Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='luka1']Gonia - wysłałam[/quote] A ja podałam dalej, dzięki.
  2. Droga Pani Małgosiu. Przesyłam Pani wieści od Pozi - obecnie Happy. Jest naprawdę szczęśliwa, coraz bardziej wpatrzona we mnie a ja w nią. Jednak jej autorytetem jest oczywiście mężczyzna hi hi tj. Joy-kuś. Naśladuję go pod każdym względem, nawet siusia na stojąco zadzierając łapkę, oczywiście jest mądra i robi to tylko wówczas gdy on przy niej stoi, gdy jest dalej od niej, siusia jak dama. Dogadują się wspaniale : on rządzi ona go słucha, ale czasem próbuje go podskubując zachęcić do zabawy, oczywiście bezskutecznie - jego interesują wyłącznie sunie z cieczką. Happy je ze swojej miski, ale po zjedzeniu swojego jedzonka pędzi wylizać miskę jego, na co Pan i władca łaskawie pozwala zaglądając wtedy do jej miski; wodę na ogół piją z misek nie swoich tj. po sąsiedzku. Przez ostatni tydzień Happy naprawdę żyła radośnie, zapoznawała swój nowy teren, biegała z Joy-em bez smyczy po 3-4 godziny dziennie w pobliskim malutkim lasku do którego mamy b. blisko. Niestety z posłuszeństwem jest troszkę gorzej. Ażeby ją przywołać muszę zawołać Joy-a, a wówczas Happisia z radością go prześcigając jest przy mnie pierwsza. Ale nie ma lekko musi się posłuszeństwa nauczyć. Niestety Happisia ma b. silny instynkt łowiecki ( o zgroza ) i doskonały wręcz sokoli wzrok, próbuje polować na wszystko co sie w trawie poruszy, koty to naprawdę pestka. Oczywiście rozpoczęła już u mnie naukę miłości do innych stworzeń - gołębie są już bezpieczne, gorzej z bażantami, na te dalej ma chrapkę. Ale na pewno powolutku dojdziemy do porozumienia hi, hi pewnie za jakieś pięć lat. Pozdrawiamy serdecznie Pani Małgosiu i zapraszamy w odwiedziny. Ela oraz Happy i Joy szczęśliwe i radosne psy.
  3. Ależ one się kofffają :loveu::loveu::loveu:
  4. [quote name='Menrzuś']Bez komentarza Goniu - tego się nie wypleni chyba.[/quote] Kropla do kropli drąży skałę - w końcu wyplenimy... czy my, czy nasze dzieci, a może wnuki....
  5. [quote name='Menrzuś']Mojemu z czasem to zrosło i prawie nie widać.....też obrzydliwie wyglądało. Często smarowałem, bo wylizywał.....no i musiałem podrapywać, bo widać było, że go swędzi[/quote] Wet dziś opowiadał horrory o ogonach :placz: Poker miał ogon obcięty zapewne jakimś tasakiem... przez "hodofffffcę" :placz: Obcina sie taki ogon i zostawia do zagojenia... Nie zszywa sie go wcale... Pewnie i nie podaje środków p.bólowych :placz: Opowiadał o rottku, któremu obcinano ogon w pijanym widzie... Rottek wierzgnął łapką i stracił pół stopy :placz:
  6. [quote name='Menrzuś']Jaka Ona Papierówka - Renetka przecież:evil_lol: [/quote] Dla mnie może być nawet Lobo :lol: Ważne, żeby był swoja, czyli nasza ;)
  7. [quote name='Menrzuś']A co z kikutkiem - wszystko dobrze?[/quote] Dostał maść na kikut... Ogon obcinany tasakiem przez rzeźnika, na pewno nie weta... Może z tym żyć, pod warunkiem, że się nie będzie paprać. Jeśli go ktoś ma pokochać, to pokocha z tym kikutem. Chirurgii plastycznej robić nie będziemy, chyba, że ogonek będzie krwawił, lub przeszkadzał w normalnym funkcjonowaniu. A jest obrzydliwy...
  8. Luka masz pw.
  9. [quote name='Menrzuś'] tutaj sobie nawet objął Sylwową pytkę łapkami, co by mu nie uciekła :evil_lol: [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/3564/p5280014qo2.jpg[/IMG][/quote] Bosssskie zdjęcie z cyklu "kofffanego ciałka nigdy nie za wiele!! :loveu::loveu::loveu::loveu:
  10. [quote name='apple']o rany jaka bida. a ten co mu to zrobił z tym ogonkiem to nie powinien wykonywac swojego zawodu!!!!!!.........ja moge tylko finansowo poratowac, dajcie nr konta to cos tam wyskrobie........[/quote] Papierówko kofffana, podałam konto w wątku - tu nie wypada ;)
  11. Byliśmy dziś u weta... Pokerek nadal chorutki i słabiutki. Waży 23kg. Z nosa lecą mu zielone gile, ma ropień na uszku i biegunkę. Dostał 3 zastrzyki i antybiotyki. Jest niesamowicie dzielny i grzeczny. Nie ma w nim cienia agresji... Nawet, gdy wet go za bardzo naciskał, kiedy zastrzyk bolał, nie zawarczał, nie kręcił się tylko płakał... To anioł w samochodzie... Pierwszy raz wiozłam psa, który ulokowawszy się za siedzeniem pasażera, wywrócił sie kołami do góry i spał... Weronika mówi, że w domu dużo śpi. Odsypia pewnie chorobę i stresy... Zdrowiej nam aniołku. Nie muszę Wam mówić, że jestem w nim zakochana. Jak na boksera, jest niezwykle delikatny, czuły, i jeszcze trochę smutny... Zrobimy wszystko, by odzyskał werwę i szczenięcą radość. Ma niespełna rok, może 1,5 roku... Wet zalecił RC, który zakupiliśmy... Gdyby ktoś chciał wspomóc Pokera, prosimy o wpłaty na: [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=black][B] Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Konto Fundacji: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. [B]80 1050 1924 1000 0023 0438 1029 z dopiskiem: " Na Pokera"[/B] Adres: Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  12. [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/5438/dscn1609qw1.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/3765/dscn1610zv7.jpg[/IMG]
