-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by supergoga
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
supergoga replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Ja wiem, że to watek Borduni, ale chciałam wstawić jej chora koleżanke, która przez m-c dzieliła się z nią miska karmą i pozyczyła szeleczki. To Lagunka Serdel [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/1730/10020970jx.jpg[/IMG][/URL] Mam nadzieję YBOT-owie że się nie pogniewacie, Serdel też chciała sie pokazać, że póki mogła i czuła się dobrze - trzymała paluchy i pazurki za sunię - kumpelę. -
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
supergoga replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Obiecane fotki Bordusi. Bordusia jedzie, opatulona jak niemowlaczek w kocyk. Ma na sobie oczywiście szelki i pejczyk - nie miałam innej smyczy i na wszelki wypadek nie zdejmowaliśmy. Było jej ciepło, cała tylna kanapa dla suni - i chyba dobrze. Powoli dochodzi do siebie: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img516.imageshack.us/img516/5748/bordusia19jl.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img335.imageshack.us/img335/9773/bordusia28vm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img335.imageshack.us/img335/7540/bordusia36te.jpg[/IMG][/URL] Moment przekazania Brudaska - Bordie - czyli BB - w ramiona stęsknionego Taty. Okolice Kłodawy. Tam czuje sie sunia na pewno bezpiecznie, choć jeszcze trochę jest w szoku - pewnie jeszcze nie wierzy swemu szczęściu [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img516.imageshack.us/img516/1923/bordusia41eo.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img335.imageshack.us/img335/1058/bordusia50eu.jpg[/IMG][/URL] -
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
supergoga replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Dzięki Pajuniu, dzięki też za banerek - jest sliczny. A najważniejsze, że dla tego psiego spojrzonka warto wrastać w glebę na Naramowickich dziczach - żeby tylko móc to zobaczyć. I jeszcze chciałam tu na forum podziękować jednej osobie, a właściwie osóbce - mojej córce. Pełna zrozumienia dla naszych wypadów starała się radzic sobie sama, dożywiając się kupowanymi przez siebie parówkami, bo rodzice nie mieli czasu nic zrobić. Wczoraj, gdy póxnym wieczorem, z gabinetu weta zadzwoniłam do domu, że wpadne tylko po dokumenty i jedziemy odwieźć Bordie - przezyłam szok. Zajechałam pod dom wpadłam do mieszkania, a tam uszykowana na drogę torba: termos z herbatą, kanapki, kubeczki, serwetki, cos słodkiego na drogę, i nawet tabletki od bólu głowy. Pomyślała o wszystkim. Aga - jesteś cudowną córką. Proszę przekazać kolejną porcję wieczornego miziactwa dla suni - może teraz dla odmiany po brzuszku.:lol: -
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
supergoga replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Miałam dzis trochę pracy, a spać poszliśmy o 4 rano, przy czym Darek na 1 h - więc jak wróci po pracy wieczorem to padnie. Dzięki za ciepłe słowa, ale tak naprawdę nie o to w tym wszystkim chodzi. Dziękuję tym którzy cały czas nam ufali, wierzyli w nas i wspierali ciepłymi słowami i myślami. Nikt z nas nie zamierzał rezygnować z działań, a że nie pisałam - bo po co skoro nie było o czym. W którymś poście zaznaczyłam, że mam jakąś jeszcze koncepcję - i okazała się skuteczna. Ktoś