurat tej nie miała bym odwagi :angryy: przy szarpnięciu działa jak drut kolczasty
  17. [quote name='malawaszka']oooo to już widać, żeś nieodrodna córeczka tatusia!!! a jak Twoja noga??? trzymam :kciuki: za to, żeby dał się przekonać i żeby wszystko z nogą było OK!!![/quote] Moja noga działa :diabloti: jeszcze chodzę :cool3: [quote name='Alicja']:roll:[FONT=Arial][COLOR=Red][B]....ciastko :loveu: [URL]http://img91.imageshack.us/img91/1426/ciacho2ba5.jpg[/URL] [URL]http://img91.imageshack.us/img91/764/ciachovn9.jpg[/URL][/B][/COLOR][/FONT][/quote] oo to je to :multi: :multi: podziekować bardzo :buzi: :loveu: :loveu: [quote name='Bila']Jak tato? Mam nadzieję, że dobrze?[/quote] wg niego rewelacyjnie . wg innych tak sobie :cool1:
  18. No witajcie , ano żyjemy wszyscy i mamy się doskonale :diabloti: Pieski rozrabiają , są zdrowe (tfu,tfu) przygotowujemy się wielkimi krokami do sterylizacji Ajdy ... Poza tym , raz zimno raz ciepło , dziś tak gwiździło , że orkan emma przy tym to pikuś :evilbat: A tak to zupełnie szare , zwyczajne dni ..... No i ;) 14 lutego , po 10 latach mój TZ mi się oświadczył :evil_lol: czyli od miesiąca nie jest już moim kolega ,a narzeczonym HA .... ślub za kolejne 10 lat .... Net nadal mi nie działa ,ale firma która mi go dostarcza ,ani nie naprawia tego , ani nie wyłącza , więc mam coś co sobie pobieram za free ...... zdjęcia mam , ale niestety nie da rady załadować Buziaczki , papatki , lofciatki , pozdrawiaczki :evil_lol:
  19. ehhh ,Andzia nie zazdroszcze .. widzę , że wszędzie jak nie urok ...... :( Ja mam to samo z Lalką co Ty ze Zgredziem ..... jak któremuś coś , to ona najbardziej poszkodowana wygląda ... jakieś takie poczucie winy dziwne te psy mają ..... życzę zdrówka
  20. [quote name='Matusz'][COLOR=Navy][B]3mamy mocno kciuki i łapki za tatę![/B][/COLOR][/quote] dzięki ;) [quote name='Niki-lidka']a mnie naj podoba soe fotka Ivana na posterunku:):):) przydalby mi sie tako kot...czy on przegania tez inne koty czy tylko psy? bo ja potrzebuje takiego co to wszytsko co zywe przegoni:D[/quote] chcesz go ? :diabloti: on atakuje wszystko co się rusza :evil_lol:
  21. Nie będzie następnego razu , nie chce już psów !!!! mam dość szarańczy :diabloti: Jak mi się marzy taki cichy ,czyściutki , spokojny domek , bez sierści i tupiących pazurków ... ahhhh się rozmarzyłam ..... ale taki rudy prosiak mnie korci ;) albo czarna jajogłowa świnka ... :evil_lol: Na obecną chwilę nawet lubie te moje pieseczki , bo śpią ,ale jak się obudzą , to miłość przejdzie ;)
  22. [quote name='andzia69']no to jednym słowem było wesoło!!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Vectra - te twoje opowiesci mrożą krew w żyłach normalnie!!!:eviltong:[/quote] Przesadzasz moja droga , przesadzasz :razz: Ja tylko opisuję stan faktyczny :evil_lol: [SIZE=1]A tak serio , to trzymajcie kciuki , mój tato dostał antybiotyk jeśli on mu nie pomoże , grozi mu amputacja nogi :shake: Przekonanie go by poszedł do lekarza było poniekąd wyzwaniem i wielką walką .... seria badań i takie tam ,nie rokują dobrze :-( do tego jego upór i własny pogląd na lekarzy i ich wiedzę jest straszny ..... Gorzej niż z dzieckiem .... teraz muszę przeforsować z nim jeszcze jedną rzecz , która może uratować wszystko .. tylko jak zmusić dorosłego faceta do czegoś ? A powód walki o wyjazd i spzital jest prosty .. wg niego ... kto się zajmie jego psami ..... nikt na pewno nie tak jak on , mi nie odda , bo moje psy są walnięte i pozagryzają foksiki .... a ja na pewno nie będę sie nimi odpowiednio opiekować. I jak nie urok to sraczka ........... [SIZE=2] Idę gotować obiadek[/SIZE] :p [/SIZE]
  23. [quote name='strumyk']a Lalka to samolotow wypatruje? :)[/quote] tak i woła zabierzcie mnie od tych idiotów :diabloti: [quote name='klaudia&Manta']A cóż to się stało z Franiowym ubrankiem ?:razz: Czyżby dał się rozebrać ? :cool3::crazyeye:[/quote] Udało mi się go przekonać , że duże pieski chodzą nago :cool3: Niestety ubranko , poległo w walce :evil_lol:
  24. [quote name='Matusz'][COLOR=Navy][B]Vectra ! to prawdziwa miłość jest !! :diabloti::diabloti: w rzeczy samej i absolutnie :evil_lol::evil_lol:[/B][/COLOR][/quote] Bo to jest tak , że Tito i Kano mają zupełnie różne poglądy na temat relacji między sobą , on uważa że przytulanie jest obrzydliwe , ona natomiast uważa że życie bez przytulania traci sens i trzeba z wszystkimi się przytulać.Kano lubi swoją samotność , Tito nie cierpi spac sama , a skoro u Kano na posłaniu jest sporo wolnego miejsca on taki samotny zawsze mu się wpycha na siłę ... AGresywna Klementyna uważa że przyjaźń i bliskość ponad wszystko i za wszelką cene , nawet kosztem rozwalonego łba .. Bardzo uroczy jest widok jak Kano leży u siebie ,a Tito wpełza z podkulonym ogonem i oczami zbitego psa , dosłownie się wczołguje , on w tym czasie warczy i szczerzy kły .... Franio i Lalka nigdy tak nawet nie próbowały :evil_lol:
  25. [quote name='Justa']Łeee.. a ja już sobie wyobraziłam tą scenkę rodzajową. Mile styczniowe popołudnie. Wręcz sielanka. 2 urocze pieski bawią się i biegają po ogrodzie. Ich pani spokojnie spala papieroska. Tylko z domu wydobywają się jakieś dziwne dźwięki, a po szybkach spływa podejrzana czerwona ciecz :diabloti:[/QUOTE] Wracam do domu , pakuje w czarne worki to co pozostało ,a czerwoną ciecz zmywam szlauchem ... po czym robie sobie kawę , kanapkę i zasiadam do kompa :diabloti:
×
×
  • Create New...