Jump to content
Dogomania

agnieszka1969

Members
  • Posts

    295
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka1969

  1. ja tez powtorze za Marysia....jestes kochany!!! Odrazu jakos powialo optymizmem.Najgorsze,ze Pikola zapadla sie pod ziemie,dzis dzwonilam do niej kilka razy i cisza....na watkach tez jej nie ma....moze wyjechana...co mozemy zrobic Ubocze???? Moze nowe zalozyc wydarzenie na FB (wybacz jak plote bzdury bo sie nie wyznaje sie na tym kompletnie)
  2. dzieki,ze jestes z nami:)))moze cos uda sie wymyslec...Boze,modly skladam...
  3. no dokladnie.please....atakuj ich dalej,a nuz sie ktos zgodzi....
  4. Sunia z trójką 3-miesięcznych maluchów od września na bruku!!! Szukamy DS lub DT oraz wsparcia finansowego. Sunia bardzo łagodna,ufna, panicznie boi się burzy, maluchy radosne, ulozone,brak im tylko czlowieka.Rodzinka pod kontrolą weterynarza. a moze tak co?zeby jakos moze bardziej wzruszajaco-tragicznie.....
  5. pisz prosze ile bys chciala,chcial????jak chcesz napisz mi pw
  6. no oczywiscie,ze tak,jak za hotelik placilysmy,jakos skolujemy kase moze wsplnymi silami,choc nikt juz nam nie wplaca narazie,ale platny,jak najbardziej,ja myslalam nawet jakas osoba prywatna moze,moze wasi bliscy,rodzice,dziadkowie,kuzyni....moze ktos zechcialby ja potrzymac oczywiscie za pieniazki....malo czasu,pomozcie,ja normalnie juz zawalu dostane
  7. ludzie pomozcie nam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  8. wlasnie sie poplakalam....ludzie od Boczka maja juz pieska...za dlugo czekali....
  9. sunka jest od wwy ok 80 km.od lodzi ok 90. niedaleko bialej rawskiej...tamte okolice
  10. czy ktos moze dac jej DT??????????? Prosimy...na jakis czas,bedziemy sie jakos wymieniac....
  11. dziewczynki ,juz wpisuje i uzupelniam info.zdjecia dopiero we wtorek...narazie bede odsylac na strony.kompletna bryndza...zero odzewu...ja nie wiem co my zrobimy,poprostu nie wiem....
  12. Dzieki Ubocze,kazda pomoc porzebna...Marysiu kochana,dzieki ze jestes...i Pikolo....rozeslalam maile z blaganiem o pomoc do wszystkich,ktorych mam na poczcie,niech pytaja rodzicow,ciotki,babcie,kuzynow i przyjaciol....moze ktos zechce sie zaopiekowac Misia i dac jej tymczas.Dajemy 200 zl na miesiac plus karme.Pytajcie tez....ona w schronie poprostu umrze...
  13. Kochani....u nas burze,napisalam do izy smsa z prosba i blaganiem by zaopiekowala sie misia w tym czasie i zapewnieniem,ze wezmiemy ja we wtorek. Odpisala....."Zawsze biore ja jak jest burza.Poczekam do wtorku ale zabierasz i szczeniaki.Nie zapomnij o pieniadzach.Pozdrawiam.Iza"..........nic dodac nic ujac,smutne to podejscie i dziecinne obrazanie sie,ale nic,trudno. Dzis nikt tu nie wszedl.....to tez smutne i zatrwazajace.szukamy DT dla Misi i cos dla szczeniakow.Zostaly 3,w tym Boczek,ktory czeka na transport. Pomozcie!!!!
  14. dzwonilam do pikoli,zbudzilam ja....chyba jutro wstawi te zdjecia cholera no...zebym sama umiala....
  15. pikolciu wstaw zdjecia jak dasz rade,nic nie zajmowalam sie dzis boczkiem,ewentualna wizyta czy transportem,blagam wymieniajmy sie jakos....moze marysia-kaska i Dt,ja przewozenie i misia,pikola boczek itd...a zreszta bez sztywnych podzialow,robimy co mozemy,dlutow dzis sie nie odezwal....
  16. sluchajcie znalazlam cudem ten kabelek,doslalam 3 fotki z tel do pikoli.marysiu iza poczula sie urazona naszymi wpisami,ona zajmuje sie psiakami,tylko ma naprawde tak duzo na glowie swoich spraw,ze byc moze ciezko jej to ogarnac,zeby psy byly dopatrzone dokladnie.uratowala nam tylek i to bez dwoch zdan i za to jestem jej bardzo wdzieczna. dodzwonilam sie do nikoli,poprosilam o opieke na czas twojego wyjazdu,ale nikola nie wiadomo czy nie bedzie miala w tym czasie suni po sterylce....do pauliny dzwonie jutro,dzis naprawde mailam duzo spraw,wczoraj w koncu jak wyszlam z domu rano to wrocilam o 19.00-zrobilam 287 km,to wszystko dla Misi i malych.dzis musialam ogarnac prace,bo leze....
