Jump to content
Dogomania

hankag

Members
  • Posts

    1116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hankag

  1. państwo nie tyle nie chca biegac do weterynarza ...ale poprostu boja sie zeby to nie byla powazna choroba ...bo wlasnie co pochowali sunie po ugryzieniu kleszcza i bardzo to przezyli ...ale rozmawialam teraz rano z panem i panią ( akurat przyszla do Iwony do sklepu porozmawiac ) absolutnie nie mowią nie ...nawet pani powiedziala ze byloby dobrze zeby sunia mogła przyjechac do niej na dzialke (podala dokladny adres miedzy Wyszkowem chyba a Ostrowią ) dostawalaby zółtko ,mleko od krowy , pani mialaby dla niej duzo czasu (bedzie sama ) jak stwierdzila w jej stanie byloby to najlepsze ...ale jest problem z transportem ...osoba ktora by przywiozla sunie bylaby ugoszczona moglaby zanocowac , nawet posiedziec bo podobno jest tam pieknie ...takze moze ktos byłby chetny na chwile odsapniecia ;)
  2. musze dodac , ze sprawa wyjazdu do domku sie odwlekla z powodu tego iz okazalo sie ze Dosia z powodów alergicznych ...wyłysiala ...mam nadzieje ze dojdzie szybko do zdrowia i dojedzie szczesliwie do znalezionego dla niej domku .
  3. jeszcze wieczorem skontaktowałam sie z Truskawą ..bede do Niej dzwonić dzisiaj ok godz. 12 ...podam numer do tych ludzi i wszystko uzgodnią bezpośrednio . Bardzo sie ciesze ze udalo sie Dosi pomoc :loveu:
  4. Kurcze Konisia to cud ze on trafil do Waszego Kochanego Domku :loveu: ...i na pewno zdaje sobie z tego sprawe ;) Pozdrawiam Cała Wspaniała Rodzinkę
  5. Dosia bedzie teraz warszawianką tak jak ja z Grochowa ;) . Bedzie jezdzila z pańcią i pańciem na dzialke . Posłanko juz jest , kocyk i ...łozeczko na przytulanki :loveu:
  6. Pamietajcie o adresówce dla Dosi koniecznie ....strzezonego...itd ;) . Ja jestem zwolennikiem obowiązkowych adresówek ...o ile nieszcześć byloby mniej . Jutro skontaktuje sie z Tobą rano z pracy i wszystko opowiem zanim sie skontaktujesz z nimi
  7. Fizia podaj mi na PW swoj telefon chcialabym Ci wszystko przekazać . Ja podam Ci telefon do nowych wlaścicieli Dosi chcą wszystko dograc . Napisalam wszystko przed chwilą ...ale za dlugo i wszystko kurcze zniknęło :angryy: . ale zaspokoje Waszą ciekawość Starsze malzeństwo , bardzo kulturalne , sunie swoja podobną do Dosi musieli uspic z powodu kleszcza , dwa tygodnie dostawala kroplowki po dwie dziennie ...ale juz nie udało sie jej uratować . Bardzo to przezyli . Pani jedzie w piątek na dzialke , a pan ma jakąś wystawe ( jeszcze pracuje )
  8. Kostek a moze wydrukuj zdjecia i podaj Iwonie do sklepiku ;)
  9. wydrukuje dzisiaj Dosi zdjecie (szkoda ze mam czrno biala drukarke :placz: , bo ladniej wychodza psiny w kolorach ...w przypadku Dosi akurat moze nie bedzie az tak zle ;) ) i zaniose Iwonie do sklepiku ...moze domek ktory czeka na wlochata mala sunie okolu 1-2 lat ...sie w niej zakocha jak zobaczy :crazyeye:
  10. dzieki wielkie , ucalowania od Nelusi -łobuzicy :evil_lol: Jak na oko adresówki ....z tych nie do zgubienia ;) ?
  11. No i Nela wrócila wczoraj z dzialki po dwutygodniowym szaleństwie ....smuklutka ...boze ja tyle diet cud robilam i nic ...a to tylko trzeba bylo dawac za zającami , lisami i sarnami :evil_lol: . Pogubila oczywiscie wszystkie adresowki , obroza z napisanym adresem na odrocie zostala na Mazurach ...a tu gołe szelki ...a tamte zamowione jeszcze nie doszly :mad: . Mam nadzieje ze nic sie nie wydarzy ...
  12. to jak sie umawiamy ? a co z tym psem z Centralnego , czy zbierze sie pare osób ...sama nie dam rady ...nawet we dwie byłoby ciezko ..:placz:
  13. Romenko tak jak Ci chyba opowiadałam w szpitalu moja dobermanka nie lubiła dzieci i jak ja urodziłam swoje blizniaki lekarka na moje leki powiedziała zebym jak tylko przyjade połozyła na stole i pozwoliła Djerbie obwąchac , polizac nózki ....przemawiajac do niej np. jakie sliczne dzieci zobacz ...Djerba pomagała mi w wychowaniu dzieci do czwartego ich roku zycia ...mozna smiało powiedziec ze miała macierzyński razem ze mną ;) , gdy płakaly była pierwsza , na spacerze nikt nie mógl dojsc do wózka , wylizywała ich ( i jakos z tego powodu nie poumierały :evil_lol: ) ...a potem jak raczkowały jadły nieraz z jednej... psiowej miski , A takie krzyki z Twojej strony teraz na pewno Dianka odbierała jako krzywde robiona Tobie ...tylko nie bardzo wiedziała kto Ci ja robi ;) ...
  14. zobaczymy jak dojdą te zamówione jak sie bedą sprawowac ...jak tylko przyjda dam Ci znac :loveu:
  15. Chrupciu moze dzisiaj odebrałabym po pracy od Ciebie te plakaty bo Ty masz kolorowe na pewno i zawioze Iwonie do sklepu . Wychodze z pracy o godz. 15 i moglabym sie z Toba umówic ...
  16. w piatek wrocil Jurek na dzialke ...i Nelusia strasznie sie cieszyla ....chyba bylam troche zazdrosna ;) ...o Nelusie oczywiście :lol: ...w niedziele cala trojka ( Jurek Nela Misiek ) zegnaly mnie wsiadająca do samochodu znajomych z dzialek jadacego do warszawy .....do soboty ...bo w sobote jade z Bartkiem po Jurka i Nelusie wracają do domu , Jurek w poniedzialek do lekarza i mam nadzieje do pracy zarabiac ...kochane pieniązki ...bo strasznie kryzysowo sie porobilo ;) . A Nelusia na dluzszy pobyt dzialkowy zalapie sie z pania w sierpniu na urlopik :multi: . Tylko biedny misio bedzie sie teraz tulal u innych dzialkowiczów ...ale na pewno nie ma tak jak u nas ...spi w domku ( raz nawet spróbowal na wersalce - Jurek powiedzial ze chyba przesadza :evil_lol: ) , jedzonko , zabawy , spacery ... Najgorsza jest dla niego jesien -zima jest wtedy bardzo biedny :placz: ... ale moze uprosze gospodarza zeby go wpuszczal ..
  17. Nelcia oczywiscie zgubila obie adresowki...ale napisalam jej markerem dane na obrozy i ....ze nagroda w razie co czeka ;) . Murzyn 8 miesieczny rotweilerowaty i Szarik owczarkowato- niedziedziowy wymiziane :lol: . Bardziej spragnione pieszczot niz jedzenia ...szybko zjadal Szarik ...i miziaj mnie miziaj ...jeszcze ...prosze ....Murzyna karmilam łyzką bo nie mial czasu na jedzenie , tak mnie poniewieral w mizianiu ....ze wracalam jak murzyn od Murzyna :evil_lol: . Gospodarz tak jak obiecał :multi: umył go z tego cholernego oleju silnikowego , takze posypalam go przeciw pchlom ...wode mialy . Troche jednak zreformowalam tego cholernego gospodarza:evil_lol:
  18. oj było było ...jak otworzylam drzwi ...to Nelusia poprostu zglupiala z radochy...nie wiedziala co ma zrobic z radosci ...wiec mnie tak z niej ugryzla w reke ze mam sińca...ale trudno ...milość nieraz bywa bolesna ;) Misiek siedzial na tarasie ...ale z oslupienia ze zobaczyl pańcie nawet sie nie mogl ruszyć ...poprostu tego widoku sie nie spodziewał ...:evil_lol: .
  19. wieczorem wczoraj wrocilam i patrze....a tu nasza Fiszka w ogrodku ...bardzo sie ciesze ze Iwona przeznaczyla swoj wypatrzony nastepny domek wypatrzonej przeze mnie Fiszce ....Fiszko kochana mialas szczescie ze akurat twój watek przykuł mój wzrok ...badz szczesliwa :loveu: , a my dalej szukamy ....domkow ....jeszcze chyba jest jeden ale zaraz bede konsultowac z Iwoną co do wymagan ...bo juz mi sie przez te 4 dni mojej nieobecności wszystko poplatalo ....nawet na wyjezdzie w pociągu udalo mi sie zalatwic DT :multi: dla kociej rodziny znalezionej w ssypie :placz: Nie ma jak Dogomaniacka Rodzinka :loveu:
  20. Iwona znalazła suni juz domek z ogródkiem ,takze DT opusciła w umówionym terminie :loveu:
  21. jutro o godz. 7 rano jade pociągiem do Nelusi na podmianke Jurka , ktory przyjezdza do lekarza na kontrole ....dzieciaczyna nawet sie nie spodziewa ze pańcia otworzy drzwi domku koło poludnia ....ale bedzie radochy i całusow :loveu:
  22. no Nelusia to trudno powiedziec ze szaleje , ona poprostu szaaaaaaaaleje ;)
  23. od jutra 4 dni nie ma mnie przy komputerze ....telefon do Iwony ma Agnieszka ...takze wszystko juz z nią dogrywajcie ...jak tylko wróce szybciutko wpadne na wątek .....moze Fiszka bedzie sie juz opalać w ogródku ;) ....pogoda ma sie poprawic chyba od niedzieli ...:loveu:
×
×
  • Create New...