Jo-Jo - z tym, że u mnie nikt - nie licząc mnie i Docka - nie jest za :shake: Urodziłam się nie w tym domu co trzeba normalnie. Rodzice kompletnie nie rozumieją, dlaczego chce mnieć psa, po co rodowody, wystawy to dla nich czarna magia (Ale na Sopot zabrali rodzinkę, żeby sie pochwalić :lol: )... A jak jechałam na badania oczu Docka (Wynik - cąłkowicie zdrowy :D) to trzeba im było przez tydzień tłumaczyć PO CO chce go zbadać... Bo przecież ' Ale u goldenów nie są obowiązkowe, to po co? '... Nie mówiąc o tym, że wątpie, żeby wiedzieli jak pies się rodowodowo nazywa :lol: