-
Posts
6046 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by PaulinaT
-
Owczarek Misiek z Buku - ma wreszcie własny dom.
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No takie goopie jak ja to faktycznie rzadkość... :evil_lol: -
Rysio z Buku, mały psi filozof - pojechał do domu!
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ciotka... :mad: -
Czarek - właśnie pojechał do domku. Wszystkie dobrego maluchu
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Jak juz masz zdjęcie w podpisie kopiujesz adres watku (najlepiej 1.strony) i ten adres wklejasz pod zdjęcie jako link. -
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
PaulinaT replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Byłam wczoraj w odwiedzinach :multi: Zostałam zbiorowo wylizana od stóp do głów i wesoło obtańcowana dookoła :evil_lol: Ale ten Baster piękny.... !!!!! :o :o :o :mdleje: :loveu: :loveu: :loveu: I jak pięknie się z Myszką zgadzają. Początkowe przepychanki okołomiskowe przeszły już do historii i teraz nastała sielanka: psiaki razem śpią i sie bawią a w jedzeniu przestrzegają harmonogramu (najpierw Baster potem Myszka). Baster wypiękniał bardzo - sporo przytył, pięknie się błyszczy i ma wesołe oczy! Zdjęć za dużo nie zrobiłam... bo się modele peszyli :niewiem: A to co mam wrzucę - wieczorem ;-) -
Wczoraj odbył się wieeelki spacer w licznym gronie ;-) Poszłyśmy z mama i całą naszą piątką - radochy było co niemiara. Szarik ma się dobrze - już się go nie mogę spowrotem w domu doczekać - on chyba też, pilnował się mnie i dziewczyn i zawiedziony był że nie wraca z nami... :sad: Ale jeszcze kilka dni - najdalej w czwartek szwy będą zdjęte i nie będzie ryzyka, że nasz chłopak cos namiesza. Zdjęcia będą - tylko muszę chwilkę znaleźć na ich wrzucenie. A wszyscy pięknie pozowali :loveu:
-
Tak bardzo mi przykro... :sad: Widziałam Benia jeden raz... siedział sobie w kącie boksu, bokiem opierając się o kraty. Szczekał i uderzał łapą - żaby zwrócić na niego uwagę... Trzymaj się Gosiu. Benio już spokojny, nie cierpi i czeka na Ciebie tam, razem z innymi. I kibicuje kojenym Twoim podopiecznym. Beniulek <*>
-
[quote name='margo001']No to mamy ten sam problem :evil_lol: myślałam że to mi się taki cudak udał :razz:[/quote] no... miło wiedzieć że nie tylko my takie cudaki :lol: Dzisiaj do nowego domu trafiła mała czarna Kleopatra (przez pomyłkę nazywana przeze mnie Klementynką ;-) ). Bardzo się swoim Państwu spodobała... a sama jako rezolutna dziewczynka też z miejsca poczuła się dobrze, bawiła korkiem od wina na sznureczku i odnalazła miseczki w kuchni... Natomiast Lunka ma się znacznie lepiej. Oczka lepsze i humor i apetyt dopisują. A dt kocha coraz bardziej... :shake:
-
Jenny, młodziutka suka w typie akity, już w domku!
