A więc, Bryś był poszukiwany na szeroką skalę i dziś rozmawiałam z EMIR telefonicznie w sprawie szkolenia w przyszłym tygodniu dla wolontariuszy i EMIR mówi, że ma nowe dwa wyżły, psa i sukę spod Góry Kalwarii i tak od słowa do słowa, czy pies czarny, czy kastrat jaki ogon i kropki, wymianie zdjeć na maila - TO BRYŚ!!!:multi::multi::multi::multi:
Zobaczcie na mapie, on zginą k. Piaseczna a został znalezniony ok 20-30 km na pd- wsch, w Górze Kalwarii. Zatrzymał sie tam pod szkołą, gdzie kilka dni koczował. Tam ludzie miejscowi przynosili mu jeść i wodę. Ktoś "życzliwy" zabrał jego śliczną obrożę i w końcu zawiadomiono Fundację EMIR, ze jest bezdomny pies. Bryś do EMIRA trafił w ostatni piątek. Dziś wrócił do domu. Jak się cieszyliśmy, łzy wzruszenia zaszkliły nam wszystkim oczy. ;)