Jump to content
Dogomania

Canis_lupus_husky

Members
  • Posts

    198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Canis_lupus_husky

  1. Aaaaa czyli to są jednak basenji :D hmm... no to co wtedy z tzw. chartami faraona? :hmmmm: Pozdro i szczęśliwego 2005! :D
  2. ....To wilczaste... http://www.huskycolors.com/sable.html#Badger http://www.huskycolors.com/wolf.html http://www.huskycolors.com/shadow.html http://www.huskycolors.com/willie.html ...a to wilczaste i czarne podpalane... http://www.huskycolors.com/luna.html Mam też zdjecie ze stronki Manu... To (chyba) husky, w dodatku wygląda jak wilk, normalnie ideał... http://img68.exs.cx/img68/1575/pict00037bd.jpg http://img112.exs.cx/img112/2034/pict00193hg.jpg http://img128.exs.cx/img128/2126/pict00213nb.jpg I pies (na pewno zaprzęgowiec, chociaż raczej nie husky) http://img98.exs.cx/img98/8743/PICT163.jpg (może i to nei SH, ale na pewno huskie ladnie by wyglądały w takim umaszczeniu ;) http://sweb.cz/harcovsky_les/obsah/breed/puppy-b.htm Eeee... Mogę wiedzieć który to jest ten ojciec? :D ale tak czy siak ładne sa tamte psy. Pozdr.
  3. Ma trochę inną głowę, to prawda... Ale taki np. dingo ma ok. 50cm wzrostu, czyli niewiele więcej, a jest jedna z najstarszych, o ile nie najstarsz.ą rasą psa domowego, i ma w sobie naprawdę dużo z wilka indyjskiego od którego zapewne się wywodzi... A basenji przypomina dingo, i wlaściwie wygląda trochę jak charty faraona (widzialam na zdjęciu plaskorzeźby egipskiej). A tak offowo-to prawda ze baski jodlują? :) Czyli już wiem, jak to z tymi ogonami ;) PS. Skąd masz zdjęcia tego psiaka? Jest śliczny... Pozdr.
  4. Mój Artas (SH) nie ma rodowodu, ale jak husky wygląda. Jego rodziice też wyglądali jak husky, ale na 100% nie mogę powiedzieć ze to jest czysty SH... Co do wyglądu-ma wady, glownie nieco za duze uszy, ale poza tym jest zgodny ze wzorcem, chociaż rożni się od haszczego ideału. (mimo wszytsko to najpiękniejszy pies na świecie :D ) charakter ma typowo haszczy, poza: "Od dorosłego psa należy oczekiwać pewnej powściągliwości i godności. Jego inteligencja..." co prawda Arti nie jets jeszcze dorodly, ma 9 m-cy, ale godność i powściągliwość to cechy skrajnie odległe od mojego psiaka :D natomiast inteligencja... :roll: może i Art jest na swój sposób madrym pieskiem ale nie widać tego po nim :roll: (błagam, tylko nie mówcie mu tego bo będzie mial kompleksy). A tak w ogole to ciekawa jestem czy jest w M-ku jakiś haszczak z papierami... Malamuty są conajmniej 3 (te 3 widzialam na oczy, jeden mieszka na mojej ulicy, dam głowę ze to AM) też nie jestem pewna czy mają rodowody... chcialabym zo0baczyć fotki tego psiaka... Na pewno jest piękna, ale ważniejsze zeby byla zdrowa. (zdrowie i odpowiednia psychika są najważneijsze) A zresztą psiak nie musi byc idealny, nawet nie musi być rasowy zeby był kochany... Pozdr.
  5. No ma w sobie coś z wilka (ale jestem uparcicuh :D ) do dingo też jest podobny, chociaż może nie az tak bardzo jak caanan dog... hmm, ale dlaczego większość pierwotnych pochodzących z rożnych reionów ma tą samą cechę? :hmmmm: Pozdroofki
  6. Yeeeah a myślałam ze najbliżej mieszkający Dogomaniacy są z Trójmiasta :D Żulawy rlz!!!!!!!! :D:D:D Pozdrowinko! :D
  7. Dlaczego prawie wszytskie (o ile nie wsyztskie) rasy psówpierwotnych mają w mniejzym lub większym stopniu zakręcone ogony? Przecież np. basenji czy kaanan dog wywodzą się od wilków stepowych, szpice europejskie od wilka europejskiego, a szpice północne od wilków arktycznych... Jeśli te rasy mają tak rożne pochodzenie to dlazego wszytskie mają tą wspólną cechę? Pytanie to bardzo mnie ciekawi... Pozdr.
  8. "psy pierwotne" czyli cala grupoa FCI doktórej zlaiczają się tez szpice, oznacza psa, który ma wiele dzikich instynktów i zachowań. Takie psy nie zmieniły się od tysięcy lat, i poza wolfdogami są najbardziej zbliżone do wilków... Pozdr.
