Jump to content
Dogomania

gamoń

Members
  • Posts

    2726
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gamoń

  1. Avii .Jak wiesz mam swoje psiaki 3 ze schronu.Dałam domek Zuzi ,Moreskowi ,dziczce Soni ,Szczotce,Stinkiemu i wielu innym poza dogo .Jednak takiego zestresowanego psiaka nie widziałam. Trudno nie bede na razie go brałą na spacer.:-(
  2. przekaze Wam jak wygladał spacer Hope. W schronisku pracownik nie dał rady załozyc psiakowi obrozy bo Hope sie bronił i podgryzał .Pogryzł równiez kaganiec. Załozona została obroża zaciskowa . W domu po kilku godzinach zapoznania z psiakiem -patrz relacja strony wyzej poniewaz nie za bardzo za kazdym razem chciał dac sie pogłaskac zaczełam go czesac szczotka.Zauwazyłam ze on to lubi i nie reaguje warczeniem na czesanie a wrecz sie uspokaja. Zapiecie na smycz musiałam przesunac aby dopiac smycz do obrozy. Udało mi sie osiagnac cel i powiedziałam komende idziemy na spacer. pociagnełam psiaka w strone wyjscia a tu dramat. Hope nigdy nie chodził na smyczy on skacze i wyrywa sie do tyłu .Dusi sie przy tym po prostu aby przeszedł krok nalezy go ciagnac on jedzie po korytarzu . W końcu udało mi sie go wziac na rece mimo ze ze strachu kłapał zabkami. Wyszłam na podwórko a psiak ani kroku. Siedział na dworze i nie chciał sie ruszyc.Obroza zaciskowa okazała sie za duza bo skaczac i wyrywajac sie wyjał z niej głowe. W koncu ponownie mu ja załozylam oraz załozylam mu petle jak psom w schronisku.Jednak on dalej mimo to ciagnał w przeciwna strone i zwymiotował a nie zrobil kilku kroków. Ten psiak jurto nie ma szans aby pójsc do domu tymczasowego ,bo tylko ucieknie ,kogos ugryzie i stracimy psa. teraz lezy schowany pod łozkiem w duzym pokoju i nie wychodzi. Mam nadzieje ze sie odpręzy przez noc Powiem Wam ze przezyłąm koszmar i strach .W pewnej chwilii bałam sie ze on zwieje. Spacery na razie nie wchodza w gre. Prosba Ja mam 2 obroze ale za małe .Prosze o obroze wieksze niz na jamniki a mniejsze niz ON.Takie np. jak na foksteriery. kto moze pozyczyc niech da znac. Przepraszam za nieudolna wypowiedz ale dzika Sonia to przy nim małe piwo. Nie wiem za bardzo co robic. Potrzebuje równiez kaganca na pyszczek foksteriera. Nie wiem co przezył ten psiak ale [COLOR=red]BARDZO WIELE[/COLOR].Zapraszam chetnych na porady. Chyba mnie przerósł. Martwie sie ta sytuacja. [B]POMOCY[/B]
  3. Z Feniem niestety tragedia:shake: :shake: :shake: Zabranie go na spacer koszmar.:shake: :shake: :shake: Jutro nie moze isc do weta chyba że na rekach ,na smyczy nie ma szans .On sie udusi a nie zrobi kroku.:shake: :shake: Dom tymczasowy nieaktualny .Ta osoba sobie z nim nie poradzi. Juz sama nie wiem czy on w ogóle chodził na smyczy.:-( Reszte za chwile ,poniewaz jestem rozstrzesiona po tym co przeszłam
  4. Sorry ze dopiero teraz pisze ale wróciłam z Palucha .Potem jakies problemy z dogomania ale do rzeczy. Psiaczka widze godzine .Jest u mnie .Spi sobie spokojnie ale jest bardzo zmeczony bo strasznie chrapie.Mysle ze w ten sposób odreagowywuje stresy z ostatniego m-ca.Wówczas trafił do schronu ,po smierci własciciela razem ze swoim przyjacielem.Niestety schorowany towarzysz opuscił go tydzień temu i psina została sama. Dzisiaj w sposób niestety drastyczny ,poniewaz taki był zestresowany że nie dawał sie złapac ,podgryzał i zjadł kaganiec został zlapany i przywieziony do mnie w kontenerze. Przez godzine nie chciał wyjsc z kontenerka.Za godzine podjał decyzje zmiany miejsca pobytu z kontenera na [B]kącik[/B] koło drzwi. Do chwilii obecnej tu spi . Jak wróciłam dałam mu miesko mielone.[B]Hope [/B]zjada z reki biorac delikatnie i ostrożnie.Udało mi sie 2 razy go pogłaskac po głowce,lecz jest bardzo nieufny w niektórych momentach na zblizenie sie reki reaguje warczeniem i łapaniem zabkami. Jest to z pewnoscia stres i strach ,wiec nie ma sie czemu dziwic. Chce dac psince pare godzin spokoju i odpoczynku i bede do niego non stop mówic aby oswajał sie z moim głosem. Musze go przeciez wyprowadzic na spacer ,wiec musze zalozyc mu obroze i dopiac smycz a nie lubie jeżdzic po lekarzach na zastrzyki przeciwtezcowe.:diabloti: :diabloti: :diabloti: Psina niestety jest przeziebiony ,pocharkuje krtaniowo. Jutro pójdziemy do weta ,bo na dzień dzisiejszy za duzo stresu jak na jeden dzień. Podpatrywałam jego zabki jak brał miesko mielone.Moge ocenic jego wiek na6-7 lat. Psina ma cos z sznaucerka ,foksterierka i jamnika szorskowłosego.Umaszczenie w kilku kolorach .Jest sliczny. Oczki patrza łagodnie wiec chyba nie nalezy do agresywnych Reszta za 2 godziny Dziekuje Wszystkim za pomoc
  5. Fenio vel Hope vel Czarnuszek jest już u mnie. Przywiozły go kochane Witokrety. Psinka początkowo nie chciała wyjść z kontenerka, dopiero gdy dziewczyny poszły i zrobiło się trochę spokojniej postanowił pozwiedzać kąty. Zjadł - apetyt owszem i ma, za to jest bardzo osowiały. Na pewno jest zestresowany całą tą sytuacją. Jest bardzo nieufny. Próbowałam go pogłaskać ale zdecydowanie sobie tego nie życzy:evil_lol: . Teraz śpi jak zabity a ja leżę koło niego na podłodze (na łóżko o dziwo się nie pchał) i mówię do niego. Trzeba przełamać pierwsze lody :cool1: . Dłuższą relację zda stuprocentowy Gamoń jak wróci z Palucha, gdyż ja jestem tylko puchem marnym - gamoniowatym asystentem:cool3:
  6. [B]Dziewczyny z Ostrowii zadecydowały natychmiast pomóc psinie!!!!!!!!!.[/B]On nie moze juz czekac nastepnych kilka dni ,poniewaz w tym stresie w jakim sie znajduje zostanie zdominowany przez psy .Psiaki wyczuja jego słabosc i[B] po prostu zakończa jego smutne zycie.[/B] Tak sie stało z zagubiona i zastraszona Jura (padła zagryziona). Psina jutro zostanie zabrany przez kochane Witokrety ze schroniska .Najpierw przyjedzie do mnie ,pójdziemy do weta i w niedziele zostanie zawieziony do hotelu w prywatnym mieszkaniu. W jego imieniu prosze o wsparcie finansowe od osób ,które sie zaangazowały w niedole i przezycia Psinki-o imieniu[B] [COLOR=seagreen]HOPE[/COLOR][/B][SIZE=1](nadzieja -o lepszym jutrze)[/SIZE] [SIZE=1][SIZE=2]Również bardzo prosze o pomoc w szukaniu domku:lol: [/SIZE].[/SIZE] [SIZE=1][COLOR=darkorange]Sprawa super pilna -połaczmy siły i nie odbierajmy mu szansy i nadziei!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE]
  7. Moim zdaniem a bywam troszke w schronisku i obserwuje zachowanie psiaków on sie sam tak szybko tam nie zresocjalizuje i nie zaaklimatyzuje. Primo stracił swojego Pana Secundo stracił przyjaciela starszego opiekuna psiaka i jest w nieprzyjaznym miejscu jakim jest schron w zimnym pomieszczeniu. Jednak Wy podejmiecie decyzje oby była korzystna dla psiaka
  8. Jak Fela wróci to napisze:shake: Jechałą samochodem z Camelka i nie mogła rozmawiac
  9. (*)(*)(*)(*)(*)(*):-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( Wielki zal i rozpacz.Jeden z psiaczków juz pożegnał sie z nami.Chciał byc bliżej SWOJEGO PANA. Drugi walczy aby go ktoś pokochał i przytulił. Nie pozwólmy mu tam długo czekac:shake:
  10. Hop do góry. W sobotę znowu się spotkamy. Tylko czy będziesz tam jeszcze?
  11. No i super o to mi chodziło Bardzo dziekuje:lol:
  12. No i super o to mi chodziło Bardzo dziekuje:lol:
  13. Totalny skandal. Miła Pani Jefko:mad:.Brak kultury osobistej a w tym wieku to juz wada.
  14. Macie jakieś pomysły? Trzeba go z tamtąd zabrac. Terazjak zrobi się cieplej zagrażają mu ludzie. Już 5 psów zostało tam otrutych :angryy:
  15. Podnosze -To jest priorytet.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  16. Historia psiaka jest bardzo smutna i skomplikowana. Działki granicza ze schroniskiem na [B]Paluchu[/B].Miesiac temu psiak albo nawiał ze schroniska albo go ktos podrzucił jak furtka była nie zamknieta:shake: .Nie to jest teraz istotne jak sie tam znalazł ale jak mu pomóc.:roll: Psiak przytulił sie do suni ,która ma swoja bude i tam mieszka -właśnie na działkach([SIZE=1]sunia przygarnieta przez działkowiczke[/SIZE]) .Nie wiem czy ona pozwala mu spac w budzie -mam nadzieje że tak .Jednak ze wzgledu na [COLOR=blue]bezpieczeństwo[/COLOR] psiaka nalezałoby go zabrac.:shake: Na dzialki stale uciekaja psiaki ze schroniska o ile trafi na agresywnego i wygłodniałego psiaka -[B]to zginie[/B]. Małe-cudo bedzie broniło terytorium na krórym sie osiedlił zas nowy przybysz moze go [B]zagryźc.[/B] Z moich sobotnich obserwacju wynika -piesio pilnuje juz terenu .Jest troche lekliwy ,lecz do jedzenia raczej podejdzie. Na obcych szczeka. Pani pewno go karmi jak przychodzi do suni.No i niestety na tych działkach przebywa [B]ZŁY [/B]człowiek ,który truje zwierzeta. Doswiadczył tego już mały psiaczek lisek + i mój Misio-Tułacz,jednak był silniejszy i przezył ,jednak mnóstwo kotów i nastepne 3 psy -zostały zamordowane. Kto moze dac domek tymczasowy Białasko-bezowemu.:roll: PILNE
  17. Mam worek karmy do oddania,smyczke i obrózke i .... Zainteresowanych prosze o odbiór najwczesniej po 17.00 . Podam adres na pv.
  18. Przykro mi ale Jury nie ma już wsród Nas . Odeszła :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( Niestety nie wsród bliskich ale ponownie dzieki bezmyslnosci ludzi .........................................
  19. napiszemy ,napiszemy i wymiziamy.Juz wszystko o niej wiem.Wywiad działa:lol:
  20. Tak,tak Ciociu.Jutro jedziemy z Kryską.Weźmiemy ja i sunie której uśpiono szczeniaki na spacer.:lol:
  21. Jak znasz numer Jury to napisz .Jutro bede w schronisku to sie poprzytulamy chociaz i podjemy smakołyków.:lol:
  22. Paweł M napisz w którym schronisku jest Jura,moze uda sie Nam jej pomóc.:lol:
  23. Dzieki Azzie ,ze dbasz o niego to naprawde kochany psiak. Prosimy o dalsze relacje z pobytu u Azzie. Kochana Azzie :lol: dała mu domek ,kto pomoze w utrzymaniu psiaka.(puszeczki i karma potrzebna)
  24. Milady zaoferuj transport Azzie.Prosze Cie ,nie wiem czy Yboty pojada .Psiak miał byc do 12.00 dalej jest w klinice a Azzie czeka na propozycje .Oby nie stało sie tak że psiak zostanie odwieziony na Paluch. To jest moja klinika i nie chce swiecic oczami że jestem niesłowna i niepowazna .Jak do 12 to do 12. Chyba że mam rozmawiac i prosic o kilka godzin zwłoki.Azzie juz troche ochrzaniłam wiec pewno moze miec zal ale miało byc inaczej a pies dalej jest w klinice.!!!!!Czy mam tam przyjsc do niego?
  25. Psiak niestety strasznie narobił w klinice straszliwie,chyba go boli brzuch.Jak dotad (w chwilii obecnej) nikt po niego nie przyjechał.Ma czas do 12.00 -Agnieszka rozmawiała przed chwilą z kierownikiem kliniki. Co z tym WOTEM ,co z transportem? Pilnie podnosze!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...