Nikt do Kajtusia nie zagląda! BUUUUUUUUU!
i nikt też nie dzwoni!
A Kajtek jest strasznym urwisem, już nam obgryzł ścianę, zasikał własne posłanie, wpycha się na łóżko (na razie nie może sie dostać), szczeka, że go aż na podwórku słychać... Dziś obudził nad o 6 rano, piszczał, płakał, kradł ubranie, zjadał własną kupę. A jak tylko dostał śniadanie, to poszedł spać...
Zdecydowanie mały ma silny charakter, ale jest na tyle młody, że łatwo się go wychowuje, reaguje na krzyk. Ale musi trafić do kogoś, kto go będzie układać.