-
Posts
4351 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AśkaK
-
Dziewczyny, to jak z tymi szczeniorkami, wszystkie mają w tej chwili domki tymczasowe? I jak długo mogą w nich zostać? Jak wkleicie fotki maluchów, wystawię je na allegro. A jak robimy z imprezami? Kiedy, gdzie się pokazujemy? Na pewno w Ostrowi, a gdzie jeszcze w najbliższych dniach? Na ten weekend wyjeżdżam, ale potem będę bardziej dyspozycyjna niż zwykle. :cool3:
-
Cioteczki pamiętają, tylko już nie ogarniają...:oops: Kosmita, i co tu z Tobą psiaku zrobić? Taki jesteś kosmiczy, taki fantastyczny, że nikt chyba nie może uwierzyć i idzie dalej, myśląc "Eee, ten pies to chyba z kosmosu się wziął i nie jest prawdziwy.Taki wyjątkowy, normalnie na ziemi takich nie ma". To my głośno mówimy - a właśnie że jest! I w dodatku szuka domu! Komu Kosmatego Kosmitę?:loveu:
-
[quote name='Legion23']no i z tego wszystkiego zrobiłem sobie... sałatkę jarzynową ;P [/quote] Smacznego!:lol: Ja chyba też zaraz coś na ząb wrzucę, biorę się za ogłaszanie naszych gwiazd na allegro, kalorie będą potrzebne.;) [quote name='Legion23']filmiki mogą być też[B] reklamowe - konkretnych psów [/B]:) bo jednak zobaczyć psa w ruchu, to nie to samo, co na ulotce na zdjęciu. jak biegnie, szczeka, idzie, wącha, je, chodzi na smyczy, śpi... jak w schronisku przybiega do kraty... skoro nie można zabrać wszystkich ludzi do schroniska, to można schronisko pokazać ludziom :> [/quote] Ja cię kręcę, szykuje się przedsięwzięcie na szeroką skalę!:multi: :lol: To kiedy szanowna koleżanka może jechać..?:cool3: [quote name='Legion23'][B]film adopcyjny[/B] jednak z dźwiękiem, tzn. z muzyką klasyczną (...)myślę, że [B]muzyka Chopina[/B] byłaby dobra.[/quote] No no, sam Chopin będzie miał swój udział w szukaniu psiakom domów!:cool3: Dobry wybór. Tylko co w sytuacji, gdy nie będzie możliwości nagłośnienia? Może awaryjnie zrobić też napisy i zgrać wszystko jak filmy dvd, z menu i opcją "lektor polski":evil_lol: lub "napisy".
-
O rany, co tu się dzieje!!!:loveu: To ja w punktach, bo tyle akcji, tyle pomysłów, zaraz coś pokiełbaszę jak nie w punktach zrobię :lol: 1. Laruś, WITAMY!!!:loveu: Owieczka ma rację, bardzo Ciebie brakowało. Ale teraz za to wypoczęta, nasłoneczniona ;) i uśmiechnięta to pewnie 200 procent normy w mig wyrobisz!;) :lol: 2. Legion, ozłocić Ciebie i koleżankę za pomysł z filmem!:klacz: Scenariusz świetny, takie coś może chwycić! Też myślę, że najlepiej bez głosu - raz, że nie trzeba będzie na każdej imprezie organizować nagłośnienia, a dwa obraz bez dźwięku potrafi bardziej zapaść w pamięci i wzruszyć. To teraz tylko rodzinki szukać!:cool3: A "Rudaskowe" fotki i relacje są do wzięcia od zaraz.:p Lusiowe też ofkors, tylko Lusi historia nie jest taka "typowa" (był pies, długo siedział w schronisku, bardzo cierpiał i fatalnie wyglądał, aż nastał TEN dzień itd.) Nie, Lusia była w schro zaledwie pare dni, nawet fotek porządnych ze schroniska nie ma. Ale potem chorowała...więc zdaję się na Twoje pomysły,historię którego psiaka można pokazać.;) Tak myślę jaką by tu psinę z Ostrowi pokazać... Grasik Maćki też ma swój wątek, wciąż rozwijany.:razz: 3.Legion, torba wyszła super!:loveu: Ja myślę, żeby trochu takich, trochu takich zrobić. Bo czarny też na pewno dobrze się sprzeda - jak Legion pisał, niektórzy lubią ten kolor, czy to lato czy zima.;) Ja sama bym czarną wzięła! Fotki na czarnym będą dobrze widoczne, kontrastowe. Jak dla mnie nie ma co czekać, póki nie ma jasnej sałatki...tfu! surówki!:evil_lol: robić czarne! 4.Ja się chętnie piszę na "ostrowski festyn", czy to do schroniska z wetką, czy do rozdawania ulotek/zbierania datków/sprzedawania różności/gadania. :p Oj dobrze by było pare psiaków pokazać. A czy my tam będziemy mieli takie fajowe stoisko jak wczoraj?:razz:
-
Jeszcze Karmelek wyjdzie na...psa ;) i będzie z niego prawdziwy gentelman!:p Ale wiecie, coś w tym jest, że zazwyczaj jak psiaki mieszkają razem, to suńki zaczepiają, podrywają itp, a psi faceci z obojętnością przechodzą. Czasem zdaży się, że się pobawią ze współlokatorką, ale to od wielkiego dzwonu. Za to na spacerze wszystkie sunie są wieeelce pociągające i interesujące. :evil_lol: Z taką to może się bawić cały dzień. Ach te chłopy...:evil_lol:
-
[quote name='Bodziulka'] Przyszła Białaska i była zabawa :loveu: [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Dzialeczka%20i%20okolice/e06ff090.jpg[/IMG][/quote] Dziadzio szaleje!!!:loveu: :lol: :lol: :lol: [quote name='Bodziulka'] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Dzialeczka%20i%20okolice/77c6dde4.jpg[/IMG][/quote] Żabki górą!:loveu: :evil_lol:
-
Osiołek, esperanza, ja też poproszę wszelkie info o tej szwedzkiej organizacji. Wkrótce nasi bliscy znajomi przeprowadzają się do Szwecji, to będzie jakaś wtyka na miejscu! ;-) A dzisiaj wszyscy byli wspaniali!!!:loveu: Nawet pogoda - dość kapryśna ostatnio - dziś była łaskawa. Wokół się chmurzyło, a na Pozdamczu sucho i nawet słońce!:p Tylko atrakcje na Starówce, czyli nasza konkurencja ;) , przyciągnęły większość ludzi, a na Podzamczu niewiele ludków, niewiele...:oops: Ale co tam, nie pierwsza i nie ostatnia impreza!;) Kto miał być, to był - oj, słuchajcie, doborowa ekipa!:loveu: Esperanza, Fela (Rudolfik też był!), jayo i małe jayątka (i Rakieta!:cool3: ), KingaW, Legion23, Owieczka ze swoją cudną suńką, Witokrety...i bardzo dziękujemy za przybycie AsiuniP, gdgt z Zulką i *Gajowej* wraz z Gają!:loveu: Kto mógł ten ulotki pozabierał (mam na myśli przechodniów), oby nie poszły w las, a w świat i zaowocowały jakąś udaną adopcją.:p A małe jayątka były rewelacyjne!!!:lol: Sunia Owieczki i Rakieta w niebieskich "schroniskowych" koszulkach...to trzeba na zdjęciach zobaczyć!:loveu: Bardzo się cieszę z dalszej współpracy z Vivą!, zapowiada się super!:multi:
-
Są Kinga, są!:lol: Jest niezastąpiony Legion36, który nie jedną sierotę już z opresji uratował i reklamę nam teraz robi.:p (Legion36, DZIĘKI!:loveu: )Jest Emil, który Sabcię do nowego domu zawiózł przez pół Polski.:loveu: I jest jeszcze paru :cool3: ...ale to takie rodzyneczki, gdzieś się pochowali, na innych wątkach urzędują.:oops: A że Tofik i Lucky to faceci jak się patrzy, to i pewnie - tak między nami ;) - towarzystwo kobitek by woleli.:lol: A tak na poważnie - pieski czekają na odwiedziny, płeć nieistotna, Panie i Panowie odwiedzajcie Tofika i Luckiego! Kwiaty niekoniecznie ;) , za to aromatyczne psie ciasteczko na pewno spotka się z aprobatą.:p A co do dni SGGW i niedzieli na Podzamczu, proponuję jakieś małe podsumowanie zrobić - co, jak i kiedy robimy. Czy ktoś to ogarnia? Bo ja ni w ząb.:oops: :evil_lol: A to już tuż tuż!:multi:
-
[quote name='Milady'][IMG]http://img317.imageshack.us/img317/4919/obraz0256lk.jpg[/IMG][/quote] TO JEST MORES???! To ten sam mały, zabiedzony Siurek???!:crazyeye: Z koślawymi nóżkami i wylniałym futrem..? Ja nie wierzę!:crazyeye: :lol: Toż to szczenię jakieś, z dziobem rozdziawionym, włosem lśniącym i łapami umięśnionymi jak u rottka jakiegoś!;) :lol: :loveu: I w dodatku daje czadu na perkusji!:evil_lol: A to że szczerbuś teraz jest trochę...e tam, Pikuś, nie przejmuj się, szczerbusie są najsłodsze!;) :lol: Milady, super że molestujesz ;) kochanych właścicieli o nowe relacje, na żadne tak nie czekam jak na te o Moresku.:loveu: Ale chłopak dobrze trafił!:p
