-
Posts
2726 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gamoń
-
Witam ponownie .Ciocia Witokret napstrykała mnóstwo zdjec.(jutro wklei).:multi: :multi: :multi: Łysia leniwie pozowała głownie nie rozstajac sie ze swoją poduchą.;) Agnieszka wycałowała i wypiesciła Łysolkę. :loveu: :loveu: :loveu: Nakarmiła małym kawałeczkiem pycha ciasteczkiem.;) Ciociu Rybon36. Jest mały problemik.Łyska jest troszke zasmarkana,ma lekki katarek a nie chce wysmarkiwac nosa:lol: . Co ewentualnie nalezy jej podac.? ;) Ciociu Rybon 36 musimy równiez poobcinac paznokcie ,sa poskrecane w spirale .To przeszkadza Łysce sie sprawnie poruszac. Czy bedziesz mogła pomóc w tej kwestii?;) Czy wziac Łysie pod pache i maszerowac do weta.Wiem że nie wyrabiasz sie już na zakretach. Jednak o ile bys mogła przystanac na chwilę to daj znac.!!!!;) ;) ;) Całusy od Łysi.Teraz kolacyjka .Mniam ,mniam:loveu:
-
a co Gosiu? Miotłe masz w serwisie czy co?:cool3: Łysia była na spacerze i załatwiła wszystkie potrzeby. Jest więc bardzo czysta i bardzo grzeczna. Dziękujemy też Igusi za szeleczki. Łyska prezentuje się w nich bardzo śmiesznie ale kocie pasują na nia jak ulał. Nadal czekamy na chętnego fotografa Agnieszka
-
Witaj Beatko, Poznalam Panią, byłam u Niej w domku, to ciepła Pani ok 55 lat, serdeczna miłośniczka wszystkich istot żyjących, ma dwa koty, piękne, zadbane i widać bardzo szczęśliwe:multi:Beatko przed domem jest piekne"zielone" podwórko" ale Pani ma tez samochod i ponoc robi wycieczki do lasu.Podarowalam sweterk Łysce ;-) a Pani ma juz dla Niej nawet przygotowane posłanko, podusie i czeka pełna ciepła.Daj tam Łyskę z czystym sercem;-)..to dobry dom. Buźka wielka, polecam się na przyszłość i zapraszam jak będziesz we Wrocławiu do siebie.Beata To relacja Beaci z domku u Łyski we Wrocławiu.Sunia jedzie w Środe 0 16.00 Takze wszystko wspaniale.:lol: Mozemy sie cieszyc i czekac na dalsze relacje z pobytu Łyski u mnie a potem w nowym domku we Wrocłąwiu. Łyska dziekuje wszystkim za pomoc i daje cmoczka
-
Łyska caaaałą noc spała na podusi obok mojej głowy. Rano na spacerku zrobiła siusiu - poradziłysmy sobie bez smyczy bo suńka szła zaraz za moją nogą. Apetyt ma wilczy - opędzlowała właśnie michę kurczaczka i leży sobie z psami na łóżku. Wprawdzie Zuza nie wiedziała się gdzie ma się w nocy połozyc bo Lysol zajął jej miejsce, ale żadnych problemów z moimi psami nie ma. Łysia zwiedza sobie kąty, a jak jej się znudzi to wędruje na poduszkę:loveu:
-
Podnosze i poprosze o wsparcie finansowe na transport Łyski W-wa-Kraków Kraków -Rzeszów i taka sama droga powrotna.Bilety bez 5 zł wynoszą az 200 zł. Nie stac mnie teraz na to .Miałąm sterylizacje swojej kotki ,opłacam hotel Misia-Tułacza i jest to cięzki okres po świąteczny. CZY KTOŚ MOZE TROCHĘ POMOC!!!!!!!!!!!!! Bardzo pilnie potrzebne również szelki dla psa/kota do 4 kg . Łyska nie umie chodzic na smyczy.
