Jump to content
Dogomania

gamoń

Members
  • Posts

    2726
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gamoń

  1. Niestety dziś nie wiem dowiem się jutro bo i tak juz cały ranek przegadałam z Pania Haliną i Panią z Wrocławia. Dziś wieczorem będę miała wstępne informację bo Pani z Wrocławia wykona telefon do schroniska. Nie chcę też tak bardzo zawraca głowy kierowniczce bo ona opiekuje się nie tylko Łysią ale też innymi psami i ma pewnie mnóstwo roboty. Umówiłam sie na jutro na telefon i chce byc konsekwentna. Napisz dziewczynie, że dowiem sie jutro rano.
  2. Dzwoniłam dzis do Pani z Wrocławia która oferuje domek dla Łysi od zaraz. Poinformowałam ją o wszystkim i poprosiłam o kontakt z Pania Halinką - kierowniczką schroniska w Rzeszowie. Teraz wszystko zależy od niej. Jeśli zezwoli na wydanie psa ktoś z wrocławskich wolontariuszy pojedzie w tygodniu do Pani z Wrocławia i sprawdzi warunki mieszkaniowe. Ta Pani ma 2 kotki więc Łysia miałaby towarzystwo. Ma też zamiłowanie do starowinek:lol: . Miała już 10 letniego niewidomego pieska, sunię chorą na raka. W sumie 4 psy, które brała ze schroniska gdy były już w sędziwym wieku. Chce zapewnic suni starośc pod pierzynką. Zatem jeśli Pani Kierownik "Kundelka" zezwoli na wydanie psa jeśli nie znajdzie się transport do Wawy z Rzeszowa ja po nią pojadę mam nadzieję już w sobotę. Między 17-19 stycznia przyjedzie do Warszawy siostrzenica tej Pani i zabierze Łyskę do Wrocławia. Moi drodzy trzymamy kciuki. Ten tydzień rozstrzygnie wszystko!!! Oby Pani z Kundelka się zgodziła!!!:modla: :modla: :modla:
  3. Łysolku -PAMIETAM ,WALCZE,NIE PODDAWAJ SIĘ WYGRAMY -ja to czuję.:lol:
  4. Z tego co wiem sytuacja przedstawia się tak: Ponieważ Łyska przebywa z psami nie stanowi to większego problemu. Ubranko na zimę oczywiscie byłoby bardzo pożądane :) Ale najważniejsze jest smarowanie np. Dermosanem łysinek gdy jest mróż lub słońce. Sunia jest po generalnym remoncie zębów:lol: Dziewczynka jest malutka - do połowy łydki. Została oddana 3 lata temu wiec musiała mieC jeszcze po drodze jednego właściciela. Dla pani Halinki nie jest pewny jej wiek. Zęby były w złym stanie ale może by to spowodowane kiepską jakoscią jedzenia. Możliwe że ma około 7 lat. Jej rodzeństwo zostało porozrzucane po innych schroniskach. W sumie było 22 szczeniaki częśc z nich przeszła za TM a częśc oddana. Goniu moze dasz mi namiar na Pania Milenę. Bo takie pośrednistwo może pogubic wiele istotnych faktów.
  5. Nadzieja znowu wróciła .Ale nie zapeszajmy :lol: Wiecej moze wieczorkiem.:lol:
  6. I co? wiadomo coś już? Cholender żeby było dobrze!!!!! Czekamy:thumbs: :happy1: :thumbs: :happy1: :thumbs: :happy1: :thumbs: :happy1: :thumbs: :happy1:
  7. Zdjecie boskie:loveu: ,ale ja wiem że Łyska to najkochańszy psiak :lol: Łyska zgadza sie z WSZYSTKIMI i z piesami i z kotami.:lol: Domek dla Łyski musi byc EXTRA,SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!! i sprawdzony osobiscie.
