-
Posts
11688 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
48
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elficzkowa
-
No właśnie jak tu uwierzyć, ze to dzikuski. A ten ogon Tinusi ! Cały czas w górze i jeszcze nim macha ! A teraz finanse. Wklejam fakture za karmę. Mam problem ze wstawieniem paragonu za galastop, ciągle wyskakuje mi informacja o błędzie podczas przetwarzania pliku. Jeśli jutro nie uda mi się wstawić, poproszę Tyś o wstawienie.
-
Bardzo bym chciała aby Murzynek miał dom ale mam ogromne wątpliwości co do domu tej pani. Według mnie Murzynek potrzebuje sporej dawki ruchu a zamkniecie go w małym mieszkaniu byłoby na minus. Pani chodzi o kulach więc i na spacerach tego ruchu byłoby mało. No i problem co wtedy kiedy pani trafi do szpitala lub zachoruje...Wolałabym aby Murzynek trafił do domu gdzie jest więcej osób i w razie niedyspozycji jednej z nich , ktoś będzie nad nim czuwał. Jeśli UlaFeta sprawdzi dom będziemy wiedzieć coś więcej.
-
Żałuję, że mnie dzisiaj nie było. Ale jutro będę - zresztą musimy podać lek suni. Piszesz, że kochasz Liska, to ja napiszę, że kocham Murzynka. On musi mieć domek jak z marzeń. Dobrze, że sunia przychodzi. Wetka u której byłam ze swoją kicią była oburzona sposobem załatwienia sprawy przez gminę, czyli zostawieniem suni a zabraniem maluchów.
-
Jak najbardziej są potrzebne deklaracje dla Czarnuszka. Jego możemy złapać w każdej chwili, da sobie założyć obrożę. Najbliższy nam hotelik jest u Murki. Jak pojawi się Tyś napisze o deklaracjach bo chyba robiła zestawienie. Później napiszemy więcej, zbieram się aby jechać nakarmić psy i zobaczyć jak czuje się sunia. Oczywiście Tyś też tam będzie.
-
No cóż.. tyle ludzi tu zajrzało więc i opinie są różne. Rozumiem to. Ale tu pewne rzeczy już się zadziały i nie cofniemy czasu. Gdyby była możliwość te szczeniaki przeżyłyby i miały cudowne domy. Żadna z nas - Tyś ani ja - nie sądziłyśmy, że sprawy zajdą tak daleko, tzn. że sunia urodzi - cały czas mówiłyśmy o sterylce a potem sterylce aborcyjnej. Ja też nie jestem za tym aby usypiać nowonarodzone zwierzęta, ale - tak jak napisała kiyoshi - jestem realistką. Mamy problem aby wykarmić, zabezpieczyć od chorób, zaszczepić czy znaleźć choćby dom tymczasowy dla tych, które tam zostały ( łącznie z sunią ). Również ani Tyś ani ja nie jesteśmy w stanie zabrać do domu suni. mdk8 masz prawo do wypowiedzi na temat co sadzisz o naszym sposobie radzenia sobie w tej sytuacji. I owszem były tu na dogo wątki na których maluszki znajdowały dom ale zwróć uwagę, że nie było chętnych na wzięcie maluchów oraz nikt ( w tym Ty ) nie odwodził nas od tego pomysłu aby maluchy uśpić. Jedziemy tam dzisiaj, zobaczymy co z sunią i zobaczymy też co z innymi - Murzynkiem, Liskiem i Rudym - oni tam są i też czekają na naszą pomoc. Myślę też, że jeśli któraś z osób, która zadeklarowała pomoc chce się wycofać - bo nasz sposób działania nie podoba się jej - niech zrobi to teraz. Będziemy wiedziały na czym stoimy i jak zaplanować dalszą pomoc.