  13. Babka do mnie dzwoniła rano. Miała napisać maila - nie napisała...
  14. [quote name='Menrzuś'] Będę obserwował wątek :loveu:[/quote] Jesteś naukofffffańszy :loveu::loveu::loveu:
  15. [quote name='Menrzuś']Widziałem ..... i nie będę komentował.....Argon też miał źle obciętego ogona i dluuuuuugo to się paprało :shake: Coś potrzeba?......bo domku nie możemy dać[/quote] Dzięki Menrzuś :loveu: Dzis idziemy do weta, więc więcej wiadomo o potrzebach będzie wieczorem... Legowisko mamy, smycz i obroże też, jedzenie na parę dni również... Kasa jak zwykle ograniczona, no ale to nie nowość. A co się robi z takim masakrycznie źle obciętym ogonkiem? To wygląda tak, jakby kość była przecięta na pół. Na kikucie brakuje skóry...
  16. [quote name='malawaszka']a jakie są te objawy zbyt wysokiego poziomu wapnia? :razz:[/quote] Pewnie białe qooopy.....
  17. Cześć kofffffani :) Ratujemy kolejnego boksia! [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10228877#post10228877[/url]
  18. Wychudzony i zmarnowany Poker trafił do schroniska w Bytomiu na początku maja tego roku. [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/534/3b9cbd738fbe241fhz6.jpg[/IMG] Miłośnicy rasy wiedzą, jak delikatna jest psychika bokserów. Reguła potwierdziła się i tym razem... Poker, zamknięty w schroniskowym boksie rozpaczał, popadł w depresję, podupadł na zdrowiu. Odizolowany w szpitalu znikał w swoim świecie i płakał... W schronisku wypatrzyła go wolontariuszka Basia i pokazała go w wirtualnym świecie www. Wczoraj Poker przebył długą drogę z Bytomia do poznańskiego dt. [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/5054/20080529mx2.jpg[/IMG] W samochodzie prawie cala drogę odsypiał stresy... Anioł, nie pies. Po pierwszej nocy w dt relacja jest taka: [COLOR=Blue][I]"[/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]pies jest na pewno przeziębiony, ma zielony katar, ale nie pokasłuje zbyt duzo. Jest nauczony życia w domu, sygnalizuje swoje potrzeby. Kilkakrotnie nas budził w nocy, bo chciał się bawić :) bawić nie lubi sie sam - oponkę przynosi i spuszcza na stopy. W zabawie nie pożera wszystkiego, co mu wpadnie w ręce- gryzł wyłącznie swoją oponkę. No, i moje kapcie, ale one po prostu wyglądają jak zabawka dla psa, mój Ś.p. Tyson też się za nie czasem z rozpędu -zabierał- a to byl naprawdę ułożony pies.[/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]Zna większość komend, ale rzadko na nie reaguje. Jednak sadze ze to kwestia paru dni, żeby sie trochę przyzwyczaił. [/I][/COLOR] [COLOR=Blue][I]Jest generalnie przekochany, otwarty, ufny! w nocy chciał wejść na lóżko :) bardzo rozsądnie próbował od strony stóp, żebysmy sie nie zorientowali. Naprawdę piękny pies, i wygląda na mądrego, podatnego na ułożenie (ale ja tak mowie w sumie o wszystkich psach ;p) jak na młodego boksera- bo podobno ma rok, chociaż ja bym mu dala trochę więcej - jest też zaskakujaco spokojny i grzeczny:) mam nadzieje, ze wet powie ze to nic powaznego."[/I][/COLOR] [COLOR=Black]Poker ma fatalnie obcięty ogon - pewnie tasakiem - jego oprawca nie trafił pomiędzy kręgi........:placz: Poker jest już bezpieczny. I szuka wspaniałego domu. [/COLOR]
  19. Przypominamy psinkę... On tak bardzo pragnie domu - szkoda, by dzieciństwo oznaczało ulicę i schron - nic poza tym :placz:
  20. [quote name='la_pegaza']Co u chłopaków?? Punchowi skończyło się allegro - ponowić?[/quote] Ponów proszę, Punch coś nie ma szczęścia :((
  21. [quote name='Fortuna']Ja robie ogloszenia w Holandii dla kilku pieskow, dla Lusi chorej na cukrzyce. dla Tiko i Tobiego, ktorzy musza byc adoptowani razem. Moze bym zrobila tez dla Muszki. Ale nie wiem czy Muszka moze byc wyadoptowana do Holandii. Napisz Gosiu co o tym myslisz.[/quote] Rób, jak najbardziej !!!
  22. Miodzio boksie przeszczęśliwe :loveu::loveu::loveu:
  23. Cześć Gupolki koffffane :loveu::loveu::loveu: Co przeoczyłam???
  24. Ale fajnie się to czyta!!! Wam Cezar porwal sznurówkę, a mnie moja Tośka ukradła i ZEŻARŁA nowy stanik!!!
×
×
  • Create New...