prosił o szczegółowy poradnik poszukiwawczy. Nie sądzę, aby dało sie go stworzyć. Każda sytuacja jest inna, ukształtowanie terenu, miejsce, sam pies, ludzi w okolicy - to wszystko jest inne w każdym przypadku. Dla nas najważniejsze było ustalenie gdzie sunia przebywa. Po kontakcie ze stacji ESSO wiedzieliśmy juz coś i to było wyjście z próżni. Póxniej codzienne jeżdżenia, obserwacje terenu, wieszanie dalszych plakatów - i kolejne telefony, gdzie widziano sukę. Momentem przełomowym była chwila, gdy nam sie pokazała - w śniegu zostawiając grzecznie piękne ślady. Grupa zwiadowcza po śladach przemierzyła kilka km, az określiła mniej więcej teren. Dalej to już czas i cierpliwość: dowożenie karmy w ustalonym miejscu - do miseczki (moja sunia podzieliła sie miseczką z koleżanką), siedzenie w aucie i poróba określenia tym razem miejsc jej przechodzenia przez tereny firm i domów, aby znaleźć najlepsze miejsce dla jej złapania. Były próby odstrzelenia - niestety ona jest ruchliwa, bystra i ostrożna - nie powiodły się. Ale znów wiedzieliśmy więcej. Znaleźliśmy jej tzw. punkt przerzutowy. I tu wkracza do akcji nowa osoba - Pan, przemiły i dobry, który był naszym ostatnim ogniwem w kole, jaki zatoczyliśmy. I to na tyle - dla dobra tej osoby, aby nie miała kłopotów - nie moge napisać nic więcej. Sunia została złapana, otrzymałam telefon, pojechałam, zabierając gotową i czekającą na ten sygnał torbę z kocem, smyczka i szelkami (znów od mojej suni). Po drodze powioadomiliśmy naszego weta, który razem z basiaap zaraz tez podjechał. Sunia, zdrowa i cała, tylko wystraszona czekała - została zawieziona do gabinetu, dostała uspokajacz (bo stres miała duży), coś na wzmocnienie organizmy, została osłuchana i zbadana. Po werdykcie, że jest gotowa - ruszyła w drogę na spotkanie z YBOTAMI. Nie mogła zostać u nas na noc - a cała akcja toczyła się koło 22.00 chyba - ze względu na moją sunię. YBOT - dzięki Wam że wyjechaliście i spotkanie odbyło sie tak około połowy drogi. Darek nie zdążyłby do pracy, a tak prawie zaraz jechał i dał radę. Piotr - wet i Ania (basiaap) dzięki za natychmiastowa reakcję i pomopc w akcji. Bez Was, bez Justyny, Basi i Catriny - nie dałoby rady sie tego zakończyć. Justyna - dzięki za wsparcie duchowe w jednym trudnym momencie. Na temat finansów, czyli kosztów miesięcznej akcji - nie będę się wypowiadać - poniesliśmy je my i na tym koniec. Dość tu było sytuacji i problemów z finansowymi rozliczeniami, dajmy spokój, nie psujmy tego dnia. Jedyna sprawa - to nagroda. Na początku wątku kilka osób deklarowało pomoc w ufundowaniu nagrody. Sądzę, że Drabster tez się w to włączył o ile pamiętam. Zresztą to osobny temat - za chwilę. My z TZ-em oferowaliśmy 100zł i wiem, że w sumie doszło do 500 zł. Może się mylę. Pozwoliłam sobie przekazac tą nagrodę człowiekowi, bez którego Bordie nie spałaby dziś na kanapie - mimo iż protestował. Wierzcie mi, bardzo przydzadzą sie Mu te pieniądze. Przekazałam więc 500 zł - Aniu dzięki za pożyczkę, bo nie miałam kasy. 100 zł od nas, a jeśli ktoś może dołozyć do tej reszty - sądzę, że nie postąpiłam źle, o ile pamiętam, nagroda miała być oferowana, to chętnie. Ale ponieważ nie chciałabym większej kwoty niż 400 zł w sumie, jeśli ktoś się włączy prosze o wiadomość w watku co do kwoty. Jak da się uzbierać, wtedy więcej już nie bęziemy zbierać. Pieniądze wręczyłam przy 3 świadkach. Jesli chcecie pokwitowanie - pojadę do Pana i poproszę, aby napisać potwierdzenie otrzymania nagrody. Teraz Drabster - czy długo Panowie karmili sukę z ręki. Bo sunia w plenerze była nadal dzika - uspokoiła sie dopiero po lekach, a potem jak już dochodziła do siebie, w cieple samochodu chyba naszły ją lepsze wspomnienia, i juz była aniołem. Szkoda, że mimo, iż ta cała akcja była Twoją winą, nie przyjałeś oferty pomocy, nie współpracowałeś z nami, nie dzieliłeś sie wieściami na temat suni, pisząc steki nonsensów: ktoś, gdzieś, jakoś itp. Jesteś zdecydowanie nieodpowiedzialnym człowiekiem, nie powierzyłabym Ci w życiu psa, mimo, że masz ich kilka. To co przeżyła Bordie - niech zalegnie Ci na sumieniu - o ile je masz. I mam nadzieję, że przynajmniej dołozysz sie do nagrody dla osoby, która sprawiła, że pies uniknął niebezpieczeństwa i że spędził tą noc, kolejną śnieżną i mroźną noc, w objęciach YBOT-ów. To tyle wieści. Póxniej jeszcze wstawię kilka fotek podróżnych i powitalnych. Jeszcze raz Wszystkim dziękuję za wsparcie. -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
supergoga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Gdzie ten fundland i dlaczego. Bo wiecie, zdarza się coraz więcej agresywnych fundlandów - nie wiem czemu. Moja też niestety z tej serii była. Nie zawsze była trusią - oczywiście nie dla mnie :evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
supergoga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
To ja się do klubu wpisuję, bo byłam szczęśliwą posiadaczka przez ponad 8 lat nowofundlanda - suki Rosy vel Samby. Ponieważ już jej nie mam , zgadzam się być członkiem wyłącznie honorowym, ale kocham czarne potworki. -
Vika -kofaniutki szczeniaczek bardzo chory W NOWYM DOMKU
supergoga replied to marmar's topic in Już w nowym domu
Nasz wet potwierdził jedno. Jedyna szansa to Wrocław i dr Osiński. Koniecznie i pilnie skontaktujcie się z nim. Największym problemem jest tu wiek i wielkość suni - ale dr Osiński wypowiedzieć się powinien autorytatywnie. Tak, że nie czekajcie tylko dzwońcie do Niego. Trzymam kciuki za Viki, małego dzielnego psiaczka i jej opiekunów. -
Vika -kofaniutki szczeniaczek bardzo chory W NOWYM DOMKU
supergoga replied to marmar's topic in Już w nowym domu
Czekam na wieści od weta, dziś wieczorem ma mi dać znać, to zaraz napiszę. -
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
supergoga replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Ja wstawiłam Wiktora na allegro, 4łapy, eurocity. Na inne możesz chyba wstawiać. -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
supergoga replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
O rany, mam nadzieję, że mimo wiejącego lekkim pesymizmem opisu Brązowej - Swan podoba się czarna i ja poikocha. Tak jak piszesz - Brązowa - suki collie wcale nie sa duże. Kiedyś na ulicy miałam wątpliwości, czy idąca suka to niedorośnięta collie, czy przerośnięty szetland. Sama miałam - hodowałam - szetlandy, miałam sukę górnego kalibru wzrostowego - jak na ostatniej wystawie zobaczyłam szlciki - to były takie karzełki. Idą ku dołowi, tak jak collaki . Trzymam kciuki za wieści z domku Swan i za Czarną, która połamała mi serce na plasterki. Wiewióra - życzę owocnej pracy i polecam moją pomoc, jesli kiedys się przyda. I usuwam czarną z netu. Swan - czekamy na wieści, musi być dobrze. -
ON Szejk z Korabiewic odszedł...
