erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by erka
-
Tak, Mora jest na działce u p.Ani ze szczeniakiem. Na razie, dopóki jest Irena/ do niedzieli/ nie ma potrzeby pomocy, zarówno w wyprowadzaniu psów z mieszkania, czy karmieniu na działce, ona wszystko załatwia. Tak,że zachowajcie energię i czas na przyszły tydzień:razz:. A jeżeli macie trochę czasu, to dobrze by było porozwieszać troche plakacików:lol:. Nie moge sie skontaktować z Fioną22, czy nie wiecie, czy ona ma transport do Skarżyska na czwartek dla Bambi? Jechała by też ta chudzinka, a czy Puchatka jeszcze nie wiadomo.
-
G Ł O D N E wychudzone szczeniaki az 9! - 6 w nowych domach, Inka [']
erka replied to missieek's topic in Już w nowym domu
Podnoszę biedaki, niestety finansowo nie moge pomóc, bo u nas też "wysyp" szkielecików:-(. -
Ok, kika22, jak będzie taka potrzeba, to dam Ci znać:lol:. [COLOR=green][B]Wczoraj dostałyśmy od Baghery worek karmy dla psiaków, serdecznie dziękujemy!:buzi::loveu:[/B][/COLOR]
-
Pamiętacie maciupeńką kielecką koteczkę bez oczka, która była na DT u Joli_K, potem zachorowała na białaczę. Jola_K poniosłą bardzo duże koszty usiłując ratować Okruszkę, niestety bezskutecznie, ale dług pozostał. Tu cytuję jej wypowiedź: [COLOR=royalblue]"Na Okruszke wplynelo tylko 100zl :-( to mniej niz 10% potrzebne do zaplacenia rachunku koszt wyniosl 1100zl (mam fakture i rozpisane ile za co) nie licze erytropoety ktora za ponad 300zl zasponsorwala anita5 i jej tz pomimo tego, jak wiele osob sie nad nia litowalo, ile plakalo, nie mialo to wymiaru we wsparciu materialnym pieniadze wylozylam z wlasnej kieszeni dzisiaj jade po kocieta i ciezarna kotke do sterylki pomino tego, ze tone w dlugu prawie 2,3 tys zl... koty nadal czekaja na pomoc" :-([/COLOR] a to wątek Okruszki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=89471&highlight=erka[/URL] [COLOR=black]Jeżeli ktoś mógłby pomóc zmniejszyc ten dług prosimy o wpłaty na AFN z dopiskiem Okruszka u Joli_K. :modla::modla:[/COLOR]
-
Rudzia-Bianca, tak pójdziemy dzisiaj do weta z tą chudzinką, bo jednak jest b.słabiutka . Pani zainteresowana Birmą odpisała,że sunia miałaby byc na "prezent- niespodziankę dla mamy" i musiała by być w Warszawie 2 lipca:cool3:. Jakoś to kiepsko wygląda, spróbuję sie jeszcze z nią skontaktować. Pani, która pytała o Hurcię "nakolankową" zaproponowaam Romcię, bo ona mniejsza i do pieszczenia bardziej się nadaje. Ale jeszce nie dostałam odpowiedzi. Na domy czeka jeszcze mnóstwo naszych psiaków. Bardzo prosimy o pomoc w szukaniu domów.
-
Tego wychudzonego mixa dobka już nie ma w hurtowni:shake:. Podobno już w sobotę gdzies poszedł, jak zabrałysmy stamtąd jego towarzyszkę, ta małą suczkę-Milę. Przecież ten biedak nie przeżyje, nie sądzę,żeby go ktos przygarnał, ani nawet nakarmił, bo będą się go bali:-(. Natomiast jest ten czarny pies przy Tarnowskiej, leży zaraz za krzyżówką Tarnowska-Ściegiennego, przy lesie. Dzisiaj jechałam tamtędy z koleżanką, zabrałam jedzenie. Z samochodu, jak leży w trawie jest prawie niewidoczny, dopiero jak podeszysmy bliżej, zerwał sie i uciekł do lasu. Jest bardzo wystraszony, koczuje w tym jednym miejscu i nawet nie stara sie podejśc gdzieś bliżej domówi ludzi.
