Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Bella1, uwierz mi ,że on się z pewnością nie zgubił:cool1:. Niestety pracuję blisko schroniska i przerabiam to juz chyba setki razy, wyrzucane psy z samochodu, zostawiane szczeniaki w pudełkach. Te , które zauważę i pozwolą sobie pomóc , mają szczęście, ale ile jest takich, które jak ogłupiałe gnają przed siebie tą strasznie ruchliwą drogą :-(. To juz jest trochę za miastem, dookoła las, więc , jak tu się pojawia pies, to z pewnością nie zabłąkany, ale wyrzucony:diabloti:. Zreszta ten biedak jest w tak fatalnym stanie, szkielet, cały w dredach, tak,że jeżeli nawet miał właściciela, to jakiegoś s..., który nigdy o niego nie dbał, a teraz kiedy stary i ślepy, wyrzucił , skazując na śmierć:mad::angryy:. GoskaGoska, ale żeby go gdzieś wyadoptować, trzeba go gdzies przetrzymać, ponieważ nie ma naszej kierowniczki został na te dwa trzy dni, ale nie może dłużej:shake:. Ja i tak w pracy mam schronisko. Na naszym podwórku 4 psy, zaraz za pracą , na opuszczonej działce 3, w tym jeszcze gorszy szkielet, niż ten i jeszcze chodzę karmic psy w pobliskiej hurtowni. Naprawde już nie dam rady.
  2. Toż to jakiś horror:-o, w dodatku w odcinkach:cool3:. Ale dobrze,że chociaż ma szczęśliwe zakończenie:loveu:. A swoją drogą , to jaki mądry pies, wrócił do prawie nieznanego miejsca, w dodatku tam , gdzie miał niemiłą przygodę. Martwię sie tylko,czy przy tym upadku do studni nie pogorszył się jeszcze stan jego kręgosłupa:shake:.
  3. Założyłam temu biednemu ślepemu staruszkowi osobny wątek, może ktos się zlituje nad nim, bo jeżeli nie , to nie wiem, co się z nim stanie:-(. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10547920#post10547920[/URL] Prosze podnoście go i może go gdzies ogłosić. I prosze ogłoście też tą sunię z Ubyszewa, bo ona jest też w tragicznej sytuacji:placz:.
  4. [B][COLOR=red]22.08.08 - te poniższe info okazały się później nieprawdziwe. Xantuś nie uciekł, tylko przez nową , niedoszłą właścielkę został oddany na Paluch. Dzięki błyskawicznej akcji dogomaniaków został tam namierzony i wydostany po niecałej dobie.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Wrócił do nas, ale już wczoraj pojechał do nowego domu, myślę,że tym razem już tego właściwego.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Historia Xantusia , nie pozbawiona wątków sensacyjnych poniżej....[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][COLOR=teal]8.08 - [/COLOR][/COLOR][COLOR=seagreen]Xantuś się znalazł, ale dalej jest bez domu.[/COLOR][/B] [COLOR=blue][B]Xantuś uciekł wczoraj wieczorem /czwartek 7 sierpień/ zaraz po przyjeździe do Warszawy sprzed kliniki wet. na PLACU HALLERA.[/B][/COLOR] [COLOR=#0000ff][B]Tu jest mapka okolic i ostatnie zdjęcia Xantusia sprzed wyjazdu z Kielc. Cały czas ma na szyji tą blado różową chusteczkę. [/B][/COLOR] [COLOR=#0000ff][B]Jest niedowidzący i całkowicie chyba głuchy.[/B][/COLOR] [COLOR=#0000ff][B]Uciekł ze smyczą, pobiegł w stronę lasku przy tej klinice.[/B][/COLOR] [COLOR=#0000ff][B]Może być b.wystraszony, ale bardzo dobrze reaguje na suczki i biegnie do każdej.