Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Luśka - element zdecydowanie zasiedziały.
  2. One wszystkie bawiły się z ciotką Rene super. Obawiam się tylko, że ciotka znacznie mniej :evil_lol:
  3. Moja kochana księżniczka, tak się cieszę. Teraz tylko domku szukamy. Juz czas żeby miała własny kąt na resztę zycia.
  4. W Metro juz jest - wstawiłam ja poprzez cafeanimal na stronie naszej Fundacji. Czyli w Metrze sie powinna ukazać. Będziemy działać. Wspólnie cosik znajdziemy superaśnego. To sliczna sunia.
  5. Okazuje się po badaniu u weta, że to podejrzenie nosówki, nie parwo. Nie wiem, czy lepiej, czy gorzej. Mały dostał surowicę, wzmacniacze. Jutro ciąg dalszy. Reakcja była natychmiastowa, ale nie wiem, na ile on jest silny. Wieczorem dzwoniłam. Piesek zaczął jeść i pić, na razie żywy - bawi się, jakby wracał do zycia. Ale to może efekt zastrzyków, nie wiem, na ile długotrwały. Martwię się cały czas. Tak jak pisałam, przejeliśmy na siebie koszty leczenia Owsianki - bo tak jest chyba w porządku. Właściciele przejęci, ale zobaczymy co dalej. Wystawiłam dwa bazarki na małego z biżuterią. Jakos nikomu się chyba nie podoba.:shake: Proszę, myślcie ciepło, trzymajcie kciuki za niego.
  6. Karilko, poproszę o konto. Coć przeleję. Nasz mały ma jednak podejrzenie nosówki, nie parwo, ale i tak też kanał.
  7. Siedzę i ryczę. Nie wiem jak pisać. Mały wczoraj zdrowy, radosny i wesoły - pojechał do domu. Jadł, pił, bawił się. Dzisiaj - poważnie chory. Podejrzenie parwo. Jedzie do weta. Może surowica pomoże. Nie wiem - na jego niekorzyśc przemawia wiek i ogólna wielkość. Pierwszy pies swoich opiekunów, tak się cieszyli, zakupiona piekna wyprawka. A dzisiaj strach, ból. Nie wiem co pisać. Tak bardzo się boję. Czekam na wieści od weta. No i bazarek - bo koszty leczenia przyjęła na siebie nasza Fundacja. Mogą być spore. Postaramy się ratować malca. [B][COLOR=red]Pomóżcie nam - proszę[/COLOR][/B] :-(
  8. Ok, rozumiem. Wstawiłam więc na cafeanimal.
  9. Czy ktos juz dał na allegro, czy mam ją wystawic na stronie naszej Fundacyjn ej.
  10. Wiem gdzie dobrze i bezpiecznie można wykonac zabieg. Lecz z zabiegiem i tak czekamy - po pierwsze cieczka, po drugie - tzw. 14 dniowa kwarantanna dla właściciela na szansę na odszukanie swojej suki. Może po ogłoszenia jednak ją znajdzie. Choć chyba słabo szuka. Podałam Pani namiary w cafeanimal. Jesli zgłosi się jakiś logiczny domek i dobre warunki zaoferuje - prosze o kontakt. Pojedziemy razem i sprawdzimy domek, przepytamy itp. Prosze mówić też w razie pytań o sterylce - wtedy kombinatorzy zazwyczaj się od razu wykruszają. Ja zwykle mówię, że przed adopcją zostanie wysterylizowana - i efekt jest natychmiastowy. Wtedy tacy nam się wykruszą.
  11. Jadwigo, wielkie dzięki. Oby tylko było gdzie go transportować. On marnieje w tym kojcu. Dlaczego ludzie traktują zwierzaki tak przedmiotowo.
  12. Nie wiem, kto wygłasza takie opinie. Oczywiście decyzja nalezy do Pani. jeśli nowy właściciel nie zechce wysterylizowac suni a następnie ją rozmnozy, przyczyni do zapełnienia świata kolejnymi miksami buulików, których w schroniskach coraz więcej. Jeżeli sterylizacji dokonuje specjalista - jest to bezpieczny zabieg. Oczywiście ryzyka są zawsze, jak przy każdej ingerencji, ale stosunkowo minimalne, moim zdaniem. Wszystkie sunie które są pod opieką naszej Fundacjio, a zwłaszcza w typie ras - są sterylizowane. Inaczej nie ma adopcji. jeśli to szczeniaki, taki warunek jest w umowie. Zapewnia nam to że suka nie będzie rozmnażana. A o to w tym chodzi. Innej pewności nie ma. Ale oczywiście Pani decyduje bo w Pani rękach jest sunia. Jednak jeśli ma zostać wydana bez sterylizacji - to niestety nasza Fundacja nie może wspierać tej adopcji ani posłuzyc umowa adopcyjną (a jest to zawsze jakies bezpieczeństwo, gdy taka umowe z organizacja trzeba podpisać) - bo u nas sa takie właśnie warunki. Myślę, że na dogomanii wszyscy mają takie samo zdanie. Sporo psów tej rasy jest w Polsce - bezdomnych i porzucanych. I po co więcej.. Zastanawiam się, który wet wygłasza takie opinie. Szkoda, że tacy są.
  13. I tu widze problem. Muszę spróbować w poniedziałek uzyskać zgode właściciela na wjazd na teren w sobotę. Inaczej nie damy rady go zabrać. Wet nie dotrze, schron do 18.00. Zaraz ciemno. A potrzebny, jak to Rene napisała - czas. W poniedziałek spróbuję skontaktować się z szefem. Chyba że snuszkak ma może jakiś pomysł inny. Może masz kasiu jakąś znajomość tam, która nam pomoże.
  14. Jakiś totalny wysyp. Ja zaraz dam na cafeanimal - wtedy będzie w metrze. Jak się ktoś znajdzie - dokładnie sprawdzimy delikwenta. Mogę w tym pomóc. I warunkiem będzie sterylka suni. Inaczej nie wydamy i tyle. Jeśli oczywiście Pani się zgadza.
  15. Witaj a.s. - napisz prosze na namiar podany przez Majqę - bo najwięcej wiesz o suni. A swoją drogą - nie wiem, czy nasi weci i schroniskowcy nie kojarzą ras, czy my się znamy coraz mniej. Może... Ważne że szukamy dobrego domku.
  16. Karilko, dopiero teraz rozumiem Twoje pytanie o długość życia ślimaka. Moja córka kocha szczury, ma je od dawna i zawsze cierpi jak odchodza. Przedostatnia nasza szczurcia umierała podobnie jak Twoja - wet próbował, ratował. Konała na rękach - skróciłyśmy jej męki. Miała zaburzenia równowagi - mogły byc na tle nowotworowym lub niedokrwiennym, albo porażenie nerwów. Przyczyny dałaby sekcja, ale ja pochowałam małą i tyle. 3 dni po niej odeszła druga - operowaliśmy ją na raka - pozyła po tym jeszcze miesiąc. Obecność tamtej trzymała ją przy zyciu. Gdy zabrakło Astry, odeszła Rubin. Obie zyły ok. 3 lat. Po[przednia szczurcia też 3 lata. Teraz mamy 2 kolejne panienki. Ale rozumiem Ciebie. To bardzo boli. Trzymaj się. Jutro śluzak Ci pomoże...
  17. Sunia nadal szuka domu. Niestety nie znalazła go dotąd. Nie wiem skąd te wieści. Pani Ania pisała do mnie przed chwilą. Mamy trochę czasu więcej, Pani Ania załatwiła sobie mozliwość przebywania z 3 psami w miejscu które się do tego nadaje. Ale trzeba szukać. Do Isadory napiszę zaraz. Dziękuję.
  18. A może ktoś wywalił Dpggerka właśnie dlatego, że taki miły i kochany. Może miał byc killer, ale nie wyszło. Kto wie, co w tych pseudo-ludziach mieszka. Świetny pies.
  19. A ja chciałam pokazać naszą poznańską znajdę - pitt bull red nose. Jest u Pani Ani, która sama ma dużego samca. Separuje psy - klusia ma właśnie cieczkę. Ale w przyszłym tygodniu będzie zajmować się jeszcze psem mamy - trzy psy to wyzwanie. Zwłaszcza nie znające się i duże. Kochana sunia jest z niej. Ma ok. 1,5 roku. W wątku wszystko napisane. Nikt jej nie szuka, nie ma chipa i tatuażu. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10775301#post10775301[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/269/a3988f99acffa224.jpg[/IMG][/URL]
  20. Sunia nie ma chipa, ma około 1,5 roku i właśnie ma pierwszą cieczke. Pani Ania, która opiekuje się psicą zalogowała się na dogomanii i myślę że sama napisze nam o suni. KOniecznie potrzebujemy dla sunieczki domku. Doddy - czy możesz ją umieścić gdzieś w swoich stronach astkowych. Proszę!!!:oops:
  21. Wyślij do mnie, na PM dam adres. Tez się ciesze bardzo.
  22. Sigma pojedzue do domku dzisiaj. Natomiast mam niepokojące wieści o Delcie. Właśnie idzie do weta. Od dzisiaj zaczęła siusiać na czerwono - nie wiem co to może być.
  23. Trochę to wszystko wyszło dziwnie. Własnie dostałam wiadomość od Pani Alicji, że od wczoraj Maluch jest u niej w domu. I podziękowała za umożliwienie przygarnięcia psiaka. A do nas żadna informacja nie dotarła. Czyli chyba można zmienić tytuł wątku.
  24. Juz po sprawie...Owsiczek - poruszając się iście owiskowym ruchem powędrował w ramionach Pana do domku. Pani, Pan i 6 letni synek - mieszkanie w bloku. Bardzo przejęci. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Marta - dzięki za oferte wyjścia z sytuacji. Jesteś kochana.
×
×
  • Create New...