  8. Łyska czeka. Ludzie o wielkim sercu nie dzwonia :(:placz:
  9. Skoro juz zostałam obgadana to włączę się do tej niezwykle interesującej dyskusji . Rzeszowskie dziewczyny baaaardzo proszę o zdjęcia. Jak najwięcej zdjątek!!! I jeśli można by jeszcze Panią Kierownik kundelka wypytac o wszystko co się da. :lol: Jutro jadę do Misia Tułacza ale w niedzielę zmontuję plakaciki. Rybon ja mam nadzieję ,że Ty nie zastrzegasz sobię praw autorskich, bo tak pięknie napisałaś, że chciałabym Cię zacytowac. Wprawdzie Łysuni powoli kończy się allegro ale błagam :modla: :modla: :modla: Ciocię Supergogę o Ponowne wstawienie po tym czasie. Walimy z grubej rury. I prosiłabym o maile na pv to porozsyłam plakaty. Łysiu śpij dobrze Aga kombinuje Pozdrawiam Agnieszka (niedoskonały Gamoń)
  10. Rybon36 Wielką sprawą jest kochac te najstarsze ,najbiedniejsze, te tak zwane brzydale .TY się do nich zaliczasz i wybrałas bardzo dobra drogę planujac kilka lat temu swoja przyszłosc. Moja Aga chciała isc na weterynarie na SGGW- i dostała sie ale ja jej odradziłam i poszła na farmacje a teraz i biotechnologie Do tej pory troche załuje ale sama wiesz jaki to zawod i jakie profity. Niestety kasa to najwiekszy wróg człowieka. U niektórych ludzi zatraca wszekie pozytywne walory. Łyska nie poddawaj sie .Juz niedługo.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludzie o wielkim sercu pomogą!!!!!!!!!!!!!
  11. Rybon ja obiecuje że jak tylko dostanę zdjęcia to ja zrobię taki plakacik ze wszystkim oko zbieleje. Był jeden telefon do mamy w sprawie Łysi. Dziewczyna ma się odezwac jutro bo to piesek dla cioci ale jeszcze nic nie wiadomo bo może inny itd... itd. Jestem wściekła bo jestem bezradna. Osób obserwuje dużo ale nikt nie dzwoni. Szkoda bo Łysia to okaz nie do podrobienia Agnieszka (niepełnowartościowy Gamoń)
  12. Łysolka dziekuje ciociom za pamiec i zainteresowanie. Łysia i ja Wierzymy że domek bedzie.:loveu: Wskakujemy na góre i sie przypominamy stale. Goniu koniecznie cała sesja zdjeciowa przeciez Chiński grzywacz to super psiak;) ;) ;)
  13. Kasie ! Prosimy wiecej zdjec Nukusi:lol: :lol: :lol:
  14. Kolejny mail od Pani Agnieszki nie napawa mnie optymizmem.:shake: Rozmawiała z mężem - zgodził sie ale dziwił sie ,dlaczego z tak daleka, dlaczego taki stary pies itd. Poza tym powiedziała, że wcześniej niz przed kwietniem jej nie weźmie. Jest mi smutno, ze Łysolka jest sama i że nikt na nią nie czeka:-( :-( :-(
  15. Witam! Wstępnie Łyska będzie mogła byc u mnie:) Tylko teraz chodzi o czas...wczesniej niz na Wielkanoc raczej nie da rady...zobaczymy co czas pokaże.A tymczasem mam prośbę: czy mogłabym dostac informację gdyby piesek znalazł wcześniej nowy dom? Do wiosny jeszcze daleko a może zgłosi się ktoś inny kto da jej miłość? dla niej im wcześniej tym lepiej... Pozdrawiam i czekam na fotki:) Agnieszka Taka ostatnia odpowiedż otrzymałam od zainteresowanej. Dla biednej ,pokrzywdzonej przez los,chorobe i człowieka psinki -to jest wielka szansa,nadzieja.:multi: :multi: :multi: jednak okres pobytu w schronisku w czasie zimy jest dla sunieczki KOSZMAREM. Jest jej zimno,smutno, boli ją ciałko,poniewaz te łyse placki nalezy smarowac na mróz i na słońce inaczej skórka na głowie i podbrzuszu zaczyna się mocno czerwienic ,pekac i sprawia ból.:shake: Może znajdzie sie ktoś ,kto da jej domek tymczasowy do kwietnia? taka mam cichą nadzieje . Czy pomożecie ludzie o wielkim sercu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
  16. Dori .Odpocznij w hotelu i do domku;) ;) ;)
