Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Wobec powyższego ja osobiście ceduje złapanie suni na Larę - teraz Twoja kolej na urlopy, czatowania na sniegu, ganianie przez płoty, zasadzki, codzienne dokarmiania. Proszę ustrzelić sunię, to łatwiejsze niż liczenie postów - to potrafi nawet moja córka. Ja w każdym razie odpadam po takich "mocnych" wpisać z odległości. Poza tym ani my ani tym bardziej nasz wet nie jesteśmy hyclami. Nie strzelamy byle ustrzelic, chodzi nam o zycie i dobro psa - a nie zasadę - walimy, może się uda. I w sumie miałam racje pisząc kilka postów wyżej, że nie będę juz wchodzic na ten watek. Cóż szkoda, że wspaniałe porady Lary są tylko w formie korespondencji.
  2. Przypominamy Agatkę [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img110.imageshack.us/img110/4939/agata50nx.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/4206/agata67gu.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img110.imageshack.us/img110/3220/agata76vf.jpg[/IMG][/URL]
  3. Jest cały czas na allegro, 4łapy i eurocity. Jaki jest w stosunku do kotów i czy wiecie jaki jest do dzieci. I czy jest juz zdrowy - skórnie. Bo tam gdzie sa małe dzieci nie można dać psa ze świerzbem.
  4. A może ktoś z własnym kotem do Żor się przejedzie. Koty naprawdę są niesmaczne - Szczoteczka to zrozumie. A jak mało o niej wiecie - to sie dowiedzcie w Żorach :mad: . Wiem, wiem, mądruję się z kilometrów, ale tak mi zależy, ta Jnk to mi zawsze jakies takie podeśle, które gdzieś mi w serducho zapadają. Już mam chyba komorę powiększoną. Grozi schron, więc za wszelką cenę trzeba je ratować i do domków wywozić.
  5. Basiaap - Ty masz lepsze chody niż ja - załatwiaj helikopter, wywiesimy naszego weta na sznurku pod nim i tak długo będzie wisiał aż ustrzeli. :evil_lol: Mimo naprawdę trudnej sytuacji przyda sie trochę humoru, bo naszych dołów już wypełnić nie ma czym. Tak, że rad udzielajcie, z każdej cos można wyciągać, ale jeśli chcecie oskarżać - to proszę, ale tu na miejscu w Poznaniu - tylko.
  6. Mogę napisać tylko jedno- zapraszam wszystkich, krytykujących nasze próby działania i wygłaszających opcje o tym, iz sunia powinna być dawno ustrzelona - do Poznania. Pokażemy miejsca w których chodzi, jej trasy, hektary powierzchni, ulice i uliczki między nimi, ludzi pracujących dookoła - i poczekamy na tempo działań i efekty. Sądzę, że najprościej pisać - ale w rzeczywistości to nie jest takie proste. Były w zasadzie 3 próby ustrzelenia, niestety nie powiodły się na razie. To jest teren, który trudno opisać a trzeba zobaczyć, żeby wygłaszać tak miarodajne opinie. Naprawdę chciałabym, aby Bordie była bezpieczna, wszyscy chcemy i takie zdanie cała grupa prezentuje od początku - ale Bordie to nie tarcza na strzelnicy. To psiak. Wybitnie inteligentny. A nasze działania musimy połaczyć z pracą zawodowa i własnym domem.
  7. Jest osoba zainteresowana Szczotką - z Katowic. Oto email: witam serdecznie ! mam na imię Urszula, mam 28 lat i jestem z Katowic.. chcę zapytać o sunię.. jak reaguje na inne psy, szczególnie na suczki...mam już dwuletnią bardzo łagodną i ugodową dla wszystkich ludzi i zwierząt sunię bullterrierkę... moja niunia to chodząca miłość :) w jakim faktycznie stanie psychicznym jest sunia? czy pozwala ze sobą wszystko robić..? czy zdarzało jej się juz warczeć na ludzi lub psy? prawie pół roku temu przygarnęliśmy od pewnego pana, który ponoc miał wyjeżdżać do USA 2 letniego bullterriera, który jest teraz pieskiem mojej siostry... piesek miał być ok, łagodnym normalny itd.... juz pierwszego dnia wiedziałam, że czeka nas sporo pracy i że nawet moze sie nie udać... pies na dworze zachowywał się ok, natomiast w domu warczał na wszystko i wszystkich...jedyne szczęście, że drugi piesek mieszkajacy u moich rodziców i siostry, również bullterrierek, a dokłądnie bullterrierka ( mamy teraz juz 3 bulliki w rodzinie ) szybko podporządkowała sobie psa, więc przynajmniej miedzy psami nie było konfliktów, ale przez pierwsze 2 tygodnie jeździłam do rodziców codziennie pracować nad psem...a wszystko wskazywało, że był źle traktowany przez kogoś kto absolutnie nigdy nie powienien mieć bullterriera....przy pierwszej wizycie weterynaryjnej Pani weterynarz stwierdziła, ze dla tego psa to naprawdę ostatnia szansa.... na szczęście uało się go naprostować, jest teraz cudnym, bardzo czułym pieskiem, kochającym sie przytulać... juz bardzo sporadycznie zdarzy mu się jakieś warkliwo-lękliwe zachowanie... aż miło mi go teraz odwiedzać u rodziców...zawsze przybiega, cieszy sie ,pokazuje brzuszek...jakby całkiem inny pies niz na początku stąd wiem, że pies po przejściach zazwyczaj ma problemy, i stąd pytam wprost jak jest w tym przypadku, prosząc o szczerą odpowiedź... proszę też o możliwie najpełniejszą informacje na temat suni..cokolwiek przyjdzie Państwu do głowy...wszelkie spostrzeżenia.. chce też zapytać jakiej to wielkosci piesek? pozdrawiam serdecznie Urszula Bobowicz Bardzo fajnie wygląda - osoba sprawia wrażenie naprawdę odpowiedzialnej dziewczyny. Bardzo proszę, odpiszcie na zadane pytania w sprawie Szczoteczki - może już będzie domek, tak od razu. Trzeba pilnie pisać, bo ja szczegółów nie znam. Oto adres: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Piszcie na wczoraj - i dajcie znać, co słychać w sprawie.
  8. [URL="http://www.allegro.pl/item87974668_piekna_szczotka_ma_tak_malo_czasu_szuka_domu.html"]http://www.allegro.pl/item87974668_piekna_szczotka_ma_tak_malo_czasu_szuka_domu.html[/URL] Sunia na allegro.
  9. Juhuuuu jak się cieszę, to teraz żeby w pełni opić domki trzeba umieścic Mrówę. Napiszcie mi jeszcze bo nie pamietam, czy jest wysterylizowana. Jak toleruje dzieci - bo z kotami to nigdy nie wiadomo :shake:
  10. Tak, obserwują 3 osoby - ale to mało, domek jest potrzebny a nie gapie :shake: Mam go jeszcze n 4ŁAPY I EUROCITY. tRZEBA POCZEKAĆ. pAMIĘTACIE JAK TRWAŁO Z iWĄ.
  11. 1. Jeśli chodzi o kasę za książkę Taty YBOT - wpłata jak pisałam na Pastorka. Ponadto bardzo proszę o przeniesienie dyskusji finanspwych na inny watek, bo ten i tak jest długi a teraz trzeba czytac kilkanaście postów zanim cos się wyczyta. Teraz zdanie naszej grupy poszukiwawczej. Przez ostatnie 4 dni cała grupa - 2 samochody z ludźmi doprowadziła do ustalenia pełnej marszruty Bordie - znamy i mamy rozrysowaną jej trasę. Mamy wywiady z masa ludzi, którzy ja karmią, dokarmiaja, widuja kilka razy dziennie. Dziś stała obok auta w którym była - na 1 m ode mnie. I teraz dziwna sprawa - Bordie wykazuje typowe symptomy dzikiego psa - jest uważna, ogromnie juz nieufna, zachpowuje sie jak sarna na psatwisku. Nikt z osób, które karmiły ją kanapkami nie karmił jej z reki - nie pozwoliła na to. Nie płoszyliśmy jej, nie staraliśmy sie robic nic na siłe, chcieliśmy opracować trasę i taktykę. Wszystko mamy - szkoda tylko, że Drabster mimo wszystko nie chce połaczyc sił z nami - ale trudno. Skoro jak twierdzi jest tak cudownie, to skoro uważacie, że mamy dać spokój, mimo codziennej pracy 6 osobowej grupy - damy. Jednak dziwi mnie, że na jej trasie nikt nie mial ani jednego plakatu, zgłoszenia itp. o jej poszukiwaniu. No cóz - każdy ma inne metody. Powiem jedno - może kraczę, ale teren jest niebezpieczny i dla mnie oswajanie Bordie, o ile można to tak nazwać przez kolejne tygodnie lub miesiące, przy uwzględnieniu jej trasy - jest ryzykowne. Ale cóż, mam nadzieję, że Drabster wie co robi. Jednak nie sądze, żeby był kiedykolwiek bliżej suni, niż my dziś - z okna mogłam ją pogłaskac po głowie. Acha, nie wiem czy Panowie mówili Drabsterowi - suka bardzo widocznie kuleje na przednia nogę. Nie ukrywam, że martwię się o nią i mimo, że nie pisze na dogo - jesteśmy tam codziennie. Teraz pewnie przez jakiś czas nie będę pisać - mam nadzieje, że będą informacje o suni - ja napiszę, jak będę mała o czym, bo o niczym, szkoda mojego i Waszego czasu.
  12. Agatka jest cały czas na allegro, tylko zmienię wiek i dodam fotki. To śliczna sunia. Musi w końcu ten domek znaleźć.
  13. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/134/agata49nx.jpg[/IMG][/URL]
  14. Oto sunia [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img45.imageshack.us/img45/8012/agata34vu.jpg[/IMG][/URL] Drugie za chwilę, bo program siadł i nie działa.
  15. Gosia potwierdziła, że jedzie z Warszawy do Poznania 23.02. Wprawdzie wiezie kota, ale w transporterku i może być z przodu, więc da radę. Tyle że psiaka trzeba do warszawy byłoby pewnie ze schroniska przywieźć, bo Gosia jest słuzbowo. Na priw daję numer telefonu. Zdzwońcie się. Zresztą Gosia właśnie teraz jest w Warszawie, ale wraca dziś nocując w Kutnie, więc na dziś lipa. Dzwońcie do niej, przed chwilą gadałam - to wspaniała dziewczyna.
  16. Musicie uzbroic się w cierpliwość. Obiecuje że wszystko napiszę, jak będę miała o czym. Dzis nic nowego nie mam do przekazania. A stwierdzic, że nie będe miała czasu czy ochoty na działanie w sprawie Bordie może tylko ktoś kto mnie nie zna :mad: :mad: :mad: Do Was prośba - kciuki i nic więcej.
  17. 23.02. nasza koleżanka o ile się nic nie zmieniło ma trasę Warszawa - Poznań. Jeśli taki termin byłby dobry mogę ją zapytać o zgodę i dać Wam namiar na nią - to wspaniała dziewczyna z miau, na pewno nie odmówi.
  18. Ulka - Pan Paweł dzwonił do mnie wczoraj mysląc że ja to Ty. Prosił o kontakt telefoniczny w sprawie Miniusi. Napisałam Ci na priv telefon do niego. Może zadzwoń, bo już wczoraj wieczorem nie dałam rady sie kontaktować a mu obiecałam. Zdejmuje sunię.:multi:
  19. Gajowa - dopisałam w allegro super- zalety Karmelka. I czekamy na domek.
  20. Czy Miniusia ma dom. Bo Pan chyba z Poznania dzwonił do mnie i do schroniska w jej sprawie. Ulka - napisz szybko, lub podaj mi jakis telefon do siebie na priv, to on zadzwoni. Jesli ma dom, to tez napiszcie, to zdejme z allegro, żeby nie kusić, bo Pan stamtąd dzwonił (do schroniska też).
  21. Kamery jakby co rejestruja dystrybutory i ich rejony. Tam sa zawsze samochody, chodza ludzie i trwaja jakieś remontowe roboty: rusztowanko itp. Ona tam nie podejdzie.
  22. Wróciliśmy - suni ani śladu. Telefony z ogłoszeń pozrywane, czyli ludzie sie interesują. Działki sa totalnie dzikie, zakrzaczone, nie ogrodzone. Z legowiskiem zadaszonym i kocem problem o tyle, że ktoś musiałby chyba tego pilnoiwać. Sporo tam takich dziwnych zbieraczy różności - pewnie takie elementy by się im przydało. A sam koc nasiąknięty wilgocią to też na nic. Na stacji powiedziano nam, że jeden z klientów w niedzielę widział sunię. Od tego czasu na razie nikt nic nie zgłaszał. Być może w środku tygodnia jest większy ruch na ulicy i stacji stąd sie nie pojawia. Jutro zobaczymy.
  23. Za chwile jedziemy dosypać karmy, posiedzimy też w spokoju na stacji choc raz - może sama przyjdzie. Tak jak w niedzielę. Jutro od rana lek.wet. podejmie próbę - tylko jest jeden podstawowy problem: musi mieć co namierzyć. Bordie musi się pokazać. Bo jak nie wyjdzie, to klapa.
  24. Syla - ona ucieka gdzieś w stare działki przy krzyżówce Lechickiej i Naramowickiej, jadąc w stronę Wilczego Młyna. Ale szczerze po 18.00 chodzic tam nie polecam. Czarnego z białym psa po ciemku nie zobaczysz, a dziury, zapadliska i druty pociągnięte - gwarantuja problemy z kończynami dolnymi. YBOT - prosze o wyrażenie opinii w sprawie sposobu łapania Bordie - kilka opcji wyrażonych, moje opinie napisałam, jak również problemy. Także basiaap napisała - co z czym się wiąże. Decyzja nalezy do Was.
×
×
  • Create New...