  9. Mnie u Artasa bardzo wkurza "wyjście smoka"-jak wychodzę z nim na spacer to on zrywa się do galopu (jak byl lód to kilka razy się wywaliłam) dopiero po chwili (2, 3 min) uspokaja się i idzie "normalnie". Samo w sobie ciagnięcie az tak nie przeszkadza jak to "wyjście smoka"... Artasowi zdarza się też często gryźć rożne rzeczy, pogryzł już: -moje budy -moje kapcie -babci kapcie -ciotki buty (a drogie byly!) -moją kurtkę -swoją smycz -swoją drugą smycz (niech tylko druga sprobuje to go ogolę na łyso) -swoje szelki -materac brata Czyli naprawdę długa lista szkód... Ucieka, kiedy moja babcia nie zamknie drzwi (i furtki też, ale nawet gdy furtka jest zamknieta potrafi uciec), ciagnie do psow, rzuca ise na ludzi (z lapami, nie z zębami-skacze an nich), jest zarloczny, zjadł raz 10 kotletow (NIELEGALNIE!!!) poza tym żadnych poważnych kłopotow nie sprawia. :fadein: Pozdr.
  10. No mam nadzieję ze umie :D Jak z nim biegalam (to byl malutki, 2-4 m-ce) nie dosć, ze gryzl smycz, to jeszcze biegl slalomem. Teraz to zresztą bym nie wyrobila, nie nadażam przebierać moimi krótkimi tlustymi nózkami :lol: ale na rowerze to co innego, tylko znowu trochę się boje ze mnie wywróci (tym bardzije ze soattnio jechalam na rowerze jakieś 2 lata temu) ale mam nadzieję ze będzie dobrze :) trzymajcie kciuki 8) Pozrdo!
  11. Pytanie glownie dla wlaścicieli haszczakow z niebieskimi oczami... Mój Artas ma niebieskie oczy, i świecą mu się na czerwono (hehe ale on wtedy diabelsko wygląda, normalnie nie wiadomo czy to pies, czy to pies ;) ) dwom innym psom ktore znam (brązowookie kundelki) oczy świecą się na żoltozielonyu (noo... żarowiasty! ;) ) kolor. Czy waszym niebieskookim psom tez oczy się na czerwono świecą cyz tylko mój jest takie diablę wcielone? Pozdr. :)
  12. Ja od marca będę jeżdzić z Artasem na rowerze... Na pewno będę z nim jeżdzić w lesie czy na polu. Musimy sobie mięśnie wyrobić ;) tylko mam pewne obawy-czy Art nie będzie wchodził pod kola? Albo i nawet może mnie przewrócić... Do tych co jeżdzą z psiakami na rowerach-jak to było za peirwszym razem, jak naucyzć psa ładnie biec koło roweru? Pozdr.
  13. A tu mam kilka fotek. Musze powiedzieć ze to naprawdę piękne psy... http://www.huskyhenry.de/images/bluebell5.jpg Co do niektórych, tak bardoz przypominjają husky ze nawet nie wiem czy to na pewno mackenzie... Ale sa chyba zbyt duże jak na haszczaki. Pozdr.
  14. Np. ladne są te: http://www.alaskankleekai.com/Some%20of%20our%20favorite%20photographs.htm Wyglądają jak miniaturowe husky... Ale wiele z nich to naprawdę haszcze ratlerki. Czysta sarenka, zamaist wilczka: W gruncie rzeczy te "haszcze" są naprawdę niezłe. Ale te "sarnie" są okropne... :roll: I tak mam nadzieję że się wyrobią. Pozdro!
  15. Niektore z nich są całkiem udane, ale większosc jak na mnie wygląda jak krzyzówka husky z sarenką :roll: to nie to samo co np. collie i sheltie... Ale AKK może się z czasem wyrobią. Tylko zeby nie te wypukłe czólka i wyłupiaste oczy, to nawet, nawet... Chociaż nie, chyba się wyrobią. I-jako małe pieksi-mogą zdobyc uznanie i uratowac "prawdziwe" husky przed zgubną modą, kto wie, kto wie... :roll: Pozdr.
  16. Mackienzie nie są zarejestrowane przez FCI, w Polsce ich raczej nie ma... Tu są linki to tmeatow o mackienzie river husky, alaskan klee-kai itp. http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=7616&highlight=mackenzie http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=16606&highlight=mackenzie Pozdr.
  17. Dzięki Sheep :D Jesli to więc są na stówę sobaki jezdowyje, to właściwie są bardzo zbliżone do łajek... :) Pozdr.
  18. Slyszalam, ze alaskan husky to krzyżówka huskich z chartami. Niedawno dowiedzialam się, że to jednak greystery są krzyżowkami huskich i chartow, bardzo szybkimi i smukłymi. Więc jakie są tak naprawdę AH? Pozdr.
  19. A u mnie za oknem tyle śniegu, co kot naplakal :/ (a'propos kota-już moja Tequila jest bardziej zasnieżona) tak czy siak trochę tej bieli jest. Ale Artas już się przyzwyczail do śniegu i trochę sobie zlewa... dzisiaj rano wyszlam z podworka i ujrzalam to AnTu-boski ten widoczek... :D ja taki miewam, ale jak jest więcej śniegu, wtedy calą skarpe i samrozony Nogat widać, niestety tej zimy jeszcze tak nie było :roll: Pozdro!
  20. Moja mama tez śpi z Artem w łozxku <lol2> a że loże szerokie,l to mieszczą się obydwoje... :D Pozdro!
  21. Wow, fajna stronka! I ma forum :D coś, czego dlugo szukałam... Forum o zaprzęgowcach :) dzięki za tego linka :D Pozdro!
  22. No, mój pies też kocha naturę, ale jest zbyt żarloczny żeby przepuścić okazję zjedzenia czegoś :lol: czasem nawet muszę 2,3 razy wołać na niego, kiedy coś kiopie albo grzebie w blocie, ale zawsze przybiega. Tylko jak zobaczy zwierzaka to nie chce... Przy okazji warto dodać że mam dwie komendy: "chodź!" nie żeby pies przyszedl do mnie, ale szedl ze mną, z reguly działa pobiegnięcie w drugą stronę, oraz "smycz!" pies wtedy przybiega do mnie, zapinam go na smyczy, i wtedy dostaje coś do jedzenia. Metoda naprawdę skuteczna... Na początku chodzilam z kielbasą, teraz chodzę z kosteczkami karmy albo mięsnymi kawałkami z karmy "chappi" (ale reklama ;) ) nawet nie muszę nic mieć, zeby przyszedl-ale ostrożność nie zawadzi ;) Pozdro!
  23. nie tylko nie można każdego husky, ale też każdego psa. Ale jak się dzien w dzien chodzi na spacer z czymś do jedzenia (niekoniecznie kielbasą-wystarczy nawet kostka karmy) to pies da się skusić... A po kiego grzyba ci ciągnięcie? :lol: mój jest puszczany a i tak ciągnie, i to calkiem mocno :lol:Pozdro!
  24. Śnieg, śnieg i po śniegu. Artiemu trochę żal, ja się wkurzma ze jest deszcz, ale już nawet chlapy nie ma. Tak czy siak-psiak sie w błocie popluska, ale w śniegu mu do twarzy bardziej niż w błocie :D
  25. Mój pies nie jest wytresowany, ale umie przychodzić na zawolanie. I przychodzi. I to niekoniecznie wiek ma znaczenie... Mma dokładnie tyle samo lat co Sheep (13) a wydaje mi się, ze i w wieku 11-12 lat radzilabym sobie z psem tak samo dobrze. Najważniejsza jest postawa i umiejętność oceniania psychiki psa. Dodatkowo ważne, żeby pies lubil swojego wlaściciela. Bo w tym przypadku ja jestem właścicielką. A pies nie próbuje mnie zdominować, jest mi posłuszny. Jedynym problemem jest jego ciągnięcie, kiedy zobaczy psa czy kota muszę się mocno zaprzeć nogami. Ale nie ciągnie na tyle silnie, żebym go nie uradziła. A teraz sedno sprawy. O husky powszechnie mowi się że uciekają, że są nieposłuszne, niezależne i mają bardzo silny instynkt ucieczki. Ale przecież to nie jest kosmita, to jest pies. A każdego psa można czegoś nauczyć, na przykład-jak słusznie zauważyla Takatuka-psy zaprzęgowe uczą się koment typu "prawo", "lewo", "stój" itp. więc dlaczego nie miałyby się nie nauczyć przychodzenia na smycz? Na pewnym foru ktoś określil ze husky nie uciekają, tylko biegną za zwierzyną. Bo to prawda, jak ucieknie za zającem to może już nie wrócić. Ale są miejsca gdzie nie ma zwierzyny tego typu. I gdzie psa można puszczać luzem. Przecież taki husky jest stworzony do biegu, a nie znam ludzi, którzy mogliby poszczycić się tak świetną formą, że biegliby te kilka kilosów szybkim biegiem z psem. Jeszcze rower ujdzie, bo dla psa to jak bieg w zaprzęgu. Ale kiedy się z psem nie jeździ na rowerze ani też nie spuszcza-ani nie robi tych dwóch czynności na raz-wtedy brakuje mu ruchu. Pierwotnie zaprzęgowce pokonywały dziesiątki kilometrow biegiem, ciągnąc sanie po śniegu-więc nie są przystosowane do chodzenia sobie spacerkiem na smyczy. Mówię tu glównie o "zwykłej" smyczy. Inna rzecz jest z długą. Na 10-metrowej smyczy pies trochę pohasa, a jak w dodatku ciągnie rower to jest całkiem bjutiful. Co jednak nie zmienia faktu że także huskiego można spuszczać luzem w odpowiednich miejsach... Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...