  17. Rybonku36 z tym wyżełkiem to mnie tak rozbawiłas ze o mało nie popuściłam w majtochy .Czyli wraca do mnie nadzieja jak już parskam smiechem. Ciotuniu Supergogo dzieki za wszystko. Łysiu wracaj na 1 pozycje masz przewage nad małolatami:lol: :lol: :lol:
  18. Dostałam kolejnego maila od Pani Agnieszki. Dziewczyna mówi, że jak tylko skończy sie remont to ją weźmie.najchętniej wzięłabyją już ale w tej chwili mieszka z teściami. Mieszka pod Włocławkiem w domku z ogrodem więc Łysia miałaby raj. Dziś będzie rozmawiała z mężem bo Łysia ma byc prezentem ślubnym (są pół roku po ślubie) tyle tylko że początkową opcją był wyżeł, ale jakby się tak blizej przyjrzec....... :multi: Odezwie się do mnie jak tylko mąż wyrazi swoją opinie
  19. Lysolka uciekaj na pierwsza stronkę.:multi: Cały czas wacham sie nad tym, czy polski staruszek piesek powinien odbyc taka meczaca podróz do Niemiec i jakie bedzie miał warunki na te ostatnie lata.? Czy my Polacy nie możemy pokochac takiej kochanej, spokojnej kruszynki.Łyska nie potrzebuje wiele .Troszeczke jedzonka i swój mały kacik do spania, Łysolka daruje Ci swoją miłosć.Usiadzie przy Twoich nogach i bedzie spokojnie patrzyła Ci w oczy a Ty zawsze bedziesz mogła z nia porozmawiac .Ona z uwaga Cie wysłucha
  20. Otóz wiadomo i nie wiadomo. Jest możliwoś domu w Niemczech ale trzeba to dokładnie sprawdzic mama załatwi to w ciągu 2-3 dni. Pani Agnieszka odezwała się. Otóż jest gotowa zaadoptowa Łysolkę, ale za jakiej 2-3 miesiące jak skończy remont. Argumentowała to faktem iż chce by pies od razu miał swoje stałe miejsce i nie dostarczac mu dodatkowych atrakcji. Będzie rozmawia z mężem o suni bo podobno jej to obiecał. Zamierzam przycisną Panią Agnieszkę :loveu: tzn. Jesli mąż jednoznacznie wyrazi zgodę będę rozpatrywała mozliwoś przetransportowania suni tu do Wawy i zapewnienia na ten okres hotelu dla psiaka. Nie chce jej wyciągac na razie ze srodowiska które w miare dobrze zna i jakoś sobie w nim radzi, rzucac sunie w nowe środowisko hotelu (mimo iż lepsze warunki), a potem abyśmy martwiły się o finanse bo nie będzie co z Łysunia zrobic. Zamierzam porozmawia z Panią Agnieszką na ten temat i zdecydujemy. Martwi się też transportem, ale liczę, że razem jakoś sobie poradzimy. Pozdrawiam Agnieszka
  21. Wolontariuszki ze schroniska pilnie prosimy o kontakt.:roll: :roll: :roll:
  22. Z tego co wiem gonia nie odpisała na maila. Ja to zrobiłam wczoraj i dziś po rozmowie z kierowniczką schroniska. Poprosiłam mailowo Pania Agnieszke o znak czy nadal zainteresowana jest Łyską. Od Pani kierownik dowiedziałam się tyle: Jest to choroba genetyczna wywołana kazirodztwem: Pewna Pani miała suczkę, oszczeniła się psina i wydała na świat 2 suczki i psa. żadnego z nich nie poddała zabiegowi sterylizacji i psy mnozyły się między sobą . Dochowała się 22 szczeniąt częśc z nich zdechło. Stąd choroba Łyski . Pies jest obecnie w ogrzewanym pomieszczeniu i regularnie wyprowadzany na spacer - dba zatem o czystośc. Przebywa w schroniskau 3 lata. Tyle na teraz bo muszę na uczelnię. Więcej wieczorem nadal proszę trzymac kciuki Agnieszka (córka Gamonia)
  23. Początkowo dobrze jest też zostawi mu włączone radio lub telewizor
  24. Hop laleczko pokaż się światu:klacz:. Za chwilę będziesz na allegro. Ciotka Supergoga - spec komputerowy już nad tym pracuje. W ogłoszeniu podałam telefon do siebie. Bardzo proszę dogomaniaczki - wolontariuszki z tego schroniska o namiary na pv (aby był kontakt jak już będą chętni, a będą na pewno! Ja Ci to Łysolku obiecuję) oraz biję pokłony o więcej zdjęc Agnieszka (córka Gamonia)
×
×
  • Create New...