-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by supergoga
-
Młodziutka astka Lola – już w domku. Dzięki Doddy
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
To musicie chyba długo jeszcze karmić, żeby smalcu było choc ociupinka. Bo inaczej koszty Wam się nie zwrócą :eviltong: -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
supergoga replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
A czy sunia była choć trochę w typie CC - a zreszta wszystko jedno. Pewnie że chcemy. W kolejce CCV do domku, a jak pójdzie, to później czekac będzie moja tymczasowiczka Bagira. CC - weź doopsko do góry, nie tak leniwie. Domy na bank czekają na taka sunieczkę, tylko jakoś nie moga trafić. CC ma 3 gapiów na allegro - i jak zwykle gapie się tylko gapia zamiast dzwonic i bić się kto da najlepszy dom. -
Młodziutka astka Lola – już w domku. Dzięki Doddy
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Uff, a juz myślałam, że jej nie karmicie i musiała sama zdobyć sobie pożywienie - ;) -
Młodziutka astka Lola – już w domku. Dzięki Doddy
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Mieliśmy trochę zmartwień - umarł Alex który niedawno pojechał z Buku do domu. Bylismy nieco przybici. Miałam nadzieję, że cisza zwiasuje dom Loli. szkoda, że nie. Czyżby Lola była agresywna do psów - bo niby z nimi biegała i dlatego napisałam, że nie jest. Na allegro nadal ma wątek i 2 gapiów. Jest tez na kilku innych portalach. I taka cisza. Zdjęcia Kaski mam obiecane i czekam jak durna. A nie mam jak jechać sama, mam chora tymczasowiczkę szczeniorkę z Tomaszowa. Ale dzisiaj zadzwonię i nakażę pilnie zrobić Kaśke Kariatydę. -
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
supergoga replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Ja też nie widzę tych 3 fotek. I co u Lolki - czy ten domek się na nią zdecydował. I jak się czuje. Czy lepiej. Wyszła z tego. Cały czas mysle, skąd te cholewrne babeszje się wzięły. Nie miała żadnycb objawów. Może byśmy wcześniej zadziałali, gdybyśmy cosik zauważyli. Biedna mała. Napiszcie choc troszkę, na jej wątku -
Już w swoim domku! Luna - dostała szanse na życie.
supergoga replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Nie martw się. Moja Bagirka też była kupka psiego nieszczęścia, chuda, leżała dwa dni bez zycia. Nawet nie jadła. To że Lunka je - to dobrze. Wyjdzie z tego, musi. Skoro dostała swoja szansę. A piekna jest niezwykle. Buziaki dla niej wielkie, i niech się trzyma. Ciotkom zalezy na jej zyciu. Niech nam tego nie robi. Lunka - walcz maleńka - świat czeka na ciebie otworem. -
Odpisała Lovefigaro - byłaby mozliwość zabrania Pumy, pod warunkiem że miałaby kontener (kłopot trochę, bo skąd taki duży, ale sprawa do załatwienia myślę) i musiałaby byc w Niemczech odebrana w miejscu, wskazanym przez Lovefigaro, żeby nie zbaczali z trasy. Poza tym znalazłam osobę, która zgodziła się także zabrać Pumke i nawet zawieźć na miejsce przeznaczenia. Reprezentuje jedną z organizacji niemieckich, podjęła się nawet pomocy w zaadaptowaniu Pumy i jej ewentualnej suki rezydentki. Byłaby więc pewnośc też, że gdyby coś wyszło nie tak, gdyby Puma sie nie zgodziła, mamy jakiś wentyl bezpieczeństwa. Bo nie chciałabym żeby Puma wędrowała z domu do domu. To dla niej źle. Wiem, że już rozmawiała z Chacko - i miały rozmawiać jeszcze raz na temat konkretów całej akcji. Czekamy na wynik.
-
A tak posze o Melbie jej zrozpaczona Pani, człowiek o wielkim pełnym miłości serduchu: " dużo czasu upłynie zanim cokolwiek dam radę. tak bez niej pusto. tyle rzeczy było JEJ. jest mi gosiu tak ciężko. nie mogę się z tym pogodzić. była u nas tylko rok, to tak krótko.chodzę po ogrodzie i wciąż jej wypatruję, a potem spojrzę na grób i dociera do mnie na chwilę co się stało. marcin tak płakał, moja mama, która gdy byłam w pracy tak troskliwie się zajmowała Melbą. byłam z nią do ostatniej chwili. trzymałam jej głowę na kolanach i mówiłam żeby się nie bała. Gosiu, ona nie chciała wsiadać do samochodu, jakby wiedziała, że to ostatni raz. gdy wracaliśmy pragnęłam aby ta droga do domu trwała jak najdłużej, bo wciąż ją głaskałam, bo wciąż tuliłam jej pysk, bo wciąż była ciepła, jakby tylko spała. wiedziałam, że jak przyjedziemy, to kuba wykopie dół i to będzie naprawdę koniec. chciałam jej tyle dać. jej stan był bardzo zły, mimo leków i kroplówek wyniki bardzo się pogorszyły, a już wcześniej były wysoko ponad normę. nie wiadomo czy nie miała jakiś przerzutów nowotworowych. juz nie jadła i nie piła, była bardzo słaba. mozna było podawąc jeszcze kroplówki, na pewno przynajmniej dwie dziennie ale " z tym nikt nie wygrał" tak powiedział pan Piotr.to wspaniali ludzie, wszyscy którzy tam pracują. byli tacy kochani, troskliwi i przejęci. ufałam im bezgranicznie. nigdy nie zapomnę jak umierała mi na rękach, mimo tego potwornego wspomnienia, nigdy nie zostawiłabym jej samej w temtej chwili. nie mozna było nawet znaleźć żyły, takie miała już słabe i zapadnięte. pomaga mi kiedy piszę do Ciebie, czuję się tak źle, mam jakiś atak na nogi, pewnie z nerwów, że ledwie co chodzę. jak ja będę wracać z pracy? kto tak radośnie będzie mnie witał? dlaczego? Niecałe dwa tygodnie jak miała pierwsze objawy choroby. mam setki zdjęć Melby w komputerze, tylko tyle mi zostało. Wybacz mi Melbucha, zawsze mówiłam jak bardzo cię kocham, ale sama nie wiedziałam, ze tak bardzo. byłaś u nas szczęśliwa, wiem, bo tyle razy szepatałaś mi to do ucha. mam nadzieję, że tam, gdziekolwiek to jest - bawisz się teraz, może nawet z Tytusem i Pączkiem. ten list do Gosi - twojej dawnej, wspaniałej Panci to moje pożegnanie, brakuje mi ciebie, moja Biszkoptowa Melbo" "Wysprzątałam cały dom, skosiłam cały ogród. padam z nóg, ale przynajmniej jakoś mija dzień. wczoraj późnym wieczorem siedziałam nad JEJ grobem i gadałam i gadałam i płakałam, a ptaki tak JEJ tam śpiewają. Wiesz, nawet po Pączku tak nie rozpaczałam. Było w NIEJ coś tak niesamowitego, że zostawiła taką ogromną pustkę, z którą nie mogę sobie poradzić. Wiem, że przyjdzie dzień, kiedy na wspomnienie Melby będę się uśmiechać,dziś, wszyskie rzeczy i miejsca, które mi JĄ przypominają wywołują ból, niespełnienie, tęsknotę. Zawsze bedę Tobie dziękować za Melbę. Przez rok była naszym wielkim Przyjacielem. Czasem przez całe życie można kogoś takiego nie spotkać." Rycze jak dzieciak, nie potrafie nawet rozmawiać w domu. Nawet na spacerze z tymczasowiczką Bagira zaczęłam płakać. Dół totalny. Melbo - pamiętamy!!!!!!
-
Dzisiaj w nocy zabrałaś ze sobą małego rudego Alexa. Był w domku tylko pół roku, w schronisku spędził całe 7 lat zycia. Widać wiedziałaś, że nie ma szansy. jesteście tam razem. Melbo - napiszę po prostu - kochałam cię, mimo że nigdy nie mogłaś być moja, cieszyłam się, że masz wspaniały dom, zawsze będę cię kochać - Bursztynowa Gwiazdo. Dbaj zza TM o maleńka Bagirkę, przynieś jej wspaniały, kochający dom, taki, jaki miałaś ty!!!
-
Dzisiaj o 2.55 Alex poddał się, przegrał ta najważniejszą walkę na ringu życia. Odszedł w ramionach ukochanego Pana. Pan nie był w stanie nic więcej pisać ani mówić. Jest w rozpaczy. Przez te pół roku pokochał Alexa całym cercem. Ten niepozorny, mały rudzielec zawładnął sercem domowników. Pozostawił rozpacz i wielki ból. Będziemy o tobie pamiętać mały piesku - pozostaniesz w sercach wielu osób. Ty już nie cierpisz - cierpi twój Pan, twoja Pani, Iwona i Paweł, ja i wszyscy, którym stałeś się bliski przez to forum. Do zobaczenia - maleńki!
-
To było ostatnie zdjęcie Melby. Kolejnego już nie bęzie. Melba, kochana w domu - pozyła w nim za krótko. Odeszła za TM, pozostawiła wielki ból i wielki żal. Melbuniu - byłaś moją gwiazdką w schronisku, moim cudem. Znalezienie tego super domu dla Ciebie, to największa moja radość. Nie zdążyłam cię już więcej zobaczyć. Odeszłaś - przegrałaś walkę z chorobą.
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
supergoga replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj kolejny raz wysyłam CC do gazety i zmieniam opis na allegro i strone Fundacji. Bo jak czytam o przepisach na tłuste psy - widze oczami wyobraźni (a ja posiadam w nadmiarze) opasła CC na .....no nie powiem, jaki talerz i w czym...:crazyeye: -
Rysio z Buku, mały psi filozof - pojechał do domu!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
JUż wysyłam. -
Dwa wyrwane z Krzyczek.. ASTON I MILTON W KOCHAJĄCYCH DOMACH!!
supergoga replied to paros's topic in Już w nowym domu
Tak się cieszę. Urzekający był Aston. Dobrze, że wreszcie będzie szczęsliwy. Super. Zasłuzył sobie. -
3 szczurki w swoich domkach. 1 za TM. Można przenieść.
supergoga replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Szczurosława, zabij. Urwanie głowy z robotami, zwierzakami. Postaram się jutro fotki panienek wstawić. Bo takie w klatce mam, ale takie z ludziem, w zabawie - to nigdy nie moge wpaść z aparatem. Magma i Onyks urosły ogromnie, są zwariowane, ganiaja po klatce. Szaleja po człowieku. Ogólnie - małe kochane świrki. Obiecuje, jutro fotki.