Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. No, to w takim razie we dwie bedziemy sobie Lirę podnosić:).
  2. Blisko Starachowic , koło Bodzentyna powstał nowy hotelik, cena za psa wielkości suni chyba 15 zł. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195725-HOTEL-dla-psów-bezdomnych-Stowarzyszenia-Obrona-Zwierząt-woj.-świętokrzyskie[/URL]. Może by sie udało cos zebrac dla niej , taka sympatyczna sunia.
  3. Podnoszę, śliczne kluski potrzebują na cito dt, bo za chwilę zdziczeją całkiem i to juz będzie później nie do odrobienia.
  4. No cóż , sama sobie tu zaglądam do sunieczki:(, ale nie przestanę.
  5. I jak tu ratować takie psiaki???? Ludzie nie maja pojęcia,że zmysł wzroku u psa nie jest najważniejszy i taki psiak może normalnie funkcjonować i doskonale sobie radzić! Sama miałam psa , któory nie widział od 4 roku życia, a dożył kilkunastu lat i nawet na ulicy nikt nie wiedział,że on nie widzi.
  6. Biedna sunieczka:(:(:(. Odnośnie szczeniaków. Slay prosił mnie o pomoc w weryfikowaniu osób dzwoniących w sprawie szczeniaków, z uwagi na trochę większe doświadczenie, jakie mam w adopcjach. Telefonów wogóle nie było za wiele, ale i tak większośc była odrzucana juz po pierwszej rozmowie, niestety tak , jak przy naszych kieleckich psiakach, ktore oglaszamy, zdecydowana wiekszośc , myśle,ze nawet 80 % odpada w przedbiegach. Są takie telefony, a raczej dzwoniący ludzie, co do których nie mam wątpliwości/oczywiście nie na 100%, bo takiej pewności nie ma nigdy/, a równiez takie,ze wizyta przedadopcyjna wydaje sie konieczna. Tak też było z facetem , który dzwonił wczesniej , normalnie bym go odrzuciła, ale ponieważ niestety zanteresowanie psiakami jest b. małe, zdecydowaliśmy ze slayem, ze zrobi u niego wizytę przeadopcyjną,bo było to w miarę blisko niego, no i nic z adopcji w koncu nie wyszło. Inna sprawa, to szukanie pomocy na Śląsku. Trochę wiem, jak to wygląda , bo mamy w Katowicach nasze kieleckie psiaki na dt. Ponieważ akurat ostatnio są to psiaki z problemami zdrowotnymi, musiałam szukac kogos do pomocy w wożeniu psiaków do weta, a były to dosyć częste jazdy. Wysyłałam mnóstwo maili do osób , ktore znalazłam na dogo , pisałam na wątku schroniska katowickiego, był b.mały odzew, w zasadzie tylko jedna osoba pomogła. Tak,że nie nie wymagajcie od slaya, który robi i tak bardzo dużo, żeby jeszcze jeździł na przedadopcyjne, albo szukał kogos , kto by to zrobił. On i tak wykazuje tak dużo poświęcenia, bo godząc sie na przechowanie szczeniaków, pewnie nie sądził ,ze niestety będą one tak chore i bedą wymagały aż tyle opieki, czasu, pieniędzy. A teraz to nawet nie ma sie o to co martwić, bo nawet nie byłoby kogo wizytować, bo nikt nie dzwoni. Dlatego osoby zainteresowane losem szczeniaków bardzo by pomogły robiąc im ogłoszenia, bo szczeniaki na działce zostac na zime u slaya nie mogą. Już pisałam wcześniej, bo on sam sie o to nie upomni,ze cały czas musi mieć w tej altance na działce włączone ogrzewanie ze wzgledu na szczeniaki, a to tez kosztuje.
