-
Posts
3431 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by alina71
-
Dziękuję. [b]Bogarka[/b] :) [b]Patka[/b] piękna fotka, śliczne kolory, tak ciepło i słonecznie się od razu robi, już czuję lato. :)
-
Ja się staram o tym nie myśleć co będzie jak będzie ciepło. Narazie sprawę rozwiązujemy tak, że jak wietrzymy mieszkanie to jeden pokój i zamykamy go przed kotami. Mieszkam na 5 piętrze i muszę zacząć myśleć jak zabezpieczyć okna i balkon na ciepły okres. :roll: Zdjęcie Dymka jest piękne. :)
-
Dziękuję [b]Patka[/b]. :) Na życzenie co Aylin robi wieczorową porą. [img]http://www.album.com.pl/s45632KoLa/122764.jpg[/img] Moim marzeniem jest by po jedzeniu zostawała z nami w łóżku na głaskanie ale to jest chyba musi trochę minąć.
-
A w jakich godzinach dziś jest ta wystawa?
-
A ja chciałam powiedzieć, że moja dzika brytyjka od czasu do czasu daje się nam pogłaskać. Ale jestem szczęśliwa wtedy. Mruczy nam też. Bardzo długo trwa ten proces oswajania. Zauważyłam, że ona boi się gwałtownych ruchów, nagłego zrywu, dźwięku, podniesionej ręki. Niestety przy psie nie może być takiej ciszy w domu, ale przynajmniej jego już się nie boi i nie okrążą z daleka. Jego zbyt duże zainteresowanie ukruciła znanym ruchem "łapką w nos" i teraz ma do niego swobodniejszy stosunek. TZ mówi, że widział ją w nocy na łóżku z tą czarną jak spały nam w nogach. :D A co dziwne szybko się uczy pewnych rzeczy. Bo jak wieczorem idę w stronę łóżka to ona już na nie wskakuje bo czeka na jogurcik. Co wieczór tak je. :) Je nawet z ręki co zostało udokumentowane poniżej ale wciąż w większości przypadków ucieka od nas. Nie wyobrażam sobie jakby tych moich zwierzaków nie było. :) [img]http://www.album.com.pl/s45632KoLa/122755.jpg[/img]
-
To zostaje codzienne gotowanie ?
-
Jak gotuję mięso to zawsze z ryżem i marchewką. Ale jak daję cezara (puszka) to samego. Zastanawiałam się kilka razy czy nie dorzucić mu ryżu do tego ale nie byłam pewna. Dziękuję za podpowiedź. A co do pasztecików to ja namieszłam. Bo ja mu czasami po posiłkach daję albo schmakosa albo markisy takie paszteciki ale tylko po 1 jako deser. Koci pasztet z gorumeta faktycznie rzadko ale Chip dostaje. Gdzieś wyczytalam, że pies może jeść kocie ale nie na odwrót. To nie będę mu dawała. Ja mam bardziej problem z utrzymaniem kotów z dala od jego miski niż odwrotnie niestety.
-
[quote name='Beata&Poświata'][quote name='alina71'] A co do podziału to u mnie w domu jest nas dwoje a mamy dwa koty i psa. Hmmm[/quote] Hmmm, to ja was nie będę dzieliła, ale sama wyraźnie widzisz, że też się rachunki nie zgadzają :wink: :D .[/quote] Tylko w którą stronę by tu pójść? :D Może w tą co [b]Adda[/b] podpowiadała. To chyba brakuje nam jednego psa. :wink:
-
Bardzo mi się podoba [b]Beata[/b] twój nowy kot. Jest śliczny. Ja też jak [b]Adda[/b] wolę takie kolorki, że się tak wyrażę. Jest przesłodki. A kiedy zamieszka z wami? A co do podziału to u mnie w domu jest nas dwoje a mamy dwa koty i psa. Hmmm
-
Podcięłam go trochę bo tak męczył jojczeniem, że głowa bolała. Niestety wygląda to gorzej niż przed bo obcięłam górę bez łap i spodu. Przytnę trochę a jutro będę kończyła. On ma takie futro, że żadne maszynki do strzyżenia tego nie ucięły. :roll:
-
[b]Kacpru[/b] słodki ten śpiący kociaczek. [b]Beata[/b] jeszcze nic straconego z rudym bo jeszcze nie podjęta żadna decyzja. U nas też tak było, że wydawało się, że nic z tego bo cena a potem nagle jeden mail, że jest jedna tańsza (dziwne określenie wiem) i dama Aylin przyszła do nas. Trzymam kciuki byś znalazła to co chcesz. A z kocicami to chyba prawda, maaają humorki. :D
-
[quote name='Beata&Poświata']Zdjęcia zdjęciami, a teraz poproszę o [url=http://img163.exs.cx/img163/1208/baris20uu.jpg]popatrzenie na tę fotkę, ze szczególnym zwróceniem uwagi na malucha[/url] i wyrażenie swoich opinii. BARDZO WAŻNE!!!![/quote] Opinia - są piękne. Maluchy rozkoszne. Tylko brać. Ale maluch nie jest rudy a pamiętam, że chciałaś rudego. Ten też jest cudowny. Jakbym mnie było stać to bym miała jeszcze ze dwa koty.
-
Śliczna ta sunia. Ale by się Chip cieszył a on biedny nie ma się z kim bawić. A jakoś z suniami lepiej mu to wychodzi. Szkoda. Cudnie, że ma już domek. :)
-
To ja też poproszę o radę. Mój pies reaguje na szczotkę do czesania jak na wroga nr 1. W związku z tym ma trochę kołtunów :evil: . Na spacer wychodzi 3 razy dziennie po 15 minut. A tak spędza czas w mieszkaniu z kotami. ;) Planowałam dziś strzyżenie bo ma termin szczepienia i chciałam by przypominał trochę psa. Oto [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=20017]Chip[/url] Na dodatek na sierści na łapach wnosi do mieszkania piach i wodę. Czy to dobry pomysł na obcinanie dzis? Dodam, że robię to sama bo nie ma szans na strzyżenie u fryzjera.
-
[b]Agnes[/b] podpowiedz mi w takim razie inną dietę. Czym zastąpić mięso? Te paszteciki czy schmakosy to tylko dodatek, jeden dwa dziennie nie główne danie. Tak na dokładkę jak poje.
-
A ja muszę przyznać, że mój pies lepiej je odkąd mam koty. Nie wiem czy mniej marudzi czy boi się, że nic mu nie zostanie ;), ale właściwie zawsze zjada to co na misce jest. Zauważyłam też, że w tej chwili 3/4 jego jedzenia to pokarm suchy. Bardzo lubi royal canin i frolic mini a do tego różne przysmaki. Miseczkę z mokrym jedzeniem dostaje raz dziennie. Najczęściej jest to cezar, czasem jakiś koci pasztet a czasem ugotowany kurczak lub wołowina.
-
[quote name='Beata&Poświata']Mnie się też rudzielce podobają, ale jest ich stosunkowo niewiele. A jak już są to albo wyrośnięte, albo daleko :( .[/quote] A znalazłaś jakiegoś kociaka, którego tylko odległość czy inne kwestie powstrzymują od zabrania do domu?
-
Pewnie, że dwa lepiej się chowają. Kicia sama była smutna, chodziła po domu taka samotna. A teraz obie szaleją. Właśnie robią wyścigi z pokoju do pokoju, tylko tupot łapek słychać. My niestety jesteśmy sami więc te zwierzaki są dla nas jak dzieciaki. :) Gdybyśmy mieli dom, czy większe fundusze pewnie kiedyś coś by nam jeszcze przybyło. Na razie będzie to co jest. Co do wieku kota. Trudno mi powiedzieć. Neska przyszła do nas jak miała 10 tygodni i zadomowiła się od razu. Aylin miała 4 miesiące i jej nauka bycia z nami właściwie trwa do dziś. Czy miał na to wpływ wiek czy cechy charakteru trudno powiedzieć. [b]Beata trzymam kciuki by MC zamieszkał z wami. :)
-
Neska [img]http://www.album.com.pl/s45632KoLa/121592.jpg[/img] Aylin [img]http://www.album.com.pl/s45632KoLa/121591.jpg[/img] Raz się biją raz się przytulają [img]http://www.album.com.pl/s45632KoLa/121596.jpg[/img]
-
Witam :) Doskonale rozumiem [b]Beatę[/b] jak ja czegoś chcę to także teraz zaraz. Bo za tydzień czy za miesiąc już za późno. :D Nam zachciało się drugiego kota dość szybko chyba w styczniu coś zaczęliśmy przebąkiwać (a Nesca przyszła do nas w listopadzie). Na koniec stycznia ruszyła akcja internetowa (oglądanie stron, maile do hodowców) a chyba 9 lutego Aylin już była u nas. Problem pieniędzy to poważna przeszkoda. Nam udało się kupić kota nie na wystawy bo ma maleńką białą plamkę pod bródką. Dla mnie to żaden problem, na wystawy i tak bym nie jeździła. Ma rodowód, wszystkie papiery ale kosztowała połowę tego co normalnie. I tylko dzięki temu jest u nas bo nie wiem jakbym zdobyła inną kwotę. Stanęłam na głowie i w ciągu 3 dni załatwiłam pożyczkę w pracy. :oops: Nie żałujemy tej decyzji, choć Aylin to zupełnie inny charakter i dużo pracy ale bardzo się cieszę, że je mamy. Czasem tylko przeraża nas paragon ze sklepu zoologicznego. ;)
-
[b]MonikoP[/b] kiedy przynosiłam pierwszego kota do domu też się bałam jak to będzie ona a pies. Bałam się o nią, taka maleńka. Okazało się szybko, że bronić to ja muszę ale psa. Kicia kilka razy przyłożyła psu w nos i pies nauczył się, że zbytnia ciekawość nie popłaca. I w sumie to jego musieliśmy chronić przed jej pazurami. Pewnie, że nie było idealnie na początku ale na pewno nie było takiej wrogości byśmy się o nie bali. Kilka pierwszych nocy kicia spała zamknięta. Dziś nie kochają się tak ja na tej słodkiej fotce ale nie biją się, nie drapią. Każde żyje sobie. Wręcz kicia nieraz ociera się o psa ale ten jakoś nie łapie jej sygnałów do zabawy (jest wysterylizowana). Jak idziemy wieczorem z psem na spacer to ona czeka przed drzwiami i potem go obwąchuje. :)) Aha chciałam dodać, że mój pies wcześniej też ganiał koty śmietnikowe bo mój mądry teść go tak nauczył :evil: . Nie zrobił nic żadnemu ale latał za nimi jak opętany. No i przyszła kryska na matyska. Natomiast druga kicia to taka mała dama i ona się nadal troszkę boi psa. Właściwie nie jego jako jego ale hałasu, szczekania, biegania po panelach. Zauważyłam, że także metoda łapą w nos zadziałała i Chip nie jest już tak ciekawski by obwąchiwać kicię ze wszystkich stron. Nauczyły się siebie, oswoiły i jest dobrze. Mam nadzieję, że ktoś ci pomoże z psem i będziesz mogła mieć i psy i koty. :)
-
Ale przecudne te kociaki. Moja za to zrobiła krok naprzód w oswajaniu się z nami. Przychodzi co wieczór od kilku dni i wsuwa mi jogurt, który trzymam. Sama przychodzi na jedzenie. :) Strasznie powoleńku to wszystko trwa, ale to nic.
-
Ja z kilku wybrałam taki rodzaj drapaka jak mam i to był dobry wybór bo obie moje kotki uwielbiają spać w tych tubach co widać na zdjęciu. Ten duży też fajny. Myślę żeby coś im jeszcze sprezentować za jakiś czas. Co by się zbytnio nie nudziły i nie budzily mnie o 6 rano. ;)
-
Taki drapak jak ja mam kosztował 99zł na allegro, plus przesyłka. Z tym, że mi odbierał znajomy. Akurat mam dwa bo siostry kotka się nie przekonała do drapaka a ja potrzebowałam dwa dla obu dam. [img]http://foto.onet.pl/upload/37/39/_428769_n.jpg[/img]