-
Posts
2726 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gamoń
-
Jestem w pracy do 16.00. nie moge się wczesniej wyrwac.Potem o 17.20 mam spotkanie z włascicielami Zuzi vel Viki,która dzisiaj jedzie do swojego domku.;) Więc najwczesniej moge zajac się staruszkiem od około 19.00 Jutro po południu zobaczy go weterynarz ,postawi diagnoze ,zrobimy badania i wtedy jak bedziemy wiedzieli dokładnie wszystko na temat jego stanu zdrowia pomyslimy o hoteliku. Ta bieda -staruszek nie może wyrwany z objec smierci wrócic ponownie do ciemnych i zimnych murów schroniska. Mysle że zgadzacie się z moja decyzją. Nastepna rzecza jest szukanie domku dla schorowanej starowinki.Pragne goraco aby znalazł sie człowiek ,która pozwoli mu przezyc te kilka chwil w godnych warunkach.Kto pozwoli rozgrzac u siebie w domu jego zmarzniete ciałko. Wszyscy rozumiecie ,ze adopcja w tym wypadku moze byc trudna i psiak moze pozostawac dosyc długo w hoteliku. Prosze zatem wszystkie osoby ,które zadeklarowały sie pomoc Siurkowi o przesyłanie na jego konto(no tak napisałąm ale to jest moje konto prywatne) pieniazków Podam je ogólnie na forum .Moze ludzie o wielkich sercach zajrza do watku i ofiaruje nastepne pare złotych:lol: W imieniu psiaka dziekuje Beata-Gamoń Beata Pladzyk oo-026 warszawa ul.Widok 19 m 171 BPH 64 1060 0076 0000 3000 0368 4002 Czy ktos moze mu ofiarowac smycz i obroże. Moze macie zbedna
-
Wiesz co XWegaX czytając kilka Twoich wypowiedzi zauważyłam, że jesteś osobą od "świetnych rad". Najłatwiej jest pomagac psom młodym, ładnym i zdrowym. Ja też mam dla Ciebie propozycję: sama się uśpij! A teraz coś do wolontariuszek. Mogę na [B]2 dni[/B] zaopiekowac się tym psem. Będzie w cieple, dostanie jedzenie. W sprawie weterynarza: niestety jestem w czasie sesji i nie mogę jeździc z nim po Wawie. W miejscu w którym będzie jest lecznica ale przez nikogo z nas nie sprawdzona. Może byc leczony tam, albo jeśli ktoś się zaoferuje może jeżdzic z nim gdzie indziej. Prosiłabym jednak o wsparcie finansowe: spłukałyśmy się Łyską, trochę Zuzą no i Miśkiem Tułaczem więc kasy nie mamy ani na lekarstwo. Jeśli po 2 dniach będzie poprawa to musiałybyście znaleźc inny dom tymczasowy. Jeśli nie będzie poprawy to ja ( a nie Ty XWegaX) zadecyduję czy pies zostanie uśpiony bo będę znała jego stan. Mogę wziąśc psa od jutra od 18, tylko jestem niezmotoryzowana więc ktoś musi go dostarczyc do Wawy. Podam namiary na pv Agnieszka (podpisuję się aby XWegaX nie miała pretensji do mojej mamy. Ona odcina się od wypowiedzi na Twój temat a to jej nick i jej hasło).
-
Podnosze;) ;) ;) zarówno psiak jak i wspaniała osoba ,która podjeła sie opieki nad nim zasługują na dalsza pomoc:lol: :lol: :lol:
-
Dopiero wróciłam ze szkoły. Łysia dojechała koło 24 do Wrocka. Była bardzo grzeczna w samochodzie i nie sprawiała żadnego problemu. Pani Jolanta była zachwycona naszą Łysolką. Magda obiecała mi wysła zdjęcia w ciągu najbliższych kilku dni i zadzwonię jutro dowiedziec się jak się Łysia sprawuje. Ale na dziś wszystka w jak najlepszym porzadku :lol: Agnieszka
-
Szczerze powiem - schronisko w Rzeszowie - "Kundelek" jest swietnie prowadzone. Psy są zdrowe, nie siedzą po 5 w boksie, jest czysto - nie widziałam wcale odchodów. Poza tym ciepło. Moim zdaniem wygląda rewelacyjnie w porównaniu z innymi
-
UWAGA!!!! Ostatnie wskazówki od cioteczki Agnieszki i Beaty .Wyprawka -gotowa:lol: .Ostatnie całusy i dodatkowe mizianie od cioteczek Witokretów:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: i Łysia poduszkowiec szykuje sie do drogi. Szerokiej acz spokojnej drogi dla Łysi -KOCHANEJ SUNI>:loveu: :loveu: :loveu: A my trzymamy kciuki i ocieramy łezki ze szczescia i z powodu rozstania. Powodzenia Łysiu-Cudna ,Łagodna, Dzielna psinko. Wszystkiego Dobrego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!