-
Agnes dziękuję, za chęć niesienia pomocy ale transport zaoferowała mi Pani Halinka - kierowniczka Kundelka. Na noc nie mogę zostać ponieważ oprócz Dogomani muszę jeszcze czasem cos zrobić na uczelnię :-( . Ale jeszcze raz dziekuję. Ja od razu wiedziałam że Łysia jest fest dziewczyna i nie zmieni tego ani jej fryzurka ani jej brak:cool3:
-
Dobrze więc tak będzie. Ostatnio z Panią Halinką rozmawiała mama. Chciałam żeby Pani Halinka porozmawiała z "dorosłym", żeby mnie nie potraktowała tylko jako młodą z wielkim zapałem bo tak naprawdę to ja jestem tylko "plecy" wielkiego szaleńca Beaci:evil_lol: . Ja w piątek osobiście porozmawiam z Pania Halinką, bo chcę to dograć. Nie tam ze coś tam ktoś tam powiedział przez kogośtam. Lubię konkrety więc załatwie to osobiście bo mnie to dotyczy
-
No, może w piatek po 17.00 Witokret tak kończy prace i ja .Pisałaś,ze bedziesz w piatek w W-wie po synka.Wiec moze w piatek u mnie .Aga jeszcze bedzie ,bo chyba w sobote jedzie do Rzeszowa. Dajcie znac ,czy na piatek bedzie na 100% kontenerek i moze kubraczek. Pani Halinka mnie powiesi za uszy jak Łysce bedzie zimno:lol:
-
Guniu ja myślałam o autobusie ale: po pierwsze jedzie sie mniej więcej tyle samo czasu. Ja już wiozłam raz pieska pociągiem i jak się rozsądnie pogada z konduktorem to można z pieskiem chwilę pospacerowa po korytarzu żeby rozprostował kości i nie musi cały czas siedziec w kontenerku tylko możesz go wziąśc na kolanka jak pasażerowie sie zgodzą. W autokarze juz gorzej bo połazic nie ma gdzie a jak siedzi koło ciebie puszysta rozwalająca się Pani to nie dośc że masz kontenerek na kolanach to jeszcze babę na sobie. Psu duszno. Poza tym postoje autokarowe są z reguły chyba raczej krótkie więc zanim ją wydostanę z kontenerka by sikła to z powrotem będę musiała ją zapakowac, a jak będę miała 20 min przerwy to dam jej pospacerowa chwilę i zrobic co potrzeba. Ja bym ją najchętniej odrzutowcem tu przywiozła. Ja wiem że to długi czas jazdy, ale autokar jedzie niewiele krócej a wydaje mi się że komfort jazdy jest mniejszy. Goniu byłabym bardzo wdzięczna, jeśli byłaby taka możliwoś to my z Łysią bardzo chętnie skorzystamy:lol:
-
O ile wczesniej nie załatwie transporterka to usmiecham sie piknie do Cioci Rybona36:D . Diamencik to Sliczna Panienka i modna wiec teraz róz chyba w modzie .Jak tam młodziezy Wity i Krety? Modny to kolor? W transporterku bedzie miała wygodnie i bezpiecznie i w miare ciepło.Rybonku36 bedziemy w kontakcie.:lol: :lol: :lol: Ubranko Ciocia BEA1 jej ofiaruje ale dopiero jak przyjedzie do Wrocka.Wiec może ktos pozyczy z warszawiaków aby delikatna Łyska nie zmarzła w drodze do W-wy.;)
-
No pewnie że ja. Gdzie tam starą Beacie będę w świat wysyłac. Jeszcze się zgubi i co zrobię. Poza tym ja mam studencki więc będzie o połowę taniej. Dziś wieczorem mama bedzie wiedziała, którego dokładnie Łyska jedzie do Wrocławia. I tu mały problemik ale myślę, że do obejścia. Wrócę z Łyską 15. 01 a dziewczyna przyjedzie między 17-19. Jeśli ojcu przyprowadzę 6 futro do domu to myslę, że obedrze mnie z mojego. Czy ktoś da jej kacik na 2 dni. Ja będe już wolniejsza więc zaopiekuję się nią w ciągu dnia ale spac musi w ciepełku:p . Rekonesans mieszkania we Wrocławiu odbędzie się w czwartek. Bardzo Ci Wrocławska Beatko dziękujemy :loveu: . AGNIESZKA
-
Tak !!!!!!:loveu: :loveu: :n00b: Zwycięstwo nad niemocą!!!!!!!!!!!!!! I niech mi teraz ktoś powie że są rzeczy niemożliwe :mad: . Jest zgoda Pani Halinki. Jutro będę wiedziała którego dokładnie dnia przyjedzie siostrzenica Pani z Wrocławia. W sobotę jadę do Rzeszowa po Łysię, by ją przywieźc do Wawy. Ze stolicy Łysia pojedzie limuzyną pod Wrocławską kołderkę. W związku z tym Poszukiwany jest koci transporterek dla malutkiej kochanej Łyski oraz prośba do rzeszowskich dziewczyn: czy ktoś mi pomoże w dotarciu do schroniska> Nie wiem jak będę miała pociągi, więc szukanie na oślep może sprawic, że zamiast siedziec w pociągu będziemy z Łysią siedziały na peronie i czekały na następny I Zmarźnie dziewczyna:angryy: . Tak nie może byc!!!! Agnieszka (niedoskonały Gamoń)