[/B][/COLOR] [B][SIZE=4]pl. Hallera:[/SIZE][/B] [B][SIZE=4][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/6117/hallera1du8.jpg[/IMG][/SIZE][/B] [SIZE=4][B]i dla przypomnienia, czego szukamy... ;)[/B][/SIZE] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/1244/080807xantus1dp5.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/7715/080807xantus11ta9.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/2244/080807xantus21cp0.jpg[/IMG] Wyrzucony w pobliżu schroniska, przy bardzo ruchliwej drodze. Szkielecik pokryty sfilcowanymi kudłami, wczoraj w strugach ulewnego deszczu przybłakał sie na podwórko do mojej pracy. Umoknięty, bo całą noc też lało, ledwo się poruszał, utykał na nogę , nóżki mu się plątały, szedł dziwnie trzymając sie blisko ścian budynku. Wybiegłam za nim z jedzeniem, ale nie reagował na wołanie, a jak sie zbliżałam uciekał, jednak udało mi się coś tam rzucic do jedzenia z daleka. Uciekł, ale wracał jeszcze trzy razy na podwórko, szedł wzdłuz ścian, aż trafił na otwarte drzwi i wszedł do środka. Dziewczyny dały mu jeść, był tak wykończony,a tu nareszcie sucho i ciepło, tak,że bidulek połóżył sie i usnął. Okazało się,że to staruszeczek , prawdopodobnie ślepy, jeżeli nie całkiem, to z pewnościa niedowidzący, stąd to poruszanie sie po ścianach wydaje mi się,że może też być głuchy. Bardzo wychudzony, tego może tak nie widac przez te kudły, ale szkielecik:-(. Ja go widziałam koło mojej pracy już w sobotę, ale zanim poszłam po cos do jedzenia, to on już zniknął. Czyli co najmniej dwa lub trzy dni tam się błąkał. Nie wiem, jak przeżył, bo tam jest tak ruchliwa droga, że trudno nawet przejść na druga strone. Został na razie u nas w pracy, zamknięty w środku , bo jak sie go wypuści, to idzie tak prosto przed siebie, zreszta moje stado by go od razu przegoniło. Może zostac najwyżej jeszcze dzień , dwa, a potem nie ma kompletnie co z nim zrobić:placz:. Przecież oddanie go do schronu, to pewna śmierć w cierpieniach, to już lepsza byłaby eutanazja, ale on tak chce żyć:-(. Dzisiaj już zaczął machać leciutko ogonkiem i cieszyć sie, jak się do niego podchodziło, ma bardzo sympatyczne pysio. A to zdjęcia Xantusa, tak dziewczyny nazwały biedulka. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/2029/080722xantus1ul5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/4489/080722xantus11yf3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/4805/080722xantus21hm5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img243.imageshack.us/img243/264/080722xantus31nx4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img243.imageshack.us/img243/2760/080722xantus41rv3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/92/080722xantus51es2.jpg[/IMG][/URL] Szukamy bardzo pilnie dla niego chociaż tymczasu, a może ktos zlituje sie na staruszeczkiem i pozwoli mu godnie dożyć końca dni...
  5. DuDziaczku, a te szczeniorki, które zostały na tej wsi tez podobne do Kubusia?
  6. 2 kg?:crazyeye:. Toż to york nawet tyle nie waży:cool1:. Z pewnością piesek będzie ważył więcej, przecież on teraz wazy 1 kg, a ma 6 tyg. Ale jest śliczny, więc z pewnością znajda się na niego amatorzy:lol:.
  7. Jeszcze jedna sunia w tragicznej sytuacji. Pisze do mnie rozpaczliwe maile dziewczynka z Ubyszewa za Skarżyskiem,że sunia mieszaniec collie błąka się u nich na wsi juz od dłuższego czasu, chodzi cały czas wzdłuz drogi, więc prawdopodobnie wyrzucona z samochodu:angryy:. Sunia miała juz tam cieczkę, więc prawdopodonie pokryta. Kiedys była ufniejsza, teraz coraz mniej, bo oczywiście wszyscy ja przeganiają. Zdjęcia troche niewyraźnie, bo sunia nie da do siebie podejśc zbyt blisko, boi się. Co tu robić:placz:? Trzeba by ją jak najszybciej wysterylizowac, ale gdzie ją zabrac???? Jej tam chyba nikt nie karmi, nie wiem, jak ona przeżyła:-(. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/476/080721suniazubyszewafs0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/488/080721suniazubyszewa2oe7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/2604/080721suniazubyszewa1yh7.jpg[/IMG][/URL]
  8. Na tym zdjęciu Leon wygląda na większego, a w rzeczywistości jest psiakiem średniej wielkości, gdzies do kolana. Bardzo sie garnie do człowieka, myśle,że do bloku się nadaje, ale nie lubi innych psów:cool3:. A to zdjęcia Xantusa, tak dziewczyny nazwały tego kudłtego biedulka. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/2029/080722xantus1ul5.jpg[/IMG][/URL] Taki sympatyczny pyszczulek, juz macha ogonkiem i widać ,że się cieszy , jak się do niego pochodzi. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/4489/080722xantus11yf3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/4805/080722xantus21hm5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img243.imageshack.us/img243/264/080722xantus31nx4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img243.imageshack.us/img243/2760/080722xantus41rv3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/92/080722xantus51es2.jpg[/IMG][/URL] Przez te kudły , to nie widac , jak bardzo jest chudziutki. Ale w przeciwieństwie do Pako chociaż chce jeść. Xantus chce żyć, czy ktos da mu taką szansę:roll:. U mnie w pracy może byc jeszcze dzień, najwyżej dwa. A co potem, przecież oddanie go do schronu, to śmierć w cierpieniach, to już chyba lepsza byłaby eutanazja:-(.
  9. Dzięki Saga86, to się napracowałaś:loveu:. Tylko na samym końcu to zdjęcie Milki powtórzone do usunięcia, jak juz odpoczniesz:razz:. Jutro sterylka Fruzi. Jest o nią kilka telefonów, mam nadzieję,że cos z tego wyjdzie.:lol:
  10. [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/9061/dsc04310fl4.jpg[/IMG] Ślicznie tu obie wyszłyście:loveu:. A Mora całuśnica, wiedziałam ,że tak będzie , jak przestanie tak bronić szczeniora :lol:. Widzę,że psy zaanektowały nową altankę , a pani Ani chyba pozostała ta stara, psia:evil_lol:.
  11. [quote name='mar.gajko']Ewo, zaszczep tego husko/mamuta. Chyba, że ma aktualne. Moja propozycja (pocz. sierpnie) aktualna. Ale muszi być szczepiony, inacz mi go do hotelu nei przyjmą.[/quote] Mar.gajko dziękuję, postaram się to zrobić.:loveu: Zrobiłam zdjęcia temu pudlowatemu szkielecikowi, ale nie mam przy sobie kabelka i wstawię wieczorem. Okazało się ,że to samiec. Do tego całego nieszczęścia jeszcze ma coś z nóżką i utyka. Wczoraj jadł pewnie po raz pierwszy od długiego czasu, więc oczywiście biegunka, dzisiaj nie ma apetytu. Uciekł im raz z pracowni i idzie wtedy prosto przed siebie, a tu dużo samochodów przyjeżdża i nieszczęście gotowe. Może tu zostać jeszcze może jeden dzień, ale co potem z nim zrobić????
