Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Ja też czekam na wieści, postaramy sie pomóc Kasi, to przecież nasza fundacyjna podopieczna. TYlko co się stało tak nagle. Co jej jest. Biedna Kasia.
  2. W pierwszym poście wstawię dane Fundacji do ewentualnych wpłat, gdyby ktoś chciał i mógł nas zasilić w jego sprawie. Czy p. marysia będzie mogła go w czwartek wyciągnąć i dowieźć Na Pol;ankę do weta. Ja bym tam dotarła i go odebrała po badaniach.
  3. Mundek potrzebuje pomocy. Może gdyby Amant pojechał do domu można by tam dać Mundzia. Ale co na teraz. Jak go zabrac do weta? Co się z nim dzieje. Strach mu usypiacz dawac bo ja się nie znam ile - a jeśli coś mu jest można zaszkodzić.
  4. Psiaki przebywają w Buku, na PM dam Ci namiar do Iwony, która jakby ma nad nimi nadzór. Może jakis domek się wyłoni. Dzięki.
  5. Nieszkodzi. Bo to są Fundacyjne psiaki, a Fundacja z Poznania. Dzieki
  6. Na razie tak, ale musimy jak tylko to będzie mozliwe zabrać je do domków.
  7. I na spacerze z Robem [URL=http://img18.imageshack.us/i/carbonirob1.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5585/carbonirob1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img519.imageshack.us/i/carbonirob2.jpg/][IMG]http://img519.imageshack.us/img519/4515/carbonirob2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img257.imageshack.us/i/carbonirob3.jpg/][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/1774/carbonirob3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img291.imageshack.us/i/carbonirob4.jpg/][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/5714/carbonirob4.jpg[/IMG][/URL]
  8. Carobonik powoli zaczyna wychodzić. Niestety niezbyt długo przebywa na wybiegu i nie z cała gromadą - problemy ze wzrokiem powodują, że czasem traci orientacje a wtedy o kolizje nietrudno. Ale np. z naszym labkiem Robem jakoś się nawet dogadali. Może Rob stara się pracować jako prze3wodnik niewidomych. Jak się Carbonka wyszczotkuje - to sliczny psiak z niego. [URL=http://img153.imageshack.us/i/carbon10.jpg/][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/4651/carbon10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img251.imageshack.us/i/carbon11m.jpg/][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/429/carbon11m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img535.imageshack.us/i/carbon12.jpg/][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/47/carbon12.jpg[/IMG][/URL]
  9. Panienka i chłopczyk, jeszcze bezimienne - mają około miesiąca. Oczywiście jeszcze do adopcji za małe, ale szukamy domków, bo jak tylko beda mogły opuścic obecną przystań, musimy je zabierać, a nie wyobrażam sobie ich w przytulisku, nawet najlepszym. To małe pieski, mama w typie jamnika - także mała. Psiulki zostana odrobaczone i zaszczepione - jesli gdzies jest domek, który szuka takiego psiaka, to malizny czekają. Mam tylko dwa kiepskie zdjęcia - czekam na lepsze i zaraz dołożę. [URL="http://img84.imageshack.us/i/szczeniaki.jpg/"][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/3586/szczeniaki.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img249.imageshack.us/i/szczeniaki2.jpg/"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/8003/szczeniaki2.jpg[/IMG][/URL]
  10. Chili jest nieduża i przede wszystkim bardzo piękna. Włóczącą się, zaniedbaną, brudną sunieczkę przywieziono niedawno do przytuliska w Buku. Na szczęście było wolne miejsce . Sunia, nieśmiała, bardzo miła - jest młodziutka. Ma około roku, najwyżej półtora i bardzo pilnie szukamy dla niej domu. Łagodna, sympatyczna, zupełnie bez agresji Chili czeka na dom. [URL="http://img191.imageshack.us/i/46831710.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/294/46831710.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img510.imageshack.us/i/obraz026x.jpg/"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/9348/obraz026x.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img408.imageshack.us/i/obraz029e.jpg/"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/4149/obraz029e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img299.imageshack.us/i/obraz030o.jpg/"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/1469/obraz030o.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img179.imageshack.us/i/obraz040q.jpg/"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/6631/obraz040q.jpg[/IMG][/URL]
  11. Rozmawiałam z Kariną. Dałam telefon do zainteresowanych Pań. Jutro zadzwoni. Margo - na PW przysle Ci telefon Kariny, umówicie się na fryzjerowe spotkania. Amancik jest kochany jedynie wymaga stanowczości. Nie można go rozpieścić i o tym wszystkim Karina opowie Paniom. Jak sie jest dla niego stanowczym, to wspaniała przytulanka jest. Bardzo kochana psina.
  12. Acha i jeszcze - żeby nie był anonimowy - nazwalismy go Jurand!
  13. Psiak idzie do naszego wolontariusza i naszych fundacyjnych psiaków. Bierzemy go pod skrzydła. W czwartek mogę go zawieźć , ale koło 17-18.00, czyli trzeba by go ze schroniska odebrać. Chciałabym też żeby podjechać z nim na Polankę - nie wiem,, czy będzie miał książeczke - chciałam żeby Kasia go obejrzała.
  14. Będzie mieszkał w małym kojcu, ale sam. Na spacery może wychodzić albo sam, na wybieg, albo na smyczy z dziewczynami naszymi. A może polubi spacery z innymi psiakami - ale powoli i na spokojnie. Najpierw jeszcze pojedziemy z nim do weta naszego, bo lepiej wszystko sprawdzić.
  15. Mam identyczna w domu,. w tym samym wieku, schorowaną sunię. Ale one bez swego ludzia marnieją. Naszej Lagunki nawet w hoteliku nie mogłabym zostawić, tylko własny dom i my dajemy jej poczucie szczęścia. I kochamy jak cholera. Biedny Terry. Myślę, co zrobić, żeby mu pomóc.
  16. Mam wyjście awaryjne - pod opieka naszego wolontariusza. Tyle że kojec, ciepa buda, spacery, dobre jedzenie, weterynarz dojeżdża na bieżąco. Bezpłatnie. Jak wszystko dobrze pójdzie to będzie gdzie od razu z kwarantanny zabrac psiaka. I jak będzie bezpieczny szukac wyjścia dla niego. Nie na wariata - to może znajdziemy coś. Te osoby które gardza hotelikiem dla schroniskowca - ufff, lekko się podgotowałam. Ale cóż, niech się wypchają. Teraz tylko potrzeba żeby ktoś z nami w czwartek do schroniska pojechał, kto zna psa i widział - kasiu - czy jest jakaś szansa żeby p. Marysia mogła się umówić. Dobrze byłoby, że4by może w środe zadzwoniła, bo wie co i jak i sama zawoziła psa - żeby nie wypuszczali go na boksy, że w czwartek zabierzemy go.
  17. Dzięki bardzo wielkie- naprawdę. Bez Was nie dalibyśmy rady.
  18. Niestety juz tam nie pracuje, ale mam namiar: 502 472 733. Margo kochana, jak dasz rade pomóc, zapytaj czy można rachunek wziąć, to jakoś jeszcze fundacyjne wyciągne i zapłacimy. Jeśli nie dają - to damy radę inaczej. Może poprawimy mu image i ktoś się zakocha, choć ja osobiście wolę go w takiej kudłatej postaci.
  19. Tam trzeba się skontaktować z pracownicą. Mam namiar gg - 98 36683. Zaraz napiszę. To ta Pani, chyba Violetta, przemiła, która strzygła naszą Tirówke, która już ma domek.
  20. Ja teraz opłacam z własnych. Juz nawet nie licze, bo i tak go przecież nie zabiorę stamtąd. Zapowiedziałam młodej, że tygodniówka okrojona i trudno. Pasek zaciskamy.
  21. I bardzo, bardzo Wam dziękuję za pomoc. Moze jak Amant znalazłby dom, byłoby miejsce np. dla ślepego staruszka.
  22. Przepraszam, ale niestety mam swoje problemy i nie ukrywam, że powoli opadam z sił, ale jeszcze troszkę się trzymam. Nie znam niestety fryzjera. Postaram sie dowiedziec jutro od Iwony, bo chyba coś wspominała, że zna w Rokietnicy. Jak tylko sie dowiem, postaram sie cos załatwić. Bo to trzeba zgrac fryzjera, margo, jeśli pomoże zawieźć oraz Karinę, żeby była na miejscu. Ufff
  23. Snuszkak - niestety z Echo Miasta już nie ma kontaktu. Pan któy nam umieszczał ogłoszenia juz nie odpowiada. Głowa się gotuje od myslenia co z nim zrobic, ale wiem, że bez konkretów na hotel decydowac się trudno. W tej chwili opłacam hotel Amanta, Tiny i Nefika. I niestety nie mam już środków na kolejnego psiaka. U Kariny płacimy 15 zł za dobe razy 3 psy to 45 zł. Ale nie po to został zabrany z ulicy, abu zginąć - musi się cos wyklarować.
  24. To nap[rawde doskonałe wieści. Powoli , powoli ale Farus robi dzięki Tobie ogromne postępy. A pomyślec, że były głosy aby odebrać mu życie. A teraz - Farus zdecydował się na spacerek.
  25. Wiesz jak jest w klinice. Oni wtedy mieli Amanta z krwistym moczem. A Fizia z boegunka - stwierdzili, że zaleczona, że z zaniedbania, karmy itp. Cholera, trzeba by sprawdzic co się dzieje.
×
×
  • Create New...