Zupełnie przez przypadek weszłam na ten watek i czegos tu nie rozumiem. Dlatego bardzo bym prosiła o wyjaśnienie przez Evike, na czym polega szkodliwośc kastracji psa?
Z tego co ja wiem to własnie u psów niekastrowanych bardzo często dochodzi do przerostu gruczołów krowkowych, prostaty, nowotworów jąder itp.
Wiem także, ze kastraci sa bardziej przywiązani do właścicieli, nie maja skłonności do ucieczek z domu za suką w cieczce, nie są w stanie zapłodnić żadnej suki a tym samym przyczynić się do zwiększenia populacji bezdomnych zwierząt, których mamy w nadmiarze.
I żeby było jasne Evika nie jestem fanatyczką kastracji. Jak piszsz masz w domu nie kastrowane zwierzeta i jest ok. Bardzo dobrze, ale sama za siebie ręczysz.
Jednak większość zwierząt jest wydawana w nieznane nam ręce i nie masz gwarancji czy ktoś nie puści psa luzem, ten nie pobiegnie gdzieś za suką, nie pokryje jej czy nie wpadnie pod samochód lecąc za panienka wydzielająca atrakcyjne zapachy.
Ja na twoim miejscu, dla dobra tego psa przemyslałabym jednak sprawę kastracji. Czy ta psina mało przeszła w swoim życiu, żeby znów ja narażać?
Pamietaj za siebie możesz ręczyc, ale za innych już NIE!