[quote name='agula']pomyslcie jak by to było :crazyeye: gdyby nieustannie puszczał bąki.
[/quote]
:hmmmm:
o to by trzeba zapytać pierwszej i/lub drugiej ręki... nie mamy informacji na ten temat... :niewiem:
a co jak on faktycznie cały czas puszcza bąki?? :placz:
Widziałam bardzo podobnego pieska wczoraj szedł na spacer ze swoją panią.. a jaki był zadowolony - strasznie by, chciała i Alexa kiedyś w takiej sytuacji zobaczyć...
Czy 7 lat odsiadki to nie wystarczy??? :shake:
[quote name='kinga']niestety, dowiedziałam się, ze Baster ma jedną, bardzo poważną wadę :placz::placz: :placz: :
- potwornie rozpycha sie w łóżku ...:niewiem:[/quote]
hm... ale jak rozumiem są to informacje z pierwszej ręki?? :cool3:
[quote name='karina1002']Paulina, strasznie fajnie, że się u Ciebie bawią drapakiem. U mnie to jakoś tak niechętnie.[/quote]
U mnie nie ma szalonych zabaw drapakowych - ale drapią ten drapak a to najważniejsze. Bo jak drapią drapak to mniej drapią nie-drapak. :roll:
[quote name='swan']a Twoje to mają zaraz "choroby cywilizacyjne"
[/quote]
łe... patrz tej ewentualności nie wzięłam pod uwagę.... :crazyeye:
moje koty to mieszczuchy po prostu :evil_lol:
podoba się mnie :evil_lol:
A Teodor ten balkon i uwięzienie w oknie tylko cudem jakimś przeżył...
No straszne to było - ja na wakacjach. rodzina nic mi nie powiedziała...
Nauczkę wszyscy mamy na całe życie (wszyscy poza Teodorem of kors :diabloti:)
Przed chwilką wróciłam ze spaceru nad Rusałką. A na spacerze... akurat gdy mówiliśmy jaka wspaniała noc jest i jak jasno jak w dzień prawie od księżyca gdy... gdy Szarik raczył sie w czymś upaskudzić i noc zrobiła się z jasnej - jasna i śmierdząca :angryy:
Wracałam z głową wystawioną za okno auta. No nie dało się... :shake:
Jedyny plus - Szarik jest teraz pachnący i wykąpany :p