Jump to content
Dogomania

Viris

Moderators
  • Posts

    11427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Viris

  1. Dostałam zwrot kosztów paliwa, dzięki ;)
  2. Masakra. Nie wiem co więcej napisać. Iwop zastanów się nad tym co Ci pisałam odnośnie pewnego miejsca.
  3. Jola mówiła mi kilka razy że miała takie sytuacje że komuś pomogła w dokarmieniu psów i potem ludzie się upominali o wsparcie, niektóre tego typu sytuacje ciągnęły się latami. Oczywiście nie mi w tej kwestii decydować,[U] ale żeby nie obróciło się to przeciwko nam.[/U]
  4. Mamy jeszcze taką ok 10 tygodniową sunię. [img]http://lh6.ggpht.com/_nAIG_4w-UH4/TSwsRrb3x4I/AAAAAAAAB-M/OwhshgjX6L4/luna1.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_nAIG_4w-UH4/TSwsRvCA6PI/AAAAAAAAB-Q/adN661EH0ik/luna2.jpg[/img]
  5. Pan dzwonił! prosi o zarezerwowanie suczki łaciatej, prawdopodobnie w weekend przyjadą rodzinką po psiurkę :))))))))))))))))) Muszę skołować na kilka dni jakiś tymczas - żeby na pewno malucha nikt nie podebrał.
  6. Kurcze szkoda że one takie dzikawe, bo ja będę transportować psy (3 sztuki) do Katowic chyba w piątek. Jakoś by się upchnęło towarzystwo do autka, tylko niestety nie wiem jak by się zachowywały, klatek nie mam ;/
  7. Iwop trzeba z Jolą ustalić co odnośnie pozostałych psów - one wyglądają najlepiej więc powinno być dobrze. Co z karmą którą która miała przyjechać dla nich? z tego co wiem to Jola jest przeciwna dokarmianiu psów które nie będą do adopcji - więc może poprosić osoby które tę karmę zamówiły o przerzucenie jej na Aresa, Dianę czy inne psy które do nas trafią (może te z Ogrodowej, żeby dostały jedzenie jadąc do DT).
  8. Dzięki Reno :*
  9. Pan zachwycony sunią numer 2 (łaciatą) - ma dzwonić koło 9 zobaczymy co z tego wyjdzie.
  10. Aaa no to ten pan z pod Poznania w takim razie od Ciebie był. Wysłałam mu już maila. ;*
  11. Dokładnie to miałam napisać, ludki z dogo często proszą o wizyty np w Opatowie, chyba nigdy nie odmawiałam w takiej sytuacji (no chyba że byłam gdzieś na drugim końcu świata)
  12. Miałam telefon w sprawie psiaków, ale z pod Poznania. Pan się jednak nie wystraszył odległości i podał maila na którego wyślę zdjęcia (zapytanie o suczkę większą, myślę o tej numer 5).
  13. Rachunek za kawę uregulowany samą propozycją - bardzo mi się sympatycznie zrobiło - kawki nie piłam, bo nie lubię na trasie zatrzymywać się na sioo ;D Kopka jest urocza, mimo wszystko. Na prawdę jest fantastycznym psem, tylko trzeba trochę czasu i ciut więcej jedzonka ;D
  14. Tak mamy w planie wysterylizowanie suki, ale tu jest obecnie mega problem. Po pierwsze suka w pełni dzika - póki są szczeniaki nie będziemy nawet próbować z sedalinem - bo one prędzej zjedzą niż ona. Ona od ludzi ucieka - te zdjęcia były robione w ogromnym zoomie. Z tej odległości pomógłby tylko palmer - ale na razie zbieramy dopiero na zakup. Drugi problem to nie mamy miejsca żeby sukę po sterylizacji przetrzymać a kilka dni przecież musimy żeby dostała leki. W Ostrowcu nie ma szpitalika. Dopiero na wiosnę może uda się nam otworzyć znowu azyl (ja walczę żeby otworzyć już teraz, ale nie mamy ludzi do pracy :( ) No już nie mówiąc o tym że wolałabym suki nie wypuszczać w te pola i las tylko chciałabym ją przystosować i szukać domu. Dodatkowo jest ten pies - niby ojciec też dziki. Koło nich kręci się też rudy pies - ale on podobno "czyjś". Brałam udział w łapaniu dzikich suk (od szczeniaków z pól zresztą też) i teraz w tym terenie nie wyobrażam sobie takich akcji - las, pola z jakimiś mega dołami i do tego wszędzie błoto przy odwilży. Istny dramat. Jaaga dzięki za info, erko - jeśli tylko będę jechać to oczywiście zabiorę tę sunie skoro to prawie w jedno miejsce i dziękuję za wsparcie finansowe transportu - łatwiej będzie dozbierać.
  15. Bardzo prosimy o sprawdzenie, Margolka to super sunia. Oby to był TEN domek!!!!
  16. Prawdopodobnie będę jechać, tylko we czwartek mi wyskoczył lekarz :( Więc chyba dopiero piątek. No i trzeba by kasę na transport - czy ktoś da radę się dołożyć?? Zdjęcia od weta nie moje - ja oporządzałam obbrzygańce ;] a mokre są od jedzenia, bo pani im wiaderko zupko czegoś dała jak przyjechały od weta ;) erko a sunia od Was gdzie ma jechać??
  17. Myślałam że malce rozejdą się jak świeże bułeczki - tymczasem jeszcze żaden nie został wydany do DS, trochę mnie to przybiło..
  18. [quote name='Ulka18']Z Ostrowca trafia duzo psow do Mielca i niestety nie ma ze strony mieszkancow tego miasta zadnej pomocy, nawet w ogloszeniach nie mozna liczyc na 5 minut uwagi. Ostatnio trafil do schronu starszy cocker spaniel, nie wierze, zeby komus nie zginal, to domowy pies.[/QUOTE]To nie jest tak Ulka18 - jest w ostrowcu trochę osób które starają się zrobić wszystko co w ich mocy żeby jak NAJMNIEJ psów trafiło do Mielca - obecnie mamy pod opieką bezpośrednią około 20 (jako tworzące się stowarzyszenie) potencjalnych przybyszów do schroniska, od listopada jak mniej więcej jako tako działamy sporo zwierząt zostało wyadoptowane. Zwierzaki z mojego podpisu (zanim zdecydowałam o dołączeniu do stowarzyszenia) tez trafiłyby do schronu gdyby nie Iwop, Jola i kilka osób. Płacimy na ich utrzymanie właśnie dlatego żeby nie dopełniać już przepełnionego Mielca! Nie zmienia to jednak sytuacji że niewiele osób w Ostrowcu wie gdzie są wywożone psy z naszego miasta - ja robiłam przecież plakaty uświadamiające ze "nasze" trafiają do Mielca, były też podawane numer konta i dane schroniska. Gdzie tylko się da informuję że to w Mielcu należy szukać psa zaginionego itp. Owszem są to czyny drobne, myślę że oczekujesz większych - ale to niestety ponad nasze siły. Ja nie mam czasu ogłosić wszystkich psów które udało się uchronić przed schronem - jak tylko będę miała więcej chętnych wolontariuszy do ogłaszania - dowiem się o psiaki w Mielcu którym trzeba zrobić również. Mogę zaproponować że jeśli dostanę informację na maila ze zdjęciami - na stronie www - [url]http://animals.ostrowiecnr1.pl/[/url] - powstającego stowarzyszenia dodamy zakładkę o zwierzętach z ostrowca które trafiły do schroniska w Mielcu - myślę że to może sporo pomóc.
  19. Boję się tylko żeby te psiaki nie nawiały z nowego miejsca :( Skoro tak razem się trzymają.
  20. [quote name='asiaf1'][quote name='Viris']No niestety często się takie sytuacje zdarzają, ale to i tak dobrze że ludzie chcieli adoptować a nie kupili szczeniaka i go wywalili jak się "zepsuł"[/QUOTE] a z tą suką co niby zrobili? oddali ja do schronu bo się "zepsuła". naprawdę wykazali się wielką odpowiedzialnością i sercem.[/QUOTE]Nie widzisz różnicy między "oddali do schronu" a wyrzucili "na ulice, na mróz, do rzeki"? Niestety adopcja psa to nie to samo co kupno wychuchanego szczeniaka - wiele osób nie daje sobie rady - ale można wybrać mniejsze zło. Ja zawsze daję czas "na zwrot" - owszem nie jest to idealne rozwiązanie dla zwierząt, ale lepsze niż wywalenie na zbity pysk - powrót do bezpiecznego miejsca. Nie wychwalałam ich wielkiego serca i odpowiedzialności - więc Twoja ironia jest wielce nie trafiona. Poćwicz może jeszcze.
  21. Bardzo dobre allegro - napisane dużo - ale w tym przypadku to in plus, nie możemy pozwolić sobie na nieudaną adopcję..
×
×
  • Create New...