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale fajnie że miłośnicy akit już tu są - :multi: -
Ha! No popatrz, ja nigdy nie doszłam do leczenia ziołami - i nie wyczytałam, że zmiany nużycowe na powiekach nazywa się nużycą oczną. Zwracam honor :fadein:
-
Oczywiście że tak ;-) Ale nie ma takiej nazwy jak nużyca oczna ;-) [quote][FONT=Arial][COLOR=Black][SIZE=2] " Demodicosis - nużyca " Nużyca jest chorobą skóry u psów związaną z występowaniem większej niż normalnie ilości roztoczy. Powodowana jest przez Demodex canis, roztocze będące mieszkańcem mieszków włosowych każdego psa. Do inwazji nie dochodzi poprzez przenoszenie z jednego osobnika na drugiego, ale podczas pierwszych kontaktów szczenięcia z matką podczas ssania. U nowonarodzonych szczeniąt nie stwierdza się nużeńców, a pojawiają się one dopiero po 24 godzinach w okolicach pyska. Nużeniec ten spowoduje rozwój choroby u niektórych zwierząt, u innych nie. U 85% szczeniąt inwazja przebiega bezobjawowo, a u reszty pojawiają się objawy chorobowe. Możliwe przyczyny: 1. Brak odporności - dziedziczna niemożność zwalczenia choroby. 2. Zmiana poziomu hormonów, gdyż nużyca pojawia się często między 6, a 9 miesiącem życia w czasie gdy zwierzęta dojrzewają. Podobnie, nużyca może się pojawić po pierwszej cieczce u suki. (Także defekt odporności komórkowej, którego przyczynami mogą być między innymi: silne zarobaczenie szczeniąt pasożytami przewodu pokarmowego, stres związany z odsadzeniem szczeniąt, nadmierna wilgotność skóry przy niewłaściwych warunkach higienicznych, podawanie preparatów immunopresyjnych - przyp.konsultanta) Nużyca bezwysiękowa (łuszcząca): Jest to łagodna forma, pies gubi włos w określonych miejscach (wyłysienia plackowate), najczęściej dotknięta jest głowa (fafle, grzbiet nosa, czoło, wokół oczu), albo pierś i kończyny przednie. Pies nie odczuwa świądu. W 90% przypadków, zwierzę zwalcza chorobę bez użycia środków farmakologicznych przy poprawieniu jedynie warunków higienicznych. Postać ta występuje głównie u młodych psów. Nużyca rozsiana: Psy młode: U ok. 10% przypadków nużyca atakuje całe ciało psa powodując rozległe, nieregularne wyłysienia. W wyniku choroby następują wtórne zakażenia bakteryjne, powodujące swędzenie. Sam nużeniec nie powoduje swędzenia. Psy źle się czują , często nie mają apetytu. U 30-50% przypadków poniżej pierwszego roku życia następuje spontaniczne wyzdrowienie. Psy dorosłe: Jest to rzadka forma choroby występująca u psów powyżej 4 roku życia bez wcześniejszej historii choroby. Przyczyną może być choroba wewnętrzna, np. nowotwór lub np. podawanie psu leków sterydowych kortykosteroidów przy alergiach co osłabia system obronny i powoduje, że roztocza rozmnażają się i wywołują objawy chorobowe.[/SIZE][/COLOR][/FONT][/quote]
-
[quote name='margo001']Zima jak zima ale jak jest mokro albo jak pada deszcz o matko :shake: za żadne skarby margucha nie chce wyjśc :evil_lol: muszę ją na chama wypychac żeby chociaż siusiu zrobiła :razz: łapkami tak bada chodnik jakby na rozżażonych węglach stawała albo jak niewidoma żeby chociaż na mokrym nie stanąc:crazyeye:[/quote] no Lalunia to samo brzydzi sie deszczu, mokrej trawy - łapki nie postawi ani tyci tyci na mokrym chodniku dramat a nie daj boże deszcz nas gdzieś w terenie zaskoczy - to normalnie lament! przypłaszcza się brzuchem do ziemi, wygina na boki wygląda jakby ją jakieś siły elektromagnetyczne pogięły :o
-
Dziwne te psy - szarpejom margo żadne mrozy nie straszne a Laluś trzęsie się jak osikowy listek, moja Abi przy -25 nie marznie (szron na wąsach a jej w to graj) a Twoja Furia... ciekawostka dropsa. Dziiaj rozmawiałam z dt Lunki. Dt zakochany. Już z rodziną umawia, ze jak ją sobie zostawi to czy pomoga w wakacje - podobno pomogą... I co ja mam zrobić :placz: Będziemy negocjować :p
-
Nużyc oczna?? :o To chyba nie... bo nużeniec w mieszkach włosowych mieszka - to chyba że oczy ktoś ma owłosione... O nużycy mogę chętnie porozmawiać :p Sem spacyalistka :p Laluś mi dostarcza nużycowych atrakcji :angryy: Polecam najnowszy wynalazek Bayera - Advocate. Podaje się w odstępach miesięczyn jako spot-on na kark. U nas póki co znaczna poprawa.
-
Hihiiii! Margo ma racje - to jest kiltix, na kleszcza :mad: A ten skafanderek to nam już 2 zimy służył... i nie pamiętam gdzie go nabyłam drogą kupna zapewne... :hmmmm: Teraz mam inny - taki śmiszny, na allegro wyszukany.