Celinko, przepraszam, dawno na swój wątek nie zaglądałam...Emilka w porządku, czuje się świetnie, nawet powiedziałabym, że pewności siebie nabrała i dowartościował ją ten wypadek. Rozpieściliśmy ja strasznie i teraz rządzi w domu...To raczej na psychice Loli się bardziej odbiło, kiedy ze mną wychodzą na dwór...Emilka ma bardzo śmieszną "fryzurkę", ale powoli odrasta i mam nadzieję, że zanim nadejdzie zima, odzyska swoje piękne loki :)...