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
O, Kasiu, teraz nareszcie każdy rozpozna które z Was pisze - Ty czy PiterW!:lol: :multi: Blizny od łopaty...:shake: :-( Ludzie to czasem nie ludzie, nie zwierzęta nawet.:angryy: Ale u Was Dori już na pewno zapomniał o smutnej przeszłości. [quote name='Kate1205']Dorian bardzo boi sie burzy, wiec chowa sie w kat.[/quote] :evil_lol: Taki duży, a serduszko zajęcze! A tak na poważnie, jeśli psiaki bardzo się stresują burzą lub petardami w Sylwestra,warto poprosić weta o jakiś łagodny środek uspokajający i mieć zawsze w zapasie, a okna na takie okazje zamykać i zasłaniać.;) Duża buźka dla całej Waszej rodzinki!:p -
kacha wawa, do zobaczenia w niedzielę!:multi: Kurka, kurka, znowu zapsienie sięga zenitu.:oops: I jeszcze psiaki chore... nie zabierzemy ich ani na SGGW, ani na Podzamcze. :-( Misia też nie może szczeniorków zostawić. :oops: Ale nic to ;) , zawsze możemy pokazywać foty naszych ślicznych sierotek.:p Lucky ma wątek, a Tofik ma..? A tak w ogóle byłam wczoraj u oby dżentelmanów w odwiedziny.:cool3: Naczekałam się godzinę, bo akurat jakiemuś kotkowi robili lewatywę :lol: . Ale warto było czekać - oni są obaj cudowni!!! I obaj równie wycieńczeni.:-( Toficzek nie wstawał przy mnie, leżał sobie tylko na boku w swoim "kapeluszu" i przymykał z zadowoleniem swoje zdrowe oczko, gdy go miziałam pod brodą. Jest przekochany, przesłodki, taki misio do misiania. Wyleczyć, wykąpać i potem już tylko tulić i całować!:loveu: A Luckuś...Luckuś trochę nie wie co się wokól niego dzieje, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Być może widzi bardzo słabo, oczy takie zamglone nieco...A może to skutek choroby. Nie wiem, na szczegółowe badania pewnie przyjdzie jeszcze pora, teraz grunt żeby się z babeszy wykurował. Fajniusi jest, łąpie za rękaw łapką i nie chce puścić, więc głaskałam go po tej łapie z 10 minut.:loveu: Dostaje kroplówy i wszystkie niezbędne leki, a do oczu kropelki - co jak co, ale chłopaki na Gagarina mają dobrą opiekę.;) Niemniej wizyty (również w celach spacerowych!:cool3: Panowie mogą wychodzić, o ile nie są podłączeni do kroplówy) miłych Pań są na pewno mile widziane i wyczekiwane przez tych dwóch niesamowitych facecików.:p
-
Dziewczyny, ponawiam prośbę - wszystkie aktualne portrety psiaków poproszę na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], zostało mało czasu żeby fotki wywołać, a chciałam zrobić ten album z "naszymi" psiakami na Dni SGGW i na 21 maja. I wielka, wielka prośba do Witokretków, Jayo i Feli - pewna Pani (nauczycielka) zorganizowała już długi czas temu zbiórkę darów u siebie w szkole. Wszystko czeka w szkolnym magazynku, ale czekać długo nie może :oops: bo sa tam kasze, makarony, karma też chyba i dyrektor kręci już głową, że insekty im się tam zalęgną lub myszy przyjdą. Prócz tego są szmatki, koce itp. No i jeszcze u nauczycielki w domu jest sporo towaru.:cool3: Kobitka już kocno naciska, by to od niej zabrać.:oops: Kochane, może któraś z Was się z nią umówić na dzień jaki Wam odpowiada i zabrać rzeczy od niej i ze szkoły? Nr tel podam na pw.:modla: A sierotki na Gagarina jutro odwiedzę. Powiedzcie tylko co im przywieźć - jakiejś karmy? Kocyki? Czy mają wszystko na miejscu?
-
Ronja, to super że psiaki się już zżyły, a będzie jeszcze lepiej, zobaczysz!:cool3: Nie ma nic lepszego niż patrzenie na dwa bawiące się futrzaki! Monia, hmm, trudna sprawa z tą Twoją "lizawką".:evil_lol: Jedyne co mi przychodzi do głowy, to szybkie cofanie rąk gdy tylko Malina wystawia jęzor. Jak się uspokoi, to pogłaszcz. Jak znowu chce lizać, to się odsuwasz. Może zakuma po jakimś czasie.:lol: A tak dla sprostowania - jasne że żadna z nas piesków nie dręczy, nie tłucze wałkiem do ciasta.:evil_lol: Pewna doza siły jest czasem potrzebna, nie po to by psiaka zranić, tylko pokazać że on nas na łopatki nie położy, żeby se nie myślał że może rządzić.;) Chodziło mi raczej o to, że siły trzeba używać umiejętnie i jak najrzadziej, bo np przepychanki na kanapie nie zawsze działają tak, jakby się chciało. Bardziej uległy pies zejdzie, ale uparciuch zacznie tym bardziej zwalać się cielskiem na kochaną Pańcię/Pana. Lub zwyczajnie nie zrozumie, o co chodzi, dlaczego go przesuwają i zaczyna się zapierać wszelkimi sposobami, by tylko utrzymać się na łóżku (jak mój Rudy:evil_lol: ). Dlatego najlepiej psa wziąść sposobem!;)
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='PiterW'] i pojechal winda [/quote] :klacz: Brawo Dori!:p Kto by pomyślał, taki dzikus, kiedyś miał mocne opory żeby wejść do przedpokoju, a teraz proszę! Windą jeździ! [quote name='PiterW!']a wczoraj spadly nam w kuchni szafki i potlukly sie wszystkie krysztaly i porcelana :-(, [/quote] :oops: Wielka szkoda. Nam kiedyś pękł jeden kryształowy piękny wazon - żal było jak diabli. A tu cała zastawa Wam poszła...:oops: Dobrze, że chociaż Wam nic się nie stało. [quote name='PiterW']]jak zobaczyl bezdomnego psa za ogrodzeniem, to ziemia zadrzala.... A jak on szczeka :-o [/quote] hehehe, chciałabym posłuchać Doriana w akcji!:lol: Złodzieji chyba nie musicie się w domu obawiać.:p -
To ja pozwolę sobie przekleić fotki!:p Są rewelacyjne! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/6779/spacerek0051zh9wr.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/291/spacerek0062oi0il.jpg[/IMG][/URL] Ale fajnie hasają!:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img125.imageshack.us/img125/7706/spacerek0088ld6nt.jpg[/IMG][/URL] Ronja, z tym karmieniem u mnie jest tak samo ( a też mamy psiaka-dominanta i mniejszą od niego sunię) - Lusia zwykle kończy jeść pierwsza i wychodzi z kuchni. Rudy jak tylko swoje skończy, idzie do jej michy sprawdzić czy jeszcze coś nie zostało. :lol: Dopiero jak wylize Luśki miskę, opuszcza kuchnię i dopiero wtedy Lusia idzie sprawdzić miskę Rudego. To normalka i nie ma co się przejmować. Dopóki nie ma krwawej draki, to nie trzeba reagować i niczego w sposobie karmienia zmieniać. A najlepsza kara, to kara szybka i zdecydowana. Pacnięcie w pysk często pomaga - z resztą u Was już zadziałało :p - ale musi być błyskawiczne. Nie musi być silne, bo nie chodzi o to żeby psu zadać ból. Liczy się szybkość. Ktoś tu pisał, że straszy psiaka smyczą, ale to nie najlepszy pomysł. Jak pies zacznie kojarzyć smycz z karą, to zacznie się bać gdy tylko weźmiesz smycz do ręki, w skrajnych przypadkach może przed nią uciekać lub atakować. I jak tu takiego potem na spacer zabrać, albo co gorsza na spacerze na smycz złapać..?:oops: Smycz niech się dobrze kojarzy. Za to gazeta jest ok.;) A z tym siłowaniem to różnie może być. Nie koniecznie trzeba użyć siły, żeby psiaka ukarać albo coś wyegzekwować. Siłowe rozwiązania powinny stać na szarym końcu. Lepiej, jeśli np. gdy Karmel włazi na Ciebie, zdecydowanie powiesz "nie" , "nie wolno" i zerwiesz się z łóżka/fotela, tak żeby nie zdążył Cię przygwoździć. Pomocna tu będzie też komenda "na miejsce". Wskaż mu wtedy jego posłanie i każ tam iść, a sama wróć tam gdzie siedziałaś. Gdy znowu przyjdzie Cię napastować, powtórz całą akcję: "nie wolno", wstajesz i każesz psu iść na miejsce. Wymaga cierpliwości i trochę ruchu, ale na pewno podziała.:p Spychanie psa na siłę to dla niego zachęta do przeciwstawienia się i napierania na Ciebie jeszcze bardziej. Uff...sorki za wywód, już tak mam, jak zacznę to trudno mnie oderwać:lol: , a że sama teraz siedzę w domu, nie ma kto zwrócić mi uwagi.:evil_lol: Serdeczne pozdrowionka dla Waszej fantastycznej czwórki!!!:p