-
Posts
11427 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Viris
-
BOLO - Genialny ONek ma cudowny DOM!!!!!!!!! Rudolf ma osobny wątek :)
Viris replied to Viris's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Bolusia.. -
Alicja zamawiała pakiety ogłoszeń - trzeba by spytać czy już są zamieszczone. Mamy jeszcze jedną sunię szczeniaczkę do adopcji, ale to później wkleję. Ona jest w Ostrowcu w kojcu - ale pilnie szukamy domku. Jak zostanie 3-4 maluchy z mrozu to może uda nam się przewieźć je do tego kojca na terenie miasta. Dziękujemy za wpłatę 150 zł forum [url]http://buldog-angielski.org.pl[/url]
-
Na razie dwa mają DT (u Dudziaczek), jedna sunia być może jutro będzie miała DT u wolontariuszki, do Jagi jeśli uda się transport załatwić i maluchy będą zdrowe, odrobaczone, odpchlone - mogą pojechać dwie laseczki. Na chwilę obecną 8 szczeniaków jest dalej na mrozie. Karma dotarła, bardzo dziękujemy!!!!
-
BOLO - Genialny ONek ma cudowny DOM!!!!!!!!! Rudolf ma osobny wątek :)
Viris replied to Viris's topic in Już w nowym domu
To Ares nie jest w pakiecie z Dianą? Bo jak niedawno był facet chętny na Dianę to pewna "mundra" pani stwierdziła że Diana nigdzie nie pójdzie bez Aresa. Rozumiem że to działa w obie strony :lol: Jola mi powiedziała potem przez telefon to samo. Jeden pies do stróżowania to JEDEN pies do stróżowania, ludzie nie są chętni do podwójnej adopcji niestety. Ja mimo wszystko ciągle jestem świadoma które psy mamy do wydania i jak tylko mam telefon w sprawie adopcji to przedstawiam wszystkie. Ewentualnie kieruję osoby do Joli bo obecnie nie mogę przeprowadzać wizyt i nadzorować jeszcze tego wszystkiego. Dodatkowo Bolo jest na płatnym DT, a Ares nie jest nasz tylko tej "mundrej" tak dosłownie - skoro ona takie decyzje wydaje niech bierze odpowiedzialność za zwierzę które "ratuje" - ostatnio do OSPZ uderzyła po kaszę i ryż - dramat po prostu - uważam że patrzeć po tym jak topnieją nasze oszczędności - lepiej by było znaleźć dom chociaż jednemu z płatnych psów ;/ -
Dziękuje za info o karmie, we czwartek jedziemy na dłużej do maluchów ocieplimy im trochę miejscówkę damy wodę i jedzonka. Postanowimy też co z odrobaczaniem. W czwartek jedna z najmniejszych dziewczynek pojedzie do DT do Ostrowca. Po obserwacji będzie odrobaczona oczywiście. Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o odrobaczanie całej ekipy - ryzykować czy nie? Odpchlić też lepiej by było w ciepłym DT niż na mrozie. Sił nie mam :( Odnośnie zaginionej w Ostrowcu suni to my o tym wiemy - i z tego co udało się ustalić dzięki jednej osobie ze stowarzyszenia to jest szansa na odnalezienie tej suni w jej poprzednim domu (pani przygarnęła ją z ulicy, a sunia miała dom - nie do końca dobry bo wałęsała się samotnie - ale możliwe że tam wróciła).
-
Ale Ania jest ze Starachowic, więc trzeba by jeszcze skołować transport do Ani - ja za kilka dni będę mogła już w miarę jeździć. Jest jeszcze jedno rozwiązanie, ale to na dniach się wyjaśni. Ewentualnie czy istniałaby możliwość odebrania maluchów na dworcu w Katowicach, jakby ktoś przejeżdżał pociągiem??
-
[quote name='bamaba']fioletowe forum buldoga angielskiego jest chętne do pomocy. proszę o dokładne dane : numer konta kto patronuje pomoc szczeniakom. numer telefonu. czekam na info[/QUOTE]Witam, witam - dane są takie jak przy poprzedniej Waszej pomocy - dla psiaków z Ostrowca Świętokrzyskiego. Napisałam na fioletowym w "moim" wątku biedaków. Mam problemy z wysyłaniem prywatnych wiadomości, jutro postaram się wszystko wysłać (numery kont itp).
-
Fajnie że ludki postanowiły z psem pracować. Oby nie przysparzał więcej problemów ;)
-
No niestety często się takie sytuacje zdarzają, ale to i tak dobrze że ludzie chcieli adoptować a nie kupili szczeniaka i go wywalili jak się "zepsuł". Może po rozmowie osobistej udałoby się wywnioskować czy ludzie są OK, może trzeba im powiedzieć że dziecka trzeba nauczyć że pies to nie zabawka, że boli takie ściskanie. Ludzi trzeba niestety informować że dziecko nie może zostawać samo z psem - nie dla wszystkich to oczywiste - a potem są tragedie..
-
Dobrze że już po wszystkim. Bira bardzo zapadła mi w sercu - ale niestety nie mogę jej pomóc ;(