  7. Czekoladka dla psów bardzo szkodliwa, więc z tym ostrożnie;).
  8. Andziu69, ta osoba pisze na innym wątku o małej suni ,że jest to za Kielcami, a ponieważ pisze o p.Jadzi, która tam opiekuje sie psami, stąd wiem,ze w Morawicy "działa" p.Jadzia . To cytatat z tego wątku: [INDENT]"Jest w okolicy Kielc. Suczka jest w miejscowości, w której pracuję. Właśnie jestem w pracy i mogłam wyjść tylko na chwilę, aby zrobić zdjęcie. Nie mogę jej wziąść, niestety. Tu w okolicy jest około 10 innych bezdomnych psów, które dokarmiamy. Tu inny link: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194210-Trzy-szczeniaki-i-matka-mieszkaja-pod-gołym-niebem"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1942...-gołym-niebem[/COLOR][/URL] Do tego jest kilka kotów. Dwa dni temu doszedł do towarzystwa duży pies podobny do wilczura, ale nie da podejść do siebie, więc nie wiem, czy jest rasowy, czy nie. Chowa się w krzakach i trzeba mu zostawiać jedzenie." [/INDENT]
  9. Pisałam kilka dni temu, że boksia z Kaczyna była u weta, a właściwie wetki na ul.Prostej. Wg niej, co mnie trochę zdziwiło, sunia miała uszy ok, a rana była tylko powierzchowna. Nawet nie raczyła nic zrobić z ta raną, tylko kazała ludziom, którzy przywieźli sunie rozmaczać tego strupa na małżowinie i dała odrobine maści w strzykawce. [B]Za to wszystko, czyli właściwie nic, bo chyba wogóle, jak się potem okazało, nie zaglądała do uszu, zainkasowała 70 zł![/B] Wiedziała doskonale,że sunia jest bezdomna, że nie ma kto zapewnic jej opieki, a ludzie ,którzy ją przywieźli i tak wykazali dobrą wolę,ze zawieźli ją do Kielc, do weta przecież , a nie do krawcowej:cool3:. Moja znajoma razem z tym panem, który dokarmia sunię, starali się jakoś robic zabiegi z tym uchem, ale nie było to łatwe, widac tez było,że ucho jest bardzo bolesne . Nie czekali więc, tylko w te świąteczne dni pojechał ten pan z sunią do jedynej całodobowej lecznicy do dr Kabały, który stwierdził bardzo zaawansowany stan zapalny w obu uszach, uszy wyczyścił, odmoczył również tą ogromną już ranę na zewnątrz małżowiny, sunia oczywiście dostała antybiotyk. Jesteśmy zbulwersowani postawą wetki z Prostej:angryy:. Przykład kompletnej ignorancji, lekceważenia, braku fachowości:mad:. Moja znajoma tak tego nie zostawi. Gdyby poprzestali na wizycie u niej, to sunia dalej tak bardzo by cierpiała :mad:. Jednie pocieszenie to to, że szukuje się mozliwośc pomocy dla suni. Odezwała się do mnie Monika z Warszawy, której brat ma domek letniskowy w Kaczynie i też wiedzą o tej suni, że organizuje dla niej pomoc , prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu, będzie mogła pojechac do Warszawy:lol:. Zostanie więc tylko ten jej towarzysz.
  10. Andzia69, tamte psiaki , które wstawiałaś o ile sie nie mylę są z Morawicy. Problem znany od lat, ogromne ilości bezdomniaków w jednej z najbogatszych gmin w świętokrzyskim:diabloti:. Niechże te osoby dobijaja się w gminie o pomoc, naprawdę nie rozwiąże sie tu, na dogo, problemu bezdomności w całym województwie. Do tej pory rozwiązywał to w dużej mierze PUK, wyadoptowując psiaki na tamten świat:angryy:. Teraz sytuacja dla tych psów może lepsza, ale dla nas tragiczna. Codziennie zgłoszenia o nowych psach, ludzi do pomocy nie ma. Dopiero zabrałam suke ze szczeniakiem z działek do Jaagi, a już dzisiaj na tamtym terenie pojawiła sie sunia młoda,średniej wielkości, prawdopodobnie w ciąży, pcha sie do bloku, pewnie była domowa. Do jakiejś kobiety tez na Świętokrzyskim ktos podrzucił ok 2 mies.szceniaczkę wilczkowatą, wystawiła szceniorka na dwór:diabloti:! Nie wiem dalej co się z nim stało:shake:. Podobno na cemtarzu w Cedzynie wyrzuconych kilka psów, m.in sunie w ciąży. Ewab , może ŚTOZ zaapelowałby do mieszkańców Kielc o pomoc w ratowaniu psów na kieleckich ulicach, w związku z tym , co się dzieje w schronie. Inna rzecz ,że sprawa schronu jeszcze cały czas mało nagłaśniana, wielu ludzi nic na ten temat nie wie. Oprócz pomocy w walce ze schronem potrzebna jest tez pomoc w ratowaniu psów!
  11. Jeżeli był zator, to na skutek krwoku wewnętrznego, który musiał byc czymś spowodowany. My ratowałałysmy taką sunię z zatorem , podejrzenie było ,że wetka złożyła źle opaske uciskową na naczynie w czasie sterylki, ale tego sie nie udowodni. Nasza sunia przeżyła po ciężkiej walce o jej życie. Szkoda wielka, że Amanda nie doczekała się lepszego życia po gehennie kieleckiego schronu:(.
  12. Niestety rosną, a domów nie widać. Bedzie coraz trudniej z adopcjami. Czy ta pani zainteresowana Karatem nie odezwała się ? Przydało by się więcej ogłoszen dla maluchów.
