Pani doktor była bardzo zadowolona z Salmonka. Leki grzybiczne odstawiamy, skórka się pięknie prezentuje, mały urósł i przytył! Trzeba go jeszcze raz odrobaczyć i już może lecieć do nowego domku. :p
Niestety, grzybica przeniosła się na Laksa, któremu wyłysiał czubek głowy i uszy :shake:. Laks jest już w dość zaawansowanym wieku, ma chore serce, więc trzeba bardzo na niego uważać. Też będzie brał leki antygrzybiczne, ale w jego przypadku leczenie jest bardzo kosztowne: ponad 100 zł...
Natomiast Salmon już nie jest taki nieśmiały, bryka i zaczepia do zabawy. Merda na widok każdego gościa, i nawet przyszedłby chętnie na pieszczoty, ale Laks jest zawsze pierwszy :evil_lol: