Jump to content
Dogomania

Gazuś

Members
  • Posts

    3193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gazuś

  1. Tak - i trzeba ludziom uświadomić - że dając to 200-300zł więcej - mają pewność, że ich pies to golden - ż eurdoził się w dobrych warunkach, że jego matka nie jest wykorzystywana do parówkowej produkcji psów...
  2. Cześć :) Słuchajcie, jest taki problem - moja koleżanką kupiła golda - jakieś półtora roku temu - jest w wieku mojego (troszke straszy). To pies. W stosunku do niej jest świetnym psiakiem, lubi się bawić, spacerować, aportowac. Do obcych osób jest troche nieufny, ale to tak nie przeszkadza. Tylko jeden problem - jeśli jakaś jej koleżanka chce go pogłaskać - pies się daje - ale nie cierpi kiedy ktoś się mu pochyla nad głową - zaczyna warczeć - boimy się, że kieydś kogoś dziabnie - szczególnie, że był przygotowywany do dogoterapi i teraz takie coś - bo zaczęło się to jakoś na jesień. Pies jest dobrze traktowany, nie bity, zsocjalizowany, pochodzi z dobrej hodowli. Przez co mogą ujawniać się takie zachowania, i jak mozna to zwalczyć? PLS pomóżcie - z góry THX:*
  3. Właśnie... - a Ty Delta - przynajmniej się przyznajesz i jestes "uświadomiona" - ze tak to powiem :)
  4. Mój to jak totalny psychol - boi się jak się otwiera praklę zeby rzeczy wyciągnąc - i zwiewa do mnie pod biurko wtedy. Kiedyś się bał też spinki do włosów :) No odkurzacz - to już w normie - i czasami jak idziemy na spacer bardzo późno - jak jest ciemno już i latarnie wyłączone - to jakiegoś pojemnika na smieci czy czegoś :)
  5. Gazuś

    Gdańsk luty 2006

    A ma ktoś z Was może katalog zeszłoroczny? Jak tak to baaaardzo bym prosiła o stawkę goldów :) - chce zobaczyć ile ich może być :)
  6. No własnie - Maga100 ma racje Delto :) Jeśli wiemy że pies bez rodowodu czesto okazuje sie poprostu mieszańcem - musimy to uświaddamiać osobom kupującym psa - i zaprzeczać gdakaniu w stulu "Mój pies nie ma rodowodu, bo nie wsyztskie z miotu mają, a pochodzi z bardzodobrej czeskiej hodowli" - poprostu ostrzegamy ludzi przed dawaniem kasy naciągaczom i pseudo-hodowcą :) I to co mówiła Karolina - że Ty mogłaś sobie kupić mieszańca za 1 zł - a ona ma laba bez papierów z bdb hodowli - jest poprostu lekkim... nieprzemyśleniem, z jej strony - bo Ty przynajmniej nie dałaś się naciagnąć pseudo-hodowcą - a ona jest święcie przekonana, że to jest dobra czeska hodowla... Cóż - może kiedyś ktoś, lub coś jej uświadomi, że taki niby głupi papierek - jest gwarancją rasy, charakteru i zdrowia psa. (Pozdrów Delte i ją ucałuj w pyszczek odemnie! I pozdro dla innych psiaków i tych rasowych i rasowo podobnych - bo kochane musza być tak samo :))
  7. Delta, Asher - Wy kompleksów nie macie i dobrze :) Sama mam psa rodowodowego - właściwie tylko przez to, że dośc długo szukałam psa i info które znalazłam przekonały mnie do takiego z papierami - dla bezpieczeństwa... A Karolina chyba poprostu nie ma pojęcia o hodowli psów rasowych i tyle :)
  8. "No cóż ale kocham - nie rozmnażam" - i bravo za to dla Ciebie Delta - widać, że zalezy Ci na rasie (A nie jak co niektórym...) - ale z drugiej strony Delta ma chyba jednak troche tej sierści :):)
  9. Co do sprawy łóżkowej - może poprostu zacznijcie zamykac drzwi na noc, zganiać psa z łóżka za KAŻDYM razem i OD RAZU :) A co do miski? Mój piechuś (co pradwa nie w związku z miską - ale np świńskimi uchami) właśnie jak miał te 3-4 miesiące raz chichutką warknał (jeśli moznatobyło wtedy tak nazwać :lol: ) jak jadł a ja koło niecho przeszłam i co trąciłam niechcąco nogą. No to koło niego usiadłam - a on się stulił - zasłanaiając ucho i warknał jeszcze raz - to zblizyłam reke - on jeszcze raz - to próbowałam wziąć - on jeszcze raz - No to ja go ugryzłam :) (W ucho - ale jego, nie to co jadł :) - Pies pisnął i się odsunąl - dał mi sobie to zabrać :) Podziałało - a dzisiaj nawet mu mogę z gardła smakołyki wygiągać i zero agresji :) Musisz postąpić jak ważniejszy osobnik w stadzie - mieć do wsyztskiego prawo - a jak szczenuiak uważa ze jest ważniejszy to go odpowiednio sprowadzić na ziemie (psy w takich sytuacjach lekko karcą szczeniaki - delikatnie ugryzą, wytargają, nawarczą) :)
  10. Karolina no! Zastanów się co Ty gadasz! Masz psa z "dobrej czeskiej hodowli" - a nie rodowodowego? Wiesz co mówisz? Hodowca to właściciel conajmniej jednej suki HODOWLANEJ (w znaczeniu z rodowwodem + hodowlanką)! Czyli jak by Twój pies pochodził z jakiejkolwiek hodowli ( a co dopiero z dobrej...) to miał by rodowód. A jeśli jest z wadami to rodowód z wpisem "niechodowlany"... Serio, pomyśl co gadasz... No i właśnie. Za psa "co wygląda jak labrador" można wziąć mieszankę owczarka niemieckiego z goldenen plus jakimś wyżłem i co? To labrador? Nie! Bo rasa - oczywiście udokumentowana - labka powstawała przez lata! I jeśli dziadek czy ktoś tam Twojego psa był mieszańcem (a to jednakprawdopodobne - przeciez nie można tego sprawdzić) to wniosek jest prosty - wwszyscy jego potomkowie też... (I jeszcze jedno - "hodowli" pisze się karola przez samo H) :):)
  11. ...rodowodem :)
  12. Śliczne psiaki :) ja o ile się nie myle (a chyba nie myle) widziałam piechy Toller-Fox na wystawie sopockiej :) SLICZNUCHY :P
  13. Właśnie Karolina, z lenistwa właścicieli - tylko, czy nie będą zbyt leniwi, żeby dobrze odchować szczeniaki, dawać im dorbą karmę, szczepić (bo do weterynarza daleko, nogi rooozbolą) i dobrze ZSOCJALIZOWAĆ. I nie zapominaj o tym, że barzdo często wady u psów "on jest rasowy, tylko bez papierów" ujawniają się dopiero u psa kilkuletniego, chociaż jako młody wyglądał jak wzorcowy przedstawiciel rasy.
  14. A ja zapraszam na [url]www.madmaxpasada.neostrada.pl[/url] :)
  15. Dołączam się do OFFa, mogę? :) Jakoś nigdy wcześniej na ten dział uwagi nie zwróciłam :) Pochwale się, że zrobiłam mojemu piesowi fotki na konkurs foto, miał zwierzaki przedstawiać, nawet ładne wyszły :) Kilka interesujących, po wywołaniu i konkursie wkleje :)
  16. Gazuś

