Jump to content
Dogomania

gamoń

Members
  • Posts

    2726
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gamoń

  1. U fryzjera byłem grzeczny ,troche sie bałem wiec trzasłem sie jak galareta. Jednak teraz juz jest mi chłodniej i chodze dumnie z podniesionym lwim pedzelkiem.:lol: :evil_lol: :eviltong: Pozdrawiam Wszystkie ciocie i przesyłam Kosmicznego całusa;) ;) ;) [URL=http://img312.imageshack.us/my.php?image=kosmo3jg0.jpg][IMG]http://img312.imageshack.us/img312/298/kosmo3jg0.th.jpg[/IMG][/URL]
  2. [URL=http://img410.imageshack.us/my.php?image=kosmo4ij2.jpg][IMG]http://img410.imageshack.us/img410/8610/kosmo4ij2.th.jpg[/IMG][/URL] no moze się w końcu udało wklei pieknisia.
  3. Witokretku! Mam jeszcze 2 zdjecia Kosmitka.Jednak nie moge wstawic.Podaj prosze swój e-mail i jak możesz wstaw.
  4. cholerne upały ....... właśnie wrócilem od fryzjera!! :D [URL=http://img364.imageshack.us/my.php?image=kosmo2lp8.jpg][IMG]http://img364.imageshack.us/img364/7530/kosmo2lp8.th.jpg[/IMG][/URL]
  5. Sunia żyje, rana się goi. Podchodzi do nas coraz blizej tak na odległośc 2 metrów. Nie piszemy nic na wątku bo niestety chwilowo mamy ograniczony dostęp do netu, ale suczka nie została pozostawiona sama sobie. Nie mamy jednak pewności czy żyje szczeniak. Jeszcze nikt go nie widział. jeśli żyje to na dniach powinien zacząc wychodzic z pod domku. Oczywiście myślę, że pomoc za zalewskich będzie wskazana, ale proszę nie denerwujcie się, nawet jeśli nie piszemy długo to na pewno nie opóścimy suni w potrzebie Pozdrawiam Agnieszka
  6. Nazdjeciach jest ten domek pod który wslizneła sie sunia z maluchem.Jednak nawet dziecko tam nie wejdzie ,tym bardziej że mama warczy i próbuje kłapac w obronie własnej.Zdjecia zrobiłam marne -te rane widac przy ogonku.:-(
  7. Udało mi sie zrobic zdjecia ,kiedy zostawiłam jedzonko dla suni.Przyjrzałam sie jej dokładnie i martwi mnie utrata siersci pod pysiem i placki zarózowiono a w niektórych miejscach ciemne sa na tułowiu.( nie jestem specem ale wyglada mi to albo na swierzb albo nuzyce) Sunia przez te pół roku na działkach bardzo zmarniała.Boi sie teraz podchodzic do jedzenia ,gdzie Pani jej zostawia papu ,poniewaz martwi sie o szczeniaka. Niestety nie moge zdobyc telefonu do działkowiczki ,na któtej stoi domek aby uzyskac zgode na podkop.Musze czekac jak na zbawienie az działkowicze bywajacy w tygodniu ja spotkają i porozmawiaaj -pytając o zgode.:-( :shake: . Tymczas jednak bardzo potrzebny .Klinika Psi Los nie zatrzyma jej pewno jak u nich takie przepełnienie.
  8. [URL=http://img479.imageshack.us/my.php?image=dscn0767rt2.jpg][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/3563/dscn0767rt2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img479.imageshack.us/my.php?image=dscn0778rx7.jpg][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/4194/dscn0778rx7.th.jpg[/IMG][/URL]
  9. [URL=http://img277.imageshack.us/my.php?image=dscn0766sn5.jpg][IMG]http://img277.imageshack.us/img277/2801/dscn0766sn5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img479.imageshack.us/my.php?image=dscn0767rt2.jpg][IMG]http://img479.imageshack.us/img479/3563/dscn0767rt2.th.jpg[/IMG][/URL]
  10. [URL=http://img277.imageshack.us/my.php?image=dscn0780jd6.jpg][IMG]http://img277.imageshack.us/img277/1703/dscn0780jd6.th.jpg[/IMG][/URL]
  11. Wiemy gdzie jest sunia i jeden maluszek.Klinika Psi Los czeka na dalszy kontakt ,poniewaz sunia ukryła tak maleństwo ,ze nie sposób było wyciągnac je i mame spod domku.Musimy miec zgode włascicielki działki na zrobienie podkopu pod domkiem. Dopiero wówczas bedziemy dalej działac. Dziekuje dyrekcji kliniki za przyjazd ,narażenie sie na koszty .wielkie zaangażowanie (kilku ludzi) i deklaracje leczenia. Dodatkowo dopowiem,iz sunia około 18.00 wyszła spod domku .Stała w odległosci 10 ode mnie czekajac na miesko mielone .Niestety sunia ma albo swierzb albo nuzyce ,(siersc wyleniałą i róozwe placki.Ogólnie wygląda bardzo zmarnowana. Tzrymajcie kciuki za pomyslne jej złapanie. Ponawiam prosbe o szukanie tymczasu. Dziekuję Panie Dyrektorze i wszystkim za pomoc .;)
  12. Super wiadomośc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Klinika [B]PSI LOS[/B] deklaruje pomoc w leczeniu. Dziekuję w swoim imieniu oraz wszystkich miłośników zwierząt.:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
  13. Jutro bede statrała odszukac miejsce ,gdzie sunia ukryła maleństwa.Nie bedzie to łatwe ,poniewaz o ile nie bedzie własciciela działki to na niektóre nie bede mogła sie dostac.Wydaje mi sie że sunia schowała maluchy pod domkiem. Bardzo bym prosiła o pomoc w szukaniu domku tymczasowego dla suni i jej pociech(14 dniowych)Po hospitalizacji bedzie potrzebowała miejsca gdzie dalej bedzie z dziecmi aby dawac im papu.Sunie trzeba ponadto resocjaizowac ,na działkach niestety zdziczała i jest nieufna. Kto moze pomóc. ;) ;)
  14. Mój Gamoń również obsesyjnie liże stopy mojego TZ, moje też ale już nie tak chętnie, dzieci nie rusza. Interesują go te "najbardziej pachnące" po całym dniu w trampkach.Robi z taką samą zapalczywością jak Twój. Zauważyłam że robi to najczęściej i najzajadlej gdy jest "zsuniowany" tzn gdy wytropił na spacerze zapach jakiejś suni z cieczką. Niestety do tej pory nie znalazłysmy na to ratunku
  15. :loveu: :loveu: :loveu: Nic dodac, nic ując...
  16. Madzia czytałąm ,ja zawsze kontroluje swoje adoptowane psiaki:lol: :lol: :lol:
  17. Dzieki ludziska wszystko czytam ,bede próbowała.
  18. Juz mam 1 chetna do pomocy .Poprosze tez Konisie mysle ze mi nie odmówi .Moge spróbowac poprosic dyrektorke schroniska aby wyslala kogos do łapania ale najpierw dzieciaki musze zlokalizowac. Ten zar strasznie pali jej rane .Nie rozumiem jak osoba ,która daje jej jedzenie moze patrzec na to spokojnie ale zostawie to bez komentarza ,bo nie sa to słowa na forum.
  19. W sobote i w niedziele bede próbowała ich poszukac ,ale o ile nie bedzie włascicielki tego domku co domyslam sie ze tam sa maleństwa to nie wiem co bedzie :shake:
  20. Madziu ,nie mam i nie wiem gdzie to mozna zdobyc.Tak czy inaczej absolutnie powinien mi ktos pomoc .,sama sobie i maluchami i z lapaniem suni nie poradze .Ona jest gryzaca.Mysle ze maluszki ukryła gdzies w dziurze pod domkiem.
  21. Madziu! Sunia w zime była łapana na sedalin.Wtedy podchodziła do jedzenia a teraz krazy tylko po okolicy i nie mozna do niej podejsc na odległosc 60-80 m .Szczeniakow nie zabiore bez niej ,nie ma obawy .Tylko jak ich nie wysledze to one za 3- tyg zdziczeja i tez nie dadza sie złapc ,Jak podrosna to zaczna chodzic w poszukiwaniu jedzenia .A u nas na działkach jest jakis skurwysynek ,który truje zwierzaki.Padlo okolo 10 kociaków i 4 psiaki,które zwiewaja zeschronu. Ja jestem na działce tylko w weekend wiec czas leci a pomysłu brak:shake: :shake:
  22. :-( Kochane dziewczyny,DOGOMANIACZKI ,miłosnicy zwierzat.;) ;) ;) Serdecznie prosze o wszelka pomoc rady oraz osobiste zaangazowanie ,poniewaz sama nie uporam sie z tym problemem dotyczacym obecnej sytuacji tej suni.:-( :shake: :-( :shake: Kto jest zainteresowany niedola tego psiaczka prosze o konkretna pomoc,rade.i przeczytanie od poczatku watku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sprawa do tej pory nie wygladała rózowo ,wygladała bardzo źle ale teraz to koszmar.:shake: :shake: :shake: :shake: :shake: .Pewnego dnia sunia zagineła z działek,została strasznie pogryziona ,wróciła z ogromnym placem wygryzionej skóry i siersci -jakby ja oskalpowano.Okazało sie że została pokryta i teraz urodziła maluchy ,bardzo sie boi nie da do siebie dojsc ,biega głodna a teraz strasznie spragniona.Nie wiem gdzie sa maluszki ,tylko sie domyslam.Nie dochodzi do człowieka.Jednak jej rana to zywe mieso na którym roi sie kilkadziesiat much.Wyglada to jak krwiste dzikie mieso.Nie wiem jak ja złapac aby ja wyleczyc ,ona musi byc smarowana ,to miejsce pali jej słonce. Uwierzcie ta rana to dramat.Nie wiem jak sobie poradzic aby razem z maluszkami ja zabrac do lecznicy wyleczyc ???????????? Przepraszam za chaotycznosc ale tyle chciałabym napisac a komp mi nie pozwala. Prosze o pomoc Beata
  23. Dzieki Gosiuniu! Aga bardzo chciałaby pojechac do Misia ;) .Marzy o tym .:lol: Musi to byc lipiec ,poniewaz w sierpniu ma praktyki w aptece cały m-c.Jak sie pozbieram to wróce aby pomagac psiakom .One sa bardzo kochane i Moja Mama tez zawsze biegła za bezdomnym psiurem,szybko kupowała cos do jedzenia i nakarmiła.Przetrzymywała i szukała dla nich domku. Na pewno sie cieszy ,ze im pomagam;) Całuje Beata i Aga
  24. Jutro mam pozegnanie z Mama:-( :shake: :-( :-( :-( . Potem zaczne działac w sprawie domku dla Kosmy. Moze Gosia do Nas przyjedzie ,bo obecnie jestem w nienajlepszej formie psychicznej i fizycznej. Kosmo caluje wszystkie pamietajace o nim ciocie:lol: :lol: :lol:
  25. Sprawa z Misioberem jest nadal aktualna jednak Kosmaty musi pojechac do poznania i się z Gosią zapoznac. To nie jest możliwe w tej sytuacji rodzinnej w jakiej teraz jesteśmy. kochane Witokrety wystawiajcie. Nie mamy nic do stracenia. Kosmaty pozdrawiam mocno i całuje
×
×
  • Create New...