Kobitki spokojnie proszę, bez emocji.
Sprawa jest delikatna i naprawdę nie potrzeba jej wywlekać na forum publiczne.
Dziś skontaktowała się jedna z dziewczyn, powiedziała mi jak było i na jej miejscu tez nie wydałabym psa tamtej osobie.
Ps. Owszem byłam z deka wkurzona wczoraj, ale nie jestem z tych co się szybko obrażają i trzeba je przepraszać. Gdybym chciała z tej sytuacji zrobić "zadymę" to wkleiłabym osobiście e-maila od pana admina portalu ogłoszeniowego z odpowiednim dopiskiem. Chciałam sprawę wyjaśnić polubownie i dlatego kontaktowałam się na gg z niektórymi osobami.
Kobitki, po tym co dziś usłyszałam to naprawdę nie wydałabym tej pani nie tylko psa, ale nawet ptaszka w klatce.
Trochę mnie dziwi, ze od razu osądzono na forum niektóre osoby nie wyjaśniając sprawy u źródła. Nie osądzajmy nikogo za szybko, bo można człowiekowi zrobić krzywdę, człowiekowi, którzy wbrew pozorom działał dla dobra psa, a o to w tym wszystkim chodzi.