  13. Albinka , cudowna sunia, uratowana od śmierci ogromnym wysiłkiem, teraz przez wiele juz miesięcy czeka na dom . Sunia jest prawie zupełnie sprawna, po chorobie został tylko przykurcz tylnej łapki. Szukamy dla niej domu z ogrodem, bo jednak schody są zbyt dużą przeszkodą.
  14. Ojej, taki rozrabiaka z Opieńka:diabloti:, a wygląda na na tak niewinnie:cool3:. To musiał sie dać we znaki Oskarkowi, skoro ten już nie wytrzymał:shake:. To rzeczywiście niedobrze, bo chyba trzeba mu bedzie szukac domu , gdzie będzie na zewnątrz, chyba ,że wydorośleje.
  15. Śliczna , młoda sunieczka czeka na swojego pana.
  16. To bardzo prosimy Rudzia-Bianka:), bo z jakichś zupełnie niezrozumiałych powodów zainteresownie sunieczkami zerowe:(.
  17. Przekazuje, przekazuję, ale chyba będę musiała te sprawozdania wydrukować, bo on nie ma netu, a ja nie jestem w stanie oddać tego wiernie:eviltong:.
  18. Dzięki mrs.ka:). Wyślę Ci na pw tel do tego faceta, który to zgłaszał. On cos mówił o córce, która próbowała dać jeść suni, ale ta bała sie podejśc.
  19. Mrs.ka, to nie tak,że psów nie było, tylko,ze nie chciałam zawracać głowy Maji w te świąteczne dni. Zapytam Maaji , czy mogłaby wziąć tą benię, bo chociaż te psy z Kaczyna też bez żadnego schronienia, to jednak są chociaż dokarmiane, a tamta bida głoduje. Tylko problem pewnie też będzie ze złapaniem jej, bo przeganiana przez wszystkich stała się nieufna. Czy ktos od Was mógłby w tym pomóc?
  20. Muszka to jeszcze jak cie mogę, ale z tym Opieńkiem, to chyba Minia trochę przesadziła:cool3:.
  21. Tel.osoby, która chciała szczeniaka dużego psa, ale nie wiem, czy jeszcze aktualne - 12 268 65 48.
  22. U kogoś z takim poczuciem humoru psu nie może byc źle:razz:. Bardzo lubię te sprawozdania:lol:.
  23. Dzisiaj rano dzwoni facet, że we wsi Dąbrowa , gm. Pawłów, pow.starachowicki, błąka się od ponad 2 mies. suka bernardyn. Pomijając to,że dzwoni do mnie w niedzielę rano, to jego motywacją nie jest troska o biedne zwierzę, tylko, to ,że stwarza ona zagrożenie .m.in. wścieklizną(!), może kogos pogryźć, zjadła komus kurę, ludzie sie boją. Wkurzył mnie maksymalnie, powiedziałam mu , że dla mnie , to może zjeśc wszystkie okoliczne kury, pogryźć ludzi i jeszcze nie wiadomo co, nic mnie to nie obchodzi i niech sobie dzwoni do gminy, której to jest ustawowym obowiązkeim, a nie do mnie, prywatnej osoby:diabloti:. I na tym bym skończyła, gdyby nie to,że wiem, jak w pow.starachowickim załatwiany jest problem bezdomnych psów. Hycel, czyli pies do piachu.:angryy: Tak mi szkoda tej suni, która tam błąka sie po polach już ponad 2 mies. bez jedzenia i picia:placz:, bo jak facet powiedział nikt jej nic nie daje w obawie ,żeby sie u niego nie zatrzymała:mad:. Co tu robic???
  24. Ojej, to wszystko sie przedłuży. Wczoraj Iza zdołała jakos dowieźć boksiowatą sunię z Kaczyna do Kielc do weta. Okazało się, że na nie ma stanu zapalnego ucha, tylko jest uszkodzona małżowina, rana spora , krew tam zaskorupiała. Właściwie wetka nic nie zrobiła, kazała moczyć w rivanolu, smarowac maścią. Jest to bardzo trudne do zrobienia, kiedy sunia jest cały czas na ulicy. Dzisiaj cały dzień jej szukała, żeby zrobic cos z tym uchem, nie było suni, ani jej towarzysza, gdzies się szwendały. Wróciły wieczorem, ale z kolei jednej osobie trudno było poradzic sobie z tym moczeniem ucha. Sunia jest bardzo fajna, przyjacielska, lgnie do człowieka, najlepiej by było, gdyby mogła trafic już do domu, wtedy pewnie ucho wygoiło by sie szybko. Miron h, czy mogłabym Cię prosic o ogłoszenia dla niej. Sunia ma ok. 2 lat., mix boksera, łagodna, przyjacielska, zbyt wiele o niej nie wiem. Może napisać,ze została wyrzucona w lesie pod Kielcami i teraz tez jest bez schronienia. Zdjęcia suni są na str 352 , post 3518.
×
×
  • Create New...