Nie,dziewuchy normalne,problem raczej we mnie/chłop taki sam/,kiedy któreś zaczyna mościc się w kwiatkach,obgryzac drzewka,czy włazic na skalniak zwany kurhanem
to zamiast się odezwac-macham ręką-coby dziewczynek nie stresowac:-))W założeniu działka miała byc do wyłącznej dyspozycji psów,teraz usiłuję szukac kompromisu-
i pies i ogród:-))
Też co ,,chwilę,,dosadzamy iglaki bo Gacuś-tylko 10 kilo,skutecznie podlewa:-))
Mąż poleciał okręcac,dzięki