supergoga replied to Viktorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A nie dałoby rady załatwić, aby został w klinice do końca kuracji - zapłacimy za pobyt. Tam przynajmniej fachowo by go cewnikowali. Ja wiem, że to niby proste, ale wiem tez, że niewłaściwie wykonane może powodowac jeszcze gorsze stany zapalne - to w sumie ingerencja wewnętrzna. A jeszcze przeciez wątpię, żeby taki spory pies jak szejk sam sobie spokojnie grzecznie leżał i pozwalał sprawiać ból. W klinice sa fachowcy, maja środki - jesli damy kasę na pobyt, czy nie można by tego jakoś dogadać? -
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
supergoga replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
To ja się inteligencją wykazałam. Sama go na allegro wstawiałam, a teraz nagle nic nie wiem. No ładnie. Jutro się ładnie ubiore i pójde do lekarza - ortopedy. Z głowa już za póxno. Chyba że amputacja, ale wtedy strasznie mała będę. -
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
supergoga replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Wiktor jest w hoteliku Lavinii - i tylko do końca marca - potem schron i nie chodzi tylko o kasę tylko o brak hoteliku. Najwięcej o psie może napisać doddy, ale ponoć mądry i dobry pies. Ale w schronisku w którym był i z którego dziewczyny go wyciągnęły umierał śmiercią powolną - jeśli znów trafi do schronu - to już będzie pewnie po nim. A tyle dobrego zostało zrobione aby go uratować. Dlaczego tak trudno z tymi domkami.:shake: -
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
supergoga replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli kasa jeszcze potrzebna - proszę o numer konta. Oferowałam także pomoc a ja taka jakbu słowna dziewczynka jestem :lol: . Jutro trzymam palce - MUSI być dobrze. Pigwa - ciotki i wujkowie są z tobą. -
Spójrzcie na te zdjęcia.Wiktor ma wreszcie dom!!!!!
supergoga replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Dowiedziałam się z jednego wątku, że hotelik jest tylko do marca, potem nie ma. Co się stanie z Wiktorem. Może tym ludziom powiedzieć, że on ma mało czasu i nie ma się gdzie podziać. Schron go zabije! Boże co robić? -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
supergoga replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Wiesz, ja myśle, że na samym początku może tak być, ale jak juz pojedzie do własnego, spokojnego domu, własnej miski i opiekuna - zobaczysz będzie chodzic za Tobą. Takie one przecież są. Czytałaś co było z Kacprem starym psem. Przywitał swoją nową opiekunkę radośnie, mimo że poprzedniego dnia rzucał się na wolontariuszy gdy próbowali zapiąć go na smycz, aby zabrać do auta. Już myślałam że z adopcji nic nie wyjdzie, a proszę - już w domku. Czarna bęzie szczęsliwa, tylko musi mieć trochę czasu na aklimatyzację. A poza tym Ciebie bęzie miała codziennie, więc pójdzie migiem. -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
supergoga replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
A ja siedzę i beczę, tym razem z radości. czarna, moja sluiczna czarna pojedzie do domu. Nie będzie dożywocia w schronisku i tylko sporadycznych odwiedzin. No, Wiewióra będzie ryczeć jak bóbr. Ale takie łzy, to nic, to szczęśćie wielkie. Tak się cieszę. Swan, czy ja mogę ją już z allegro i innych netów usuwać, czy nie peszyć? -
Vika -kofaniutki szczeniaczek bardzo chory W NOWYM DOMKU
supergoga replied to marmar's topic in Już w nowym domu
Jutro rano zadzwonię do najlepszego chirurga weta w Poznaniu - zapytam. Zobaczę, co On powie. -
Przepiękna jest Gaja - istne cudo. No i Karmelkowi nic nie brakuje. Gajowa - jesteś czarodziejka czy co. Psy podmieniasz. Iwę tez przecież podmieniłaś.