  17. dopiero jestem,wyslalam pikoli zdjecia ale dajcie spokoj,zacinal mi sie aparat,nic nie widac na nich....zrobimy z marysia we wtorek.teraz sunia-misia kochana....jest tak cudowna,ufna...wsadzilam ja do samochodu,nic nie mowila,w aucie bardzo spokojna,jakby zawsze jezdzila,a ze mna jechala drugi raz.jest spragniona czulosci i milosci,tuli sie,rozklada sie i pokazuje brzuszek.ale jest zestresowana,znerwicowana,lekarka powiedziala ze pies bardzo sie boi,i faktycznie.....nie bardzo umiala chodzic na smyczy,tzn nie rwala sie,ale byla niespokojna,nowe zapachy,ludzie,ruch,auta...miasto-nie ma sie co dziwic.Na moje oko zachowuje sie tak jakby chciala miec troche spokoju,za ogrodzeniem w rawie szczekaly pieski na nia...to oddalila sie,jakby miala dosc....tak jakby byla zmeczona.ona potrzebuje spokoju koniecznie,tam szczeniaki ja obstepuja,skacza,zaczepiaja.jak zerkam na zdjecia dawne-miala gesta lsniaca siersc,teraz przez to ze jej ubylo wyglada na chudsza....czekam wtorku bo tak mi jej zal,ze myslec nie moge.te cholerne burze....to naprawde kochany piesek...lekarka nie chciala jej meczyc bo ta byla naprawde zestresowana,ale bez problemu wstawilam ja na stol,polozyla sie,wtulila miedzy mnie a aparat do usg i trudno ja bylo ruszyc.lekarka wykluczyla raczej klopoty z macica-bo mogla miec ukryte,nie chciala jej golic zeby ja nie stresowac wiec watroby zobaczyla troche ale mowi,ze ok,tylko wg niej miala jakis pelny brzuszek i po jednej jakby bolesny,ale termometru nie dala sobie wlozyc,dopiero pozniej.temperatura-38,9....norma tak do 39...ale to gorna granica normy.psiak wystraszony.dostala witaminy narazie,ale konieczne dokladne badania.kupilam jej zel na kleszcze i pchelki.musiala miec pelny brzuszek bo po powrocie zrobila duza kupke-suche balaski,kolor szaro-bezowy,jak dla mnie to taki kit troche,ale to chyba po suchej karmie.sunia biega po podworku,wiec jest bardzo zakurzona ta siersc i taka matowa.misia potrzebuje domku tymczasowego-ale domku doslownie,i najlepiej zeby byla sama,bez innych pieskow.i dobrego wartosciowego pozywienia. owieczka miala wstawic jeszcze jakies zdjecia,ale sie chyba obrazila....ja mam jeszcze w tel ale nie mam kabelka....postaram sie skombinowac.przerazil mnie poraniony pyszczek,blizny tez bardzo blisko oka,no i na gorze na piersi z boku duzy slad i strup po ranie.....kto moze do wtorku sie nia zaopiekowac?????????? pomozcie nam blagam.....ja bym ja odrazu zabrala ale mam 4 psy,w tym 3 sunie.....jezdze do pracy,nie moge zostawic wszystkich razem
  18. Sluchajcie,juz raniutko mialam tel od Izy,ze pol nocy uspokajala Misie....bo byla u nich okropna burza,mowi ze Misia dopiero nad ranem zaczyna dochodzic do siebie.Mysle,ze jednak te burze mogly ja tak znerwicowac,ona musi byc w tym czasie w domu.Iza sama prosi zeby ja przeniesc do domu bo ona nie da rady.Poza tym prosila o pieniadze bo nie zaplacone i karma sie juz konczy.Z jednej strony trudno sie jej dziwic,ma kilka psow ,moj Tobik tez wariuje jak jest burza,wlasnie siedzi pod moimi nogami i sie telepie i dyszy.
  19. zdjecia -zrobilam kilka,ale aparat mi wysiadl-mial nowe baterie dzis rano zapakowane,zwyczajnie sie popsul,zrobilam kilka aparatem komu wyslac zeby wkleil,ja nie potrafie
  20. Owieczka napisala :"Jak dla mnie to Ona już dwano powinna jechać na badania [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/208737-Pomozcie!!!jestesmy-bezradni-sunia-z-5-malymi.potrzebne-domy-na-juz./images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Z nia od poczatku nie było najlepiej i jej stan się tak pogłębiał."......Owieczko,szkoda,ze nikt wczesniej nam o tym nie powiedzial,widzialas sunie kilka razy,z Iza rozmawialam prawie codziennie....wszystko bylo super i ok.....zerknij zreszta na swoje wpisy.nie chce bron Boze nic zarzucac Izie ale 250 zl miesiecznie do czegos zobowiazuje.Jesli nie ma czasu na te psy poprostu niech zlikwiduje hotelik. Sunia musi miec spokoj bezwzgledny,duzo czulosci,dobre jedzenie.Jest znerwicowana na maksa.Iza dzis ja podobno wziela na czas burzy do domu,ale jej maz sie na to nie zgadza.szukamy jak najszybcie DT. Jesli chodzi o maluszka,ktorego dzis przywiozlam....mam tak mieszane uczucia,ze siedze i rycze.Psiak jest tak grzeczny,tak kochany i tak ulozony jak na swoj wiek ze ja i moja mama zakochalysmy sie w nim,reszta jego rodzenstwa to samo....moze i Ci panstwo beda go kochali....ale warunki....no co tu duzo mowic...nie jest to wymarzony domek... Reszta maluchow,spragniona czlowieka i kontaktu z nim.Biedne sa i juz.....dzis jestem tak rozbita i zalamana po tej wizycie i tym domku nowym,ze chyba nie zmruze oka.....Misia jest faktycznie wylysiala,moim zdaniem jest zmeczona,jak ja zawiozlam miala piekna siersc,gesta,piekny ogon....no jest jakby jej pol.Chociaz osowiala nie jest. Nikt jej tam krzywdy nie robi,ale to nie sa warunki dla niej,ludzie maja swoje zajecia,podworko,traktory,wies,zniwa itd.Na czulosci nie ma tam czasu ani miejsca niestety.
  21. no i gdzie jestescie??? owieczka miala wkleic zdjecia,kurcze czekalam caly dzionek.....jutro jade po szczeniaczka i zawioze go do lodzi do tej pani co domek sprawdzalismy.....zobacze co z Misia nasza...
×
×
  • Create New...