Tak właśnie robię. Wszystkie oba psy dostają po suszonej kurzej łapce. Efekt tego jest taki, że Kajtek bardziej się cieszy, gdy wychodzę z domu bez niego, niż kiedy idziemy razem na spacer...
[B] No ale teraz mam inny problem wychowawczy: Kajtek nie rozumie, że siusia się przede wszystkim na spacerze. Na spacerze wszystko dzielnie trzyma po to, by po powrocie do domu się wysiusiać...
Nie wiem, czy one jest za mały, by zrozumieć (ma 3 miesiące), czy ja coś źle robię...[/B]