  12. Jesteś pewna po tych zdjeciach:roll:, tak mi powiedziano,że to malamut.:cool1:
  13. Wstawiam zdjęcia malamuta, o którym już kiedyś pisałam. Właściciele trzymają go godzinami na balkonie, on tam wyje, rozpacza, drapie w drzwi, wielokrotnie sąsiedzi byli świadkami, jak wtedy wychodził właściciel i kopał go straszliwie, aż biedak skowyczał z bólu:angryy:. Ostatnio pies utyka na nogę, pewnie po takiej akcji:mad:. Zgłoszenie na policje nic nie da, bo on jest w dosyć dobrej kondycji, z pewnością nie stwierdzono by podstaw do odebrania,a do czasu ukończenia sprawy sądowej musiłaby siedzieć w schronie. Dlatego chciałam to załatwić w inny sposób, znajoma rozmawiała juz z teściową tego typa, pytając , czy by go nie oddali i podobno wyrazili zgodę, przysłali nawet jego zdjęcia/chociaż nie wiadomo, czy nie będą chcieli cos za niego, bo to nigdy nie wiadomo/. Tylko co z nim zrobić.:cool1: Pies ma 7 lat i mimo złego traktowania jest podobno bardzo przyjazny do ludzi,,łagodny i miły. Prosiłam już o pomoc mar. gajko, ale ona mogłaby ewentualnie wziąć go dopiero w sierpniu. A jego trzeba wziąc jak najszybciej, bo nie wiadomo co oni jeszcze moga z nim zrobić . Spróbuję dowiedzieć się , czy nie byłoby miejsca w hoteliku , może do tego czasu mozna by było go tam przechowac. To ten psiak. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3500/080714malamut1ox5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/583/080714malamut11jf8.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem , też czy go już ogłaszać, bo jeżeli trafi do mar. gajko, to jeszcze będzie musiał być wykastrowany i to jeszce trochę potrwa. A wogóle, to właściel wie,że jest chętna osoba do jego adopcji, więc , jakby przypadkiem trafił na ogłoszenie:cool1:, z tego też powodu nie będzie można pisac o znęcaniu się nad psem.
  14. To może w takim razie Saga86 zrobiłaby Allegro zbiorcze wyróżnione, oprócz tych, które robi betel:roll:. Na naszej klasie działajcie, bo ja tam nawet nie jestem zarejestrowana. Na początek trochę dobrych wiadomości o Puchatce:lol:. Sunia miewa się bardzo dobrze, zdominowała nawet sunię rezydentkę i rządzi w domu:eviltong:. Podobno lubi zbierać buty i kapcie, a ostatnio przyszedł do państwa znajomy, zostawił saszetkę na schodkach i poszli do ogrodu, jak wrócili saszetki nie było. Juz myśleli,że ktoś ukradł, ale okazało się ,że to Puchatka zabrała , zaniosła do domu i położyła na fotel /nic nie zniszczyła/:evil_lol:. To tyle dobrego:cool1:. Dzisiaj u mnie kolejny podrzucony biedak w strasznym stanie. Ja już widziałam tego nieszczęśnika w sobote , jak pojechałam tam karmić psiaki. Taki trochę pudlowaty, cały w dredach , szkielet pokryty kołtunami:-(. Jak go zobaczyłam chciałam mu dac trochę suchej karmy, ale nie mogłam się zbliżyc , bo uciekał i nie chciał tej suchej. Poleciałam po cos gotowanego, ale juz go później nie było. Dzisiaj do południa u nas straszliwie lało, zreszta po całonocnym deszczu, zobaczyłam go przez okno , szedł , zataczając sie w tych strugach deszczu. Wybiegłam z jedeniem , ale nie reagował na wołanie, jak się zbliżałam uciekał na tych chwiejących sie nogach, zjadł tylko pare kawałków, które rzuciłam i uciekł. Później jeszcze dwa razy przychodził na nasze podwórko i obchodził je trzymając się blisko ścian budynku i w końcu wszedł do takiej pracowni na parterze, gdzie mieli otwarte drzwi. Okazało się ,że to staruszeczek/albo -ka , bo juz nie chciałam go podglądać, bo położył się nareszcie w ciepym i suchym miejscu i nawet się nie ruszał biedaczek. Pyszczek siwiutki, prawie bez zębów , zaćma na oczach, prawdopodobnie nie widzi lub niewiele, podejrzewam tez ,że nie słyszy:placz:. Ponieważ dzisiaj nie było naszej kierowniczki zostawili go tam na noc, ale co później zrobić? Jutro zrobię jakieś zdjęcia, ale co dalej, kto weźmie taką starowinkę ślepą i głuchą:-(? Ja juz mam tego szkielecika Pako, który dalej nie chce jeść , znowu mu dzisiaj wmusiłam odrobinkę. I oczywiście cały czas leży w trawie. Dzisiaj w tym deszczu poszłam na tą działke, okazało się ,że Tola i Murzynek siedzą w altance, a on leży w trawie. Wsadziłam go tej altanki,żeby chociaż troche posiedział w suchym, jak poszłam za jakiś czas, to oczywiście wydostał się stamtąd. Nie chciał również siedzieć w psiej budzie, do której go kilka razy wsadzałam. Już nie mam do niego siły:shake:.
  15. Dzięki Saphira, może cos podpatrzymy:p. Oczywiście , masz racje najważniejsze sa adopcje, ale cała reszta też jest niezbędna , bo niestety nie jest tak, że mamy tyle psów do wydania i na tym koniec, bo problem w tym, ze u nas na miejsce jednego wyadoptowanego przybywa trzy nastepne. A przecież jeść muszą , trzeba też je jakoś wyprowadzać. Adopcje błyskawiczne zdarzają się mimo najlepszych ogłoszeń raczej rzadko, niestety większośc psiaków, to są tzw trudne adopcje i niektóre czekają miesiącami i jeszcze dłużej. A mimo wszystko przez ostatnich kilka lat udało nam się wyadoptować po ok 150 psiaków rocznie, co przy niewielkiej ilości osób w to zaanga żowanych, braku zaplecza w postaci miejsca do przechowywania psów , jak i finansowego , uważam za sukces.
  16. [COLOR=red][B]Saphira, bardzo dziękujemy!:iloveyou:[/B][/COLOR] [COLOR=black]Bardzo się Twoja pomoc przyda, a jak zostanie rozdysponowana powiadomie Cię , jak zrobię rozliczenie na wątku:lol:.[/COLOR] A co z tym obrażaniem, bo nie rozumiem o co chodzi?:roll: Saga86, a możesz tam napisac/metro/ i zapytać dlaczego tak jest?
  17. Betel, jeżeli sobie radzisz , to ok:loveu:. Myślę jednak,że przydało by Ci się jakieś wsparcie finansowe:razz:. Saga86, a czy to jest to samo, co na str. metra [URL="http://www.cafeanimal.pl"]www.cafeanimal.pl[/URL], bo jakos nas tam nie widzę:roll:? [quote name='saga_86'] Ponieważ na emetro zmieniła sie możliwość dodawania psiaków, trzeba być zalogowanym. Stworzyłam konto na kielecki TOZ, proszę o dodawanie kieleckich psiaków na to konto. Twój login: nana Twoje hasło: 2w8qjxt5 Użyj loginu i hasła podczas logowania do serwisu.[/quote]
  18. Tak kika22, dobrze pamiętasz:lol:. Ale wtedy to on juz miał tą łapę zupełnie dobrą i właśnie tam zobaczyli go państwo, którzy go adoptowali. Fiona mam ten Nutradyl w pracy i w domu, dobrze by było gdyby go ktoś ode mnie odebrał, bo jak czytam to psiunio ma gdzieś pojechać.:roll:
  19. Rzeczywiście szczęśliwy "normalny" pies:loveu:. Rudzia-Bianka to dzięki Tobie jest taka:lol:, bo wszyscy wiemy , ile pracy i wysiłku Cię to kosztowało. Naprawdę miała sunieczka szczęście ,że trafiła do Ciebie:p. A ja jeszcze raz dziekuję ,że sie nie poddałaś:buzi:.
  20. Rudzia -Bianca zaraz zajrzę:loveu:, często do Was zaglądam , chociaz nic nie piszę;). Napisze tylko,że Puma już w nowym domu, ale innym niż ten, w którym zostawiłysmy ja kilka dni temu:lol:. Do nowego domku do Chrzanowa pojechała także Lili, nasza szczeniorka z tymczasu w Krakowie:lol:. Sa też chętne osoby na Tutti i Frutti i byc może na Fruzię:lol:. Jeżeli chodzi o Tutti i Frutti, to czekam jeszcze na odpowiedź pani, która zastanawia sie nad adopcja ich obu, tak by było najlepiej. Ale jeżeli nie, to są chetne osoby z Opola i Zgorzelca, ale niestety wtedy trzeba by je było rozdzielic.
  21. Tym razem można już zmienić tytuł:lol:. Puma w swoim domku!:multi: Ale nie tym , w którym zostawiłysmy ją z DuDziaczkiem , myślę ,że w lepszym:lol:. Okazało sie ,że w tamtym domu jamniczka rezydentka była bardzo zazdrosna o panią, nie dała jej się zbliżać do Pumy, podgryzałą ją. Gdyby Puma poczuła się tam pewniej mogłoby dochodzić do konfliktów. Puma trafiła do siostrzenicy tej pani, do młodego sympatycznego małżeństwa z dziećmi, dom z ogródkiem/większym niż poprzedni:razz:/. Pan psów sie nie boi, tak jak jego poprzednik:cool3:, to on głównie wychodzi z Pumą na spacery. Byłyśmy tam dzisiaj z KrystynąS zobaczyć jak to wygląda, a ponieważ było ok, podpisałm juz umowe adopcyjną z państwem. Puma widać ,że już zadomowiona, chociaż pewnie jeszcze trochę czasu potrzeba,żeby poczuła się zupełnie jak u siebie, bo przecież co kilka dni jest przerzucana z miejsca na miejsce. Ale to otwarta sunia, bez jakis lęków, więc szybko się adaptuje w nowym miejscu.
  22. Jagienka42, bardzo się cieszę i dziękuję Tobie i sugarr za przechowanie Lili:iloveyou:. Sugarr nie ma w kraju, więc na razie nie dzwoniłam do niej z tą wiadomością, ale jak wróci będzie miałą niespodziankę:lol:. Czyli wszystkie szczeniory juz w nowych domkach:multi:. Została tylko mamuśka. Bo mam nadzieję, że Lili jakos się zachowa w nowym domu i nie będzie reklamacji:razz:. Bidulek był troche przenoszony i co się przyzwyczaiła do domu, to zmiana, więc nic dziwnego ,że nie chciała opuszczać jagienki42:eviltong:. Jutro postaram sie tam zadzwonić i dowiedzieć ,jak tam sie sprawuje.
  23. Saphira, bardzo Ci dziękujemy za zainteresowanie i chęć pomocy:loveu:. Zaraz wyślę Ci na pw dane:lol:. Jeżeli chodzi o nasze potrzeby, to już jak dziewczyny pisały, przede wszystkim domy:razz:, czyli pomoc w ogłoszeniach. U nas na Allegro wystawia psiaki nasza kochana betel:lol:, ale pewnie jej tez by się przydała pomoc lub jakies wsparcie finansowe, bo jest tego niemało. Niech betel może powie, czy da rade sama, czy prosic o pomoc Isadorę7:p. Potrzebna jest sucha karma, ale ponieważ głównie gotujemy psom, więc również ryż ,makaron, mięso już niestety musimy kupić same, bo wysłać sie raczej nie da:cool3:. Potrzebne sa też jak pisała ewelinka_m smycze , obróżki i szeleczki różnych rozmiarów. To się zużywa, musimy też wysyłać psiaki w transportach w pełnym rynsztunku, więc ciągle brakuje . No i środki na odrobaczanie i odpchlanie, ale teraz kupiłam, więc na razie nie. Trochę mam dobrych wiadomości dzisiaj ,zaraz napiszę:razz:.
×
×
  • Create New...