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
supergoga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Biedna stareńka Bunia, gdyby nie weszla w Twoje łapki Dorotko - pewnie z przeżyciem w schronie miałaby poważny problem. Ona uwierzy i zrozumie że nie ma krzywdy i Ty dobrze wiesz, jak ona pokocha. Ja juz dzisiaj nie mam słów na to co robicie, a ja siedze i zrzędzę. Wstyd mi. Buniu (ja tak mówiłam do mojej Babci, cudownego i kochanego człowieka) trzymaj się dzielnie. Teraz może być tylko lepiej. Hossa - ŻYCZYMY KILKA KG WIĘCEJ - MOŻE MOJA LAGUNKA MOŻE SIĘ Z TOBA PODZIELIC, MA LEKKI NADMIAR :evil_lol: -
Buniu, trzymam kciuki
-
Wolontariuszom mówimy WON !!! Schronisko w Zielonej Górze
supergoga replied to andre's topic in Schroniska
Jaka dziewczyna, co tam się dzieje, czy oni powariowali. Przecież to żywe koty - a nie pluszaki. Ja wiem, że to wszystko nie jest proste, ale - cos mi się nie podoba. Napisze moim kociarom z Fundacji, to je chyba szlag trafi. -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
supergoga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Oj Swan, teraz piszesz. Ja już piwko otworzyłam, bo mnie szlag taki brał, że hej. Bo to jest tak. Mnie trudno wyprowadzic z równowagi, ale chyba za dużo na raz się zwaliło. Bordie, moja bardzo chora suka, trochę problemów w robocie, a do tego to ja się przywiązuję do tych dogo-psiaków, jak do własnych. Jak się wszystko na raz na łeb zwali - to kanał. A jeszcze moje logiczne wsparcie w takich chwilach, czyt. TZ wyjechał wczoraj - i my z młodą same no i z ta nasza suka, przez która nie mogę wziąć do domu nawet na trochę żadnej psiej biedy. Ale nic, łeb w górę - może jutro bęzie lepiej, a w każdym razie nie gorzej. A wiersz piękny, prawda? Słuchajcie, piękne jest, że Hossa idzie do domu i Czarna jedzie do Swan (chyba sie nic nie zmieniło?), że Pigwa będzie operowana, że Bunia będzie w czułych rękach Dorotki - i jeszcze mix terierka Kasztan znalazł dzis domek. I Kacper jednak pojechał do domu (stary wywalony psiak). Życie jednak jest piekne choć czasem trudno sobie z czyms poradzić. Bywaja takie chwile.:-( -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
supergoga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Hurra To te dobre chwile, jedyne. A ja sie dołuję, mizianie nie pomaga, a jeszcze sobie mój ukochany wiersz odswieżyłam w głowie i tak się ciesze, że takie cos nigdy Hossy nie spotka - bo ma gwarancję najwspanialszej przyszłości. Ale Wam ten wiersz tu wstawię, bo go kocham - a co tam, tez sie podołujcie [COLOR=black][SIZE=3][FONT=Times New Roman] [B]„Wiersz o suce”[/B][/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Rankiem pod żytnim brogiem Gdzie się złocą rogoże w rząd, Oszczeniła się suka siedmiorgiem Siedmiorgiem rudych psiąt. Do wieczora czule je pieściła, Przygładzała językiem sierść, I spod brzucha ciepłego spływał Podtajały, ogrzany śnieg. Wieczorem zaś, kiedy kury Siadają na grzędę w sznur, Wyszedł gospodarz ponury, Wszystkie siedem powsadzał w wór Po zaspach suka biegała I śpieszyła tuż za nim w ślad, I tak długo, tak długo drżała Wody niezmarzłej gładź. A gdy ledwo wlokła się z powrotem, Zlizując z boków swych pot, Wydał jej się miesiąc za płotem Jednym z siedmiorga psiąt. Dźwięcznie niebiosom sinym Skowycząc zwierzała ból, A księżyc-młodzik płynął, Skrył się za pagór śród pól. I głucho, jak w datku żebraczym, Gdy rzucą jej kamień na śmiech Potoczyły się oczy sobacze Złocistymi gwiazdami w śnieg[/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][SIZE=3][FONT=Times New Roman] Sergiusz Jesienin[/FONT][/SIZE][/COLOR] -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
supergoga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A moja suka leży chora, a ja siedzę w dogo ze sznurem na szyi. I nawet moja młoda się ponoć gdzieś tu pęta zalogowana. TZ jak wróci z Łodzi jutro - to nam walizki pewnie spakuje. Ale będzie ubaw, wtedy będziemy do adopcji. Idę po piwo, jak szaleć to szaleć.