    Gdańsk luty 2006

    A wiecie może jakie ceny wystawy były w poprzednich latach? Bo na strobnie zZK jeszcze nie pisze, a musze rodziców przygotować pooowoli :) No bo chciałabym na okolo 10 wystaw jechać, a nie wiem jak to przyjmą - trzeba się podlizać, zrobić herbatkę... :):):) Niestety jeszcze nie całkowicie niezależna a to bardzo trudne jak się ma rodziców nie-świrnietych-na-punkcie-psów :)
  17. Z tym się chyba wszyscy Dogomaniacy zgadzają :) No przynajmniej mam nadzieję. I super Zachraniarko, że tak pomagasz piechom (chodzi mi o tego ze schroniska) :) (Łeeee...Zabrzmiałojakbym jakaś wazeliniarą była :P)
  18. Eeeh, Karolina... "po drugie moj labek przyjechal z Czech" - to o niczym nie świadczy! Jak sprowadziłabyś sobie kundelka labkopodobnego nawet i z Wenezueli nie oznaczało by, że jest to pies rasowy! No i warto zastanowić się, dlaczego Twój psiak nie ma rodowodu - jeżeli tak jak mówisz, jest "czystym" przedstawicielem rasy? Wadliwi, chorzy przodkowie? Agresywna i lękliwa matka lub ojciec? Przyczyn może być wiele. Może Ty akurat miałaś nawet szczęście i trafiłaś na pieska który będzie i wyglądał i zachowywał się jak labrador, ale my poprostu dbamy o dobro rasy i przez to nikt jeszcze płytki nie jest... Ciekawe czy byś zmieniła zdanie na ten temat, jeżeli okazało by się (oczywiście odpukać, bo życze Twojemu psiakowi - i wszytskim innym - wsyztskiego najlepszego!), że Twój pies cierpi na jakaś wade genetyczną - którą dało by się wyeliminować, jeżeli tylko jego rodzice byli by przebadani i odpowiednio dobrani (a to się najczęściej tyczy psów rodowodowych - niestety nie wszytskich)...
  19. Gazuś

    Gdańsk luty 2006

    Ja chyba jade... No tak na 99,99% :) Tylko trochę się boje - pierwsza halówka (2 wystawa :) ) i zastanawiam się czy psiak nie będzie się stresował...
  20. Zachraniarka ma rację. A po za tym naprawdę - jeśli stać kogoś na utrzymanie labka, to chyba może się poświęcić na kupno psa po troche wyższej cenie. A opłaci się - bo mamy przynajmniej jakieś świadectwo, że kupiliśmy to co chcemy i nie dajemy kasy komuś kto produkuje rasowopodobne psy jak w jakieś wytwórki parówek :) Naprawde - warto poczekać jeszcze 2,3 miesiące - i uzbierać pieniądze i kupić psa rasowego :)
  21. Ależ, Karolinko, ja wiem o tym, że Roni jest śliczny, oglądałam całą jego galerię,c zytałam posty o nim. Ale nigdy nie wie, na co się trafi - jak gra w ruletkę, Ty akurat miałaś szczęście - ale nie wiadomo, czy ktoś inny będzie miał... I czy naprawdę przy psie takich rozmiarów i o takich zapotrzebowaniach - a jednek to duża miesięcznie suma - to 100, 200 zł robi różnice? A ja mojego Doca nie kupiłąm na pokazy - wręcz przeciwnie - na początku nie chciałam go wystawiać - rodowód wziełam tylko żeby mieć pewnośc, że jego rodzice yli poprawni, badani. Tylko tak w pewnym stopniu mogłam zagwarantowac jego zdrowie - a chciałam to zrobić właśnie dlatego, że miał (i jest) to być pies do kochania! A w tym, że można stwierdzić, że szczeniak jest wadliwy się ani troche nie zgadzam - wady wrodzone - jedna sprawa - np dysplazja się ujawnia często dopiero u dorosłych psów, mogą zostać skarłowaciałe, czy przerosnąc rase. A charakter? No cóż, szczeniaki to szczeniaki, ale agresywnośc czy lękliwośc też ujawnia się czesto kiedy pies jest dorosły. Więc papierek - nie zaszkodzi - a może zagwarantować, że płacimy za to, co chcemy kupić.
  22. No więc Sinbadzie: Po pierwsze: Lepiej kupić psiaka z rodowodem - masz pewnośc, że będzie to labek a nie owczarko-cocero-berneński kundelek - jeśli kupisz chociażby najlepiej zapowiadającego się bezrodowodowego "laba" to naprawdę może Ci wyrosnąć pies nie tlyko nie podobny do labradora, ale też mający skrzywioną psychikę. Częstwo zdarza się, że ludzie biorą nierodowodowego psiaka po rodowodowych rodzicach - a to też niedobre wyjście. Bo dlaczego rodzice nie dają rodowodowych szceniąt? Wytłumaczenia są różne... A to, bo się nie chciało na wystawy jeździć (taaak? A chce się wychowywać i dobrze zsocjalizować jakieś 8 mały potwórków? :>), albo wystawy są za drogie (za drogie? A co Ci hodowcy powiedzią o kupieniu dobrej karmy dla szczeniąt, wyprawek, szczepien, badań matki...Nie były za DROGIE?)... Najczęściej jednak powodami dla których psy dorosłe nie mają hodowlanki jets fakt, że jej poprostu nie otrzymały - były agresywne, niezgodne ze wzorcem, miały dysplazje - a te cechy niestety przekazuja potomstwu. Więc naprawdę radze się zastanowić, czy przez te 100 zł taniej, chcecie płacić po lilka tysięcy za operacje, lub, co gorsza, psa uśpić! Po drugie: Nie stać Was. A czy stać Was na dobrą karmę (jakieś 200zł miesięczne), szczepienia (ok 60zł rocznie), środki na pchły i kleszcze (w naszym przypadku 30 zł co miesiąc od marca do listopada), odrobaczenie (ok 15 zł co 3 miesiące), zabawki, świńskie ucha, kości, kurze łapki (miesiecznie daje jakieś 30 zł), od czasu do czasu robione jedzonko (ryż, wołowina-kurczak-jagnięcina, warzywa - dobrze dać taką porcyjkę raz na tydzień - jako jedno danie - wynosi około 10 zł - miesięcznie z 40zł)... No i wizyty u weterynarza w razie jakiś rozciętych łapek, biegunek (U retrieverów dość częstych), uczuleń... Czyli w najlepszym przypadku jakieś 250 zł miesięcznie, w najgorszym..No cóż... Różnie bywa. Więc, jesli nie stać Was na danie tych kilkuset zł więcej, to lepiej zastanówcie się, czy będzie Was stać na utrzymanie psa (pienięznie) oraz (ze względu na fakt, że sie uczycie) kilku godiznne spaceru CODZIENNIE - niezależnie od pogody, oraz tego ile się trzeba wykuć. A psu trzeba poświęceć czas kilka godzin dziennie - przy czym jeden około 2-3 godzinny spacer to minumum wysiłku. A jak dojdzie do tego pielegnacja, zabawy w domu... Zostaje mało czasu, szczególnie w przypadku szczenięcia. Więc radze - zastanówcie się, czy nielepiej dać dom, miłośc i opiekę jakiemuś starszemu psiakowi ze schroniska, który nie potrzebuje już tyle uwagi (bo chociażby z racji wieku - chce sobie podrzemać), który woli przytulić się do właściciela pod kołdrą niż latać 3 godziny w deszczu, który jest mały i nie potrzebuje tyle pozywienia... Jeśli nie macie funduszy na kupienie rasowego psa (czyli rodowodowego), zastanówcie się, czy nie dać domu takiej biednej psince, dla której możecie naprawdę być jedyną szansą na życie :) (Ale się rozpisałam :):) )
  23. A dzisiaj spadł u nas śnieg! Mój Doc (Golden) szaleje z radości normalnie :):)
  24. Dzięki Julita104 - jakoś to przegapiłam.
  25. Nie znalazłam żadnego tematu o tym, więc pisze, jak już taki jest to sorki :) Więc. Znajoma planuje zakup takiego pieska, ale najpierw musimy się dla jego i naszego dobra dowiedzieć paru spraw. Ile najczęściej wynosi kupno yorka - rodowodowego? Za ile otrzymaliście własne psiaki? Druga sprawa, to czym je karmicie, ile mniej więcej dziennie zjadają i ile to wynosi - wszelkie nazwy produktów, ceny, sposoby dawkowania, karmienia, mile widziane :) Ile ważą wasze pieski? Dzięki za wszytskie info z góry :lol: I przepraszamy za tak dokładne pytania, ale lepiej najpierw się wszystkiego dowiedzieć, żeby później nie być zaskoczonym :D
×
×
  • Create New...