-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by supergoga
-
Proszę moda o zakmnięcie nieaktualnego wątku Tytusa
supergoga replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
Wiem lae na allegro i na stronie tez warto żeby były. -
Proszę moda o zakmnięcie nieaktualnego wątku Tytusa
supergoga replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
Z tymi fotkami to jest tak, że abysmy mogli je na stronie zamieścić i na allegro naszym, muszą mieć do 50 kB. Byle po zmniejszeniu nie były za małe. Nie wiem jak to zrobić. Próbuje załatwić DT dla 1 malca. -
Zorro, piękny, młody collie wraca z adopcji -pojechał już do domu!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ja mam w domu szczoty rożne. Tylko musze stanąć na nogi. Bo mnie zmogło wreszcie. -
Przywiązana do drzewa roczna Ziuta - znalazła dom!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Chciałam tylko wyraźnie napisać, że Ziuta może iść wyłącznie do domu bez jakichkol;wiek innych zwierząt. I z tą przyjaźnią z Boogie - między bajki włożyć. -
Prosimy o trzymanie kciuków - może....ale ci.....
-
Zorro, piękny, młody collie wraca z adopcji -pojechał już do domu!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Zorro zaraz będzie na allegro i na stronie Fundacji. Tylko niestety z gorączką - wstałam na moment z łóżka - ciężko mi się tworzy. Ale musimy coś wymyślic. Aneta dzięki za fotki. -
Zorro, piękny, młody collie wraca z adopcji -pojechał już do domu!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ss']potrzebuje numer telefonu do kontaktu założyłam mu wątek... [url]http://drlucy.pl/index.php?topic=814.new#new[/url] fajnie by było [B]supergoga[/B] jak byś sama aktualizowała o ile oczywiście wyrazisz na to zgode[/QUOTE] Dzięki. Na PW podam Ci mój numer. Behawiorystka zadała ćwiczenia, rozmawiałam właśnie z Haliną, niby ćwiczy. Mam na troszkę miejsce w hoteliku, zaproponowałam że jutro go zabiorę - czekam na decyzję. Powiedziałam, że musi się zdecydować - czy działa i pies zostaje, czy zabieram, poki mam gdzie. Później - nie będzie miejsca. Myślę, że domek dla Zorra byłby wyjściem. -
Zorro, piękny, młody collie wraca z adopcji -pojechał już do domu!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Pani z Poznania, ale nie wiem, czy pies będzie mógł zostać do czasu znalezienia domu. Pani Halina boi sie - o jego bezpieczeństwo. Nie mam też niani która mogłaby zabrać psa na pół dnia. Nie mogłam na razie się skontaktować, czy behawiorystka coś pomogła, jednak szukam wyjścia, czyli miejsca gdzie można zabrać Zorka. Biedny dzieciak - taki ufny i kochany. Serce peka. -
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/201146-Zorro-piękny-młody-collie-wraca-z-adopcji-szukam-DT.-POMOCY!?p=16203621#post16203621[/URL] Wątek Zorro [URL=http://img291.imageshack.us/i/zorek1.jpg/][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/1537/zorek1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img821.imageshack.us/i/zorek2.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/8531/zorek2.jpg[/IMG][/URL]
-
Mam wielką prośbę o pomoc w szukaniu domu, nawet tymczasowego dla naszego podopiecznego - collie o imieniu Zorro. To młody psiak a tak wiele przeszedł w swoim życiu - ma ok. 19 m-cy Zorro , jako mały szczeniak trafił pod opiekę naszej Fundacji i od razu do adopcji, do wydawałoby się kochającego domku. Po roku, na skutek informacji, którą otrzymaliśmy odebraliśmy wychudzone, zaniedbane zwierzę. Mieszkaniem Zorra był betonowy podjazd do garażu - bez budy, daszku - niezależnie od temperatury. Blaszanka z wodą i resztki ze stołu. Zapchlony, kulejący na łapę, brudny Zorro przyjechał do Poznania i zamieszkał w hotelu. W sierpniu znalazł własny dom - miał wtedy 14 m-cy. Trafił do osoby kochającej collie, która krótko przed nim straciła w wyniku ciężkiej choroby swoja kilkunastoletnią sunię. Nie planowała psa, ale widok Zorra i jego historia sprawiły, że postanowiła dać mu dom. Wykastrowany Zorro, z kompletem szczepień pojechał do nowego mieszkania. Mieszkanie nieduże, ale sporo spacerów i kochająca Pani. Sielanka jednak nie trwała długo. Po 2 m-cach u Zorro pojawił sie silny lęk separacyjny - objawiający się tendencjami do niszczenia, gdy jest sam. To nie były kapcie czy drobizagi. 3 razy wybił szybę w drzwiach do pokoju (plastikową wprawdzie), pozdzierał tapety, zniszczył wykładzinę, pozrywał firany. Przy opiekunce w domu - ideał. Na spacerach grzeczny, reaguje na komendy. Jest niezwykle łagodny do ludzi, do zwierzaków. Ale obawiam się, że p. Halina, mimo iż wysłałam do Niej behawiorystkę - mieszkając sama nie da rady pracować z psem. Nie jest też niestety najmłodsza. Zorro szuka domu - bo jeśli będzie musial trafić do schroniska - to będzie jego tragedia. Wielka tragedia. W hotelu w Poznaniu teraz z racji ferii brak miejsca. Szukam mu choćby tymczasu: nawet kojca z budą, byle był ktoś kto się nim zajmie, wyspaceruje i może popracuje. Będziemy szukać domu. Zapewniamy jedzenie i gdyby było potrzebne - lekarza wet. Proszę - pomóżcie nam znaleźć coś dla Zorro. A może jest jakieś miejsce, gdzie nie zostawałby sam - wtedy idealnie nadaje sie nawet do mieszkania. Popelniłam błąd, może od razu powinnam mu szukac aktywnego domu, aktywnych ludzi, a tu - może zbyt wiele godzin musi siedzieć sam, gdy p. Halina jest w pracy. Nie wiem co robić, w każdej chwili czekam na telefon, że jednak muszę go zabrać - i nie mam gdzie. To taki młodziutki, piękny pies. Proszę - pomóżcie - nie mnie - JEMU! [URL="http://img232.imageshack.us/i/zorro1.jpg/"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9957/zorro1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img217.imageshack.us/i/zorro2u.jpg/"][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1637/zorro2u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img249.imageshack.us/i/zorro3.jpg/"][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/4691/zorro3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img337.imageshack.us/i/zorro4b.jpg/"][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/4079/zorro4b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img42.imageshack.us/i/zorro5.jpg/"][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/4439/zorro5.jpg[/IMG][/URL]
-
Jak wraca z pracy to pies jest zajęty zabawami, ćwiczeniami. Gorzej jak idzie do pracy, bo po nocy jest wypoczęty a wcześnie rano nie zdąży się zmęczyć, tym bardziej, że nie ma za bardzo tak rano gdzie go puścić ze smyczy - za krótko jeszcze jest - boi się samochodów a jak się wystraszy to kto wie, gdzie pobiegnie. Potrzebuje tymczasu z aktywnymi ludźmi, żeby zobaczyć jaki jest naprawdę. Kurcze nie wiem co robić. Wszystko opada, nie tylko łapy. Wiem że Halina płacze, kocha tego psa, ale wiem też, że dlugo nie da rady chyba. Boi się też żeby Zorro nie zrobił sobie krzywdy.
-
Niestety Pani Zorra jest dobrze po 50-tce i aktywnie zmęczyć gałgana nie da chyba rady. Miałam nadzieje, że będzie inaczej, kilkanaście lat miała collie - ale nie pomyślałam, że wtedy był jeszcze syn, a teraz wyjechał za granicę do pracy Halina jest sama. Chciała przyjaciela, ale może taki młodziak przerósł Ją. Bo poza tym to miziak ogromny. Jak Halina jest w domu - ideał psa - kochany, rozumny, szybko się uczy, wie o co chodzi.
-
Nie znam nikogo. Jeszcze popytam. Czekam też co powie behawiorystka. Ale od razy spytała czy Pani da radę ćwiczyć z psem a mnie teraz wydaje się, że nie bardzo. No ewidentna moja wina. Szukam teraz nawet tymczasu jakiegoś na wszelki wypadek, bo chyba jednak będzie potrzebny i nic nie mogę poszukać.
-
Ma sporo zabawek pozostawianych, niestety opcji wyjścia z psem jak Pani jest w pracy nie ma - w bloku nie ma takich znajomości z sąsiadami. Same kłody pod nogami. Być może to mój błąd, może nie powinien iść do tego domu, ale siedział w hotelu, głupiał bez człowieka, nie było innej alternatywy. Miałam nadzieję, że będzie dobrze i 2 a nawet 3 miesiące było ok. Takie drobne wpadki. A teraz huragan. Tak naprawdę obawiam się, że jak p. Halina nie wytrzyma (wiem że są ludzie którzy by dawno go oddali) - i podda się - nie mam żadnej alternatywy. Zero pomysłu i nawet hotelu. Nic. Nie wiem co zrobić z Zorro. Taki jest przyjacielski, łagodny, delikatny do ludzi i kochany ogromnie. Ręce mi opadły.
-
Behawiorystka odrzuciła kennel, powiedziała że przy jego zachowaniu kennel rozwali, ale zanim to zrobi to sobie zrobi krzywdę. Może i ma za mało ruchu - p. Haliba twierdzi, że z nim chodzi, ale nie biega na pewno - tyle, że do tej pory też tak żył biedak. Obawiam się, że Zorro potrzebuje domu...a ja nie mam gdzie go zabrać.
-
Mam wielką prośbę o pomoc w szukaniu domu, nawet tymczasowego dla naszego podopiecznego - collie o imieniu Zorro. To młody psiak a tak wiele przeszedł w swoim życiu - ma ok. 19 m-cy Zorro , jako mały szczeniak trafił pod opiekę naszej Fundacji i od razu do adopcji, do wydawałoby się kochającego domku. Po roku, na skutek informacji, którą otrzymaliśmy odebraliśmy wychudzone, zaniedbane zwierzę. Mieszkaniem Zorra był betonowy podjazd do garażu - bez budy, daszku - niezależnie od temperatury. Blaszanka z wodą i resztki ze stołu. Zapchlony, kulejący na łapę, brudny Zorro przyjechał do Poznania i zamieszkał w hotelu. W sierpniu znalazł własny dom - miał wtedy 14 m-cy. Trafił do osoby kochającej collie, która krótko przed nim straciła w wyniku ciężkiej choroby swoja kilkunastoletnią sunię. Nie planowała psa, ale widok Zorra i jego historia sprawiły, że postanowiła dać mu dom. Wykastrowany Zorro, z kompletem szczepień pojechał do nowego mieszkania. Mieszkanie nieduże, ale sporo spacerów i kochająca Pani. Sielanka jednak nie trwała długo. Po 2 m-cach u Zorro pojawił sie silny lęk separacyjny - objawiający się tendencjami do niszczenia, gdy jest sam. To nie były kapcie czy drobizagi. 3 razy wybił szybę w drzwiach do pokoju (plastikową wprawdzie), pozdzierał tapety, zniszczył wykładzinę, pozrywał firany - każdy powrót z pracy jego opiekunki - to ruina. Przy opiekunce w domu - ideał. Na spacerach grzeczny, reaguje na komendy. Jest niezwykle łagodny do ludzi, do zwierzaków. Ale obawiam się, że p. Halina, mimo iż wysłałam do Niej behawiorystkę - mieszkając sama nie da rady pracować z psem. Zorro szuka domu - bo jeśli będzie musial trafić do schroniska - to będzie jego tragedia. Wielka tragedia. W hotelu w Poznaniu teraz z racji ferii brak miejsca. Szukam mu choćby tymczasu: nawet kojca z budą, byle był ktoś kto się nim zajmie, wyspaceruje i może popracuje. Będziemy szukać domu. Zapewniamy jedzenie i gdyby było potrzebne - lekarza wet. Proszę - pomóżcie nam znaleźć coś dla Zorro. A może jest jakieś miejsce, gdzie nie zostawałby sam - wtedy idealnie nadaje sie nawet do mieszkania. Nie wiem co robić, w każdej chwili czekam na telefon, że jednak muszę go zabrać - i nie mam gdzie. To taki młodziutki, piękny pies. Proszę - pomóżcie - nie mnie - JEMU! [URL=http://img6.imageshack.us/i/b4c2cf7d0e4ce5.jpg/][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/7835/b4c2cf7d0e4ce5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img135.imageshack.us/i/b4c2cf7de9914c.jpg/][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/9373/b4c2cf7de9914c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img607.imageshack.us/i/b4c2cf7eb6da08.jpg/][IMG]http://img607.imageshack.us/img607/5872/b4c2cf7eb6da08.jpg[/IMG][/URL]
-
Proszę moda o zakmnięcie nieaktualnego wątku Tytusa
supergoga replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
A teraz ferie i adopcje zamarły. -
Flip i Flap we własnych, cudownych domach. Dziękujemy!!!!!
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No proszę, Flipus ma powodzenie - oby szybko opuścił przytulisko. Mamy kolejne 2 nowe psy i znów robi się ciasno. -
[quote name='snuszkak']nie tylko strachu ale i sierści, nieźle obrósł na zimę, na wiosnę trzeba by go wyczesać ale czy się da?[/QUOTE] Da się, Michał go czesze, gdyby nie to miałby sam filc, a tak nie jest. Tylko tak bym nie chciała żeby musiał tam zamieszkac dożywotnio. To nie jest stary pies, potrzebuje stabilizacji, domu.