-
Izo, nic się nie zmieniło, napisałam Ci pw. Przecież kilka postów wcześniej napisałm ,że Puchatka jedzie do Twojej znajomej:razz:.
-
Jeżeli chodzi o Morę, to jeszcze muszę zapytać o jedno.Już pisałam wcześniej , że jak wiadomo zostawienie nawet jednego szczeniaka , to przedłużenie pobytu suni u nas o kilka mies./odchowanie szceniaka, sterylka/. Wiem,że wszystkim szczeniaczków szkoda, ale czy jest ktoś chętny, kto by sie zaopiekował sunią z maluchem? Irena w niedzielę wyjeżdża, nie można zostawić pani Ani ze stadem psów mieszkaniu i jeszcze na działce, tym bardziej,że ona też chce wyjechać z siostrą i wtedy musimy coś zrobic z wszystkimi psiakami.
-
Saga86, ja im odpowiedziałam i prosiłam o kontakt telefoniczny, gdyby byli zdecydowani, jeszcze nie dzwonili.
-
[COLOR=green]Emilia2280, bardzo dziękujemy za bazarek!:loveu::loveu::loveu:[/COLOR] [COLOR=black]Na razie został jeden szczeniorek Mory i jeszcze zobaczymy:-(. Podobno sunia prawie wcale nie miała mleka. Ale chodzi tez o to,że ona jest w tej chwili na działce p.Ani, która ma bezwzględny zakaz trzymania na niej psów. Juz kilkakrotnie chciano jej z tego powodu działkę odebrać, aż musiała podpisać zobowiązanie- "zero psów". [/COLOR] Boimy się,że Mora zostawiona bez żadnego szczeniorka mogłaby zacząć głośno się zachowywać i wtedy znowu będą skarżyć sąsiedzi, mogłaby też uciekać, a płoty są tam niskie. Ale jeżeli jeszcze dzisiaj okaże się,że są problemy z pokarmem, to nie wiem... Szkielecik zaczął trochę jeść, Irena lata tam co chwila i wtyka jej po troszku udka i piersi kurczaka. Dlatego postanowiłyśmy nie męczyć jej kroplówką. Dostaje witaminy,preparat ułatwiający trawienie.
-
Rudzia_Bianka, w tej sytuacji , to niestety 7 szczeniaków z pewnością nie zostanie:shake::-(. Prosimy o pomoc w adopcjach, przyjęłyśmy ostatnio , trochę nierozsądnie psy, ratując im życie, a adopcji dalej jak na lekarstwo:shake:.
-
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, czy założycielka wątku -DuDziaczek zagląda tutaj, ale trzeba by umieścić w pierwszym poście te aktualne zdjęcia szczeniorków z info,że są one w Krakowie. -
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
erka replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
Nie wierzę, żeby na tak cudne szczeniorki nie było chętnych:shake:. A czy oprócz Allegra one są gdzieś ogłaszane? -
To Mila, ok. 4-5 mies. sunieczka, przesympatyczny szczeniorek:lol:. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/2885/080622mila1jl0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/6025/080622mila41ez3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/9551/080622mila11cu2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img398.imageshack.us/img398/9637/08062mila31mj6.jpg[/IMG][/URL] A to ta biszkoptowa bidulka, leżała cały czas w budzie , nawet nie chciała wyjść [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/4334/080622biszkoptowa1zw2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/6703/080622biszkoptowa11dz0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img398.imageshack.us/img398/166/080622biszkoptowa21si5.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzisiaj do południa byłam na działce u p.Ani i Mora akurat rodziła! Czyli przywiozłyśmy ją w ostatnim momencie! Jakby urodziła gdzieś w lesie, to dopiero byłby problem. Irena opowiedziła mi dzisiaj , jak ją łapała . Jak pojechała w sobotę , to udało jej się koło mojej pracy złapać tego biszkoptowego szkielecika i tą sunieczka na rękach poszła dosyc spory kawałek , tam gdzie przebywała Mora. ON-ka akurat siedziała przed furtką tej kobiety , która ja trochę dokarmiała. Irena prosiła ją ,żeby wpuściła sunię na podwórko i pomogła jej ja złapac. Baba nie dość ,że sie nie zgodziła, to nawet nic nie pomogła :mad:. Irena jedną ręką trzymała tego szkielecika, a drugą próbowała założyć obrożę Morze, co nie było proste, bo sunia jej nie znała, troche sie przestraszyła, chciała uciekac, Irena ledwo sobie poradziła. I to był babsztyl, który twierdził,że tak jej szkoda suni:angryy:. Na szczęście wszystko skończyło sie dobrze, ale teraz następny problem i olbrzymi dylemat. Po południu już były wszystkie szczeniaki , aż 7 sztuk. Nie wiemy co robić, zostawienie nawet jednego szczeniaka, to przedłużenie pobytu suni u nas do co najmniej 3 mies., bo przeceiż musiłaby odchować, a później trzeba by miesiąc zaczekać do sterylki. A przeciez my wzięłyśmy ją tylko na tydzień, bo już w niedzielę Irena wyjeżdża, później wyjeżdża pani Ania i nie będzie kto miał zajmować się sunią. Sunia też ma bardzo mało pokarmu, jest wychudzona, przeciez błakała się prawie całą ciążę. Ale z kolei , jak nie zostawimy nawet jednego, to może będzie chciała uciekać z działki:shake:. Wychudzona biszkoptowa sunieczka /trzeba ja jakos nazwać/ jest w kiepskim stanie:-(, prawie nie je, jutro idziemy z nią do weta, chyba trzeba ją będzie wzmocnić kroplówką. W niezłej kondycji jest za to Mila, ten nowy szczeniorek, zaraz wstawie jej zdjęcia:lol:.
-
Zainteresowanym bernardynką przekażę telefon ludzi, u których przebywa. Zobaczymy tez , czy ci ludzie, którzy chca psa do kojca, bedą chcieli tego biedaka dobkowatego. Obawiam się, że ten wychudzony pies, który leżał przy Tarnowskiej nie żyje:-(, koleżanka widziała przejeżdżając tamtędy , czarnego psa leżacego przy drodze, to pewnie ten biedak. Mora i ta chudzinka biszkoptowa są na działce u p.Ani. Mora nie umie wchodzic do budy, z pewnością jest to pies z mieszkania. Martwi nas ta chudzinka, bo je bardzo niewiele, jak sie nie poprawi, to trzeba będzie iść z nią do weta. Dzięki izie_szumielewicz będzie dla niej DT, tylko za kilka dni. , a dla Puchatki domek stały:loveu::loveu:. Dziewczyny zostawcie trochę plakatów u p.Ani, czy rozwieszałyście już? Myślę,że dobrze by było zrobić osobny plakacik dla Taszy, bo jej adopcja jest bardzo pilna.
-
Mary Jane Mynia Z Kundelka Odeszla Za Teczowy Most
erka replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:crazyeye: Napiszcie proszę , bo nie mam czasu śledzić wątku, czyżby dla Marylaska szykował sie jakis domek:loveu:??? To jest jedna z moich ulubionych suczek na dogo i nie mogłam się nadziwić, dlaczego tak piękna i przesympatyczna sunia tak długo czeka na dom:roll:. Mam nadzieję,że jeszcze do drugiego mojego ulubieńca-Pepe uśmiechnie się szczęście:lol:. -
Irena złapała ON-kę -Morę i tego szkielecika-biszkoptową sunieczkę!!!:multi: Pojechała tam o świcie, nie wiem, jak jej sie udało to zrobić:roll:. Teraz czeka z sukami na podwórku tej kobiety na Bagherę, która przyjedzie je zabrać. Ja nie wiem , myśmy chyba zwariowały:hand:, ale na razie nie myslimy co będzie dalej. Baba już jęczy,że przez te pare minut nie może wypuścić na podwórko swoich suk:diabloti:, a tak jej niby zależało na ON-ce. Nawet nie potrafiła rozpoznać,że Mora jest ciężarna. Na szczęście jeszcze nie urodziła, więc nie trzeba szukać szczeniaków po lesie.
-
Tak , ta sunieczka jest u p.Ani. Bardzo milutka, kontaktowa sunieczka, ma ok. 5 mies. , jeszcze ma niektóre ząbki mleczne. U pani Ani w mieszkaniu jest teraz ona, Tasza, Hurcia, Muza, Romcia, no i 3 rezydentów.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
To pytała taka młoda dziewczyna z Ostrowca Sw. Nie ma sensu ściagać z powrotem szczeniaka, może jej zaproponuję ta sunieczke od dozorców. No i nie wiem jeszcze wogóle co to za miejsce. A szczeniaczki u sugarr są tak piękne,że z pewnościa znajda domki.:lol: -
To nie koniec złych wiadomości:shake:. Irena poszła szukać dzisiaj Mory, ON-ki. Dowiedziała się od kobiety , która ja karmi,że sunia była 20 min. temu , napiła się wody i poszła. Kobieta podejrzewa,że ona ma gdzieś szczeniaki:placz:. Bo dawniej leżała tam, a teraz tylko zjada i od razu ucieka, a sutki ma powiększone. Irena umówiła się na jutro rano z ta kobietą, że jak przyjdzie jeść, to postara sie ją złapać. Ale jak ona ma rzeczywiście szczeniaki??? To przeciez nie możemy jej zabrać samej! Nie wiem teraz co robić, czy uda sie pójśc za nią ? Bo chyba jak by się ją wzięło na smyczy, to ona nie zaprowadzi do szcezniaków, jak myślicie?? Zabrałysmy dzisiaj tą młodziutką sunię z hurtowni do p.Ani. Ale ona tam może zostać tylko tydzień, dopóki będzie tam Irena. Bardzo proszę ogłaszajcie ją, bo musimy jej szybko znaleźć dom. Nie będzie jej można zostawic na głowie pani Ani. Trzeba będzie ponazywac jakos te wszystkie psiaki.
-
Znalazłyśmy tą zagłodzoną sunię, była za moja pracą w okolicach działki, gdzie siedzi Tola i ten wilczek chudzinka, ale zobaczyłyśmy ja tylko z daleka, uciekła, a tam są chaszcze nie do przebycia . Nie można nawet zostawić jedzenia, bo inne jej zjedzą. Czyli ona musiała tam być razem z tym psiakiem, tylko on odważny i wychodził do jedzenia, a ona tak się bała,że dopiero dzisiaj pewnie wielki głód zmusił ją do pokazania sie. Ale jest tak zagłodzona,że nawet nie może jeść:placz:. A to zdjęcia, które zdążyłam jej zrobić, zanim uciekła. Tutaj nie widac bardzo tej chudości, ale jej stan jest tragiczny. Irena rozpłakała się , jak ja zobaczyła. Nie mogę o niej przestać mysleć:-(. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img76.imageshack.us/img76/9413/080620suniawzhw1ic5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/1755/080620suniawzhw11pu6.jpg[/IMG][/URL] Podejrzewam, że te wszystkie psy, czyli ta sunia, wilczkowaty piesek, ten wychudzony dobek w hurtowni, ta sunia młodziutka w hurtowni musiały zostać przywiezione i wyrzucone tu w pobliżu schroniska w ubiegły weekend:angryy::mad:. Z pewnością z tego "transportu" jest jeszcze ten czarny szkielet, o którym pisałam,że widywany jest trochę dalej przy Tarnowskiej.:-( On to pewnie już nie przeżyje, bo tam nikt go nie karmi, a on jest za bardzo przerażony,żeby gdzieś szukać jedzenia:shake:.
-
:placz::placz::placz: Ja juz dłużej tego nie wytrzymam! Przyjechała do mnie do pracy Irena ,żeby zabrać tą sunieczkę z hurtowni, wyszłam do niej, a tu w krzakach na moim podwórku sunia jasna beżowa,delikatna, prześliczna mordka, szkielet jeszcze gorszy od tego dobka:placz::placz::placz:. Poleciałam po jedzenie, nawet nie może jeść , żoładek przyschniety do kręgosłupa. Chciałysmy ją złapać i zabrac zamiast tej z hurtowni, przestraszyła się i uciekła, zniknęła nam w oczach, Irena poszła teraz do lasu jej szukać. Jak moje psy zostaną wypuszczone, to nie ma szans. Nie wiem, skąd w tak krótkim czasie tyle szkieletów sie pojawiło , czy one uciekły ze schronu, czy ktos tu przywiózł???:mad::angryy: