Moje dziewczyny nie lubiły tak silnych mrozów. Balbinka kochała zaspy śniegu, ale pod warunkiem, że nie było siarczyście zimno.
Zuzia załatwia swoje potrzeby lotem błyskawicy i ciągnie do domu. Nie ma mowy o spacerach. Podusia, kołderka, to najlepsze rozwiązanie na taką pogodę.