-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
[quote name='dogsmoq'] kiedy dostalem smsa od goni od razu pomyslalem sobie ze pojade do schroniska sam, ale poozniej zadzwonilem i skonsultowalem sie z donvito ktory radzil zaczekac...jednak psychicznie juz tak bylem nastawiony ze poprostu nie moglem czekac w domu z zalozonymi rekami zwlaszcza ze Gonia mi napisala eske zebym chociaz troche fot miskowi porobil:p [/quote] No tak, wszystkiemu winna jestem jak zwykle ja :eviltong: [quote name='dogsmoq']misiek siedzi sam w kojcu, jest naprawde byczy:diabloti: pracownikowi daje sie poglaskac ale obcych czyli mnie jeszcze sie boi...ogolnie jest wystraszony mimo ze ciacho odemnie z reki wzial.pracownik powiedzial ze jak pooki sie nie nauczy chodzic na smyczy to nie bedziemy mogli go wziasc..jutro dam zdjecia bo musze je przegrac... w kazdym razie gadka szmatka z pracownikiem i zeszlo na temat amstaffki z kojca obok...[/quote] Jeśli wziął ciacho, to znaczy, że ma motywację i będzie dobrze. ;) [quote name='dogsmoq']no wiec zadzwonilem do Goni:evil_lol: Gonia moowi jak chcesz to bierz:eviltong: [/quote] Ale Ty jesteś :mad: A kto pytał dlaczego i po co i na co??? Miałeś parcie, to wziąłeś, i nie zwalaj na mnie ;) [quote name='dogsmoq']no wiec ją wzialem...w drodze do sremu spala troche, w domku ja umylem wysuszylem i dalem jesc. jest wystraszona, boi sie ludzi, na ich widok od razu sie kladzie.musialem ja zaniesc do auta bo wogole nie chciala isc.W Śremie wyciagnalem ją na smakolyki na spacer do donvito, tam z kropka (dlamtynka) i hektorem (slepkiem) sobie pochasaly na luzie. teraz siedzi u mnie w kominkowym i smacznie spi:p jutro z samego rana fotki:p[/quote] No i co dalej???? Czy to już Twój pies? Przeforsowałeś??
-
[quote name='MARCHEWA'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74784[/URL] Tu jest link do Toffika,który pojechał do moich znajomych i Maszy,która została u Reno[/quote] Mala jest trochę inna... Ale ciekawa jestem jak teraz wygląda Toffik?
-
mały Hectorek z wadą wzroku zostaje w DT!!!!!!
GoniaP replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='Donvitow']MAm foty i wymiary. Hektora na forum swoje na PW. I fotki . Tylko nie mam kiedy wkleić.[/quote] To ja poproszę i te i te :diabloti::evil_lol::diabloti: -
[quote name='basiaap']Ta mała taka zarobaczona i taka podobna do Toffika:roll: Naprawdę zastanawiający zbieg okoliczności. Żeby nie ta róznica wieku, byłabym pewna, że w tego samego "źródła". [/quote] Jakiego Toffika?? Macie link??
-
[quote name='basiaap']Proszę Cię uprzejmie, żebyś w razie co pamiętała, że z DT Tosi to nie był mój pomysł... :diabloti: [/quote] Zachowaj smsa :diabloti: [quote name='basiaap']Bo jak czytam niektóre Twoje posty, to tak mi się coś wydaje, że Twój TZ już raczej więcej nie poczęstuje mnie dobrym winkiem... w ogóle żadnym winkiem:roll: bo będzie miał te... no... takie złe skojarzenia będzie ze mną miał.:evil_lol:[/quote] Ciebie i Twojego TZta zawsze!! Zresztą, on te złe skojarzenia ma niestety ze mną ;) No ale wtopił, i musi z tym żyć :p
-
Bobo właśnie uczy małą przeciągać sznurek. Ale jaja!!!
-
DEMO - jak doberman - tylko dlaczego nie ma domu?
GoniaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Szkoda że nie dało sie odrobaczyć wszystkich. Teraz to nie wiem jak to zrobić, bo ja dopiero wróciłam i mam tonę zaległości w robocie. Nie wiem też czym i w jakiej ilości to zrobić. Trudno. Postaram się coś wykombinować. Myślałam, że wszystkie psiaki coś dostaną - tak mi po łbie chodzi cosik. Ale pewnie pokręciłam. Demuś - myślę!!![/quote] My nie miałyśmy ze sobą żadnych środków... Ale jeśli ktoś mi je da, to z chęcią podjadę i podam np. w poniedziałek. -
DEMO - jak doberman - tylko dlaczego nie ma domu?
GoniaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Wszystkiego postaram sie dowiedzieć jutro. No i cały czas staram się znaleźć dla Demo dt na czas oczekiwania. -
Witaj Supergogo w domu! Basiaap zdaje sie przygotowała allegro, ale nie jestem pewna czy działa. Na pewno nie ma jej na innych portalach. Prosiłam by podać moje namiary, bo ja chciałabym ewentualny dom zweryfikować. Jeśli nie znajdzie się wymarzony, chciałabym adoptować Tosię. Tytuł wątku... Hmmm... Słodka czarna kruszynka szuka domu???
-
Za to jeszcze są wijące się robale :angryy: Mała dostanie więcej tabletek...
-
Dogsmog pojechał sam, bo ja się rozłożyłam :(
-
[quote name='bumerang']To na zdjęciu to już się nazywa milość:loveu:[/quote] Jeszcze nie, może za parę dni. Ale źle nie jest. Mała się zmienia... Już tak łapczywie nie rzuca się na jedzenie, jest bardzo ciekawska i wesoła. Czasami sobie po szczeniaczkowemu szczeka i mruczy. Wywleka rożne przedmioty na Bąblowe łóżko, i tam je obrabia. A Bobo nad nią staje i piszczy, czasami zabiera, i tak w kółko. Pilnuję ich, ale już nie z taką obsesją. I wreszcie dziś się wyspałam. Malutka przespała całą noc, i na razie nie ma już luźnych kupek.
-
[IMG]http://img400.imageshack.us/img400/6471/p8310166ez9.jpg[/IMG]
-
[quote name='caroolcia']ale wesoło hi hi hi hi, to juz możesz zrezygnowac z kablówki:eviltong:[/quote] Zrezygnowałam!! Są jaja jak berety!!
-
[quote name='PaulinaT']hihi to się bezpieczny seks nazywa :evil_lol:[/quote] Na razie obserwuję grę wstępną :evil_lol: Tzn. Bobo pozwala Małej zabierać sobie zabawki i leżeć na swoim legowisku. Chwila nieuwagi Małej, a Bobo cap, i demonstruje umiejętności zabawkowe. Potem rzuca w stronę Małej i Mała ucieka. A te dźwięki!! No cyrk mam :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='caroolcia']bobo o krok od zakochania - ty uważaj :eviltong:[/quote] Bobo jest bez jajek, więc kochać się może bezpiecznie :diabloti:
-
Malutka zabezpieczona Staglobanem. Znów zrobiła histerię przy otwartych drzwiach balkonowych :roll: No i zaraz miałam telefon od sąsiadki, czy nie potrzebuję pomocy :razz: A Bobo bardzo się zestresował, że mu szczeniaczka maltretują. :loveu: Zdaje się, że Mała ma dość na dziś, bo śpi jak zabita cały czas i nic, a nic nie rojbruje.
-
[quote name='PaulinaT']No - skomentowałam ;-) na wątku Demo, co by nieporozumień nie rozsiewać po topikach.[/quote] Ja też. Koniec, kropka. Bąbel się już odbraził i próbuje zaczepiać małą. A ona sie go boi, i albo zawodzi i biegnie do mnie z podkulonym ogonem, albo wywala kołami do góry. Normalny cyrk.
-
DEMO - jak doberman - tylko dlaczego nie ma domu?
GoniaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']GoniaP - mam wrażenie że doszło do jakiejś katastrofalnej nadinterpretacji moich słów. [/quote] I moich też :roll: Żadne z moich działań lub słów nie miało wywołać burzy. Chciałam pomóc, nie zaszkodzić, a priorytetem było i jest dobro psów. Mam nadzieję, że Goga mi wybaczy. To, że zdecydowałam utrzymywać Tośkę vel... wynika z kilku powodów: 1. namieszałam 2. pokochałam 3. być może, jeśli nie znajdę dobrego domu, zostanie u nas 4. koszty weta mają prawo być wysokie, ponieważ wolę dmuchać na zimne i np. podać jej surowicę. Nie mogę narażać FA na koszty, które nie wchodzą w skład normalnej opieki wet. Poza tym, czułabym się dobrze, gdyby Demo mógł wyjść ze schronu gdzie cierpi, i skończyć na czyjejś kanapie. Dlatego chciałabym się do tego przyczynić, m. in. finansowo. Co do Polci, też może liczyć na moje wsparcie. I tyle. Żadnych anksów ani podtekstów. -
Mała, już domowa sunia Pola - znalazła swoje miejsce!
GoniaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Polcia, tak wysoko potrafisz skakać!! Skacz i tu! -
[quote name='PaulinaT']Nawet komentować mi się tego nie chce. :shake:[/quote] Cemu??? Zastrzyk chyba zadziałał, bo malutka nawaliła kupkę o prawie normalnej konsystencji. Z glistami! Ble! Wyjątkowo siedzi sama w pokoiku i się nie drze. Chyba odsypia stresy. Niestety wlazła sobie na łóżko. Przed snem zmienię pościel :cool1:
-
DEMO - jak doberman - tylko dlaczego nie ma domu?
GoniaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']No i masz ci klops. Dlaczego się tak unosicie? :niewiem:[/quote] Ja się nie unoszę, ja się kajam. ;) [quote name='PaulinaT']Ja nie mam nic naprzeciw - mówię tylko o prostej informacji zwrotnej do Gosi, bo to że jej nie ma nie znaczy że się tymi psami nie przejmujei a wiadomości na ich temat się jej należą po prostu.[/quote] Oczywiście, że Jej się należą. Ale dzwoniłam do Goni parę razy, nikt nie odbierał, w końcu się nagrałam, i też nic. Gońka jest na wakacjach, i trudno się dziwić, że chce odpocząć, w tym również od spraw fundacyjnych. Należy się jej. Co do odpowiedzialności za Tośkę, to robię to z własnej, nieprzymuszonej woli, bo żem się zakochała :loveu: -
wyżełka Sepia -chodząca rozpacz!! - już NIE, jedzie do domu!!
GoniaP replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Wow!!!! Kolejny happy end!!!! Ależ wspaniale!!! Suczynko, już nikt nigdy Cię nie skrzywdzi!!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi: -
DEMO - jak doberman - tylko dlaczego nie ma domu?
GoniaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Myślę ze te koszty leżą w granicach możliwości Fundacji - podobnie jak utrzymanie tymczasowiczów. [/quote] [quote name='basiaap']Zapewne masz na myśli Tosie i Polę. Widzisz - kiedy zabrałyśmy do dt Tosię i Polę, to faktycznie kolejność była taka, że najpierw Gonia stwierdziła "bierzemy", ja ją poparłam, a dopiero potem poprosiłam o głosowanie w fundacji, czy fundacja sfinansuje zabiegi wet przy tych suczkach. Robiłam to jednak od razu z założeniem - całkiem poważnym - że FA się nie zgodzi i JA PO PROSTU SAMA ZA TO WSZYSTKO ZAPŁACĘ (jesli nie będzie wyjścia). I nadal jestem gotowa to zrobić i jestem na to przygotowana. To jeszcze tylko dwa dni - supergoga wróci i weźmie rzecz w swoje ręce:)[/quote] [quote name='PaulinaT']Wiesz dobrze, że popieram obie te decyzje - i dotyczącą Tosi i Poli. Obie bardzo potrzebowały pomocy i nie powinny były być dłużej w tym schronie. Uważam jednak, że mogłaś poinformować o wszystkim supergogę. Choćby napisac sms. Tak, żeby być wobec niej ok. [/quote] [quote name='basiaap']Napisałam, ale skasowałam. to nie dotyczy Demo, więc... [/quote] Kochane Dziewczyny. Czuję się winna i biję się w pierś. Nic na to nie poradzę, że jestem impulsywna, i nie mogę przejść obojętnie obok cierpienia. To ja zobaczywszy Tosię i Polcię razem w klatce, nie wyobrażałam sobie wzięcia pięknego szczeniaczka i skazania Polci na samotność i udrękę. Niema prośba i desperacja w jej oczach były porażające! To ja zaczęłam szybko myśleć, to ja wykręciłam numer KaLolinki, to ja ją grzecznie zapytałam czy da radę ją wziąć, to ja tłumaczyłam Ani, że jakoś to będzie, to ja, mimo jej wyraźnych oporów i udręczonej miny, postawiłam na swoim. Wszystko dlatego by zachować swoje zdrowie psychiczne. Wszystko działo się szybko. Ania mi uległa (choć raz;)) I tak widok wyrywającego się do nas Demo rozdarł serce na kawałki, a wspomnienie lamentu, prześladują mnie do teraz. [U]Dlatego [/U][B]Chcąc odciążyć FA, oraz zneutralizować skutki mojej impulsywności, biorę na siebie odpowiedzialność za utrzymanie i leczenie małej Tosi. FA zaplaciła za wizytę wstępną, reszta jest na mojej głowie. Chętnie też dołożę się do ratowania Demo. [/B] -
[quote name='ANKA_89']jeśli jakąs znasz,bo ja nic.:roll: a w PL Boksio w najlepszym przypadku ma szanse na kojec.... gdyby Niemcy,to pozostaje dojazd do granicy,juz widze siebie i Boksia w pociągu,samotni w przedziale, na korytarzu tłum:evil_lol:[/quote] Ok. Spróbuję dotrzeć do nich. Proszę prześlij mi zdjęcia boksia i boksiowych przypadłości na mail [email][email protected][/email] z dokładnym opisem jego charakteru, przypadłości i załącz streszczenie historii. Zobaczymy co się da zrobić.