-
Posts
3770 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kara.
-
MAŁY SZCZENIAK RUDZIK-IMBIREK W KARTONIE PO WÓDCE-ma juz nowy dom!!!:)
Kara. replied to kaLOlina's topic in Już w nowym domu
Co za historia. Normalnie horror:angryy: Ja bym ich...:mad: A Rudzik-Imbirek jest tak słodki, jak...jak...nie wiem co:loveu::loveu::loveu: Czy ja mogę sobie skopiować to zdjątko z króliczkiem? Tak żeby sobie mieć i patrzeć? A Wy powinnyście na święta kartkę z tego zrobić i na bazarek:lol: Na przyszły rok bo na ten za późno;) -
Szczeniak po parwo nie żyje :(, Katowice
Kara. replied to Jaaga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cholerka:-( Trzymam kciuki za maluszka. Biedactwo od urodzenia skazane na takie smutne życie:placz: -
Szczeniak po parwo nie żyje :(, Katowice
Kara. replied to Jaaga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam małe szanse powodzenia, ale spróbuję. W pysk chyba od własnej matki nie dostanę:evil_lol: Malutka sunia-szczeniorek mojej Mamy odeszła ok 4 miesiące temu na parwo. Bardzo chcieli innego, niestety ze względu na wirusa, żadnego nie mogli wziąć. Znaleźli w końcu starszego psiaka u Wandy, ale okazało się, że nie może jeździć samochodem (oni dość sporo jeżdżą) i wyszły nici z adopcji. Po tym wszystkim zrezygnowali i stwierdzili, że poczekają aż minie kwarantanna i potem spróbują. Jutro będę sie z nimi widzieć i pokażę zdjątka. Może.... -
Szczeniak po parwo nie żyje :(, Katowice
Kara. replied to Jaaga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ratujcie maluszka:placz: Mam pewnego pomysła, ale to jest tak wątpliwy pomysł, że na razie nie zdradzę szczegółów:shake: Napiszcie mi tylko, czy mały już wyszedł z parwo czy to nadal trwa? I czy jeśli będzie miał kontakt z wirusem to zachoruje ponownie czy już nie? Zdaje się że powinien być uodporniony? -
Łooo matko. Ale wieści :multi: :multi: :multi:
-
iwop nie lubię schronisk i mam taką samą opinię jak Ty. Chodzi tylko o tak zwane "mniejsze zło" bo chyba życie, nawet w schronisku, jest lepsze od przysłowiowej siekiery w łeb? To wyjście ostateczne, kiedy nie będzie można zrobić już nic innego. Chodzi o taką sytuację kiedy znajduję na ruchliwym skrzyżowaniu psa,nie mogę ani ja, ani nikt inny wziąć do domu. To co mam zrobić? Zostawić go tam? Czy jednak wybrać miejsce gdzie będzie bezpieczny? I nie mówimy tu o schroniskach w rodzju Ligoty i podobnych.
-
Ale i tak pechowa jakaś jestem dla psiaków z Wąsoszków:angryy:. Że ja nie wpadłam na te robaki:oops: Te grube brzuszki:roll: Anka kup tą postę i odrobacz te szczeniaki.Jak Ci wet nie da to prześlę pieniądze.Chociaz powinien.Ile to może kosztować? 10,20 złotych? Normalna tabletka kosztuje chyba 5 a taka dla szczeniorów???
-
iwop podpisuje sie obiema rękami pod tym co napisała fidelek.Jeśli istnieje w Polsce schronisko marzeń to właśnie w Mielcu.Może nie bogate ale z ogrooomnym sercem dla zwierząt.To przykład, że można...Jak się chce... Gdyby wszystkie tak wyglądały to nie trzeba by rozpaczliwe szukać tymczasów tylko spokojnie organizować adopcję. Jeśli Juruś ma do wyboru las albo mieleckie schronisko to nie wahałabym się ani chwili.... To tylko propozycja.Do niczego Cię nie zmuszamy. Decyzję podejmiesz sama.
-
Te małe tak mają:evil_lol: Mój ptfur wychowywał się ze znajomą amstafką i rottkiem.Do dziś nie umiem mu przetłumaczyć, że nie każdy wielki pies to jego kumpel i nie pozwoli się bezkarnie obszczekiwać.I to wcale nie jest wesołe:shake:
-
Ogródek:crazyeye: A niech mu te warzywka wyhodowane na cmentarnych witaminkach bokiem wyjdą:angryy: Ale ma chłop odwagę brrrr.... Ty się nie denerwuj.Szkoda życia na idiotę.I co zrobią te psiaki bez ciecie cooo??? Hmm Dziwna ta adopcja.Pani czeka, aż mąż wyjedzie...Ale kiedyś wróci i co:crazyeye: Chociaż może...Sama przywlekłam naszego Miśka jak mojego TZ nie było.Wyrzucić, nie wyrzucił ale wielkiej miłości też z tego nie było;) Ale to chyba dlatego, że opowiadałam, jaki malutki.No nie był duży ok 9 kilo.Ale w porównaniu z naszym Yorkiem to kolos:eviltong:I poczuł się ciut oszukany:evil_lol: TZ nie Yorek:evil_lol:
-
TM - Ślepy Kruz chory na mocznicę - żegnaj, biedny psiulku :-(
Kara. replied to fona's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przykro mi:-( fona napisałaś wszystko co można było napisać. Kruz(*) -
Miluś oglądalność w ogłoszeniach ma niezłą.Tylko dlaczego nic z tego nie wynika?
-
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
Kara. replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-( :-( :-( Tak mi przykro. Neris dałaś mu na koniec to co najważniejsze na świecie - miłość. Dyzio (*) -
Koniec cierpień zkatowanej Dussi - odeszła za TM :( :( :(
Kara. replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:placz: :placz: :placz: Tyle wycierpiała i jak pojawiła się szansa na normalne życie- odeszła. Nie rozumiem tego świata:shake: Malutka (*) Wierzę,że teraz jesteś szczęśliwa -
Pilnie potrzebna pomoc dla Jurusia:-(
-
Mogę sobie tylko "hopnąć" ale może akurat rano przeczyta to odpowiednia osoba
-
Te , które przeżyły mają już super domki!!!!!!
Kara. replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Ile biedactw.Czy to się nigdy nie skończy:placz: :placz: :placz: -
Jeszcze jedno zjawisko jest pewne:evil_lol: To co Puchatek ma w podpisie. I tak filozoficznie: podatki od państwa,śmierć od siły wyższej, ale skąd się bierze bezdenna głupota???:crazyeye: :angryy: Trzymam kciuki za Kiwaczka.
-
:lol: Im też się przyda.Zresztą komu tu nie...:-(
-
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
Kara. replied to ares88's topic in Już w nowym domu
No kurcze Napisał ktoś do modów o zmianę tyytułu? Bo jak widzę ares już tu nie zagląda:shake: Erka surowica o ile wiem jest dostępna i to polska, tańsza ale szczegóły zna Ulka18 bo szukała niedawno dla schronu w Mielcu. Aaa i wyślę Ci coś na PW Może się przyda:lol: -
Oby więcej takich "numerów":loveu: A jak ciotka Yona się tak rwie to pocieszę, że pracy to na tym forum nie zabraknie;) I kieleckie,i starachowickie i ostrowskie...No cóż...To tylko samo Świętkorzyskie ehh... :shake: